# Kalcydiusz i łaciński Timajos średniowiecza

> Łaciński Zachód przez osiem stuleci znał Timajosa w przekładzie Kalcydiusza, urwanym na 53c, i czytał go przez średnioplatoński komentarz o duszy, przeznaczeniu i materii, dlatego średniowieczny platonizm był w dużej mierze platonizmem bez geometrii żywiołów i bez fizjologii ciała.

Dział: Neoplatonizm
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/kalcydiusz-i-lacinski-timajos

## Autor znany tylko z dedykacji

O Kalcydiuszu wiadomo wyłącznie to, co da się wyczytać z jego jedynego dzieła. Na wstępie przekładu zwraca się do niejakiego Osiusa, który miał go zachęcić do pracy, i tłumaczy, że podjął się zadania z przyjaźni. Tradycja rękopiśmienna od średniowiecza utożsamiała adresata z Hozjuszem z Kordoby (zm. około 357), biskupem i doradcą Konstantyna, uczestnikiem soboru nicejskiego. Takie datowanie umieszczałoby dzieło w pierwszej połowie IV wieku. Część badaczy wskazuje jednak na późniejszego Osiusa, wysokiego urzędnika dworu cesarskiego w Mediolanie pod koniec IV wieku, co przesuwałoby powstanie przekładu ku latom około 400. Żadna z hipotez nie ma rozstrzygającego dowodu, a różnica ma znaczenie, bo wiąże dzieło z innym środowiskiem intelektualnym.

Równie sporna jest tożsamość religijna autora. Kalcydiusz kilka razy przywołuje Pismo: cytuje opis stworzenia z Księgi Rodzaju, mówi o Mojżeszu jako o mędrcu hebrajskim, a omawiając zjawiska niebieskie, wspomina gwiazdę, która według „świętej i czcigodnej historii” zwiastowała narodziny Boga przychodzącego dla zbawienia ludzi. Ton tych wzmianek jest jednak zewnętrzny, jakby autor mówił o cudzej tradycji z szacunkiem, ale bez zaangażowania. Jan Hendrik Waszink, wydawca krytycznego tekstu w serii *Plato Latinus* (1962), uważał go za chrześcijanina o silnie filozoficznych zainteresowaniach; inni badacze widzą w nim poganina zaznajomionego z chrześcijaństwem albo autora celowo neutralnego. Najbezpieczniej jest powiedzieć, że Kalcydiusz pisał dla czytelników, wśród których chrześcijanie z pewnością byli, i nie chciał ich do siebie zniechęcić.

## Przekład, który kończy się w połowie

Kalcydiusz przełożył *Timajosa* od początku (17a) do 53c, czyli do miejsca, w którym Platon przechodzi do teorii trójkątów elementarnych i budowy czterech żywiołów z brył foremnych. Pominął więc całą drugą część dialogu: geometrię materii, opis organów ludzkiego ciała, teorię chorób i zakończenie o kobietach i zwierzętach. Nie wiadomo, czy zamierzał kontynuować, czy uznał resztę za zbyt techniczną. Wiadomo natomiast, jakie były skutki: przez całe wczesne i dojrzałe średniowiecze łaciński czytelnik znał kosmogonię Platona, opowieść o Demiurgu, duszę świata, harmonię planet i chorę jako miejsce stawania się, ale nie znał trójkątów ani anatomii. Wcześniejszy fragmentaryczny przekład Cycerona (27d–47b) krążył w ograniczonym zakresie i nie zmieniał tego obrazu.

Przekład nie jest dosłowny. Kalcydiusz często rozwija zdania Platona, dodaje wyjaśnienia lub zamienia jedno greckie pojęcie na kilka łacińskich. Najważniejszym jego wyborem terminologicznym jest *silva* na określenie greckiej *hyle*, materii. Słowo to oznaczało pierwotnie las lub surowe drewno i niosło konotację nieuporządkowanej masy; zostało przejęte przez całe średniowiecze i występuje u autorów z XII wieku jako techniczny termin kosmologii.

Porównanie z Cyceronem pokazuje różnicę celów. Cyceron tłumaczył jak retor, który chciał dowieść, że łacina potrafi oddać grecką filozofię z elegancją; Kalcydiusz tłumaczył jak nauczyciel, któremu zależało na zrozumiałości. Dlatego chętnie dodaje słowa objaśniające, rozbija długie okresy i ujednolica terminologię, by czytelnik mógł potem odnaleźć te same pojęcia w komentarzu. Ślady tej dydaktycznej intencji widać w budowie całego dzieła: przekład i komentarz są pomyślane jako całość, w której tekst Platona przygotowuje wykład, a wykład wraca do tekstu. Średniowieczni kopiści często rozdzielali obie części, ale autor zaprojektował je razem.

