# Aelred z Rievaulx i duchowa przyjaźń

> Aelred, cysterski opat z Rievaulx w Yorkshire, przekształcił cycerońską etykę przyjaźni w chrześcijańską drogę ku Bogu, w której więź dwojga ludzi, zaczęta, prowadzona i dopełniona w Chrystusie, staje się przedsmakiem wspólnoty, jaką Bóg sam jest i do jakiej zaprasza.

Dział: Mistyka chrześcijańska
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/aelred-z-rievaulx-i-duchowa-przyjazn

## Od dworu szkockiego do doliny Rye

Aelred urodził się w 1110 roku w Hexham w Northumbrii, w rodzinie, w której urząd kapłański przechodził z ojca na syna, co w Anglii przed reformą gregoriańską nie było rzadkością. Jego ojciec Eilaf był kapłanem związanym z kościołem w Hexham. Jako młody człowiek Aelred trafił na dwór króla Szkocji Dawida I, gdzie wychowywał się razem z synem króla i zajmował stanowisko zarządcy dworu. Mógł zrobić świecką karierę, ale w 1134 roku, podczas podróży służbowej do Yorkshire, odwiedził niedawno założone opactwo cystersów w Rievaulx i postanowił zostać w nim na zawsze.

W klasztorze szybko zdobył uznanie. Był mistrzem nowicjuszy, w 1142 roku pojechał w sprawach zakonu do Rzymu, w 1143 roku został pierwszym opatem nowo założonego klasztoru w Revesby w Lincolnshire, a w 1147 roku powrócił do Rievaulx jako opat. Kierował opactwem przez dwadzieścia lat, aż do śmierci w 1167 roku, w czasie, gdy stało się ono jednym z największych klasztorów w Anglii. Mimo przewlekłej choroby, która w ostatnich latach przykuwała go do łóżka, podróżował, uczestniczył w sprawach kościelnych i politycznych, był doradcą królów i biskupów.

Najważniejszym źródłem do poznania jego życia jest *Vita Aelredi*, napisana po jego śmierci przez Waltera Daniela, mnicha z Rievaulx, który znał go osobiście przez wiele lat. Walter przedstawia Aelreda jako człowieka niezwykle łagodnego, cierpliwego wobec słabości innych, przyjmującego do wspólnoty także tych, których gdzie indziej odrzucono. Biografia ta wzbudziła sprzeciw niektórych czytelników, którzy zarzucali autorowi przesadę, i Walter musiał bronić jej w osobnym liście. Mimo hagiograficznego charakteru pozostaje cennym świadectwem tego, jak Aelred był postrzegany przez najbliższych.

## Zwierciadło miłości

Pierwszym większym dziełem Aelreda jest *Speculum caritatis*, *Zwierciadło miłości*, napisane około 1142 roku, kiedy był jeszcze mistrzem nowicjuszy. Powstało na wyraźne polecenie Bernarda z Clairvaux, którego list stanowi przedmowę do traktatu. Bernard, jak wynika z tego listu, znał skromność młodego mnicha i przewidywał, że będzie się wymawiał brakiem umiejętności, dlatego zobowiązał go do napisania tekstu w duchu posłuszeństwa.

Traktat jest obszerną refleksją nad miłością jako istotą życia chrześcijańskiego. Aelred rozróżnia w nim miłość właściwą, skierowaną ku Bogu, i miłość wypaczoną, która zamiast ku Bogu kieruje się ku rzeczom, przyjemnościom lub samemu sobie. Opisuje, jak ta pierwsza wyzwala człowieka, a druga go zniewala, i jak życie monastyczne, ze swoją dyscypliną, ma pomóc w nawróceniu miłości. Szczególnie poruszający jest fragment, w którym Aelred opłakuje śmierć przyjaciela, mnicha imieniem Szymon. Ten osobisty lament, wpleciony w traktat teologiczny, zapowiada temat, który stanie się osią jego najsłynniejszego dzieła: przyjaźń jako miejsce, w którym miłość Boża staje się konkretna.

