# Mosze Chaim Luzzatto i Kalach Pitchej Chochma

> Mosze Chaim Luzzatto z Padwy przekształcił gąszcz lurianickich obrazów w uporządkowany wykład zasad, czego owocem jest Kalach Pitchej Chochma, sto trzydzieści osiem „bram mądrości”, lecz jego objawienia przekazywane przez niebiańskiego maggida ściągnęły na niego podejrzenia o mesjanizm i surowe zakazy rabinatu.

Dział: Kabała
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/mosze-chaim-luzzatto-i-kalach-pitchej-chochma

## Młody poeta w uniwersyteckim mieście

Padwa początku XVIII wieku była miastem uniwersytetu, na który – jako jeden z nielicznych w Europie – mogli uczęszczać żydowscy studenci medycyny, i miastem gminy o wysokiej kulturze literackiej. W takim środowisku, w 1707 roku, urodził się Mosze Chaim Luzzatto, syn zamożnego kupca. Otrzymał staranne wykształcenie: uczył się Talmudu, retoryki i poezji, znał łacinę i włoską literaturę, a jako młody człowiek pisał wiersze okolicznościowe i hebrajskie dramaty alegoryczne, w których sięgał po wzory włoskiego teatru. Jego nauczycielem był rabin Izajasz Bassan, uczony obeznany z kabałą, który odegrał później ważną rolę w burzliwych dziejach ucznia.

Na tle swoich rówieśników Luzzatto wyróżniał się nie tylko talentem, lecz także zamiłowaniem do porządku. Już we wczesnych pismach widać skłonność do definiowania pojęć, dzielenia materii na części i wyprowadzania wniosków z zasad. Ta cecha umysłu, połączona z głęboką pobożnością, wyznaczyła kierunek jego kabalistycznej twórczości.

## Głos maggida

W 1727 roku, mając około dwudziestu lat, Luzzatto doznał doświadczenia, które opisał w liście do nauczyciela: podczas medytacji nad kombinacjami imion Bożych usłyszał głos, który przedstawił się jako *maggid*, niebiański zwiastun przysłany, by objawiać mu tajemnice Tory. Pojęcie *maggida* nie było w tradycji kabalistycznej nowe; najbardziej znanym przykładem był Józef Karo, który w XVI wieku spisywał przez lata nauki swego niebiańskiego mentora. Doświadczenie Luzzatta wpisywało się więc w uznaną formę objawienia, choć w jego przypadku dotyczyło przede wszystkim dzieł spekulatywnych.

Pod wpływem *maggida* Luzzatto zaczął pisać z niezwykłą szybkością. Powstawały teksty w stylu i języku Zoharu, w tym obszerna kompozycja nazywana *Tikkunim chadaszim*, „Nowe *tikkunim*”, oraz prace określane jako drugi Zohar. Wokół niego zgromadził się krąg młodych przyjaciół i uczniów, który przyjął formę bractwa związanego pisemnym zobowiązaniem: członkowie mieli wspólnie studiować, modlić się i poświęcać swoje wysiłki przyspieszeniu odkupienia Izraela i odbudowie Szechiny. Ważną postacią tego kręgu był Mosze Dawid Valle, starszy od Luzzatta lekarz i kabalista, któremu przypisywano w grupie szczególną rolę mesjańską.

## Spór z rabinami

Sprawa wyszła na jaw w 1729 roku, gdy jeden z uczniów, Jekutiel Gordon z Wilna, który przybył do Padwy studiować medycynę, opisał w listach do Wiednia i innych miast cudowne zjawiska w kręgu Luzzatta. Listy trafiły w ręce Mosze Chagiza, który od lat ścigał ślady sabbatianizmu i doskonale pamiętał niedawną aferę Nehemii Chajona. Dla Chagiza wszystkie znaki wskazywały na niebezpieczeństwo: młody, charyzmatyczny autor, objawienia przekazywane przez niebiański głos, nowe teksty w stylu Zoharu, bractwo oczekujące rychłego odkupienia. Nie było potrzeba wiele więcej, by w oczach pokolenia pamiętającego Sabbataja Cwiego wywołać obawę nowego ruchu mesjańskiego.

