# Czterdzieści dwie księgi Hermesa w procesji Klemensa Aleksandryjskiego

> Opis z szóstej księgi Kobierców Klemensa Aleksandryjskiego, w którym egipscy kapłani niosą w procesji czterdzieści dwie księgi Hermesa rozdzielone między śpiewaka, horoskopa, hierogrammatę, stolistę i proroka, nie jest wyłącznie legendą: zestawiony ze świadectwami świątynnych bibliotek pokazuje grecki obraz rzeczywistego egipskiego kanonu kapłańskiej wiedzy.

Dział: Hermetyzm
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/czterdziesci-dwie-ksiegi-hermesa-w-procesji-klemensa-aleksandryjskiego

## Procesja widziana oczami Greka

Klemens Aleksandryjski, chrześcijański nauczyciel działający w Aleksandrii na przełomie II i III wieku, napisał *Kobierce* – po grecku *Stromateis* – jako dzieło celowo nieuporządkowane, pełne dygresji i cytatów, w którym prawdy wiary przeplatają się z obszerną wiedzą o filozofii i religiach pogańskich. W szóstej księdze, zajętej między innymi tezą, że Grecy zapożyczyli swoją mądrość od ludów barbarzyńskich, umieścił opis, który stał się jednym z najczęściej przytaczanych świadectw o egipskiej literaturze sakralnej. Opisuje w nim procesję kapłanów, z których każdy niesie insygnia swojego urzędu i każdy musi znać określone księgi Hermesa. Kontekst jest apologetyczny: Klemens chce pokazać, że barbarzyńcy posiadali uporządkowaną filozofię wcześniej niż Grecy, a Egipcjanie przekazywali ją nie w szkołach otwartych dla wszystkich, lecz w wąskim gronie kapłanów. Dla chrześcijańskiego autora było to przy okazji argumentem za tym, że także prawdy wiary mogą być przekazywane stopniowo i nie każdemu od razu.

Na czele idzie śpiewak, *odos*, niosący jakiś symbol muzyki. Ma on znać dwie księgi Hermesa: jedną zawierającą hymny do bogów, drugą – zasady życia królewskiego. Za nim kroczy horoskop, *horoskopos*, z przyrządem do mierzenia czasu i liściem palmy, symbolami astrologii; musi mieć zawsze w ustach cztery księgi astrologiczne, z których jedna dotyczy układu gwiazd stałych, druga koniunkcji i oświetlenia słońca i księżyca, a pozostałe ich wschodów. Następny jest hierogrammata, święty pisarz, z piórami na głowie, z księgą i miarą, z tuszem i trzciną do pisania; on ma znać hieroglify, kosmografię i geografię, położenie słońca, księżyca i pięciu planet, opis Egiptu i biegu Nilu, rozkład sprzętów świątynnych i miejsc poświęconych, miary i przedmioty używane w obrzędach.

Po nim idzie stolista, który niesie łokieć sprawiedliwości i naczynie do libacji. Zna on wszystko, co dotyczy wychowania i sztuki oznaczania zwierząt ofiarnych, a dziesięć ksiąg, które studiuje, obejmuje cześć oddawaną bogom i egipską pobożność: ofiary, pierwociny, hymny, modlitwy, procesje, święta. Na końcu kroczy prorok, niosąc na piersi odsłonięte naczynie z wodą, a za nim ci, którzy niosą chleby. Jako przełożony świątyni uczy się dziesięciu ksiąg zwanych kapłańskimi, dotyczących praw, bogów i całego wykształcenia kapłanów; on także, jak dodaje Klemens, czuwa nad rozdziałem dochodów.

## Rachunek czterdziestu dwóch

Klemens podaje sumę, która stała się sławna. Ksiąg Hermesa, koniecznych w najwyższym stopniu, jest czterdzieści dwie. Trzydzieści sześć spośród nich, zawierających całą filozofię Egipcjan, przyswajają wymienieni kapłani; pozostałe sześć studiują pastoforzy, niosący kapliczki, a są to księgi lekarskie: o budowie ciała, o chorobach, o narządach, o lekach, o oczach i o chorobach kobiecych. Rachunek się zgadza: dwie księgi śpiewaka, cztery horoskopa, dziesięć hierogrammaty, dziesięć stolisty i dziesięć proroka dają trzydzieści sześć.

