# Idra Rabba i oblicza Długiego Lica

> Idra Rabba, opowieść o Wielkim Zgromadzeniu Szymona bar Jochaja i jego towarzyszy, przedstawia Boga jako układ antropomorficznych obliczy, Długiego Lica i Krótkiego Lica, opisywanych z drobiazgowością graniczącą z zuchwałością, i właśnie ten śmiały język stał się później podstawą lurianickiej nauki o parcufim.

Dział: Kabała
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/idra-rabba-i-oblicza-dlugiego-lica

## Zgromadzenie na polu

Wśród tekstów włączonych do Zoharu kilka wyróżnia się formą i powagą, jaką przypisywała im późniejsza tradycja. Najważniejszy z nich to *Idra Rabba Kadisza*, Wielkie Święte Zgromadzenie, umieszczone w drukowanym Zoharze przy perykopie *Naso* z Księgi Liczb. Słowo *idra* oznacza po aramejsku klepisko lub miejsce zgromadzenia; w tekście nazywa ono zarówno samo spotkanie, jak i jego miejsce. Opowieść zaczyna się od tego, że Szymon bar Jochaj zwołuje swoich towarzyszy, by wyłożyć im tajemnice, które dotąd pozostawały ukryte. Zgromadzenie odbywa się na polu, wśród drzew, a uczniowie siadają wokół mistrza w kręgu.

Szymon otwiera wykład wersetem z Psalmu: „Czas działać dla Pana, złamali Twoje Prawo”. W rabinicznej tradycji werset ten uzasadniał przekraczanie zwykłych granic w sytuacji szczególnej konieczności. W ustach mistrza oznacza, że nadszedł moment, w którym tajemnice muszą zostać wypowiedziane, mimo że ich odsłonięcie jest niebezpieczne. Atmosfera tekstu jest od początku napięta: uczniowie wiedzą, że uczestniczą w czymś wyjątkowym, a mistrz każe im wspólnie potwierdzić biblijne przekleństwo rzucone na tego, kto sporządza posąg i ukrywa go. Tekst od pierwszych stron zaznacza więc, że jego opisy nie mogą stać się wizerunkiem.

Kompozycja *Idry* jest niezwykła na tle reszty Zoharu. Zamiast luźnych homilii i opowieści o wędrówkach mamy tu jeden długi, uroczysty wykład, przerywany wystąpieniami uczniów, którzy na prośbę mistrza objaśniają kolejne elementy. Całość ma charakter niemal liturgiczny: każde odsłonięcie jest jak obrzęd, a słowa wypowiadane w kręgu zgromadzonych mają moc, która wpływa na wyższe światy.

## Księga Ukrycia jako tekst źródłowy

*Idra Rabba* przedstawia się jako objaśnienie innego tekstu, znacznie krótszego i bardziej enigmatycznego: *Sifra di-Cniuta*, Księgi Ukrycia. Ta składająca się z pięciu krótkich rozdziałów kompozycja, umieszczona w drukowanym Zoharze przy perykopie *Teruma*, pisana jest językiem tak zagęszczonym, że bez komentarza pozostaje prawie niezrozumiała. Jej zdania przypominają zaszyfrowane formuły, nawiązujące do pierwszych wersetów Księgi Rodzaju i do tajemniczego obrazu „wagi”.

Jednym z kluczowych motywów *Sifra di-Cniuta* jest właśnie waga, *matkela*. Zanim istniała równowaga, istniały światy, które nie mogły się ostać. Tekst łączy je z biblijną listą królów Edomu z Księgi Rodzaju, którzy panowali „zanim zapanował król nad synami Izraela”, a każdy z nich umierał i ustępował miejsca następnemu. Ich śmierć oznacza w lekturze zoharycznej upadek form pozbawionych równowagi między surowością a miłosierdziem. Dopiero gdy pojawiła się waga – harmonijny układ boskich obliczy – świat mógł trwać. *Idra Rabba* rozwija ten wątek, a późniejsza kabała uczyni z królów Edomu jeden z fundamentów swojej kosmologii.

