# Musaeum Hermeticum i dwadzieścia jeden traktatów

> Frankfurckie Musaeum Hermeticum, wydane po raz pierwszy w 1625 roku i poszerzone w 1678 do dwudziestu jeden traktatów, stało się poręczną biblioteką ezoterycznej alchemii: zwartym zbiorem tekstów o Kamieniu jako tajemnicy natury i łaski, zamkniętym obrazem kosmosu, który w 1893 roku Arthur Edward Waite udostępnił czytelnikom angielskim.

Dział: Alchemia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/musaeum-hermeticum-i-dwadziescia-jeden-traktatow

## Muzeum jako dom Muz

Słowo *musaeum* w tytule nie oznaczało w XVII wieku gmachu z gablotami. W łacinie humanistów było to miejsce poświęcone Muzom, przestrzeń nauki i rozmowy, a także gabinet uczonego, w którym zebrane księgi i przedmioty pozwalały ogarnąć świat. Tytuł *Musaeum Hermeticum* zapowiadał więc nie tyle archiwum, co pracownię: zbiór, w którym czytelnik znajdzie wszystko, czego potrzebuje do studiowania sztuki hermetycznej, w objętości pozwalającej trzymać go na własnym pulpicie.

Pierwsze wydanie ukazało się we Frankfurcie nad Menem w 1625 roku nakładem Lucasa Jennisa, wydawcy, który w poprzednim dziesięcioleciu ogłosił większość ważnych niemieckich książek alchemiczno-emblematycznych. Zbiór był wówczas skromny: obejmował kilka traktatów, w części ilustrowanych, wybranych spośród tekstów, które cieszyły się wtedy szczególnym uznaniem. Było to przedsięwzięcie mniejsze i bardziej spójne niż wielkie wielotomowe antologie, które na początku wieku zaczęły wydawać inne oficyny. Jego siłą była zwięzłość i wyraźny profil.

## Wydanie z 1678 roku

Ponad pół wieku później, w 1678 roku, frankfurcki wydawca Hermann à Sande ogłosił nową edycję pod tytułem *Musaeum Hermeticum reformatum et amplificatum*. Zbiór został znacznie poszerzony i liczył teraz dwadzieścia jeden traktatów, a ich liczbę wydawca wyeksponował już na karcie tytułowej jako znak kompletności zbioru. To właśnie ta wersja zapisała się w historii jako kanoniczna i w tej postaci przedrukowano ją w 1749 roku. Gdy mówi się dziś o *Musaeum Hermeticum*, ma się zwykle na myśli wydanie z 1678 roku.

Zawartość rozszerzonej wersji dobrze pokazuje, jak w drugiej połowie XVII wieku rozumiano klasykę sztuki. Zbiór otwiera anonimowy *Tractatus aureus de lapide philosophorum*, traktat złoty o kamieniu filozofów. Obok niego stoją *Aureum seculum redivivum*, „przywrócony złoty wiek”, przypisywany autorowi ukrytemu pod pseudonimem Henricus Madathanus, oraz *Hydrolithus sophicus*, „wodny kamień mędrców”, którego autorstwo łączy się z nazwiskiem Johanna Ambrosiusa Siebmachera. Jest tu także ilustrowana księga Lambsprincka, której obrazy dwóch ryb, jelenia i jednorożca czy lwów stały się później jednymi z najbardziej znanych emblematów sztuki.

Dalsze części zbioru gromadzą teksty autorów rozpoznawalnych z nazwiska lub z legendy. *Tripus aureus*, „złoty trójnóg”, łączy w jednym zespole *Dwanaście kluczy* przypisywanych Bazylemu Walentynowi, łaciński przekład *Ordinal of Alchemy* Thomasa Nortona i testament przypisywany opatowi Cremerowi – trzy teksty, które Michael Maier wydał razem w 1618 roku. Pojawia się *Novum lumen chemicum* Sędziwoja, wraz z traktatem o siarce, oraz cztery pisma Eireneusa Philalethesa, wśród nich *Introitus apertus ad occlusum regis palatium*, „otwarte wejście do zamkniętego pałacu króla”. Jest także *Vitulus aureus*, „złote cielę” Johanna Friedricha Helvetiusa, sprawozdanie z rzekomej transmutacji, której autor miał być świadkiem w Hadze w 1666 roku, oraz *Gloria mundi*, przedstawiająca się jako „tablica raju”, a także *Janitor pansophus*, „wszechmądry odźwierny”.

