# José Rizal i masoneria filipińska

> José Rizal i filipińscy propagandyści poznali wolnomularstwo w lożach Hiszpanii, a loża Nilad i jej odgałęzienia przeniosły do Manili sieć zaufanych ludzi oraz język równości i reformy, z którego korzystała później także tajna organizacja Katipunan, choć jej cele wykraczały daleko poza masońską umiarkowaność.

Dział: Wolnomularstwo
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/jose-rizal-i-masoneria-filipinska

## Studenci z kolonii w Madrycie

W latach osiemdziesiątych XIX wieku Madryt i Barcelona przyciągały młodych Filipińczyków z zamożnych rodzin, którzy w metropolii szukali wykształcenia niedostępnego w kolonii. Nazywano ich *ilustrados*, oświeconymi. Wielu z nich zderzało się w Hiszpanii z paradoksem: na Półwyspie korzystali z wolności prasy, zgromadzeń i dyskusji, których na Filipinach nie było, bo wyspami rządził w praktyce sojusz administracji kolonialnej z zakonami. Augustianie, dominikanie, franciszkanie i rekoleci posiadali rozległe majątki, kontrolowali szkolnictwo i parafie, a ich wpływ na władze był tak duży, że reformatorzy nazywali ten system frailokracją, rządami zakonników.

W takim otoczeniu loża była czymś więcej niż klubem. Hiszpańskie wolnomularstwo okresu Restauracji było podzielone na rywalizujące obediencje, w tym na Wielki Wschód Hiszpanii, i silnie związane z liberalną oraz republikańską częścią polityki. Loża dawała przybyszom z kolonii dostęp do wpływowych Hiszpanów, w tym do posłów, dziennikarzy i urzędników, a przy tym przyjmowała ich na zasadzie formalnej równości. Dla młodego Indio lub Metysa z Luzonu doświadczenie bycia nazywanym bratem przez hiszpańskiego liberała miało wymiar zarówno osobisty, jak polityczny.

José Rizal, lekarz, powieściopisarz i wszechstronny erudyta, został przyjęty w 1883 roku do madryckiej loży Acacia, działającej w obediencji Wielkiego Wschodu Hiszpanii; przyjął symboliczne imię Dimasalang, w języku tagalskim oznaczające mniej więcej „nietykalny”. Kilka lat później, w 1890 roku, otrzymał w Madrycie stopień mistrza w loży Solidaridad. Jego przynależność jest dobrze poświadczona dokumentami i korespondencją, a zarazem nie była w jego życiu sprawą centralną: Rizal podróżował, studiował okulistykę w Paryżu i Heidelbergu, pisał i wydawał powieści, a w Londynie przepisywał w British Museum kronikę Antonia de Morgi, by wydać ją z własnym komentarzem.

## Propaganda i „La Solidaridad”

Ruch, w którym Rizal uczestniczył, nazywa się w historiografii Propagandą. Jego celem nie była niepodległość, lecz reforma: reprezentacja Filipin w Kortezach, równość praw między Hiszpanami i Filipińczykami, sekularyzacja parafii, wolność słowa i ograniczenie władzy zakonów. Głównym organem ruchu stał się dwutygodnik *La Solidaridad*, założony w lutym 1889 roku w Barcelonie, a następnie przeniesiony do Madrytu. Pierwszym redaktorem był Graciano López Jaena, świetny mówca z Iloilo, potem kierownictwo objął Marcelo H. del Pilar, adwokat z prowincji Bulacan, znany pod pseudonimem Plaridel.

Związek Propagandy z wolnomularstwem był ścisły. López Jaena uczestniczył w zakładaniu barcelońskiej loży Revolución, w której skupiali się filipińscy działacze, a del Pilar należał do najaktywniejszych braci i zabiegał o poparcie hiszpańskich dygnitarzy obediencji. Wśród sympatyków reform znajdował się Miguel Morayta, profesor historii na uniwersytecie madryckim i wielki mistrz Wielkiego Wschodu Hiszpanii, który przewodniczył stowarzyszeniu hiszpańsko-filipińskiemu i bronił postulatów reformatorów. Loża była tu po prostu siecią: dawała adresy, rekomendacje, pieniądze na pismo i schronienie przed oskarżeniem o działalność wywrotową, bo pozostawała legalną instytucją metropolii.