Liczba czterdzieści dwa ma w Egipcie szczególne znaczenie. Tyle było według tradycji nomów, okręgów administracyjnych kraju, i tyleż sędziów zasiadało w sali Dwóch Prawd, przed którymi zmarły wygłaszał tak zwaną negatywną spowiedź z rozdziału 125 *Księgi Umarłych*. Trudno powiedzieć, czy Klemens lub jego źródło świadomie dopasowali liczbę ksiąg do tej symboliki, ale zbieżność nie jest przypadkowa w tym sensie, że czterdzieści dwa było dla Egipcjan liczbą całości kraju i porządku. Zbiór ksiąg o takiej liczbie miał wyrażać pełnię wiedzy.

Podział na trzydzieści sześć i sześć również jest wymowny. Trzydzieści sześć to liczba dekanów, grup gwiazd, według których Egipcjanie dzielili nocne niebo i rok. Nie ma dowodu, że ten związek był zamierzony, i ostrożny badacz nie powinien go przeceniać. Pozostaje jednak faktem, że w opisie Klemensa wiedza kapłańska jest zorganizowana według liczb, które w egipskiej kulturze miały znaczenie porządkujące.

## Kim byli niosący księgi

Urzędy wymienione przez Klemensa nie są wymysłem. Greckie nazwy odpowiadają kategoriom kapłanów, które znamy ze źródeł egipskich i z greckich dokumentów epoki ptolemejskiej i rzymskiej. Dekret z Kanopos z 238 roku przed Chrystusem, wydany przez zgromadzenie kapłanów na cześć Ptolemeusza III, wymienia w swoim greckim tekście proroków, stolistów, hierogrammatów i innych duchownych, którzy zebrali się w świątyni. Podobne wyliczenia znajdują się w innych dekretach synodalnych, w tym w tym, który zachował się na kamieniu z Rosetty.

Egipskie odpowiedniki tych urzędów są dobrze rozpoznane w ogólnych zarysach, choć nie zawsze jednoznaczne. Prorokiem Grecy nazywali kapłana noszącego tytuł „sługi boga”, *hem-netjer*, który stał wysoko w hierarchii świątyni. Hierogrammata odpowiadał pisarzowi Domu Życia, specjaliście od świętych tekstów. Stolista był odpowiedzialny za ubieranie posągów bóstw i za szaty kultowe, a horoskop – za obserwację gwiazd i wyznaczanie godzin obrzędów. Klemens nie opisuje więc fantastycznej hierarchii, lecz rzeczywisty układ, widziany przez kogoś, kto znał go z obserwacji lub z dobrze poinformowanego źródła.

Nie wiemy, skąd Klemens czerpał swoją wiedzę. Mieszkał w Aleksandrii, gdzie kult egipski był wciąż żywy, i mógł oglądać procesje na własne oczy. Mógł też korzystać z pism autorów, którzy opisywali egipskie kapłaństwo, takich jak Chajremon, stoik i hierogrammata z I wieku, którego fragmenty przechował później Porfiriusz. Część badaczy uważa, że opis procesji pochodzi właśnie z takiego źródła, ale pewności co do tego nie ma.

## Biblioteki świątynne w świetle archeologii

Najciekawsze pytanie dotyczy tego, czy czterdzieści dwie księgi rzeczywiście istniały jako określony zbiór. Archeologia i papirologia pozwalają dziś odpowiedzieć na nie ostrożniej, niż mógłby to zrobić renesansowy czytelnik Klemensa. Egipskie świątynie miały biblioteki i archiwa, a w okresie ptolemejskim i rzymskim ich zawartość była niekiedy wypisywana na ścianach. Najbardziej znanym przykładem jest świątynia Horusa w Edfu, gdzie na ścianie niewielkiego pomieszczenia zwanego Domem Ksiąg wyryto katalog tytułów przechowywanych tam zwojów. Obejmuje on teksty rytualne, księgi ochronne dla króla i świątyni, pisma o przepędzaniu wrogów, inwentarze i spisy obrzędów.

