# Alkabicjusz i uniwersytecki elementarz astrologii

> Introductorium al-Kabisiego, napisane w X wieku w Aleppo i przełożone na łacinę przez Jana z Sewilli, stało się na trzy stulecia standardowym podręcznikiem astrologii na uniwersytetach europejskich, a jego słownictwo, porządek wykładu i definicje ukształtowały język łacińskiej sztuki sądów gwiezdnych.

Dział: Astrologia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/alkabicjusz-i-uniwersytecki-elementarz-astrologii

## Astrolog z dworu Sajf ad-Dawli

Abu as-Sakr Abd al-Aziz al-Kabisi, znany łacinnikom jako Alchabitius lub Alcabitius, działał w połowie X wieku na dworze Sajf ad-Dawli, hamdanidzkiego władcy Aleppo, słynącego z mecenatu nad poetami i uczonymi. Al-Kabisi był matematykiem i astronomem, autorem traktatów o odległościach planet i o rachunku, ale do historii przeszedł przede wszystkim jako twórca krótkiego wprowadzenia do astrologii sądowej, dedykowanego swemu protektorowi. Arabski tytuł dzieła mówi właśnie o „wprowadzeniu do sztuki sądów gwiezdnych” i dobrze oddaje jego charakter: nie była to encyklopedia, lecz elementarz.

Pisząc swoje wprowadzenie, al-Kabisi miał już za sobą ponad dwa stulecia astrologii w języku arabskim. Korzystał z dzieł Abu Maszara, Maszaallaha, al-Kindiego i tłumaczeń z greki, pahlawi i sanskrytu. Jego zadanie polegało nie na wymyślaniu nowej doktryny, lecz na zwięzłym uporządkowaniu podstawowych pojęć, tak aby uczeń mógł przejść do lektury dzieł bardziej złożonych. W tym leżała siła książki. Była krótka, jasna i systematyczna, a zarazem wystarczająco bogata, by służyć jako pomoc przy praktyce.

Sam autor zaznacza we wstępie, że jego książka ma objaśnić to, co potrzebne początkującym, i że pomija zagadnienia rachunkowe, dla których odsyła do tablic i podręczników astronomii. Ta świadoma decyzja ułatwiła późniejsze funkcjonowanie dzieła w programach uniwersyteckich, w których astronomię matematyczną i astrologię interpretacyjną wykładano jako odrębne, choć powiązane etapy.

## Pięć części jednej nauki

*Introductorium* dzieli się na pięć części, nazywanych w łacińskim przekładzie *differentiae*. Pierwsza dotyczy znaków zodiaku: ich natur, podziałów na męskie i żeńskie, ruchome, stałe i podwójne, przyporządkowania do żywiołów i stron świata, a także dzielenia znaków na mniejsze odcinki, takie jak granice, czyli *termini*, i oblicza, czyli *facies*. Wykład obejmuje też domicylia planet, ich wywyższenia i upadki oraz tak zwane władztwa trójkątów, czyli zarząd poszczególnych planet nad grupami znaków o tym samym żywiole w dzień i w nocy.

Druga część opisuje natury siedmiu planet oraz rzeczy, które każda z nich oznacza: wiek życia, części ciała, rodzaje ludzi, zawody, kraje, barwy, smaki i metale. To w niej najwyraźniej widać, że astrologia była także systemem klasyfikacji świata, w którym każda rzecz podksiężycowa należała do jakiejś planety. Trzecia część zajmuje się stanami planet, czyli tym, co dzieje się z planetą w zależności od jej położenia względem Słońca, prędkości ruchu, kierunku i miejsca w horoskopie: planeta może być spalona, pod promieniami, wschodnia lub zachodnia, prosta lub wsteczna.

Czwarta część objaśnia słownictwo relacji między planetami, a więc zbliżanie się i oddalanie, przyjęcie, przekazanie światła, zbieranie światła, przeszkodę i wiele innych terminów, za pomocą których astrolog opisywał sytuacje w horoskopie. Piąta część poświęcona jest losom, czyli punktom obliczanym z odległości między dwoma ciałami niebieskimi lub punktami horoskopu, odmierzonej od ascendentu. Najbardziej znanym z nich jest los szczęścia, *pars fortunae*, ale al-Kabisi wylicza ich wiele, przypisując każdy innej dziedzinie życia.