## Długie Lico: miłosierdzie bez cienia

Centralną treścią *Idry* jest opis dwóch boskich obliczy. Pierwsze nazywa się *Arich Anpin*, Długie Lico, albo *Atika Kadisza*, Święty Prastary. Aramejskie *arich anpin* to w języku rabinicznym określenie cierpliwości, długiego gniewu, tłumaczenie biblijnego „nieskorego do gniewu”; Zohar czyni z niego imię oblicza, które jest samą cierpliwością i miłosierdziem. Postać ta nawiązuje do „Przedwiecznego” z wizji Daniela, którego szata była biała jak śnieg, a włosy jak czysta wełna.

Szymon bar Jochaj opisuje to oblicze członek po członku, w sekwencji zwanej *tikunim*, ozdobami lub ustanowieniami. Mówi o czaszce, z której spływa kryształowa rosa ożywiająca umarłych, o ukrytym mózgu, o włosach, o czole, które jest czasem łaski, o oczach bez powiek, które nigdy się nie zamykają, bo stróż Izraela nie śpi ani nie drzemie. Zwłaszcza ten ostatni szczegół jest wymowny: Długie Lico jest całkowicie po stronie prawej, miłosierdzia, i nie ma w nim lewej strony, a więc także sądu, który wymagałby odwrócenia wzroku.

Najwięcej miejsca zajmuje broda Długiego Lica, opisana w trzynastu *tikunim*. Odpowiadają one trzynastu przymiotom miłosierdzia, które Zohar wyprowadza z wersetów proroka Micheasza mówiących o Bogu, który przebacza winy i nie trwa w gniewie na wieki. Każde pasmo brody, każde miejsce, w którym włos rośnie lub nie rośnie, odpowiada jakiemuś aspektowi przebaczenia. Ten opis bywał od wieków źródłem zgorszenia dla czytelników wychowanych na filozoficznej teologii, dla której Bóg nie ma ciała ani postaci. Sam tekst zdaje sobie z tego sprawę i wielokrotnie podkreśla, że mówi o rzeczach ukrytych, których nie wolno rozumieć dosłownie, a zarazem nie wolno ich też zbyć jako przenośni.

Śmiałość tego języka ma swoich poprzedników. Starożytny tekst *Szi'ur koma*, „Miara postaci”, związany z literaturą *hechalot*, podawał niewyobrażalne wymiary członków boskiego ciała i tajemne imiona każdego z nich. Majmonides uważał go za fałszerstwo, które należałoby zniszczyć, a wielu racjonalistów wstydziło się jego istnienia. *Idra* nawiązuje do tej tradycji, ale zmienia jej charakter: zamiast liczb i rozmiarów mamy tu przymioty, relacje i przepływy, a każdy członek oznacza sposób, w jaki Bóg zwraca się ku światu. Antropomorfizm staje się językiem etyki boskiej, nie geometrii.

## Krótkie Lico i równowaga sądu

Drugie oblicze nazywa się *Ze'ir Anpin*, Krótkie Lico, co w języku rabinicznym oznacza niecierpliwość, szybki gniew. Jest ono obrazem Boga, który działa w świecie, sądzi i reaguje na czyny ludzi. W odróżnieniu od Długiego Lica ma prawą i lewą stronę, miłosierdzie i sąd, a jego włosy są czarne, jak włosy młodzieńca w *Pieśni nad Pieśniami*. Jego oczy mają powieki, bo bywają zamknięte; jego broda ma dziewięć *tikunim*, odpowiadających przymiotom wymienionym w Księdze Liczb, gdzie Mojżesz wstawia się za ludem po grzechu zwiadowców.

Relacja między obliczami jest istotą nauki *Idry*. Krótkie Lico otrzymuje życie i światło od Długiego; gdy jest zwrócone ku niemu, jego surowość zostaje złagodzona, a sąd przechodzi w miłosierdzie. Gdy jest od niego odwrócone, przewaga sądu staje się groźna dla świata. Szymon bar Jochaj opisuje, jak światło z oblicza Prastarego spływa na oblicze Krótkie, i to właśnie ta przemiana jest owym „zważeniem” na wadze, bez którego świat by nie trwał. Antropomorfizm tekstu służy więc wyrażeniu dynamicznego związku, a nie statycznemu portretowi. Można powiedzieć, że *Idra* opisuje nie dwie osoby, lecz dwa stany jednej boskości: jej ukrytą, niezmienną głębię i jej czynną, zmienną obecność w dziejach. Modlitwa i czyny ludzi mają wpływ na to, czy te stany pozostają w harmonii, a tym samym na to, czy świat otrzymuje więcej miłosierdzia, czy surowości.