## Komentarz jako encyklopedia średniego platonizmu

Komentarz jest obszerniejszy od przekładu. We wstępie Kalcydiusz zapowiada dwadzieścia siedem tematów, ale omawia tylko część z nich i nie obejmuje całego przetłumaczonego tekstu. Omawia kolejno powstanie świata, liczby i harmonię duszy świata, budowę niebios i ruchy planet, przeznaczenie i opatrzność, demony, ciało i duszę ludzką, zmysły, sny, a na końcu – w części najobszerniejszej – materię.

W części matematycznej Kalcydiusz wyraźnie korzysta z tradycji Adrastosa z Afrodyzji, perypatetyckiego komentatora *Timajosa*, znanego dziś głównie przez Teona ze Smyrny. Stąd pochodzą wykłady o proporcjach muzycznych, o diagramie zwanym lambdą, w którym liczby 1, 2, 4, 8 i 1, 3, 9, 27 rozchodzą się w dwóch ramionach, oraz o epicyklach planet. Te diagramy przechodziły do średniowiecznych rękopisów i były w nich rysowane na marginesach, często z dużą starannością.

Traktat o przeznaczeniu należy do najbardziej systematycznych tekstów średnioplatońskich na ten temat. Kalcydiusz rozróżnia opatrzność, czyli wolę najwyższego Boga, i przeznaczenie, czyli prawo wpisane w porządek świata, które działa hipotetycznie: jeśli nastąpi to, wynika tamto. Wolna wola człowieka mieści się w tym schemacie jako przesłanka, a nie skutek. Rozważania te zbliżają się do pism przypisywanych Plutarchowi i do Alkinoosa, co skłania do przypuszczenia, że Kalcydiusz korzystał ze wspólnego źródła szkolnego.

Pomiędzy przeznaczeniem a materią komentarz zajmuje się istotami pośrednimi i duszą człowieka. Kalcydiusz rozwija myśl z *Timajosa* i *Epinomis*, według której każdy obszar świata ma właściwych sobie mieszkańców: gwiazdy w ogniu niebieskim, demony eteryczne i powietrzne w przestrzeni między niebem a ziemią, ludzi i zwierzęta na ziemi. Demony są dla niego istotami rozumnymi i nieśmiertelnymi, pośredniczącymi między bogami a ludźmi; dobre z nich, jak zaznacza, Hebrajczycy nazywają świętymi aniołami, a złe łączy z namiętnościami i karą. Ta demonologia, bliska Apulejuszowi i Plutarchowi, dała średniowiecznym czytelnikom filozoficzne ramy dla nauki o aniołach.

Część o duszy ludzkiej zawiera przegląd poglądów na jej naturę i siedzibę, a następnie teorię widzenia, opartą na Platońskim opisie ognia wychodzącego z oczu i spotykającego się ze światłem dnia. Kalcydiusz przywołuje tu badania anatomiczne oka przypisywane Alkmeonowi z Krotonu i Herofilosowi, co należy do rzadkich w łacinie świadectw antycznej medycyny. Rozdział o snach rozróżnia ich rodzaje według źródła – ciała, duszy, demonów i bóstwa – i ilustruje je przykładami z poetów i filozofów. Wszystko to sprawiło, że komentarz był dla średniowiecza czymś więcej niż objaśnieniem dialogu: był podręcznikiem filozofii przyrody, psychologii i nauki o pośrednikach w jednym tomie.

Najbardziej osobista jest część o materii. Kalcydiusz przegląda poglądy filozofów od presokratyków do stoików, a ostatnie słowo daje Numeniuszowi z Apamei, którego cytuje imiennie i obszernie. Według Numeniusza materia jest nieuporządkowanym, wiecznym pierwiastkiem, ożywionym przez złą duszę, która opiera się porządkowi boskiemu. Kalcydiusz nie przyjmuje tej tezy w całości, lecz zachowuje ją jako ważne świadectwo. Waszink sądził, że wiele materiału pochodzi z zaginionego komentarza Porfiriusza; ta hipoteza była później kwestionowana, a dzisiejsi badacze, jak Gretchen Reydams-Schils, podkreślają raczej samodzielność kompilacji. Nowe wydanie z przekładem angielskim przygotował John Magee (2016).