Taka struktura dawała uczniowi kompletny słownik do odczytywania horoskopu. Po lekturze *Introductorium* można było zrozumieć, co znaczy, że planeta stoi w swoim domu, że jest spalona, że przyjmuje inną planetę albo że los przypada na określony znak. Książka nie uczyła, jak z tych elementów złożyć pełną interpretację nativitas czy prognozy rocznej, ale bez niej nie dało się czytać dzieł, które tego uczyły.

Dla wykładowcy taki podręcznik miał jeszcze jedną zaletę: dawał się łatwo rozłożyć na lekcje. Każda definicja stanowiła osobną jednostkę, którą można było przeczytać, objaśnić i zilustrować przykładem z bieżącego układu nieba. Marginesy wielu rękopisów wypełniają tabelki i schematy, w których uczniowie zestawiali władztwa planet nad znakami, granice i oblicza, a także proste figury horoskopu z dwunastoma domami. Elementarz był więc tekstem do pamięciowego opanowania, podobnie jak gramatyka łacińska, którą student poznawał wcześniej. Porównanie to nie jest przypadkowe, bo dawni czytelnicy sami traktowali Alkabicjusza jako gramatykę nieba, uczącą reguł, bez których żadne zdanie astrologiczne nie mogło zostać poprawnie zbudowane.

Warto też zauważyć, czego w elementarzu brakuje. Al-Kabisi nie podejmuje dyskusji filozoficznej o przyczynowości gwiazd ani o granicach ludzkiej wolności, nie broni astrologii przed krytykami i nie rozważa jej zgodności z religią. Te kwestie pozostawiał innym autorom. Dzięki temu jego tekst był w środowisku chrześcijańskim stosunkowo bezpieczny: opisywał technikę, nie wiążąc czytelnika z żadną kontrowersyjną tezą o konieczności zdarzeń.

## Jan z Sewilli i narodziny łacińskiego słownika

Łaciński przekład *Introductorium* sporządził w XII wieku Jan z Sewilli, jeden z najpłodniejszych tłumaczy działających na Półwyspie Iberyjskim, któremu przypisuje się także przekłady dzieł Abu Maszara, al-Farghaniego i Maszaallaha. Wokół jego osoby narosło wiele problemów identyfikacyjnych, ponieważ pod podobnymi imionami występuje w źródłach kilku tłumaczy tego okresu. Niezależnie od tych wątpliwości jego wersja Alkabicjusza stała się tekstem kanonicznym i była kopiowana w setkach rękopisów.

Przekład ten miał ogromny wpływ na ukształtowanie łacińskiej terminologii astrologicznej. Tłumacz musiał znaleźć odpowiedniki dla dziesiątek arabskich terminów technicznych, z których wiele nie miało wcześniej łacińskiego wyrazu. Czasem tworzył kalki, czasem posługiwał się słowami istniejącymi, nadając im nowe znaczenie, a czasem po prostu transliterował arabski wyraz. W tym ostatnim trybie do łaciny weszły takie słowa jak *alcocoden* czy *hyleg*, oznaczające planetę wyznaczającą długość życia i punkt, od którego się ją liczy, a także liczne nazwy gwiazd.

Wyrazy takie jak *receptio*, *combustio*, *translatio luminis* czy *collectio luminis* zyskały w tej tradycji ścisłe, techniczne znaczenie, które utrzymało się przez całe średniowiecze i wczesną nowożytność. Gdy astrolog XV-wieczny pisał, że planeta jest *sub radiis* albo że dwie planety są w *receptione*, posługiwał się językiem ustalonym w znacznej mierze przez przekład Alkabicjusza. Elementarz al-Kabisiego był więc nie tylko podręcznikiem doktryny, ale także słownikiem, z którego korzystali kolejni autorzy, nawet jeśli go nie cytowali.

## Komentarz Jana z Saksonii

Szczególną rolę w łacińskiej recepcji odegrał komentarz Jana z Saksonii, astronoma działającego w Paryżu w pierwszej połowie XIV wieku, znanego także z prac nad tablicami alfonsyńskimi i ich kanonami. Jego komentarz do Alkabicjusza, ukończony w 1331 roku, objaśniał tekst zdanie po zdaniu, rozwijając skrótowe definicje i dodając przykłady. W praktyce szkolnej komentarz ten stał się nieodłącznym towarzyszem dzieła, a w wielu późniejszych rękopisach i drukach oba teksty występują razem.