Masońskie słownictwo przenikało także do samego języka Propagandy. Mowa o świetle i ciemności, o pracy nad postępem, o fanatyzmie i oświeceniu odpowiadała retoryce liberalnego wolnomularstwa, a w kontekście filipińskim nabierała ostrza wymierzonego w zakony. Rizal przyjmował tę retorykę z umiarem. W powieściach *Noli me tangere* z 1887 roku i *El filibusterismo* z 1891 roku nie ma propagandy lóż, jest natomiast drobiazgowy obraz społeczeństwa kolonialnego, w którym zakonnik i urzędnik mogą zrujnować każdego, kto ośmieli się myśleć samodzielnie. Drugą z powieści Rizal zadedykował trzem kapłanom straconym w 1872 roku po buncie w Cavite, Mariano Gomezowi, José Burgosowi i Jacintowi Zamorze, których władze oskarżyły o udział w spisku na podstawie wątpliwych dowodów.

## Loża Nilad i drogi do Manili

Na Filipinach istniały wcześniej loże zakładane przez Hiszpanów i cudzoziemców, ale były one zasadniczo zamknięte dla ludności miejscowej. Przełom przyniósł rok 1892. W styczniu tego roku w Manili założono lożę Nilad, pierwszą lożę złożoną w przeważającej mierze z Filipińczyków, działającą z upoważnienia hiszpańskiej obediencji. Duży udział w jej powstaniu miał Pedro Serrano Laktaw, nauczyciel i autor słownika hiszpańsko-tagalskiego, który przywiózł z Hiszpanii pełnomocnictwa do organizowania lóż. Nazwa nawiązywała do rośliny, od której według popularnego wywodu wzięła się nazwa samej Manili, co nadawało loży wyraźnie lokalny charakter.

Nilad szybko zrodziła kolejne warsztaty w Manili i na prowincji. W ciągu kilku lat powstały ich dziesiątki, a do lóż wstępowali urzędnicy, nauczyciele, kupcy, drobni posiadacze i rzemieślnicy. Przyjmowano też kobiety do lóż adopcyjnych, co w społeczeństwie kolonialnym było nowością. Dla władz kościelnych i części administracji rozrost ten był niepokojący, ponieważ masoneria miała już na Filipinach zakorzenioną opinię sprzysiężenia przeciw Kościołowi i Hiszpanii.

Ta opinia miała swoje źródła doktrynalne. W 1884 roku Leon XIII ogłosił encyklikę *Humanum genus*, w której potępił wolnomularstwo jako ruch dążący do zniszczenia chrześcijańskiego porządku społecznego, a duchowieństwo kolonii odczytywało ją w świetle własnych doświadczeń z liberalną prasą metropolii. W wyobraźni zakonnika na prowincji filipiński wolnomularz był podwójnie podejrzany: jako wróg wiary i jako potencjalny separatysta. Dla wstępujących do lóż Filipińczyków podejrzenie to miało paradoksalny skutek. Przyjęcie do warsztatu oznaczało świadomy wybór strony w sporze o przyszłość wysp, a więc akt o znaczeniu politycznym, nawet jeśli sam obrzęd mówił wyłącznie o cnocie, rozumie i braterstwie. Loża stawała się miejscem, w którym urzędnik niskiej rangi mógł zasiadać obok adwokata i kupca, ćwiczyć się w przemawianiu, głosowaniu i prowadzeniu protokołów, czyli w praktykach, których kolonialny porządek mu nie udostępniał.

W tym samym roku Rizal wrócił do Manili i 3 lipca założył w dzielnicy Tondo Ligę Filipińską, *La Liga Filipina*. Była to organizacja jawna w intencjach, ale zbudowana według wzorów, które jej członkowie znali z lóż: z radami, składkami i hierarchią. Miała zjednoczyć archipelag, organizować wzajemną pomoc i wspierać edukację. Kilka dni później Rizal został aresztowany i zesłany do Dapitan na Mindanao, a Liga po krótkim czasie podzieliła się na dwa skrzydła: umiarkowane, skupione na pomocy dla Propagandy w Madrycie, i radykalne, przekonane, że reformy nie zostaną nigdy przyznane.