Ta sama wrażliwość przenika krótsze pisma opata. W *De Iesu puero duodenni* rozważa ewangeliczną scenę dwunastoletniego Jezusa w świątyni, czytając ją na trzech poziomach: historycznym, alegorycznym i moralnym. W regule dla pustelnic, *De institutione inclusarum*, napisanej dla własnej siostry, łączy praktyczne wskazówki dotyczące życia w zamknięciu z obszernymi medytacjami nad życiem Chrystusa, w których czytelniczka ma sama wejść w opisywane sceny. Pisał też dzieła historyczne i hagiograficzne, w tym genealogię królów angielskich i żywot Edwarda Wyznawcy.

## Cyceron w klasztorze

Traktat *De spiritali amicitia*, *O przyjaźni duchowej*, powstał w ostatnich latach życia Aelreda, prawdopodobnie w latach sześćdziesiątych XII wieku. Ma formę dialogu w trzech księgach. W pierwszej Aelred rozmawia z mnichem Iwonem, w drugiej i trzeciej z Walterem i Gracjanem. Ta forma nie jest przypadkowa: przyjaźń jest tematem, o którym najlepiej mówić w rozmowie przyjaciół.

Aelred zaczyna od wyznania, które daje klucz do całego dzieła. W młodości, pisze, czytał Cycerona *O przyjaźni* i był zachwycony jego mądrością. Później, kiedy nawrócił się i zaczął czytać Pismo, słodycz Cycerona straciła dla niego smak, bo brakowało w niej imienia Chrystusa. Postanowił więc napisać traktat, który połączyłby mądrość klasycznej etyki przyjaźni z prawdą Ewangelii. Pierwsza księga dialogu w wielu miejscach dosłownie przejmuje definicje Cycerona, na przykład tę, że przyjaźń jest zgodą w sprawach boskich i ludzkich, połączoną z życzliwością i miłością. Aelred dodaje jednak, że prawdziwa zgoda w sprawach boskich jest możliwa tylko w Chrystusie.

Z tej perspektywy Aelred rozróżnia trzy rodzaje przyjaźni. Przyjaźń cielesna rodzi się ze wspólnoty występków i przyjemności. Przyjaźń światowa opiera się na nadziei korzyści. Tylko przyjaźń duchowa, oparta na podobieństwie życia, obyczajów i dążeń, zasługuje na to miano w pełnym sensie. Jest ona wolna od wyrachowania, szuka dobra przyjaciela, a nie własnego interesu, i jest trwała, bo zakorzeniona w tym, co wieczne.

## Bóg, który jest przyjaźnią

Najsłynniejszy fragment dialogu dotyczy relacji między przyjaźnią a Bogiem. Iwo pyta Aelreda, czy można powiedzieć o przyjaźni to, co apostoł Jan powiedział o miłości: że Bóg jest przyjaźnią. Aelred odpowiada ostrożnie. Takie sformułowanie, mówi, jest niezwykłe i nie ma oparcia w Piśmie. Nie waha się jednak przypisać przyjaźni tego, co następuje w liście Jana o miłości: kto trwa w przyjaźni, trwa w Bogu, a Bóg w nim.

Ten fragment bywa streszczany jako twierdzenie, że „Bóg jest przyjaźnią”, i w takiej formie często przypisuje się go Aelredowi. Warto jednak zauważyć, jak precyzyjnie jest sformułowany. Aelred nie ogłasza nowej definicji Boga, lecz pokazuje, że duchowa przyjaźń jest formą tej miłości, którą jest Bóg, i że kto w niej trwa, ma udział w życiu Bożym. Ostrożność tej wypowiedzi nie osłabia jej śmiałości: przyjaźń, która w tradycji monastycznej bywała traktowana podejrzliwie jako zagrożenie dla wspólnoty, staje się tu drogą zjednoczenia z Bogiem.

Aelred rozwija tę myśl w obrazie, który otwiera dialog. „Oto jesteśmy, ty i ja – mówi do Iwona – i mam nadzieję, że Chrystus jest trzecim pośród nas”. Przyjaźń duchowa jest zawsze trójstronna: dwóch przyjaciół i Chrystus między nimi. To On jest jej źródłem, drogą i celem. Przyjaźń zaczyna się w Chrystusie, postępuje przez Chrystusa i dopełnia się w Chrystusie. W ten sposób więź między ludźmi nie konkuruje z miłością Boga, lecz staje się jej szkołą.