Komentarz Jana z Saksonii był wytworem kultury scholastycznej. Rozważał wątpliwości, przytaczał opinie różnych autorów, wyjaśniał rozbieżności między Alkabicjuszem a innymi źródłami, zwłaszcza Ptolemeuszem i Abu Maszarem. Dzięki temu *Introductorium* zostało wpisane w uniwersytecki sposób uprawiania wiedzy, w którym tekst podstawowy był punktem wyjścia do dyskusji. Elementarz arabskiego astrologa zyskał w ten sposób łacińską glosę, która nadała mu autorytet porównywalny z autorytetem innych podręczników wydziału sztuk.

W epoce druku oba teksty ukazywały się wielokrotnie. Wydania weneckie z ostatnich dekad XV wieku łączyły Alkabicjusza z komentarzem Jana z Saksonii, a w XVI wieku pojawiały się kolejne edycje i nowe komentarze, w tym obszerne objaśnienia Valentina Naboda z 1560 roku. Wielokrotność wydań świadczy o tym, że podręcznik pozostawał w użyciu znacznie dłużej niż wiele innych tekstów średniowiecznego kanonu.

## Paryż, Bolonia i Kraków

Na uniwersytetach europejskich *Introductorium* zajmowało stałe miejsce na początku nauki astrologii. W Bolonii statuty wydziału medycyny i sztuk z początku XV wieku przewidywały czteroletni cykl wykładów z nauk matematycznych, w którym Alkabicjusz pojawiał się na samym początku, przed Ptolemeuszem i dziełami o horoskopach. Taki porządek odzwierciedlał przekonanie, że student musi najpierw poznać słownik, zanim zacznie interpretować. W Paryżu podręcznik był czytany w środowisku, z którego wyszedł komentarz Jana z Saksonii, i przez nie upowszechniony w innych krajach.

W Krakowie *Introductorium* należało do tekstów objaśnianych w ramach nauczania astrologii na wydziale sztuk. Krakowscy magistrowie sporządzali do niego własne notatki i komentarze, zachowane w rękopisach uczelnianej biblioteki, a ich odpisy krążyły wśród studentów. Dla wielu z nich był to pierwszy kontakt z techniczną stroną sztuki, a sposób, w jaki go objaśniano, wpływał na późniejsze rozumienie prognostyki. Także krakowskie roczne prognozy posługują się słownikiem, w którym łatwo rozpoznać terminologię al-Kabisiego w przekładzie Jana z Sewilli.

Popularność dzieła wykraczała zresztą poza uniwersytety. Geoffrey Chaucer wymienia „Alkabucjusza” w swoim *Traktacie o astrolabium*, odsyłając do niego czytelnika jako do autorytetu. Taka wzmianka w tekście przeznaczonym dla dziecka uczącego się posługiwania astrolabium pokazuje, że nazwisko autora było znane szerokiemu kręgowi wykształconych ludzi, a nie tylko zawodowym astrologom.

## Elementarz jako fundament

Znaczenie Alkabicjusza dla historii zachodniej astrologii polega na tym, że to on dostarczył jej wspólnego języka. Teorie mogły się różnić, autorzy mogli spierać się o metody wyznaczania domów, o wartość poszczególnych losów czy o sposób odczytywania rewolucji, ale wszyscy posługiwali się słownikiem, który uczniowie poznawali z jego elementarza. To nadawało łacińskiej astrologii jednolitość, pozwalającą astrologom z Paryża, Bolonii, Wiednia i Krakowa rozumieć się nawzajem.

Elementarz ten przenosił do łacińskiego świata zarazem dziedzictwo arabskie i greckie, przetworzone przez kilka pokoleń uczonych Bliskiego Wschodu. Przez jego pośrednictwo pojęcia hellenistyczne, takie jak granice czy losy, docierały do Europy w formie uporządkowanej przez arabskich autorów. Kiedy w XVI wieku humaniści zaczęli krytykować „barbarzyński” język arabsko-łacińskiej astrologii i domagali się powrotu do czystego Ptolemeusza, ich celem był w znacznej mierze właśnie słownik Alkabicjusza. Fakt, że krytyka ta była potrzebna, najlepiej świadczy o tym, jak głęboko jego terminologia przeniknęła do europejskiej kultury.
