# Kenneth Grant i tradycja tyfoniańska

> Kenneth Grant uczynił z dziedzictwa Crowleya nurt tyfoniański, łącząc Thelemę z tantrą, sztuką Austina Osmana Spare'a, egiptologicznymi spekulacjami Geralda Masseya i prozą Lovecrafta; jego najtrwalszym wkładem okazała się nie nowa doktryna, lecz metoda czytania przez skojarzenie.

Dział: Okultyzm nowoczesny
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/kenneth-grant-i-tradycja-tyfonianska

## Sekretarz z Netherwood

Kenneth Grant urodził się w 1924 roku w Ilford pod Londynem, a jako młody człowiek, zafascynowany lekturą pism Aleistera Crowleya, szukał z nim kontaktu. Spotkali się w 1944 roku; w roku następnym Grant przez kilka miesięcy mieszkał w pensjonacie Netherwood w Hastings, gdzie stary i schorowany Crowley spędzał ostatnie lata, i pełnił przy nim funkcję sekretarza oraz ucznia. Relacja ta była krótka, napięta i asymetryczna: Crowley cenił zapał młodzieńca, ale w notatkach z tamtych miesięcy nie traktował go jako następcy. Grant zachował jednak z tego okresu poczucie bezpośredniego przekazu, które przez następne sześćdziesiąt lat stanowiło fundament jego autorytetu.

Po śmierci Crowleya w 1947 roku przywództwo w Ordo Templi Orientis przejął Karl Germer, mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Grant otrzymał od niego zgodę na prowadzenie w Anglii grupy zakonnej, lecz gdy w 1955 roku ogłosił powstanie New Isis Lodge i opublikował manifest zapowiadający odkrycie nowej, transplutonowej planety o nazwie Isis, Germer wykluczył go z zakonu. Od tej chwili Grant działał jako głowa własnej organizacji, nazywanej przez badaczy Typhonian OTO, a w późniejszym okresie przemianowanej na Typhonian Order. Spór o prawowitość z linią odbudowaną przez Grady'ego McMurtry'ego, znaną jako Caliphate OTO, nigdy nie został rozstrzygnięty na korzyść Granta w sensie instytucjonalnym, choć jego wpływ intelektualny okazał się ogromny.

Równolegle Grant wykonał pracę wydawniczą, bez której recepcja Crowleya po wojnie wyglądałaby inaczej. Razem z Johnem Symondsem, wykonawcą literackiego testamentu Bestii, redagował wydania jego pism, w tym *The Confessions of Aleister Crowley* z 1969 roku. Ta rola strażnika tekstów współistniała u niego z rolą twórcy, który te same teksty czytał w sposób daleko wykraczający poza intencje autora.

## Spare, Steffi i obraz jako brama

Drugim mistrzem Granta, ważniejszym być może niż sam Crowley, był malarz Austin Osman Spare, z którym Kenneth i jego żona Steffi zaprzyjaźnili się na początku lat pięćdziesiątych. Spare, autor *The Book of Pleasure* (1913) i twórca metody sigili, żył wówczas w ubóstwie w południowym Londynie, zapomniany przez świat sztuki. Grantowie odwiedzali go regularnie, zbierali jego prace i po jego śmierci w 1956 roku przyczynili się do odnowienia zainteresowania jego twórczością; owocem tej opieki była między innymi książka *Images and Oracles of Austin Osman Spare* z 1975 roku.

Od Spare'a Grant przejął przekonanie, że obraz nie ilustruje doktryny, lecz otwiera dostęp do warstw świadomości, których język pojęciowy nie dosięga. Rysunek automatyczny, sigil, zapis snu – wszystkie te formy traktował jako dokumenty kontaktu z czymś, co w jego słowniku nazywało się „nocną stroną” psyche. Steffi Grant, sama utalentowana graficzka, ilustrowała wiele jego książek, a jej prace współtworzyły charakterystyczną atmosferę tomów tyfoniańskich. Nurt ten od początku był zatem w równej mierze wizualny co tekstowy.

