# Liber Hermetis i astrologiczny Hermes średniowiecza

> Łaciński Liber Hermetis, kompilacja o dekanach, gwiazdach stałych i tematach urodzeniowych, przechowuje hellenistyczną astrologię egipskiego pochodzenia i przypomina, że średniowieczny Hermes był dla czytelników przede wszystkim mistrzem nauki o niebie, zanim renesans uczynił z niego teologa.

Dział: Hermetyzm
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/liber-hermetis-i-astrologiczny-hermes-sredniowiecza

## Rękopis odnaleziony w XX wieku

Wśród tekstów noszących imię Hermesa Trismegistosa *Liber Hermetis* należy do tych, które długo pozostawały niemal nieznane. Jego współczesna historia zaczyna się w 1936 roku, kiedy niemiecki historyk astrologii Wilhelm Gundel opublikował studium *Neue astrologische Texte des Hermes Trismegistos*, oparte na późnośredniowiecznym rękopisie przechowywanym w Londynie. Gundel rozpoznał w łacińskiej kompilacji materiał znacznie starszy niż sam kodeks i przekonywał, że niektóre jej części przechowują hellenistyczną wiedzę astrologiczną w stanie bliskim pierwotnemu. Nowsze opracowania, w tym wydanie Simonetty Feraboli w serii *Hermes Latinus*, dopracowały obraz tekstu, zachowując zasadniczą intuicję Gundla o jego złożonej, wielowarstwowej genezie.

Tytuł jest umowny i pochodzi od przypisania całości Hermesowi. Dzieło nie stanowi jednolitego traktatu, lecz zbiór rozdziałów o różnej długości i różnym pochodzeniu, połączonych tematem i autorytetem patrona. Część z nich dotyczy trzydziestu sześciu dekanów, inne opisują gwiazdy stałe, znaczenie planet w poszczególnych domach horoskopu, a także szczegółowe reguły interpretacji tematów urodzeniowych. Tłumaczenie z greki na łacinę nastąpiło zapewne w średniowieczu, lecz okoliczności przekładu i tożsamość tłumacza pozostają nieustalone.

Kłopot z takim tekstem polega na tym, że nie da się go czytać jak dzieła jednego autora. Każdy rozdział trzeba rozpatrywać osobno, pytając, skąd mógł pochodzić, z jakimi greckimi świadectwami się pokrywa i co mogło ulec zniekształceniu po drodze. Łacina kompilacji jest miejscami niezgrabna, a terminy techniczne bywają oddane dosłownie albo pozostawione w zlatynizowanej greckiej formie, co samo w sobie zdradza pracę tłumacza zmagającego się z obcym słownictwem. Dla filologa jest to utrapienie, dla historyka przekazu – bezcenna wskazówka, bo ślady przekładu pozwalają odróżnić to, co przyszło z greki, od późniejszych łacińskich dopowiedzeń.

## Dekany: dziedzictwo egipskiego nieba

Najstarsza warstwa wiedzy obecnej w *Liber Hermetis* prowadzi do Egiptu faraonów. Dekany były pierwotnie grupami gwiazd, których kolejne wschody heliakalne dzieliły rok na trzydzieści sześć okresów po dziesięć dni, a noc na godziny. Ich wykazy znamy między innymi z malowideł na wiekach sarkofagów z epoki Średniego Państwa, gdzie służyły jako swoiste zegary gwiezdne dla zmarłych. W okresie hellenistycznym, gdy babilońska astronomia zodiakalna spotkała się z egipską tradycją, dekany zostały przypisane kolejnym dziesięciostopniowym odcinkom zodiaku, po trzy na każdy znak.

Ta transformacja nadała im nową funkcję. Z kalendarza nocnego nieba stały się dekany osobowymi mocami rządzącymi wycinkami czasu i przestrzeni, a także częściami ludzkiego ciała. Doktryna melotezji, czyli przyporządkowania organów i chorób poszczególnym znakom lub dekanom, zajmuje w *Liber Hermetis* poczesne miejsce. Każdy dekan ma swoje imię, często zniekształconą formę egipskiej nazwy, oraz zakres dolegliwości, za które odpowiada. Lekarz znający te powiązania mógł, według logiki tekstu, ustalić, kiedy i jak leczyć daną część ciała. Takie połączenie astrologii z medycyną, zwane później *iatromathematica*, przetrwało w Europie aż do XVII wieku, a kalendarze z wizerunkiem „człowieka zodiakalnego”, którego członki przypisano znakom nieba, należały do najpospolitszych druków wczesnej nowożytności. Dekaniczna wersja tej doktryny była bardziej drobiazgowa, bo dzieliła rok i ciało na trzydzieści sześć, a nie dwanaście części.

