# Paolo Lucentini i edycja Hermes Latinus

> Zainicjowany przez Paola Lucentiniego projekt Hermes Latinus, publikowany w serii Corpus Christianorum. Continuatio Mediaevalis, wydobył z rękopisów łacińską hermetykę średniowiecza i pokazał, że Hermes nie czekał w Europie na renesansowe odrodzenie, lecz przez kilka stuleci był czytany, tłumaczony, komentowany i twórczo dopisywany.

Dział: Hermetyzm
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/paolo-lucentini-i-edycja-hermes-latinus

## Hermes bez średniowiecza

Przez większą część XX wieku historia zachodniego hermetyzmu była opowiadana według schematu, który miał w sobie dramatyczną prostotę. W starożytności powstały greckie traktaty przypisywane Hermesowi Trismegistosowi; w średniowieczu łaciński Zachód znał z nich niemal wyłącznie *Asclepiusa*; w 1463 roku Marsilio Ficino ukończył na zlecenie Kosmy Medyceusza przekład greckiego zbioru, który nazwiemy później *Corpus Hermeticum*, i od tej chwili Hermes stał się jednym z bohaterów kultury renesansu. Najbardziej wpływową wersję tej opowieści przedstawiła Frances Yates w książce *Giordano Bruno and the Hermetic Tradition* z 1964 roku, która uczyniła z Ficinowego przekładu punkt zwrotny w dziejach europejskiej myśli.

Ten schemat nie był fałszywy, ale pozostawiał w cieniu ogromny obszar. Historycy nauki, zwłaszcza Lynn Thorndike, wiedzieli od dawna, że w średniowiecznych bibliotekach krążyło wiele tekstów astrologicznych, alchemicznych i magicznych opatrzonych imieniem Hermesa. Badacze filozofii znali z kolei pojedyncze pisma, takie jak *Księga dwudziestu czterech filozofów*, które przypisywano Trismegistosowi. Brakowało jednak całościowego obrazu: wiarygodnych wydań, wykazu rękopisów i refleksji nad tym, czym był Hermes dla łacińskiego średniowiecza jako całości. Większość tych tekstów była dostępna tylko w rękopisach albo w starych drukach, często niepewnych pod względem filologicznym.

## Neapolitański zamysł

Lukę tę postanowił wypełnić Paolo Lucentini, historyk filozofii średniowiecznej związany z neapolitańskim Istituto Universitario Orientale. Jego własne badania koncentrowały się na pismach z pogranicza filozofii i teologii, w których obecność Hermesa była szczególnie widoczna, a z czasem przerodziły się w projekt o znacznie szerszym zasięgu. Lucentini zaproponował stworzenie serii krytycznych edycji, która zgromadzi łacińskie teksty hermetyczne średniowiecza: zarówno przekłady z greki i arabskiego, jak i pisma powstałe bezpośrednio na łacińskim Zachodzie.

Seria otrzymała nazwę *Hermes Latinus* i została włączona do *Corpus Christianorum. Continuatio Mediaevalis*, wydawanej przez belgijskie wydawnictwo Brepols w Turnhout. Wybór tej serii był znaczący. *Corpus Christianorum* to jedno z najważniejszych przedsięwzięć edytorskich w dziedzinie łacińskiej literatury chrześcijańskiej, a jego część poświęcona średniowieczu gromadzi dzieła teologów, filozofów i pisarzy kościelnych. Umieszczenie w niej Hermesa oznaczało uznanie, że teksty przypisywane egipskiemu mędrcowi należą do pełnoprawnej historii łacińskiej kultury, a nie do jej ciekawostek czy marginesu.