Porównanie obu wydań mówi wiele o przemianach samej tradycji. Wersja z 1625 roku powstała w klimacie pierwszych dekad wieku, gdy w Niemczech żywe były jeszcze echa manifestów różokrzyżowych i nadzieje na powszechną reformę wiedzy. Wydanie z 1678 roku dodało teksty z zupełnie innego świata: pisma Philalethesa, krążące w angielskich kręgach eksperymentalnych lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, oraz relację Helvetiusa, opublikowaną w 1667 roku i szeroko dyskutowaną w całej Europie. Nowe *Musaeum* łączyło więc dwa pokolenia alchemii: pobożną alegorię niemiecką i nowszą, bardziej eksperymentalną literaturę angielsko-niderlandzką. To połączenie sprawiło, że zbiór był zarazem tradycyjny i aktualny dla swoich czytelników.

## Kosmos na progu księgi

Ten ostatni tytuł wiąże się z najsłynniejszą ryciną zbioru. W wydaniu z 1678 roku znalazła się plansza przedstawiająca cały kosmos w hierarchicznym porządku, którą często reprodukuje się jako frontyspis *Musaeum Hermeticum*, choć ściśle biorąc należy ona do *Janitor pansophus*. Na samej górze widnieje znak Boga, często w postaci tetragramu lub imienia wpisanego w promienie, a wokół niego kręgi chórów anielskich. Niżej rozciągają się sfery niebieskie z gwiazdami, Słońcem i Księżycem, a jeszcze niżej świat żywiołów, w którym ziemia, woda, powietrze i ogień tworzą ostatnią warstwę stworzenia. Na ziemi, u dołu kompozycji, pojawiają się postaci ludzkie, mężczyzna i kobieta, związani ze Słońcem i Księżycem, a w niektórych odczytaniach także z dwoma pierwiastkami sztuki.

Obraz ten pełni funkcję progową. Zanim czytelnik zagłębi się w traktaty, widzi świat, w którym wszystko jest powiązane: od Boga przez anioły i gwiazdy po żywioły i człowieka. Przemiana, o której mówią teksty, ma swoje miejsce w tym porządku. Kamień filozofów nie jest odosobnionym wynalazkiem, lecz punktem, w którym moc niebios zstępuje w materię i w którym człowiek, pracując nad nią, uczestniczy w twórczym działaniu całego kosmosu. W tym sensie rycina streszcza teologię natury, która przenika większość traktatów zbioru.

Warto przy tym zauważyć, że rycina nie jest instrukcją. Nie pokazuje naczyń ani operacji, lecz strukturę rzeczywistości, w której operacje mają sens. Jest bliższa diagramom kosmologicznym renesansowej filozofii hermetycznej niż ilustracjom laboratoryjnym. W ten sposób samo otwarcie zbioru ustawia lekturę na poziomie kontemplacji: kto patrzy na ten obraz, zostaje zaproszony do myślenia o świecie jako całości, zanim zajmie się poszczególnymi tekstami.

## Biblioteka ezoterycznej alchemii

Dlaczego *Musaeum Hermeticum* zyskało opinię podręcznej biblioteki właśnie alchemii duchowej? Odpowiedź leży w doborze tekstów. W przeciwieństwie do wielkich antologii, które mieszały pisma praktyczne i teoretyczne, laboratoryjne i filozoficzne, frankfurcki zbiór skupia się na traktatach o silnie religijnym i symbolicznym zabarwieniu. Wiele z nich mówi o Kamieniu jako darze Boga, o konieczności modlitwy i czystości serca, o tym, że sztuka jest objawiana pokornym, a ukryta przed pysznymi. Kilka z nich ma charakter dialogu lub alegorii, w której nauka zostaje podana w formie opowieści.