## Pocałunek i stopnie przyjaźni

W drugiej i trzeciej księdze Aelred przechodzi do bardziej praktycznych zagadnień. Opisuje, jak wybierać przyjaciół, jak ich wypróbowywać, jak przyjmować do przyjaźni i jak ją pielęgnować. Wylicza cechy, które powinien mieć przyjaciel: wierność, roztropność, łagodność i cierpliwość. Przestrzega przed ludźmi skłonnymi do gniewu, niestałymi, podejrzliwymi i gadatliwymi. Zastanawia się także, czy i kiedy przyjaźń może zostać zerwana, i radzi, by nawet wtedy nie zamieniała się we wrogość, lecz wygasała stopniowo.

Całą tę drogę Aelred ujmuje w czterech stopniach, przez które przyjaźń musi przejść, zanim stanie się trwała. Najpierw jest wybór, w którym rozważnie ocenia się, czy dany człowiek nadaje się na przyjaciela. Potem przychodzi próba, czas, w którym sprawdza się jego wierność, intencje, dyskrecję i cierpliwość. Trzecim stopniem jest przyjęcie, gdy temu, kto przeszedł próbę, otwiera się serce i powierza sekrety. Ostatni stopień to sama przyjaźń w pełni, owa doskonała zgoda w sprawach boskich i ludzkich, o której mówił Cyceron. Ta kolejność jest wyrazem realizmu: Aelred wie, że pochopnie zawarta przyjaźń łatwo przemienia się w rozczarowanie, a nawet w źródło grzechu.

W tym kontekście pojawia się obraz pocałunku, zaczerpnięty z biblijnej *Pieśni nad Pieśniami*, ale zinterpretowany na nowo. Aelred rozróżnia pocałunek cielesny, wyrażający więź między ludźmi, pocałunek duchowy, będący zjednoczeniem dusz w przyjaźni, i pocałunek intelektualny, który jest zjednoczeniem duszy z Bogiem. Pocałunek duchowy przygotowuje do intelektualnego: kto doświadczył prawdziwej przyjaźni z człowiekiem, ten jest w stanie zrozumieć, czym jest przyjaźń z Bogiem.

Ostatnia księga kończy się wizją, w której przyjaźń ludzka zostaje włączona w przyjaźń wieczną. Aelred opisuje swoje doświadczenie przechadzania się po klasztorze, w którym widzi braci, i zauważa, że w ich gronie nie ma nikogo, kogo by nie kochał i przez kogo nie byłby kochany. Ta radość jest przedsmakiem nieba, gdzie przyjaźń, dziś ograniczona do niewielu, obejmie wszystkich, a Bóg będzie wszystkim we wszystkich.

## Spory o interpretację

Myśl Aelreda budziła w czasach nowożytnych różne interpretacje. W XX wieku zaczęto zwracać uwagę na emocjonalną intensywność jego pism, zwłaszcza fragmentów dotyczących przyjaciół z młodości i lamentu po zmarłym Szymonie. Historyk John Boswell w głośnej książce z 1980 roku przedstawiał Aelreda jako postać, w której życiu i twórczości można dostrzec homoerotyczne uczucia, a Brian Patrick McGuire w biografii *Brother and Lover* starał się zrozumieć jego osobowość z uwzględnieniem tej wrażliwości. Inni badacze krytykowali takie odczytania jako anachroniczne, wskazując, że język czułej przyjaźni był w średniowiecznej kulturze monastycznej powszechny i nie należy go przenosić na współczesne kategorie.

Niezależnie od rozstrzygnięć tych sporów, które dotyczą bardziej psychologii niż teologii, najważniejsze pozostaje to, co Aelred zrobił z doświadczeniem przyjaźni. Nie odrzucił go jako pokusy ani nie zredukował do moralnego obowiązku, lecz uczynił z niego drogę ku Bogu. W tradycji monastycznej, która często nieufnie traktowała szczególne więzi między mnichami, było to stanowisko odważne.

Aelred pozostał przez wieki mniej znany niż Bernard czy Wilhelm z Saint-Thierry, ale jego traktat o przyjaźni należy do tych dzieł średniowiecza, które współczesny czytelnik może czytać bez dystansu historycznego. Pytania, które stawia, o wierność, o zaufanie, o granice przyjaźni i o jej związek z miłością Boga, nie straciły aktualności. A jego odpowiedź – że prawdziwa przyjaźń jest miejscem, w którym Bóg staje się obecny między ludźmi – pozostaje jedną z najpiękniejszych intuicji chrześcijańskiej mistyki.
