# Egipski ryt Cagliostra i loża Izydy

> Egipski ryt Cagliostra łączył masońską strukturę loży z teurgią, wizjonerstwem i obietnicą moralnej oraz cielesnej regeneracji, a otwierając równoległe loże dla kobiet pod znakiem Izydy, stał się jednym z najbardziej oryginalnych i najbardziej kontrowersyjnych eksperymentów osiemnastowiecznego wolnomularstwa.

Dział: Wolnomularstwo
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/egipski-ryt-cagliostra-i-loza-izydy

## Człowiek o dwóch nazwiskach

Hrabia Alessandro di Cagliostro pojawił się w Europie lat siedemdziesiątych XVIII wieku jako uzdrowiciel, alchemik i mistrz wiedzy tajemnej, który miał poznać sekrety piramid. Rzymska Inkwizycja, która aresztowała go w grudniu 1789 roku, utożsamiła go z Giuseppe Balsamem, urodzonym w 1743 roku w Palermo synem kupca, znanym na Sycylii z drobnych oszustw. Utożsamienie to potwierdzały wcześniej dochodzenia prasy francuskiej, a Johann Wolfgang Goethe podczas podróży włoskiej w 1787 roku odwiedził rodzinę Balsamo w Palermo, by sprawdzić tę hipotezę. Większość historyków przyjmuje ją za prawdopodobną, choć pojedynczy autorzy ją kwestionowali.

Biografia Cagliostra jest szczególnie trudna do odtworzenia, ponieważ prawie wszystkie źródła mają charakter stronniczy. Z jednej strony stoją jego własne deklaracje, w tym pamiętnik obronny ogłoszony w Paryżu w 1786 roku, gdzie przedstawiał się jako sierota wychowany na Wschodzie przez mędrca Altotasa. Z drugiej – wrogie pamflety, relacje rozczarowanych uczniów i oficjalny *Compendio della vita e delle gesta di Giuseppe Balsamo*, opublikowany przez Stolicę Apostolską w 1791 roku jako uzasadnienie wyroku. Każda z tych narracji była narzędziem w sporze, nie bezstronnym zapisem.

Pewne jest, że w kwietniu 1777 roku Cagliostro i jego żona Lorenza, występująca jako Serafina, przyjęli inicjację w londyńskiej loży Espérance, skupiającej głównie cudzoziemców. To wydarzenie stało się początkiem jego kariery masońskiej. W ciągu kilku następnych lat podróżował przez Hagę, Mitawę w Kurlandii, Petersburg, Warszawę i Strasburg, wszędzie łącząc uzdrawianie z pokazami wizyjnymi i zakładaniem lóż.

Pobyt w Mitawie w 1779 roku dobrze ilustruje jego metodę. W kręgu kurlandzkiej szlachty Cagliostro przedstawiał się jako wysłannik nieznanych przełożonych, prowadził seanse, podczas których dziecko miało widzieć w naczyniu postacie aniołów, i obiecywał wybranym dostęp do tajemnic wyższych niż te, które znała miejscowa masoneria. Z kolei w Strasburgu, gdzie przebywał w latach 1780–1783, zasłynął przede wszystkim jako lekarz. Przyjmował ubogich bez zapłaty, rozdawał leki i zyskał opinię dobroczyńcy, co przyciągnęło uwagę kardynała Louisa de Rohana, biskupa strasburskiego. Ta dwoistość – filantropia i cudowność – stanowiła o sile jego oddziaływania.

## Ryt egipski i jego trzy stopnie

Głównym dziełem Cagliostra był ryt, który nazywał egipskim i który zachował się w rękopisach *Rituel de la Maçonnerie Égyptienne*, krążących w kilku wersjach. Jego ośrodkiem stał się Lyon, gdzie około 1784 roku założono lożę-matkę *La Sagesse Triomphante*, „Triumfującą Mądrość”, z okazałą świątynią sfinansowaną przez miejscowych zwolenników. Sam Cagliostro przyjął tytuł Wielkiego Kofty, najwyższego zwierzchnika obrządku, a jego władza była w rycie absolutna.

Ryt zachowywał masońską strukturę trzech stopni – ucznia, czeladnika i mistrza egipskiego – ale nadawał im nowy sens. Patronami obrządku byli Mojżesz, Eliasz i Henoch, przedstawiani jako dawni posiadacze tajemnej wiedzy, a symbolika łączyła motywy biblijne z wyobrażonym Egiptem kapłanów i piramid. Egipt Cagliostra nie miał związku z rzeczywistą egiptologią, która dopiero miała powstać; był krainą mitycznej pierwotności, z której wywodziła się mądrość ludzkości. Taki obraz, rozpowszechniony w XVIII wieku, przyciągał masonów rozczarowanych symboliką Salomonowej świątyni i rycerskimi legendami stopni wyższych.