Podobne wykazy pojawiają się w innych pismach hermetycznych. Kompendium zwane *Salmeschoiniaka*, znane tylko z fragmentów i wzmianek późniejszych autorów, uchodziło w starożytności za autorytatywny wykład o dekanach, a w greckich ekscerptach ze Stobajosa zachował się dialog Hermesa z Tatem poświęcony dekanom jako mocom stojącym ponad planetami. *Liber Hermetis* wpisuje się w tę rodzinę, choć nie należy go z żadnym z tych tekstów utożsamiać.

## Gwiazdy stałe i problem datowania

Szczególną wartość dla historyków ma katalog gwiazd stałych, w którym podano ich położenia względem znaków zodiaku. Ponieważ precesja punktów równonocy przesuwa długości ekliptyczne gwiazd o mniej więcej jeden stopień na siedemdziesiąt dwa lata, takie dane pozwalają w zasadzie oszacować epokę, w której je zmierzono lub obliczono. Gundel uważał, że położenia podane w *Liber Hermetis* wskazują na okres hellenistyczny, kilka wieków przed Ptolemeuszem, co uczyniłoby katalog jednym z najstarszych tego rodzaju świadectw.

Wnioski te wymagają jednak ostrożności. Kopiści mogli przepisywać dawne wartości bez aktualizacji, ale mogli też je poprawiać, a łaciński przekład przechodził przez ręce ludzi niekoniecznie biegłych w astronomii. Dzisiejsi badacze przyjmują raczej, że tekst zawiera warstwy z różnych epok, od hellenistycznego rdzenia po późnoantyczne i średniowieczne uzupełnienia. Nie zmienia to faktu, że *Liber Hermetis* pozostaje cennym oknem na astrologię sprzed jej ptolemejskiej systematyzacji, kiedy dominowały jeszcze egipsko-greckie reguły przypisywane Hermesowi, Nechepso i Petosirisowi.

## Technika zamiast objawienia

Kto sięga po *Liber Hermetis* po lekturze *Poimandresa*, przeżywa wyraźny wstrząs. Nie ma tu wizji świetlistego Nous, nie ma opowieści o upadku Człowieka w naturę ani hymnów do Ojca wszechrzeczy. Zamiast tego czytelnik znajduje reguły w rodzaju: jeśli Saturn znajduje się w określonym miejscu horoskopu, urodzony będzie cierpiał na pewne choroby, osiągnie lub utraci majątek, umrze w danych okolicznościach. Rozdziały o znaczeniu planet w domach, o losach (*sortes*) i o szczegółowym rozbiciu znaków na stopnie przypominają podręcznik praktyka, a nie księgę mądrości.

To właśnie ten rys czyni tekst ważnym. Pokazuje on, że Hermes jako autorytet astrologiczny nie był późnym dodatkiem do Hermesa filozofa, lecz postacią równoległą i, w niektórych środowiskach, zapewne ważniejszą. Już w starożytności technicznym pismom hermetycznym przypisywano egipską starożytność, a ich użytkownikami byli zawodowi astrologowie i lekarze. Prestiż Hermesa gwarantował ich regułom ciągłość z mądrością świątyń, nawet jeśli sama treść pochodziła z hellenistycznych szkół.

Język tych reguł zasługuje na uwagę. Astrologia hellenistyczna operowała gęstą siecią podziałów: znaki zodiaku dzieliły się na dekany, a także na nierówne odcinki zwane granicami lub terminami (gr. *horia*, łac. *termini*), przypisane poszczególnym planetom; każdemu stopniowi mogło odpowiadać osobne znaczenie. Interpretator musiał uwzględnić jednocześnie znak, dekan, termin, dom horoskopu i aspekty między planetami. Kompilacje takie jak *Liber Hermetis* nie tyle wyjaśniały zasady tej sztuki, ile gromadziły gotowe rozstrzygnięcia dla konkretnych układów. Przypominają w tym zbiory orzeczeń prawnych albo receptariusze lekarskie, w których doświadczenie pokoleń zostało skrócone do postaci warunkowych formuł. Ich przekonanie o przewidywalności losu nie było naiwne w kategoriach epoki, lecz wynikało z obrazu kosmosu, w którym ruch nieba i bieg ludzkiego życia podlegały temu samemu porządkowi.

