# Jamblich i pitagorejska droga życia

> Wielotomowy zbiór Jamblicha O szkole pitagorejskiej, otwierany przez Żywot Pitagorasa i Protreptyk, przedstawia Pitagorasa jako boską duszę zesłaną ludziom dla ich dobra i zarazem układa z jego dziedzictwa stopniowy program kształcenia, prowadzący od zachęty do filozofii przez matematykę ku wiedzy o bogach.

Dział: Neoplatonizm
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/jamblich-i-pitagorejska-droga-zycia

## Zbiór, z którego zostały cztery księgi

Jamblich z Chalkis w Syrii, żyjący mniej więcej od połowy III do pierwszych dekad IV wieku, kierował szkołą filozoficzną, najpewniej w Apamei, i był dla późniejszych neoplatoników jednym z największych autorytetów, nazywanym niekiedy „boskim”. Z jego obszernego dorobku przetrwała niewielka część, a wśród niej cztery pierwsze księgi wielkiego zbioru poświęconego pitagoreizmowi. Grecki tytuł całości brzmiał *Peri tes Pythagorikes haireseos*, czyli „o szkole” lub „o sekcie pitagorejskiej”. Według przekazu bizantyńskiego zbiór liczył dziesięć ksiąg.

Zachowane części to kolejno *O życiu pitagorejskim*, znane jako *De vita Pythagorica*, następnie *Protreptyk*, czyli zachęta do filozofii, dalej *O powszechnej nauce matematycznej* (*De communi mathematica scientia*) i wreszcie komentarz do *Wstępu do arytmetyki* Nikomacha z Gerazy. Pozostałe księgi miały, jak się wydaje, traktować o arytmetyce w zastosowaniu do fizyki, etyki i teologii, a następnie o geometrii, muzyce i astronomii. Nie zachowały się, choć ich fragmenty, jak wykazał Dominic O’Meara w książce *Pythagoras Revived*, przetrwały w wyciągach sporządzonych w XI wieku przez Michała Psellosa. Pismo znane jako *Theologumena arithmeticae*, czyli „teologia arytmetyki”, bywało Jamblichowi przypisywane, ale jego autorstwo pozostaje sporne; jest to kompilacja, która korzysta z Nikomacha i Anatoliosa.

Już sam układ zbioru mówi o zamiarze autora. Nie jest to luźny zbiór pism, lecz kurs. Zaczyna się od postaci Mistrza i wzoru życia, przechodzi do zachęty, która ma rozbudzić w czytelniku pragnienie filozofii, następnie do matematyki jako nauki pośredniej i dopiero potem do wyższych dziedzin. Pitagoreizm staje się u Jamblicha ramą, w której mieści się cała filozofia, a zwłaszcza platonizm, odczytany jako dziedzictwo Pitagorasa.

## Pitagoras jako dusza zesłana przez Apollina

*De vita Pythagorica* nie jest biografią w nowożytnym sensie. Jamblich korzystał z wcześniejszych źródeł, przede wszystkim z zaginionego *Żywota Pitagorasa* Nikomacha z Gerazy, z biografii pióra Apolloniusza, którego tożsamość jest przedmiotem dyskusji, a pośrednio z relacji Arystoksenosa i innych autorów z IV wieku przed Chrystusem. Materiał ten nie został jednak tylko zestawiony. Jamblich ułożył go według planu, który ma pokazać Pitagorasa jako wzór, a zarazem jako istotę przewyższającą zwykłą miarę człowieczeństwa.

Kwestię pochodzenia Pitagorasa Jamblich rozstrzyga z charakterystyczną ostrożnością. Przytacza opowieść, według której Pitagoras był synem Apollina, ale odrzuca ją w dosłownym brzmieniu: nie należy wierzyć, że bóg spłodził go z Pythaidą. Należy natomiast sądzić, że dusza Pitagorasa została zesłana ludziom z orszaku Apollina, jako jego towarzyszka lub w innym bliskim związku z bogiem, aby przynieść ludzkości dobrodziejstwo filozofii. W ten sposób legenda zostaje zachowana, lecz przetłumaczona na język platońskiej nauki o duszach, które z woli bogów zstępują dla dobra innych.