## Śmierć trzech uczniów

Zakończenie *Idry Rabby* należy do najbardziej przejmujących scen w całej literaturze zoharycznej. Gdy wykład się kończy, trzech z uczestników – rabbi Josi bar Jakub, rabbi Chizkija i rabbi Jesa – umiera. Pozostali widzą, jak aniołowie unoszą ich dusze; tekst mówi, że odeszli w pocałunku, przylgnąwszy do wyższych światów w chwili najwyższego uniesienia. Szymon bar Jochaj zastanawia się, czy nie zapadł na nich wyrok za ujawnienie tajemnic, lecz głos z nieba zapewnia, że byli godni i dostąpili szczęścia, którego nie dostąpili inni.

Scena ta jest zarazem pochwałą i ostrzeżeniem. Pokazuje, że kontemplacja boskich obliczy jest tak intensywna, iż dusza może jej nie wytrzymać i opuścić ciało. Pokazuje też, że granica między najwyższym poznaniem a śmiercią jest cienka, co wiąże *Idrę* ze starą tradycją opowieści o mędrcach, którzy weszli do „sadu” tajemnicy i nie wszyscy z niego wyszli cało. Zgromadzenie, które zaczęło się w dziesięciu, kończy się w siedmiu.

*Idra Zuta*, Małe Zgromadzenie, umieszczone przy perykopie *Ha'azinu*, opowiada o ostatnim dniu życia Szymona bar Jochaja. W obecności pozostałych uczniów mistrz wykłada raz jeszcze tajemnice obliczy, rozwijając i uzupełniając naukę *Idry Rabby*, a rabbi Abba spisuje jego słowa. Szymon umiera, wypowiadając słowo „życie”, a dom przez cały dzień otacza ogień. Obie *Idry* tworzą w ten sposób ramę wokół postaci mistrza: od zgromadzenia, które odsłania tajemnice, do śmierci, która sama staje się ich ostatnim odsłonięciem.

## Od Idry do nauki o obliczach

Jehuda Liebes w studium o mesjańskim wymiarze Zoharu pokazał, że *Idra Rabba* przedstawia Szymona bar Jochaja jako postać niemal mesjańską, a samo zgromadzenie jako akt naprawy wyższych światów. Melila Hellner-Eshed poświęciła temu tekstowi obszerną monografię, w której czyta go jako opis praktyki religijnej: wspólnego wpatrywania się w boskie oblicze, które przemienia zarówno patrzących, jak i samo oblicze. W obu ujęciach *Idra* przestaje być tylko traktatem o antropomorfizmie, a staje się opowieścią o tym, co dzieje się, gdy ludzie odważą się kontemplować Boga z tak bliska.

Szesnastowieczna kabała w Safedzie uczyniła z *Idr* fundament swojej teologii. Izaak Luria i jego uczniowie przejęli z nich pojęcia obliczy, *parcufim*, i rozbudowali je w system, w którym obok Długiego i Krótkiego Lica występują między innymi Ojciec i Matka, *Abba* i *Ima*, oraz żeńskie oblicze, *Nukwa*. Sefiry, które wcześniej były stopniami lub przymiotami, zostały ujęte jako składniki takich pełnych postaci, wchodzących ze sobą w relacje, łączących się i rozdzielających. Ten rozwój wykracza daleko poza sam tekst *Idry*, ale bez jej śmiałego języka nie byłby możliwy.

W tym leży szczególne miejsce *Idry Rabby* w dziejach kabały. Tekst, który dla filozofa jest skandalem antropomorfizmu, dla kabalisty jest najwyższym wyrazem tego, że Boga można spotkać twarzą w twarz – nie w sensie fizycznym, lecz jako żywą obecność, która ma oblicze zwrócone ku światu. Długie Lico, cierpliwe i niezmierzone w miłosierdziu, i Krótkie Lico, bliższe, zmienne, sądzące, tworzą razem obraz Boga, który jest zarazem nieskończenie odległy i zaangażowany w los stworzenia. Trzej uczniowie, którzy umarli w pocałunku, są w tej opowieści świadectwem, jak bliska może być ta obecność.
