# Mikołaj Kopernik, Retyk i astrologiczne echa Narratio prima

> Kopernik nie pozostawił pism astrologicznych, lecz pierwsza drukowana zapowiedź jego teorii, Narratio prima Retyka z 1540 roku, powiązała zmiany mimośrodu słonecznego z narodzinami i upadkami monarchii, odsłaniając astrologiczny horyzont, w jakim po raz pierwszy czytano heliocentryzm.

Dział: Astrologia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/mikolaj-kopernik-retyk-i-astrologiczne-echa-narratio-prima

## Milczenie Kopernika

Spośród wielkich astronomów przełomu średniowiecza i nowożytności Mikołaj Kopernik wyróżnia się tym, że w jego dorobku nie ma ani jednego tekstu astrologicznego. Nie zachował się żaden sporządzony przez niego horoskop, żadna roczna prognoza ani traktat o wpływach planet. Jego korespondencja i pisma ekonomiczne, medyczne notatki i obserwacje z marginesów książek dotyczą rachunku, monety, leków i ruchów nieba, ale nie sądów gwiezdnych. Ta nieobecność jest tym bardziej uderzająca, że całe jego wykształcenie przebiegało w środowiskach, w których astrologia stanowiła naturalne zwieńczenie astronomii.

W Krakowie, gdzie studiował w latach 1491–1495, wydział sztuk dysponował osobną katedrą przeznaczoną na nauki matematyczne w ich astrologicznym wydaniu, a jej wykładowcy byli zobowiązani do sporządzania rocznych prognoz. W Bolonii zamieszkał u Domenica Marii Novary, profesora astronomii, który regularnie wydawał prognostyki na kolejne lata i z którym Kopernik prowadził obserwacje. Następnie studiował medycynę w Padwie, a medycyna tego czasu korzystała z kalendarza astrologicznego przy wyborze dni do zabiegów. Kopernik znał więc astrologię z bliska, znał jej techniki i jej instytucje. Jeśli o niej milczał, to raczej z wyboru niż z niewiedzy.

Nie wiadomo jednak, co ten wybór oznaczał. Brak źródeł nie pozwala przypisać mu ani otwartej krytyki astrologii, ani ukrytego jej uprawiania. Najostrożniej jest powiedzieć, że jego zainteresowania koncentrowały się na problemie, który uważał za pierwszy i podstawowy: na zgodności modelu ruchów z obserwacją i z zasadą jednostajnych ruchów kolistych. Kwestia znaczeń leżała poza tym, co chciał rozstrzygać. Tym bardziej znaczący jest fakt, że pierwszy człowiek, który teorię Kopernika ogłosił drukiem, takiej powściągliwości nie zachował.

## Młody profesor z Wittenbergi

Georg Joachim Retyk, urodzony w 1514 roku w Feldkirch, był w chwili przybycia do Fromborka w 1539 roku młodym profesorem matematyki z Wittenbergi, uczelni ukształtowanej przez Filipa Melanchtona. Melanchton był gorącym obrońcą astrologii jako części filozofii przyrody i nauki o Opatrzności, a w jego kręgu matematyk bez astrologii byłby kimś niepełnym. Retyk przyjechał na Warmię, w sercu katolickiej diecezji, by poznać teorię, o której krążyły pogłoski, i pozostał u Kopernika około dwóch lat.

Owocem pierwszych miesięcy pobytu była *Narratio prima*, czyli „Pierwsze sprawozdanie”, wydana w Gdańsku w 1540 roku. Tekst ma formę listu do Johannesa Schönera, norymberskiego matematyka, wydawcy dzieł astronomicznych i znanego astrologa, który także był jednym z nauczycieli Retyka. Już ten wybór adresata jest wymowny. Schöner przygotowywał tablice i podręczniki do stawiania horoskopów, a jego autorytet w sprawach sądów gwiezdnych był w kręgach niemieckich znaczny. Pisząc do niego, Retyk przedstawiał nową astronomię komuś, kto będzie ją oceniał także pod kątem przydatności do prognozowania.