Chagiz rozesłał listy do rabinów we Włoszech i w Niemczech, domagając się zbadania sprawy. Rabinat wenecki, któremu podlegała gmina padewska, wezwał Luzzatta do wyjaśnień. W 1730 roku Luzzatto zobowiązał się do zaprzestania pisania pod dyktando *maggida* i do przekazania swoich pism nauczycielowi, Bassanowi, który miał je przechowywać. Przez kilka lat napięcie słabło: Luzzatto ożenił się, zajmował się działalnością literacką i pisał dalej, choć nie wszystkie jego teksty zostały oddane w depozyt, a niektóre krążyły w odpisach.

W 1735 roku sytuacja się zaostrzyła. Luzzatto opuścił Padwę, zamierzając przenieść się do Amsterdamu. W drodze, we Frankfurcie nad Menem, został zmuszony do podpisania kolejnego zobowiązania: nie będzie pisał ani nauczał kabały w imię *maggida*, a studiów kabalistycznych może się podjąć dopiero po ukończeniu czterdziestego roku życia i wyłącznie w Ziemi Izraela. Rabinat wenecki obłożył go klątwą, a część jego pism została zniszczona albo zakopana; źródła mówią o spaleniu i pogrzebaniu rękopisów, przy czym zakres tych strat nie jest dokładnie znany. Dla historyka kabały oznacza to, że dzieło Luzzatta dotarło do nas niepełne i w dużej mierze dzięki temu, że niektóre rękopisy przetrwały u uczniów i w kręgach, które później się nim zainteresowały.

## Sto trzydzieści osiem bram

Paradoksem losu Luzzatta jest to, że jego najbardziej wpływowe dzieło kabalistyczne nie ma w sobie nic z ekstatycznego stylu objawień. *Kalach Pitchej Chochma*, którego tytuł oznacza „Sto trzydzieści osiem bram mądrości” – słowo *kalach* zapisane literami hebrajskimi ma wartość liczbową 138 – jest tekstem całkowicie systematycznym. Składa się z krótkich rozdziałów, z których każdy zaczyna się od zwięzłej tezy, po której następuje wyjaśnienie. Autor nie opowiada wizji ani nie interpretuje wersetów, lecz definiuje pojęcia i pokazuje, jak wynikają jedne z drugich. Kolejność bram nie jest przypadkowa: wykład zaczyna się od pytań najogólniejszych, o cel stworzenia i o to, dlaczego nieskończony Bóg w ogóle zechciał działać przez ograniczone środki, a dopiero potem schodzi do coraz bardziej szczegółowych elementów systemu. Czytelnik prowadzony jest więc od zasady do jej zastosowań, jak w podręczniku filozofii, a nie od obrazu do obrazu, jak w klasycznych komentarzach. Ten tok wywodu łatwo powiązać z wykształceniem autora, który znał włoską kulturę retoryczną i logiczną, choć sam Luzzatto przedstawiał swoją metodę po prostu jako wierne wyłożenie tego, co zawarte było w naukach Lurii.

Materią tego wykładu jest kabała lurianicka, czyli system Izaaka Lurii z XVI-wiecznego Safedu, przekazany przez Chaima Witala i jego następców. System ten słynął z niezwykłej złożoności: opowiadał o *cimcum*, wycofaniu się nieskończonego światła, o pustej przestrzeni, o rozbiciu naczyń, o *parcufim*, czyli „obliczach” boskości wchodzących w złożone relacje, i o całej hierarchii światów. Większość kabalistów przyjmowała te opisy jako dane objawienia i komentowała je szczegół po szczególe, często bez próby ogólnego wyjaśnienia ich sensu.

Luzzatto zadał inne pytanie: czego te obrazy uczą o sposobie, w jaki Bóg rządzi światem. W *Kalach Pitchej Chochma* nazywa tę rzeczywistość *hanhaga*, „kierowaniem” albo „sprawowaniem rządów”. Sefirot i *parcufim* nie są w jego ujęciu boskimi częściami, które miałyby realną strukturę przestrzenną, lecz sposobami, w jakie jedna, niepodzielna wola przejawia się wobec stworzenia. Za tym wszystkim stoi zasada, którą Luzzatto stawia w centrum: celem całego porządku jest objawienie jedności Boga, *gilui jichudo*, które dopełni się w czasie odkupienia, gdy zło okaże się ostatecznie podporządkowane dobru. Nawet istnienie zła i ukrycie boskiego oblicza zostaje w ten sposób wpisane w jeden, rozumny plan.