Projekt od początku miał charakter zespołowy. Lucentini zaprosił do współpracy filologów i historyków z różnych krajów, specjalistów od średniowiecznej łaciny, astrologii arabskiej, historii nauki i filozofii. Pierwsze tomy serii ukazały się w latach dziewięćdziesiątych XX wieku; wśród nich był traktat o trzydziestu sześciu dekanach w opracowaniu Simonetty Feraboli oraz *Księga dwudziestu czterech filozofów* w wydaniu Françoise Hudry. Kolejne woluminy przyniosły teksty astrologiczne i wróżebne, przygotowane przez międzynarodowe grono badaczy, wśród których byli tacy znawcy przekładów arabsko-łacińskich jak Charles Burnett i Paul Kunitzsch, a także pisma filozoficzne, w tym *Liber de sex rerum principiis*. Seria rozwijała się powoli, jak zawsze bywa w przypadku krytycznych wydań wymagających porównania wielu rękopisów, ale konsekwentnie.

Warto uświadomić sobie, co oznacza w tym kontekście wydanie krytyczne. Dla tekstów, które krążyły w wielu kopiach, często zmienianych przez kopistów, przerabianych i łączonych z innymi pismami, ustalenie brzmienia jest zadaniem żmudnym i niepewnym. Edytor musi odszukać rękopisy, porównać ich warianty, ustalić zależności między nimi, a następnie zaproponować tekst wraz z aparatem, który pozwoli czytelnikowi sprawdzić każdą decyzję. Tomy *Hermes Latinus* zawierają zwykle obszerne wstępy omawiające przekaz i źródła, aparat wariantów i indeksy. Dzięki temu teksty, które wcześniej można było cytować tylko z przygodnych rękopisów albo dawnych druków, stały się materiałem, na którym można budować porównania i interpretacje.

Lucentini dbał też o to, by wyniki pracy edytorskiej docierały poza wąskie grono specjalistów. Przygotował między innymi włoskie wydanie *Księgi dwudziestu czterech filozofów* dla szerszego czytelnika, opublikowane pod koniec lat dziewięćdziesiątych, które przybliżyło ten tajemniczy zbiór definicji Boga publiczności spoza uniwersytetów.

## Mapa rękopisów

Równolegle z wydaniami Lucentini prowadził prace nad inwentarzem materiału. Wraz z Vittorią Perrone Compagni opublikował w 2001 roku przewodnik po tekstach i rękopisach Hermesa w średniowieczu, *I testi e i codici di Ermete nel Medioevo*, który zestawiał znane pisma przypisywane Trismegistosowi wraz z ich przekazem rękopiśmiennym. Takie narzędzie było konieczne, by w ogóle zobaczyć zasięg zjawiska. Okazało się, że łacińska hermetyka nie ogranicza się do kilku tekstów filozoficznych i paru traktatów magicznych, lecz obejmuje dziesiątki pism z różnych dziedzin, zachowanych w setkach kodeksów rozsianych po bibliotekach Europy.

Inwentarz pokazał również, jak różnorodne były drogi, którymi Hermes trafiał do łaciny. Część tekstów pochodziła z późnej starożytności i była znana od wieków. Inne zostały przetłumaczone z arabskiego w XII i XIII wieku, w Hiszpanii, na Sycylii czy w południowej Italii. Jeszcze inne powstały na miejscu, w szkołach i klasztorach łacińskiej Europy, i przypisano je Hermesowi, bo ich autorzy uważali, że wyrażają mądrość, której był on patronem. Te trzy grupy tekstów krążyły obok siebie, często w tych samych rękopisach, i tworzyły razem coś, co można nazwać średniowiecznym korpusem hermetycznym, choć nikt w średniowieczu tak go nie nazywał.

W 2001 roku w Neapolu odbyła się międzynarodowa konferencja poświęcona tradycji hermetycznej od późnej starożytności do humanizmu, której materiały ukazały się dwa lata później pod redakcją Lucentiniego, Ilarii Parri i Vittorii Perrone Compagni. Tom ten zgromadził badaczy zajmujących się różnymi okresami i dziedzinami i ukazał hermetyzm jako tradycję ciągłą, w której średniowiecze nie było przerwą, lecz jednym z najbardziej twórczych etapów.