## Od Karolingów do Chartres

Najstarsze zachowane rękopisy pochodzą z IX wieku, z czasów renesansu karolińskiego, kiedy klasztorne biblioteki gromadziły wszystko, co pozostało z łacińskiej filozofii antycznej. Tekst krążył w dwóch wersjach: część rękopisów zawiera tylko przekład, część także komentarz; komentarz bywał też czytany osobno. Liczba zachowanych kopii z XI i XII wieku świadczy, że był to standardowy element szkolnego kanonu, obok Boecjusza, Makrobiusza i Marcjana Kapelli.

Rękopisy pokazują też, jak czytano ten tekst. Marginesy wypełniają glosy objaśniające trudne słowa, odsyłacze do Boecjusza i Makrobiusza oraz rysunki diagramów kosmologicznych, a w niektórych kodeksach komentarz Kalcydiusza otacza przekład jak rama. Uczniowie poznawali więc Platona od pierwszej lekcji w towarzystwie jego interpretatora i rzadko mieli okazję spojrzeć na dialog bez tego pośrednictwa.

Szczyt popularności przypadł na wiek XII. Wilhelm z Conches napisał glosy do *Timajosa*, w których wykorzystywał komentarz Kalcydiusza jako narzędzie do interpretacji Platona zgodnej z wiarą: utożsamiał duszę świata z Duchem Świętym, choć później z tego się wycofał. Teodoryk z Chartres próbował wyjaśnić sześć dni stworzenia przez fizykę *Timajosa*. Szkole w Chartres poświęcony jest osobny esej, dla tej historii wystarczy jedno spostrzeżenie: jej kosmologia była możliwa tylko dlatego, że tekst kończył się na 53c, zanim Platon zaczął mówić o rzeczach trudnych do pogodzenia z Księgą Rodzaju, i że komentarz podsuwał gotową siatkę pojęć – Bóg, idee, materia, dusza świata – która dawała się czytać jako filozoficzny odpowiednik stworzenia.

Ten porządek zmienił się dopiero stopniowo. Henryk Arystyp przełożył w XII wieku *Fedona* i *Menona*, w XIII wieku łacinnicy poznali Arystotelesowską fizykę, a w 1484 roku ukazał się pełny łaciński Platon Marsilia Ficina. Kalcydiusz nie zniknął jednak z bibliotek; jego komentarz drukowano w XVI wieku i czytano jako źródło wiadomości o doksografii antycznej.

## Platon czytany przez szczelinę

Rola Kalcydiusza pokazuje, jak bardzo obraz tradycji zależy od przypadkowej formy przekazu. Średniowieczny łaciński Platon był kosmologiem, autorem jednego dialogu, który mówił o Bogu jako ojcu wszechświata, o idealnym wzorze, o duszy świata rozpiętej w liczbach i o materii przyjmującej formy. Nie był ani autorem *Państwa*, ani twórcą teorii trójkątów, ani lekarzem opisującym wątrobę jako zwierciadło snów. Ten selektywny Platon dobrze pasował do chrześcijańskiej teologii stworzenia, a pasował właśnie dlatego, że był selektywny.

Warto też pamiętać, czego w tym obrazie zabrakło. Bez drugiej części *Timajosa* łacinnicy nie znali Platońskiego wywodu, według którego ciało ludzkie jest zbudowane na wzór kosmosu, z głową jako siedzibą duszy nieśmiertelnej i śmiertelnymi częściami duszy rozmieszczonymi w piersi i w brzuchu. Wiele z tych idei docierało do nich pośrednio, przez medycynę Galena w przekładach z arabskiego lub przez encyklopedystów, ale już nie jako nauka Platona. Rozdział między Platonem-teologiem a Platonem-fizjologiem pozostał trwały aż do renesansu.

Do tego dochodził filtr komentarza. Kalcydiusz nie przedstawiał Platona jako myśliciela autonomicznego, lecz jako członka szerokiej rodziny filozofów, w której Pitagorejczycy, Arystoteles, Numeniusz i stoicy rozmawiali o tych samych problemach. Taki obraz filozofii jako wspólnej rozmowy przeszedł do szkół katedralnych i ukształtował ich styl: łagodny synkretyzm, który pytał nie o to, kto ma rację, lecz jak pogodzić autorytety. Bez Kalcydiusza łaciński Zachód znałby Platona tylko z drugiej ręki, z Augustyna i Boecjusza; dzięki niemu znał jeden dialog i sposób jego czytania – i to sposób czytania okazał się trwalszy od samego tekstu.