Opowieść o życiu Pitagorasa ma kształt wędrówki po mądrości świata. Młody Samijczyk słucha Ferekydesa, Anaksymandra i Talesa, a następnie spędza wiele lat w Egipcie, gdzie zostaje dopuszczony do świątyń i poznaje sekrety kapłanów. Uprowadzony przez wojska Kambyzesa do Babilonu, uczy się u magów, i dopiero po latach wraca na Samos, a następnie przenosi się do Krotonu w południowej Italii. Liczby lat podawane przez Jamblicha są legendarne i nie należy ich traktować jako danych biograficznych, ale sens tej części jest wyraźny: Pitagoras jest zbieraczem dawnej mądrości ludów, a jego filozofia jest syntezą tego, co najlepsze w tradycjach Wschodu i Grecji.

Do tego obrazu należą cuda. Jamblich przekazuje, że rzeka przemówiła do Pitagorasa, gdy ją przekraczał, że widziano go jednego dnia w Metapontum i w Tauromenium, że ujawnił swoje złote udo przed Abarisem, kapłanem Apollina Hyperborejskiego, że łagodnie przemówił do niedźwiedzicy, która niszczyła okolicę, i ta odeszła. Dla Jamblicha te opowieści nie są ozdobnikami, lecz świadectwem, że Pitagoras posiadał moc wyższą od ludzkiej, a jego słowa miały autorytet przekraczający autorytet mędrca.

## Wspólnota w Krotonie

Zanim Jamblich opisze tę wspólnotę, pokazuje Pitagorasa jako nauczyciela całego miasta. Po przybyciu do Krotonu filozof wygłasza kolejno mowy do młodzieńców w gimnazjonie, do rady tysiąca, do dzieci w świątyni Apollina i do kobiet w świątyni Hery. Każdej grupie mówi o tym, co jej przystoi: młodym o szacunku dla starszych i o wartości wykształcenia, radzie o sprawiedliwości i o tym, że władza jest powierzonym depozytem, kobietom o pobożności i wierności. Według tej relacji jego słowa przemieniły obyczaje miasta, a mieszkańcy prosili go o radę w sprawach publicznych. Historyczna wartość tych mów jest znikoma, ale ich miejsce w kompozycji jest wymowne: filozofia pitagorejska nie zaczyna się od zamkniętego kręgu, lecz od reformy całego miasta, a dopiero z niej wyłania się grono tych, którzy pragną iść dalej.

Najbardziej wpływowa część *De vita Pythagorica* opisuje sposób życia wspólnoty, którą Pitagoras założył w Krotonie. Przyjęcie do niej poprzedzał okres próby, w którym kandydat był obserwowany, a jego zachowanie oceniane. Następnie przez pięć lat miał zachowywać milczenie i słuchać nauk, nie widząc nauczyciela, który wykładał zza zasłony. Majątek wkładano do wspólnej kasy. Kto okazał się niegodny, otrzymywał z powrotem podwojony majątek, a wspólnota stawiała mu grób jak zmarłemu.

Jamblich drobiazgowo opisuje porządek dnia. Rano samotne przechadzki w miejscach cichych, świątyniach lub gajach, aby uporządkować duszę przed spotkaniem z innymi. Następnie rozmowy i nauka, potem ćwiczenia ciała, posiłek, sprawy publiczne, wieczorne przechadzki w grupach, kąpiel, wspólna wieczerza z libacją i lekturą, przy której najmłodszy czytał, a najstarszy wskazywał, co należy przeczytać. Na koniec rachunek sumienia: co uczyniłem, co zaniedbałem, co powinienem był uczynić. Ten opis, w znacznej części pochodzący z dawnych relacji, wywarł ogromny wpływ na późniejsze wyobrażenia o filozoficznej wspólnocie i życiu monastycznym.

Jamblich rozróżnia też dwie grupy uczniów: matematyków, którzy poznawali racje nauki, i akuzmatyków, którzy przyjmowali przepisy bez wyjaśnień. Przekazuje opowieści o Hippazosie, który miał ujawnić tajemnicę liczb niewymiernych lub konstrukcji dwunastościanu i zginąć na morzu, a także o przyjaźni Damona i Fintiasa, gotowych oddać za siebie życie przed tyranem Syrakuz. Dalsze rozdziały, uporządkowane według cnót – mądrości, pobożności, sprawiedliwości, umiarkowania, męstwa i przyjaźni – pokazują, jak pitagorejski sposób życia urzeczywistniał każdą z nich. Całość kończy katalog pitagorejczyków, w którym Jamblich wymienia ponad dwieście imion mężczyzn i kilkanaście imion kobiet, zgrupowanych według miast.