Nie znaczy to, że oba nurty były całkowicie obce. W traktatach filozoficznych pojawia się przekonanie, że ciała niebieskie i rządzące nimi moce wywierają wpływ na duszę wcieloną, a odrodzenie polega między innymi na uwolnieniu się spod ich władzy. Astrologia techniczna opisuje ten sam kosmos od strony jego mechanizmu, filozofia hermetyczna od strony możliwości wyzwolenia. *Liber Hermetis* należy do pierwszej perspektywy, ale bez niej druga byłaby niezrozumiała.

## Wielu Hermesów średniowiecza

Łacińskie średniowiecze znało Hermesa z wielu źródeł, z których większość miała charakter astrologiczny, alchemiczny lub magiczny. W obiegu znajdowało się *Centiloquium Hermetis*, zbiór stu aforyzmów astrologicznych, oraz liczne traktaty o gwiazdach stałych i talizmanach, takie jak *Liber de stellis beibeniis*, przekładane z arabskiego od XII wieku. Arabscy autorzy przekazali też łacinnikom legendę o trzech Hermesach, znaną między innymi z pism Abu Maszara, astrologa z IX wieku: pierwszy miał żyć przed potopem i zapisać wiedzę na kamiennych słupach, drugi działał w Babilonie, trzeci w Egipcie. Opowieść ta tłumaczyła, dlaczego jednemu imieniu przypisywano tak różnorodną spuściznę.

Na tym tle jedynym filozoficznym tekstem hermetycznym dostępnym w łacinie przez większość średniowiecza był *Asclepius*, przechowywany wśród dzieł przypisywanych Apulejuszowi. Dopiero przekład czternastu traktatów *Corpus Hermeticum* dokonany przez Marsilia Ficina w 1463 roku i wydrukowany w 1471 roku zmienił proporcje. Renesansowi czytelnicy ujrzeli w Hermesie przede wszystkim *prisca theologia*, prastarą teologię zapowiadającą chrześcijaństwo. Astrologiczny Hermes nie zniknął, ale przesunął się na margines obrazu, a w historiografii XX wieku długo traktowano go jako mniej szlachetnego krewnego.

Projekt *Hermes Latinus*, zainicjowany przez Paola Lucentiniego, postawił sobie za cel wydanie całego łacińskiego dziedzictwa hermetycznego, filozoficznego i technicznego, i właśnie w jego ramach *Liber Hermetis* otrzymał nowoczesne opracowanie. Decyzja o publikowaniu obu nurtów obok siebie jest sama w sobie tezą historiograficzną: nie da się zrozumieć średniowiecznego Hermesa, oddzielając go od gwiazd.

## Astrologia jako forma pobożności

Dla współczesnego czytelnika może się wydawać, że techniczny podręcznik astrologii nie ma nic wspólnego z duchowością. Taki sąd opiera się jednak na rozdziale, którego starożytni i średniowieczni autorzy nie znali. Dekany w tradycji egipskiej były bóstwami, a przypisanie im władzy nad zdrowiem i losem czyniło z astrologa kogoś w rodzaju kapłana porządku kosmicznego. Wiedza o tym, który dekan rządzi danym organem, była wiedzą o tym, do kogo zwracać się w chorobie.

*Liber Hermetis* nie zawiera modlitw do dekanów, ale ich obecność w tekście zachowuje ślad tej starszej religijności. Wizerunki dekanów, opisywane w innych źródłach jako postaci o ludzkich i zwierzęcych cechach, przeszły później do ikonografii, czego znakomitym przykładem są freski w Palazzo Schifanoia w Ferrarze, gdzie Aby Warburg rozpoznał w 1912 roku wędrówkę dekanów z Egiptu przez Indie i świat arabski do renesansowych Włoch. Ta wędrówka obrazów ma swoją tekstową paralelę w wędrówce reguł, którą dokumentuje *Liber Hermetis*.

Księga ta uczy więc pokory wobec kategorii, którymi porządkujemy przeszłość. Hermes średniowiecza był astrologiem, lekarzem, alchemikiem i magiem, a dopiero w drugiej kolejności teologiem. Jego niebo nie było pustym mechanizmem, lecz zaludnionym porządkiem mocy, które należało znać, by żyć zgodnie z kosmosem. Kto chce zrozumieć, dlaczego renesansowi platonicy z taką łatwością łączyli kontemplację z astrologiczną magią, powinien zacząć od takich właśnie, pozornie suchych, kompilacji.