Nie oznacza to, że traktaty *Musaeum Hermeticum* są wyłącznie duchowe w nowoczesnym sensie. Większość ich autorów wierzyła w realną transmutację metali, a niektóre teksty, jak sprawozdanie Helvetiusa, mają wręcz charakter świadectwa o fizycznym przeobrażeniu ołowiu w złoto. Pisma Philalethesa, który w rzeczywistości był amerykańskim chemikiem George'em Starkeyem pracującym w Anglii, zawierają pod zasłoną alegorii opisy konkretnych operacji laboratoryjnych, co wykazały badania historyków nauki w ostatnich dekadach. Zbiór nie dzieli więc świata na materię i ducha, lecz pokazuje je jako splecione.

Zarazem jednak to w *Musaeum Hermeticum* czytelnik napotyka najczęściej język, w którym Dzieło jest obrazem odkupienia, a adept musi być człowiekiem pobożnym i oczyszczonym. *Gloria mundi* mówi o Kamieniu jako o rzeczy pogardzanej przez świat, a cenionej przez mędrców; *Aureum seculum redivivum* posługuje się alegorią o wyraźnie apokaliptycznym tonie; *Tractatus aureus* wpisuje sztukę w religijną wizję stworzenia. Te teksty, zebrane razem w jednym tomie, tworzą obraz alchemii, w której przemiana materii i przemiana człowieka są nierozłączne.

## Przekład Waite'a i nowe życie zbioru

W 1893 roku Arthur Edward Waite, angielski pisarz i badacz tradycji ezoterycznej, wydał w Londynie dwutomowy przekład *Musaeum Hermeticum* pod tytułem *The Hermetic Museum, Restored and Enlarged*. Było to przedsięwzięcie o dużym znaczeniu: po raz pierwszy cały zbiór stał się dostępny w języku nowożytnym dla czytelników, którzy nie znali łaciny. Przekład powstał w okresie, w którym w Anglii rozkwitało zainteresowanie okultyzmem, a Zakon Złotego Brzasku, do którego Waite należał, czynił z dawnych tekstów hermetycznych przedmiot studiów i praktyki.

Waite podchodził do alchemii z wyraźnym założeniem. Był skłonny widzieć w niej przede wszystkim mistykę, choć w późniejszych latach wyrażał się ostrożniej i dystansował od najbardziej skrajnych interpretacji, według których cała alchemia od początku była wyłącznie duchowa. Jego przekład należy czytać w świetle tych przekonań: wybory słownikowe i komentarze odzwierciedlają wizję epoki wiktoriańskiej. Mimo to *The Hermetic Museum* pozostaje do dziś jednym z najczęściej używanych wydań alchemicznych tekstów w języku angielskim i przez ponad sto lat kształtowało wyobrażenia o tradycji w kręgach anglojęzycznych.

Wraz z przekładem *Musaeum Hermeticum* weszło w nowy obieg. Stało się lekturą członków bractw ezoterycznych, artystów i pisarzy, a później także psychologów i historyków religii. Dawna podręczna biblioteka frankfurckich adeptów zamieniła się w podręczną bibliotekę nowoczesnego zainteresowania hermetyzmem. Ta ciągłość nie jest przypadkowa: zbiór od początku był pomyślany jako zwięzły i dostępny, a jego dobór tekstów najlepiej odpowiadał potrzebom czytelnika szukającego w alchemii drogi duchowej.

## Zbiór jako całość

*Musaeum Hermeticum* nie jest jednolitym dziełem i nie wyraża jednej doktryny. Jego traktaty różnią się stylem, pochodzeniem i stosunkiem do praktyki, a niektóre z nich pozostają w napięciu. Mimo to zbiór ma swoją tożsamość, którą nadaje mu wybór wydawców i rycina na progu. Jest próbą przedstawienia alchemii jako spójnej tradycji, w której mówi się o tej samej tajemnicy wieloma głosami, i jako drogi, na której wiedza o naturze prowadzi do poznania Boga.

W tym sensie dwadzieścia jeden traktatów z 1678 roku tworzy rodzaj kanonu w miniaturze. Nie zastępuje on wielkich antologii, ale je uzupełnia: zamiast przeglądu całego pola daje wybór tekstów najbardziej charakterystycznych dla jednego jego nurtu. Dla historyka alchemii duchowej jest to zbiór o szczególnej wartości, bo pokazuje, jakie pisma ludzie późnego XVII wieku uznawali za istotę sztuki. A rycina kosmosu, która je otwiera, przypomina, że w ich oczach Kamień był ostatecznie odbiciem porządku całego stworzenia.