Sam Retyk nie nazywa w tekście Kopernika po imieniu, mówi o nim jako o swoim nauczycielu, „panu doktorze”. Wykłada główne założenia teorii: ruch Ziemi, nowe ujęcie precesji, zmienność nachylenia ekliptyki, zmienność mimośrodu orbity, po której porusza się Ziemia, a z której punktu widzenia porusza się pozornie Słońce. Właśnie przy tym ostatnim elemencie pojawia się fragment, który dla historii astrologii jest najciekawszy.

## Mimośród i losy królestw

W modelu Kopernika odległość środka orbity od Słońca nie jest stała. Zmienia się powoli w długim cyklu, co tłumaczy obserwowane od starożytności różnice w wartości mimośrodu słonecznego u Ptolemeusza, u astronomów arabskich i u współczesnych. Retyk, opisując ten ruch, dodaje do niego interpretację historyczną. Stwierdza, że zmiana mimośrodu zbiega się ze zmianami monarchii na ziemi. Gdy mimośród był największy, wzrastało imperium rzymskie; gdy zaczął maleć, Rzym chylił się ku upadkowi, a wznosiło się panowanie muzułmańskie. Dalszy bieg tego ruchu miał zapowiadać upadek tego ostatniego, a gdy środek mimośrodu dojdzie do określonego punktu swego koła, nastąpi według Retyka powtórne przyjście Chrystusa.

Retyk wiąże ten rachunek z tak zwanym proroctwem domu Eliasza, tradycją żydowską przekazaną w Talmudzie i bardzo popularną w kręgu wittenberskim, według której świat ma trwać sześć tysięcy lat: dwa tysiące lat pustki, dwa tysiące lat Prawa i dwa tysiące lat Mesjasza. Melanchton i jego uczniowie posługiwali się tą periodyzacją w kronikach i w nauce o czasach ostatecznych. Retyk znalazł dla niej oparcie w nowym modelu nieba. Cykliczny ruch mimośrodu stał się zegarem historii świętej i świeckiej.

Nie jest to horoskop w ścisłym sensie, ani nawet klasyczna astrologia koniunkcji, w której zmiany dynastii i religii odczytywano z wielkich spotkań Jowisza i Saturna, jak u Abu Maszara. Retyk przenosi zasadę astrologii historycznej na element czysto geometryczny, na parametr modelu, którego nikt wcześniej nie traktował jako znaku. To przesunięcie jest istotne. Pokazuje, że w oczach pierwszego czytelnika nowa astronomia nie unieważniała pytania o znaczenie ruchów, lecz otwierała nowe, potencjalnie dokładniejsze sposoby odpowiadania na nie.

Warto zauważyć, jak bardzo ten zabieg odpowiadał luterańskiej teologii dziejów. Melanchton widział w niebie księgę, w której Bóg zapisał porządek stworzenia, a w regularności ruchów planet dowód Opatrzności działającej przez przyczyny wtórne. Astrologia była w tym ujęciu nie tyle wróżbiarstwem, ile częścią fizyki, a historia świata miała sens, który dało się rozpoznać zarówno w Piśmie, jak i w ruchach ciał niebieskich. Retyk, łącząc proroctwo Eliasza z parametrem nowego modelu, czynił to, czego jego środowisko oczekiwało od dobrej astronomii: pokazywał zgodność dwóch ksiąg, objawionej i przyrodzonej.

Zabieg ten miał także stronę polityczną, choć niewypowiedzianą wprost. Zapowiedź upadku panowania muzułmańskiego brzmiała w latach czterdziestych XVI wieku bardzo aktualnie, gdy imperium osmańskie po zwycięstwie pod Mohaczem panowało nad większą częścią Węgier i zagrażało Wiedniowi. Rachunek mimośrodu dawał czytelnikom nadzieję osadzoną w porządku kosmicznym. Astronomia, która zdawała się sprawą obliczeń, mówiła w tym fragmencie językiem pocieszenia i przestrogi.

## Astrologiczny horyzont odbioru

Fragment o mimośrodzie bywał przez historyków nauki traktowany jako dziwactwo młodego entuzjasty, uboczny ozdobnik w poważnym sprawozdaniu. Takie ujęcie jest anachroniczne. W środowisku, do którego Retyk się zwracał, astronomia miała wartość przede wszystkim dlatego, że umożliwiała poprawne prognozy. Lepsze tablice oznaczały trafniejsze horoskopy, dokładniejsze kalendarze i pewniejsze wnioski o biegu dziejów. Kiedy Retyk wskazuje, że teoria jego nauczyciela pozwala zrozumieć powstawanie i upadek monarchii, nie zdradza jej naukowego charakteru, lecz przedstawia jej wartość w kategoriach, które adresat cenił najwyżej.