Ryt egipski był też odpowiedzią na konkretną sytuację wolnomularstwa lat osiemdziesiątych. Po konwencie w Wilhelmsbadzie w 1782 roku system Ścisłej Obserwy tracił autorytet, a loże poszukiwały „prawdziwego” źródła masońskich tajemnic. W 1785 roku paryskie stowarzyszenie Filaletów zwołało konwent, na który zaprosiło także Cagliostra, licząc na wyjaśnienia dotyczące pochodzenia obrzędów. Wielki Kofta odpowiedział warunkami: uczestnicy mieli najpierw spalić swoje archiwa i przyjąć jego zwierzchnictwo. Do porozumienia nie doszło, ale wymiana listów pokazuje, jak wysoko oceniał swoje posłannictwo i jak poważnie traktowała je część środowiska.

Szczególnym elementem obrzędów było wizjonerstwo z udziałem dzieci, nazywanych „gołębicami” lub „pupilami”. Niewinne dziecko, umieszczone przed karafką z wodą lub za parawanem, miało w stanie skupienia widzieć anioły i duchy, a Wielki Kofta zadawał im pytania. Ta praktyka, wywodząca się z dawnej tradycji wróżenia przez naczynie, budziła podziw jednych i podejrzenia o manipulację u innych.

## Regeneracja duszy i ciała

Ryt egipski obiecywał więcej niż moralne doskonalenie, będące deklarowanym celem zwykłych lóż. Cagliostro mówił o dwóch regeneracjach: moralnej i fizycznej. Pierwsza polegała na czterdziestodniowym odosobnieniu w grupie wybranych braci, połączonym z modlitwą, postem i obrzędami prowadzącymi do kontaktu z aniołami i do stanu duchowej doskonałości. Druga, także czterdziestodniowa, miała przywrócić ciału młodość dzięki diecie, upustom krwi i przyjmowaniu tajemnej substancji, nazywanej *materia prima*.

W tych obietnicach splatały się wątki alchemiczne i teurgiczne. Odnowienie ciała odwoływało się do marzenia o eliksirze życia, a odnowienie duszy – do starej idei, że człowiek może odzyskać stan sprzed upadku i zbliżyć się do pierwotnej godności Adama. Bez względu na to, jak oceniać praktyczną stronę tych zabiegów, ich duchowy sens był spójny: masoneria miała przestać być jedynie szkołą cnoty i stać się drogą rzeczywistej przemiany istoty ludzkiej.

Nie ma wiarygodnych świadectw, że regeneracja fizyczna przyniosła zapowiadane efekty, a nawet tego, w jakim zakresie była praktykowana. Wiadomo natomiast, że Cagliostro utrzymywał wokół niej aurę tajemnicy, która sprzyjała zarówno jego sławie, jak oskarżeniom o oszustwo.

## Izyda i loże kobiet

Najbardziej nowatorskim elementem obrządku była otwartość na kobiety. Osiemnastowieczna masoneria znała loże adopcyjne, w których kobiety przyjmowano pod opieką lóż męskich i w ramach odrębnego, zwykle uproszczonego rytuału. Cagliostro poszedł dalej: tworzył loże egipskie dla kobiet z własnymi obrzędami i z Serafiną jako Wielką Mistrzynią, występującą pod imieniem Królowej Saby. Kobiety miały dostęp do tajemnic egipskich na równi z mężczyznami, choć w osobnych zgromadzeniach.

Taka konstrukcja miała uzasadnienie teologiczne. W pismach rytualnych przypisywanych Cagliostrowi kobieta nie jest jedynie towarzyszką brata mularza, lecz samodzielną uczestniczką regeneracji, zdolną do kontaktu z anielskim światem. Wyobrażenie to łączyło się z obecną w XVIII wieku fascynacją kapłankami starożytności, a także z praktyką wizyjną, w której pośrednictwo „niewinnych” – dzieci i kobiet – odgrywało szczególną rolę. Trudno rozstrzygnąć, ile w tym było przekonania, a ile przemyślanej strategii, która zapewniała rytowi poparcie wpływowych dam z arystokracji i finansjery.