## Katipunan i przekształcenie formy

Skrzydło radykalne miało już własną organizację. W nocy po aresztowaniu Rizala, 7 lipca 1892 roku, Andrés Bonifacio, urzędnik handlowy z Tondo i członek Ligi, wraz z kilkoma towarzyszami założył Katipunan, czyli Najwyższe i Najczcigodniejsze Stowarzyszenie Synów Ludu. Bonifacio był wolnomularzem, przyjętym do jednej z lóż manilskich, i wielu pierwszych członków Katipunanu przeszło przez podobne doświadczenie. Wpływ form masońskich jest tu widoczny gołym okiem: obrzęd przyjęcia z zasłonięciem oczu, rozmyślaniem w ciemnym pokoju i pytaniami o sens życia oraz o stosunek do ojczyzny, symboliczne imiona, hasła i znaki rozpoznawcze, trójstopniowa hierarchia członków.

Katipunan nie był jednak lożą i nie chciał nią być. Jego cel, wywalczenie niepodległości zbrojnie, przekraczał horyzont Propagandy i stał w sprzeczności z zasadą, którą deklarowały regularne loże. Organizacja wprowadziła też elementy obce masońskiemu wzorcowi, jak przysięgę podpisywaną krwią, nawiązującą do rodzimej tradycji paktu krwi, oraz rozbudowany kodeks moralny spisany w języku tagalskim przez Emilia Jacintę, który akcentował godność człowieka niezależnie od koloru skóry i bogactwa. Wolnomularstwo dostarczyło zatem szkieletu organizacyjnego i części słownika, a treść pochodziła z doświadczenia ludzi, którzy nie studiowali w Madrycie.

Gdy w sierpniu 1896 roku hiszpańskie władze odkryły Katipunan i wybuchło powstanie, represje dotknęły także loże. Wielu wolnomularzy aresztowano, część rozstrzelano lub zesłano, a prasa kościelna i część urzędników przedstawiały rewolucję jako dzieło masońskie. Ten obraz miał swoje źródło raczej w polemice niż w ustaleniach. Badacze dziejów rewolucji filipińskiej wskazują, że związki osobowe między lożami a Katipunanem były rzeczywiste, ale nie ma dowodów, by któraś z lóż jako instytucja planowała powstanie. Najlepiej poświadczone są role konkretnych ludzi, a nie decyzje warsztatów.

## Proces, wyrok i spór o odwołanie

Rizal nie należał do Katipunanu i z dala od Manili sprzeciwiał się przedwczesnemu powstaniu, uważając je za skazane na klęskę. Nie uchroniło go to przed oskarżeniem. Aresztowany w drodze do Hiszpanii, skąd miał wyjechać jako ochotniczy lekarz na Kubę, został przywieziony z powrotem, osądzony przez sąd wojskowy za rebelię i rozstrzelany w Manili 30 grudnia 1896 roku. W akcie oskarżenia jego przynależność masońska i dawne związki z Propagandą stanowiły element obrazu wywrotowca.

Ostatnie godziny jego życia stały się z kolei przedmiotem sporu, który trwa do dziś. Jezuici, którzy towarzyszyli mu przed egzekucją, przedstawili dokument, w którym Rizal miał odwołać swoje błędy, powrócić do Kościoła i wyrzec się wolnomularstwa jako wrogiego Kościołowi. Część historyków uznaje autentyczność tego tekstu, inni kwestionują ją, wskazując na okoliczności odnalezienia oryginału i niezgodności w relacjach świadków. Spór ma wymiar wyznaniowy i narodowy, a jego rozstrzygnięcie zależy od ekspertyz grafologicznych i krytyki źródeł, których żadna ze stron nie uznaje za ostateczne.

Niezależnie od tej kwestii wolnomularstwo filipińskie uczyniło z Rizala swojego bohatera, a jego imię nadano wielu lożom. W rewolucji i w pierwszej republice brali udział inni bracia, wśród nich Apolinario Mabini, główny doradca Emilia Aguinalda i autor projektów konstytucyjnych. Sam Aguinaldo również należał do loży. Zestawienie tych nazwisk nie dowodzi masońskiego sterowania wydarzeniami, pokazuje natomiast, jak gęsta była sieć, w której poruszali się filipińscy reformatorzy i rewolucjoniści. Loża dawała im wspólne doświadczenie obrzędu, wzory organizacji oraz słownik równości, oświecenia i braterstwa; z tego materiału każde pokolenie zbudowało coś innego, propagandyści program reform, katipunerzy konspirację zbrojną.