Nie ma danych pozwalających ustalić, co Kopernik myślał o tym fragmencie. *Narratio prima* powstała w jego domu i za jego wiedzą, ale żadne źródło nie zawiera jego komentarza do astrologicznych dopowiedzeń ucznia. W samym *De revolutionibus*, wydanym trzy lata później, zmienność mimośrodu jest opisana bez śladu tej interpretacji. Można z tego wnosić tyle, że Kopernik nie uznał jej za należącą do wykładu astronomii, ale nie wynika z tego, czy ją odrzucał, czy jedynie wyłączał poza zakres dzieła.

Odbiór dzieła potwierdza, że horyzont zakreślony przez Retyka był szeroki. Drugie wydanie *Narratio prima* ukazało się w Bazylei w 1541 roku, a tekst dołączano później do bazylejskiego wydania *De revolutionibus* z 1566 roku i do pierwszego dzieła Keplera, co sprawiło, że przez dziesięciolecia funkcjonował jako najprzystępniejsze wprowadzenie do teorii. Wielu czytelników, zwłaszcza w kręgach protestanckich, sięgało po kopernikańskie parametry przede wszystkim jako po dane do obliczeń, a tablice oparte na tych parametrach, jak *Tabulae Prutenicae* Erasmusa Reinholda z 1551 roku, służyły także astrologom. Model mógł budzić sprzeciw jako fizyka, a jednocześnie być przyjmowany jako rachunek.

## Późniejsza astrologia Retyka

Po powrocie z Warmii Retyk wykładał w Wittenberdze i w Lipsku, a jego zainteresowania astrologiczne nie osłabły. Wydawał efemerydy oparte na nowej teorii i sporządzał horoskopy, a jego reputacja jako astrologa była w kręgu niemieckim dobrze ugruntowana. Po skandalu obyczajowym, który zmusił go do opuszczenia Lipska, w 1554 roku osiadł w Krakowie, gdzie spędził prawie dwadzieścia lat jako lekarz i astronom, zajmując się przede wszystkim olbrzymim projektem tablic trygonometrycznych, ukończonym dopiero po jego śmierci przez Valentina Otho.

W krakowskim okresie Retyk interesował się także medycyną paracelsjańską, która nadawała astrologii nowe, alchemiczno-kosmologiczne zastosowania, wiążąc ciała niebieskie z siłami działającymi w ciele i w lekach. W XVI-wiecznych zbiorach horoskopów zachował się również horoskop samego Kopernika, którego związek z kręgiem Retyka bywa sugerowany, choć pozostaje niepewny. Jeśli przyjąć taki związek, mielibyśmy do czynienia z sytuacją symboliczną: uczeń, który ogłosił teorię nauczyciela, obejmuje także jego życie tym samym spojrzeniem astrologa, którego nauczyciel unikał.

Retyk zmarł w 1574 roku w Koszycach. Jego biografia pokazuje, że w połowie XVI wieku można było być jednocześnie najbardziej oddanym zwolennikiem heliocentryzmu i praktykującym astrologiem, a jedno nie kłóciło się z drugim.

## Nowe niebo, stare pytania

Historia *Narratio prima* przypomina, że przewroty w astronomii nie musiały oznaczać zmiany pytań, które kierowano ku niebu. Dla Retyka i jego czytelników ruch Ziemi był odkryciem w obrębie dawnego porządku znaczeń, a nie wyjściem poza niego. Mimośród, który u Kopernika był parametrem modelu, u Retyka stał się zapisem dziejów od Rzymu do końca czasów.

Ta pierwsza, astrologiczna recepcja nie była marginesem, lecz jednym z głównych kanałów, przez które nowa teoria wchodziła do kultury. Milczenie Kopernika i wymowność Retyka należą do tej samej historii. Pierwsze pokazuje, że matematyczny opis nieba dało się już wtedy oddzielić od jego interpretacji, drugie – że niemal nikt nie uważał jeszcze takiego oddzielenia za konieczne.