Najbardziej znana loża tego typu powstała w Paryżu w latach 1785–1786, w czasie, gdy Cagliostro cieszył się w stolicy Francji ogromną popularnością. Opisy obrzędów, zachowane w relacjach z epoki i późniejszych opracowaniach, mówią o białych szatach, inscenizacji zstąpienia boskiej światłości i obecności arystokratycznych dam. Szczegóły tych relacji, nierzadko pochodzących od nieprzychylnych autorów, trzeba czytać ostrożnie, ale sam fakt istnienia damskich lóż egipskich jest dobrze poświadczony.

Imię Izydy, egipskiej bogini mądrości i tajemnicy, odpowiadało ideałowi kobiety jako strażniczki misterium. W tym punkcie ryt Cagliostra zapowiada późniejsze rozwiązania, choć nie był ich bezpośrednim źródłem. Pełna równość kobiet i mężczyzn w jednej loży, wprowadzona przez masonerię mieszaną pod koniec XIX wieku, wyrosła z innych przesłanek – republikańskich i emancypacyjnych – niż ezoteryczna wizja Wielkiego Kofty.

## Upadek: naszyjnik, Bastylia, San Leo

Kariera Cagliostra załamała się w Paryżu za sprawą afery naszyjnika królowej. Kardynał Louis de Rohan, jego protektor jeszcze z czasów strasburskich, został oszukany przez Jeanne de La Motte, która wyłudziła od jubilerów kosztowny naszyjnik w imieniu Marii Antoniny. W sierpniu 1785 roku aresztowano wszystkich podejrzanych, w tym Cagliostra. Po dziewięciu miesiącach w Bastylii parlament paryski uniewinnił go w 1786 roku, ale król nakazał mu opuścić Francję.

Cagliostro przeniósł się do Londynu, potem do Szwajcarii i Włoch, coraz bardziej osamotniony. W 1787 roku Elisa von der Recke, dawna uczennica z Mitawy, ogłosiła relację demaskującą jego praktyki, która mocno zaszkodziła jego reputacji w Niemczech. W 1789 roku, wbrew ostrzeżeniom, udał się do Rzymu, gdzie miał podobno próbować założyć lożę egipską. Aresztowany pod koniec grudnia, został w 1791 roku skazany na śmierć za herezję i praktykowanie masonerii; papież Pius VI zamienił wyrok na dożywotnie więzienie. Cagliostro zmarł w 1795 roku w twierdzy San Leo.

## Dziedzictwo i legenda

Po śmierci Cagliostra ryt egipski nie przetrwał jako ciągła organizacja. Jego imię stało się jednak symbolem, a późniejsze obrządki egipskie, takie jak ryty Misraim i Memphis z początku XIX wieku, choć niezależne genealogicznie, korzystały z tego samego wyobrażenia o Egipcie jako ojczyźnie wtajemniczenia. Goethe uczynił z niego bohatera komedii *Der Groß-Cophta* (1791), a Aleksander Dumas – postać cyklu powieści o rewolucji.

Wybór Lyonu jako stolicy obrządku nie był przypadkowy. Miasto to było w XVIII wieku jednym z najważniejszych ośrodków masonerii mistycznej: działał tam Jean-Baptiste Willermoz, spadkobierca teurgicznego zakonu Elus Coëns założonego przez Martinèsa de Pasqually, a tamtejsze loże znały już praktyki, w których obrzęd miał przywracać człowiekowi utraconą godność i łączność z duchowymi inteligencjami. Ryt egipski trafił więc na grunt przygotowany, choć rywalizował z teurgią Willermoza, a nie stanowił jej kontynuacji. Podobne poparcie znalazł w Bazylei, gdzie jednym z jego protektorów był kupiec Jakob Sarasin, którego żonę Cagliostro miał wcześniej leczyć. W obu miastach zwolennikami byli ludzie zamożni i wykształceni, co przeczy obrazowi Wielkiego Kofty jako zwykłego oszusta żerującego na naiwnych.

Ocena Cagliostra waha się od uznania go za szarlatana do widzenia w nim prawdziwego adepta. Historyk nie musi wybierać między tymi skrajnościami. Ryt egipski był rzeczywistym, przemyślanym projektem religijnym, który odpowiadał na pragnienie bezpośredniego doświadczenia duchowego w masonerii oświecenia, a zarazem zależał od charyzmy i autokreacji jednego człowieka. Właśnie ta zależność sprawiła, że zniknął wraz z nim, pozostawiając po sobie trwały mit egipskiego misterium.