Takie odczytanie lurianizmu ma dwie konsekwencje. Po pierwsze, ułatwia naukę: student, który rozumie zasadę, może samodzielnie odnaleźć się w gąszczu szczegółów. Po drugie, łagodzi najbardziej niepokojące elementy systemu, które sabbatejczycy wykorzystywali dla uzasadnienia swojej teologii, takie jak myśl o boskich iskrach uwięzionych w siłach zła i o konieczności zejścia w nie, by je wyzwolić. Luzzatto nie odrzuca tych motywów, ale umieszcza je w ramie porządku, w którym nic nie dzieje się poza wolą Boga. Można więc powiedzieć, że jego systematyka była także, choć nie wprost, odpowiedzią na kryzys, jaki przyniósł sabbatianizm.

Obok *Kalach Pitchej Chochma* Luzzatto napisał również inne prace o podobnym charakterze, takie jak *Da'at Tewunot*, dialog duszy i rozumu o celach stworzenia, oraz *Derech ha-Szem*, krótki wykład podstaw wiary. Wszystkie łączy ta sama ambicja: przedstawić mistyczną wiedzę w języku zrozumiałym dla myślącego czytelnika, bez wyrzekania się jej głębi. *Kalach Pitchej Chochma* nie był drukowany za życia autora; po raz pierwszy ukazał się w Korcu w 1785 roku, a wcześniej krążył w odpisach.

## Mesjasz czy uczony

Pytanie, czy podejrzenia rabinów były uzasadnione, zajmuje badaczy od dawna. Nie ma przekonujących dowodów, by Luzzatto był ukrytym zwolennikiem Sabbataja Cwiego; wręcz przeciwnie, w jego pismach znajdują się teksty polemiczne wobec sabbatejskich interpretacji. Zarazem jego krąg z pewnością żył w intensywnym oczekiwaniu odkupienia, a sam Luzzatto przypisywał sobie i swoim towarzyszom role w kosmicznym dramacie naprawy świata. Zachowane świadectwa wskazują, że rozumiał swoje małżeństwo jako akt o znaczeniu mistycznym, a niektóre z jego tekstów zdają się sugerować, że widział siebie jako duszę związaną z Mojżeszem. Isaiah Tishby i inni badacze, którzy rekonstruowali dzieje kręgu padewskiego, zwracali uwagę, że mesjanizm Luzzatta był rzeczywisty, lecz miał charakter odmienny od sabbatejskiego: nie wymagał łamania prawa, a przeciwnie, zakładał jego najwyższe wypełnienie.

Rabini, którzy go ograniczali, działali więc w atmosferze strachu, który nie wynikał wyłącznie z treści jego nauki, lecz z pamięci tego, jak skończyły się poprzednie wielkie nadzieje. W ich oczach sam fakt, że młody człowiek twierdził, iż otrzymuje objawienia, był wystarczająco groźny, by należało go powstrzymać, niezależnie od tego, co owe objawienia głosiły.

## Droga do Akki

Lata amsterdamskie Luzzatto spędził w środowisku gminy portugalskiej, prowadząc spokojne życie i pisząc dzieła, które nie dotyczyły już bezpośrednio kabały spekulatywnej. W 1743 roku, zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zobowiązaniami, wyruszył wraz z rodziną do Ziemi Izraela i osiadł w Akce. Zmarł tam w 1746 roku podczas epidemii dżumy, która zabrała także jego żonę i syna. Miał wtedy niespełna czterdzieści lat, czyli nie osiągnął jeszcze wieku, od którego zgodnie z narzuconym mu ograniczeniem mógłby ponownie otwarcie nauczać kabały.

Pośmiertne losy jego dzieła potwierdziły, że uporządkowany wykład lurianizmu odpowiadał na rzeczywistą potrzebę. Rękopisy przechowywane przez uczniów trafiły do Europy Wschodniej, gdzie zainteresowały się nimi zarówno kręgi chasydzkie, jak i ich przeciwnicy. Druk *Kalach Pitchej Chochma* w Korcu był częścią tego procesu. Luzzatto, którego współcześni traktowali z podejrzliwością, w następnych pokoleniach zyskał opinię jednego z najjaśniejszych umysłów kabały, a jego systematyka stała się dla wielu czytelników bramą do świata Lurii, wcześniej dostępnego tylko dla nielicznych.