## Zachęta do filozofii i symbole

*Protreptyk* jest drugim krokiem kursu. Jego zadaniem jest skłonić czytelnika do wyboru życia filozoficznego. Jamblich buduje go stopniowo: zaczyna od zachęt ogólnych, wspólnych wszystkim szkołom, przechodzi do argumentów zaczerpniętych od Platona i z innych tekstów uznanych przez szkołę, a kończy na zachętach ściśle pitagorejskich. Ta konstrukcja odpowiada przekonaniu, że uczeń musi zostać prowadzony od tego, co już zna i przyjmuje, do tego, co jest mu jeszcze obce.

Dla historyków filozofii *Protreptyk* ma szczególną wartość, ponieważ Jamblich przepisał do niego obszerne fragmenty zaginionego *Protreptyku* Arystotelesa. Na to, że partie te pochodzą od młodego Arystotelesa, wskazał w 1869 roku Ingram Bywater, a od tego czasu tekst Jamblicha stał się głównym źródłem do rekonstrukcji tego wczesnego dzieła. Nie wszystkie granice cytatów są pewne, ale sama obecność tych fragmentów pokazuje, jak Jamblich pracował: włączał w swój kurs teksty różnych autorów, o ile służyły jego celowi.

Ostatnia część *Protreptyku* zawiera wykład pitagorejskich symboli, krótkich przepisów, które w dosłownym brzmieniu wydają się dziwaczne. Nie rozgarniać ognia nożem, nie chodzić publicznymi drogami, nie mieć jaskółek pod dachem, nie przyjmować pierścienia z obrazem boga. Jamblich objaśnia je jako zagadki skrywające nauki moralne i filozoficzne. Rozgarnianie ognia nożem oznacza drażnienie człowieka gniewnego ostrymi słowami; unikanie publicznych dróg to odrzucenie opinii tłumu na rzecz drogi ku prawdzie. Sposób lektury symboli jest szkołą interpretacji: uczeń, który nauczył się widzieć w zakazie zagadkę, jest przygotowany do szukania głębszego sensu w każdym tekście.

## Matematyka jako droga pośrednia

Trzecia księga, *O powszechnej nauce matematycznej*, zajmuje się naturą matematyki jako takiej. Jamblich, za Platonem, umieszcza przedmioty matematyczne pośrodku, między rzeczami zmysłowymi a formami poznawalnymi umysłem. Matematyka nie jest więc tylko umiejętnością praktyczną, lecz ćwiczeniem duszy, które odrywa ją od zmysłów i przygotowuje do poznania tego, co niezmienne. W tej księdze zachował się fragment, który niektórzy badacze przypisują Speusipposowi, następcy Platona w Akademii, co czyni ją ważnym, choć trudnym do oceny, źródłem do dziejów wczesnej Akademii.

Komentarz do Nikomacha jest czwartym krokiem i przechodzi od ogólnych rozważań do samej arytmetyki. Nikomach, pitagorejczyk z II wieku, napisał *Wstęp do arytmetyki*, który stał się podstawowym podręcznikiem tej nauki w późnej starożytności i za pośrednictwem łacińskiej przeróbki Boecjusza w średniowieczu. Jamblich komentuje go jako tekst szkolny, ale wkłada weń przekonanie, że liczby nie są tylko narzędziem rachunku, lecz zasadami bytu.

Cały zbiór pokazuje, czym dla Jamblicha był pitagoreizm. Nie chodziło o odtworzenie historycznej szkoły z Krotonu, o której wiedział niewiele więcej niż my, lecz o stworzenie ideału, w którym filozofia jest jednocześnie sposobem życia, drogą poznania i formą pobożności. Pitagoras jest w tym ideale postacią założycielską, wzorem, który się naśladuje, a jego wspólnota jest modelem szkoły. W ten sposób Jamblich nadał neoplatońskiemu nauczaniu kształt, który później przyjmie się w Atenach i Aleksandrii: kursu prowadzonego stopniowo, w którym zanim uczeń dojdzie do rzeczy najwyższych, musi przejść przez dyscyplinę ciała, obyczaju i liczby.