Drugim ważnym świadectwem są papirusy z Tebtynis w Fajum, odnalezione w obrębie świątyni lokalnego boga-krokodyla Soknebtunisa. Pochodzą głównie z okresu rzymskiego i zawierają teksty hieratyczne i demotyczne o bardzo zróżnicowanej treści: rytuały, podręczniki astrologiczne, teksty medyczne, onomastika, czyli uporządkowane spisy słów i pojęć, a także obszerny podręcznik organizacji świątyni, znany jako *Księga Świątyni*, odtwarzany przez egiptologów z wielu rozproszonych kopii. Wśród tekstów z tego okresu jest również demotyczne dzieło, które jego wydawcy nazwali *Księgą Thota*: dialog ucznia z bogiem mądrości o naturze pisma i wiedzy.

Te znaleziska pokazują, że kapłańska wiedza była rzeczywiście zapisana, podzielona tematycznie i przypisana różnym specjalistom. Astrolog miał swoje teksty, lekarz swoje, rytualista swoje. Odpowiada to dokładnie strukturze opisanej przez Klemensa. Natomiast nic nie wskazuje, by istniał jeden zamknięty kanon czterdziestu dwóch ksiąg, identyczny we wszystkich świątyniach. Biblioteki różniły się zawartością, a zbiór z Edfu nie pokrywa się z tym, co znamy z Tebtynis.

Z tymi zbiorami łączy się instytucja, którą źródła egipskie nazywają Domem Życia, *per-anch*. Był to ośrodek przy świątyni, w którym kopiowano, przechowywano i studiowano święte teksty, a jego pisarze uchodzili za uczonych w najszerszym sensie: znawców rytuału, medycyny, magii ochronnej i astronomii. Późny papirus znany jako Papirus Salt 825, przechowywany w Muzeum Brytyjskim, opisuje Dom Życia w Abydos jako miejsce o wyraźnie sakralnym charakterze, związane z kultem Ozyrysa i ochroną życia boga. Hierogrammata z opisu Klemensa jest najpewniej greckim imieniem dla członka takiego środowiska. Gdy więc Klemens mówi o kapłanach, którzy „muszą znać” określone księgi, opisuje w gruncie rzeczy program wykształcenia, który w Egipcie przekazywano w Domach Życia z pokolenia na pokolenie.

Przekaz Klemensa najlepiej więc czytać jako greckie ujęcie egipskiego systemu wiedzy, a nie jako spis konkretnej biblioteki. Autor, który chciał przedstawić tę wiedzę czytelnikom wychowanym na greckiej literaturze, nadał jej formę uporządkowanego kanonu, przypisał całość jednemu autorowi i zamknął ją w symbolicznej liczbie. Sama struktura – podział na dziedziny, przypisanie ich urzędom, związek z rytuałem – jest wiarygodna; jej domknięcie w jednym kanonie jest prawdopodobnie interpretacją.

## Księgi Hermesa i hermetyka

Warto na koniec zauważyć, czym te księgi nie są. Czterdzieści dwie księgi Hermesa z opisu Klemensa to egipskie teksty kapłańskie, rytualne, astronomiczne i lekarskie, przypisywane Thotowi jako patronowi pisma i wiedzy. Nie są to traktaty filozoficzne znane jako *Corpus Hermeticum*, które powstały w greckim środowisku i mają zupełnie inny charakter. Klemens nie wspomina o odrodzeniu, o Poimandresie ani o zjednoczeniu z Bogiem; jego Hermes jest autorem podręczników dla kapłanów, nie objawicielem gnozy.

To rozróżnienie zacierało się w późniejszej recepcji. Renesansowi czytelnicy, a za nimi niektórzy autorzy ezoteryczni, łączyli przekaz Klemensa z greckimi traktatami, sądząc, że te ostatnie są ocalałymi częściami starożytnego kanonu. Isaac Casaubon w 1614 roku wykazał, że grecka hermetyka powstała w epoce chrześcijańskiej, a nie w czasach Mojżesza, ale opis procesji pozostał źródłem wyobrażeń o zaginionej bibliotece Hermesa.

Opis Klemensa zachowuje mimo to wartość nie tylko historyczną. Pokazuje, że w Egipcie wiedza i kult były nierozdzielne: księgi nie leżały w bibliotece jako przedmiot studiów, lecz były niesione w procesji, związane z ciałem kapłana i z jego funkcją w rytuale. Śpiewak niesie muzykę, horoskop czas, pisarz pismo, stolista sprawiedliwość, prorok wodę. Wiedza jest tu czymś, co się nosi i czym się żyje, a nie tylko czymś, co się posiada.