Nie bez znaczenia jest też związek Granta z rysunkiem Crowleya przedstawiającym istotę zwaną Lam, wykonanym w okresie tak zwanej pracy Amalantrah około 1918 roku. Grant opublikował go i uczynił z niego ikonę: wydłużona, bezwłosa głowa o wąskich oczach stała się dla jego kontynuatorów emblematem kontaktu z inteligencjami spoza ludzkiego horyzontu. Sam rysunek jest historycznym faktem, jego interpretacja jako portretu istoty pozaziemskiej należy już wyłącznie do tradycji tyfoniańskiej.

## Tyfon przed Ozyrysem

Nazwa nurtu pochodzi od Tyfona, którego Grecy utożsamiali z egipskim Setem. Grant oparł się tu przede wszystkim na pismach Geralda Masseya, dziewiętnastowiecznego poety i samouka, który w dziełach takich jak *Ancient Egypt: The Light of the World* (1907) bronił tezy, że najstarsza religia ludzkości była kultem gwiezdnym i matriarchalnym, poprzedzającym kulty solarne. W tej konstrukcji Tyfon był pierwotnie bóstwem żeńskim, matką czasu i ciemności, a Set – jej synem i pierwszym bogiem, którego późniejsza teologia ozyriańska zdegradowała do roli przeciwnika. Współczesna egiptologia nie potwierdza tego schematu, a Massey uchodzi dziś za autora spekulatywnego, którego etymologie nie wytrzymują krytyki.

Grant uczynił jednak z tej spekulacji ramę całej swojej historii ezoterycznej. Według niego istniała prastara „tradycja drakońska”, zepchnięta do podziemia przez religie słońca i ojca, przetrwała zaś w ukrytych kultach, w tantrze lewej ręki i w objawieniu, które Crowley otrzymał w Kairze w 1904 roku. *Liber AL vel Legis* czytał nie jako początek nowej epoki, lecz jako powrót najstarszego prądu, a postać Aiwassa wiązał z Setem. Taka lektura odwracała chronologię Crowleya: nowe okazywało się najdawniejszym, a eon Horusa jedynie zasłoną dla tego, co go poprzedzało.

Ważnym elementem tej mitologii była astronomia. Massey, a za nim Grant, łączyli Tyfona z gwiazdozbiorem Wielkiej Niedźwiedzicy, który w egipskich tekstach astronomicznych pojawia się jako udziec byka związany z Setem, oraz z Syriuszem, gwiazdą zapowiadającą wylew Nilu. Grant uczynił z Syriusza symboliczne źródło prądu, który miał docierać do ziemi przez Seta, i często pisał o „gwiezdnej” naturze inicjacji w opozycji do „słonecznej”. Ta astralna geografia nie opisuje żadnego udokumentowanego starożytnego kultu, ale nadała jego pismom kosmiczną skalę, której brakowało bardziej praktycznym podręcznikom magii.

Do tego dochodził wątek eonu Maat, zaczerpnięty od Charlesa Stansfelda Jonesa, znanego jako Frater Achad, który już w latach czterdziestych mówił o nadchodzącym eonie sprawiedliwości. Grant splótł te elementy w wizję czasu, w której eony nie następują po sobie liniowo, lecz współistnieją i przenikają się, a mag może pracować z prądem przyszłym tak samo jak z prastarym.

## Kalas, kliphoty i mapa nocnej strony

Szczególnie kontrowersyjną częścią dorobku Granta była reinterpretacja magii seksualnej OTO przez pryzmat tantry. W *Aleister Crowley and the Hidden God* (1973) i *Cults of the Shadow* (1975) posługiwał się sanskryckim terminem *kalā*, oznaczającym w tradycji indyjskiej cząstkę lub fazę księżyca, aby opisać wydzieliny kobiecego ciała jako nośniki astralnej mocy, zmieniające się wraz z cyklem. Indolodzy wskazywali, że jego wykład tantry kaula i *vāmamārga* był wybiórczy i oparty na drugorzędnych przekładach, w znacznej mierze na pracach Johna Woodroffe'a. Dla Granta nie chodziło jednak o filologię, lecz o tezę, że kobieta jest w magii nie narzędziem, lecz źródłem wyroczni.

Trzeba przy tym zauważyć, że Grant nie był jedynym, kto po wojnie łączył zachodnią magię ceremonialną z tantrą, ale jako pierwszy uczynił z tego połączenia oś całej wizji historii. Wcześniej Crowley sam wspominał o indyjskich analogiach do praktyk IX i XI stopnia OTO, lecz traktował je marginesowo. U Granta proporcje się odwróciły: to tantra miała być kluczem do zrozumienia Crowleya, a nie odwrotnie. Taka hermeneutyka pozwalała mu czytać zachodnie teksty jako zaszyfrowane relikty wschodniej doktryny, co samo w sobie jest charakterystycznym gestem nowoczesnego okultyzmu, poszukującego jednego źródła pod wielością tradycji.

Najbardziej znaną księgą nurtu pozostaje *Nightside of Eden* (1977). Grant rozwinął w niej kabalistyczną naukę o *kelipot*, łupinach lub skorupach, które w tradycji żydowskiej oznaczają siły nieczystości i oddzielenia. U niego stały się one odwrotną stroną Drzewa Życia, systemem dwudziestu dwóch „tuneli Seta”, przez które mag może schodzić ku temu, co wyparte. Każdemu tunelowi przypisał strażnika, sigil i liczbę, często wywodząc te przyporządkowania z gematrii i z rysunków samego Spare'a. Teologiczny sens kelipot jako zła do przezwyciężenia ustąpił tu sensowi psychologicznemu i inicjacyjnemu: ciemność miała być nie wrogiem, lecz nieprzebadanym terytorium.

W tym samym duchu Grant sięgał po prozę Howarda Phillipsa Lovecrafta. Uważał, że amerykański pisarz, nie wiedząc o tym, przekazał w opowiadaniach o Wielkich Przedwiecznych autentyczne treści snów i kontaktów, a *Necronomicon* – księga wymyślona przez Lovecrafta – istniał na planie astralnym. Taka teza jest oczywiście nie do zweryfikowania, ale znakomicie ilustruje metodę Granta: fikcja literacka, sen, rysunek medialny i dawny tekst religijny tracą u niego granice gatunkowe i stają się równorzędnymi świadectwami.

## Trylogie i poetyka rezonansu

Główny dorobek Granta ułożył się w trzy trylogie, nazywane tyfoniańskimi, publikowane od *The Magical Revival* (1972) po *The Ninth Arch* (2002). Pomiędzy nimi znalazły się między innymi *Outside the Circles of Time* (1980), *Hecate's Fountain* (1992), *Outer Gateways* (1994) i *Beyond the Mauve Zone* (1999). Tytułowa „strefa liliowa” oznaczała u niego obszar między snem a czuwaniem, w którym świadomość może przyjmować przekazy z zewnątrz. Kolejne tomy coraz mniej przypominały wykłady, a coraz bardziej zapis seansów i notatki z pracy loży, w której uczestnicy otrzymywali obrazy, imiona i liczby.

Czytelnik szukający w tych książkach systematycznej doktryny łatwo się rozczaruje. Grant pisze gęsto, przeskakuje od gematrii słowa do egipskiego hieroglifu, od niego do sanskryckiego bóstwa, a stamtąd do surrealistycznego obrazu, budując sieć odpowiedniości, w której każdy element odbija pozostałe. Krytycy zarzucali mu dowolność etymologii i niezdolność do odróżnienia hipotezy od objawienia. Sympatycy odpowiadali, że jego teksty należy czytać tak, jak się czyta poezję albo zapis snu, nie jak traktat historyczny.

Ta druga lektura wydaje się najbardziej owocna dla historyka idei. Tradycja tyfoniańska jako ciągła linia od prehistorii do Londynu lat siedemdziesiątych nie istnieje w świetle źródeł: jest konstrukcją Granta, zbudowaną z Masseya, Crowleya, Achada, Spare'a i Lovecrafta. Istnieje natomiast jako realny nurt powojennego okultyzmu, który ukształtował całe pokolenie praktyków, w tym środowiska magii chaosu i różne odłamy tak zwanego okultyzmu lewej ręki. Jego oryginalność leży w metodzie: w przekonaniu, że wyobraźnia, odpowiednio ukierunkowana i dokumentowana, jest narzędziem poznania, a skojarzenie może być równie prawomocne jak dowód. Grant zmarł w styczniu 2011 roku, pozostawiając organizację, która kontynuuje jego prace, oraz zbiór książek, które wciąż dzielą czytelników na tych, którzy widzą w nich objawienie, i tych, którzy widzą w nich jedną z najdziwniejszych form nowoczesnej literatury ezoterycznej.