## Filozoficzny i techniczny Hermes

Projekt *Hermes Latinus* zmienił sposób myślenia o kategoriach, w których opisuje się hermetykę. W badaniach nad starożytnymi tekstami od czasów André-Jeana Festugière’a przyjęło się odróżniać hermetyzm filozoficzny, obejmujący traktaty o Bogu, kosmosie i duszy, od hermetyzmu technicznego, czyli pism astrologicznych, alchemicznych i magicznych. Lucentini i jego współpracownicy zastosowali to rozróżnienie do materiału średniowiecznego, pokazując zarazem, że granica między obiema grupami była płynna. Ten sam rękopis mógł zawierać dialog o naturze Boga i traktat o wpływie gwiazd, a ten sam czytelnik mógł być zainteresowany jednym i drugim.

Szczególnie ważne okazało się odkrycie, że średniowiecze tworzyło własną filozoficzną hermetykę. Pisma powstałe na łacińskim Zachodzie w XII i XIII wieku, zawierające spekulacje o Bogu jako jedności, o hierarchii bytów i o nieśmiertelności duszy, pokazywały, że łacińscy autorzy nie tylko przyjmowali dziedzictwo Hermesa, ale także je rozwijali. Ich teksty nie były fałszerstwami w nowoczesnym sensie, lecz próbami wyrażenia mądrości, którą kojarzono z imieniem Trismegistosa, w języku i pojęciach własnej epoki. Prace edytorskie Lucentiniego pozwoliły odczytać je na nowo i umieścić w kontekście szkolnej filozofii XII i XIII wieku.

Zmienił się także obraz hermetyki technicznej. Teksty astrologiczne i magiczne, które dawniej traktowano jako świadectwa zabobonu, zostały uznane za ważną część historii nauki i filozofii przyrody. Ich krytyczne wydania pozwoliły prześledzić, jak arabska wiedza o gwiazdach i o ukrytych własnościach rzeczy przenikała do łacińskiej Europy i jak była tam przekształcana. Hermes okazał się w tym procesie nie tyle autorem, ile znakiem pochodzenia: imieniem, które nadawało tekstom autorytet starożytności i wiązało je z tradycją sięgającą mitycznego Egiptu.

## Nowa mapa dziejów Hermesa

Najważniejszym skutkiem projektu jest korekta wielkiej narracji o dziejach hermetyzmu. Przekład Ficina nadal pozostaje wydarzeniem przełomowym, bo udostępnił Zachodowi greckie traktaty, których średniowiecze nie znało. Ale nie można już mówić o nim jako o odkryciu Hermesa od zera. Renesansowi czytelnicy *Pimandra* przychodzili do niego z umysłami, w których od dawna obecny był Hermes astrolog, Hermes alchemik, Hermes teolog świadczący o Słowie i Hermes autor definicji Boga. Nowe teksty wpisywały się w istniejącą tradycję i zmieniały ją, ale jej nie tworzyły.

Można to dostrzec choćby w tym, jak szybko renesansowi humaniści oswoili greckie traktaty. Ficino i jego czytelnicy nie musieli tłumaczyć, kim jest Trismegistos, ani uzasadniać, dlaczego pogański mędrzec może mówić o Bogu w sposób bliski chrześcijaństwu. Odpowiedzi na te pytania przygotowało już średniowiecze, w którym Hermes od dawna występował jako świadek prawdy, autor definicji Boga i mistrz nauk o niebie. Renesansowy entuzjazm wyrastał więc z gleby, którą wcześniej uprawiały pokolenia czytelników łacińskich rękopisów.

Ta korekta ma znaczenie wykraczające poza historię jednej postaci. Pokazuje, że granica między średniowieczem a renesansem w dziejach idei jest mniej ostra, niż sugerowały dawne podręczniki, i że wiele zjawisk uznawanych za typowo renesansowe miało długą średniowieczną prehistorię. Pokazuje też, jak bardzo obraz przeszłości zależy od dostępności tekstów: dopóki pisma hermetyczne średniowiecza spoczywały w rękopisach, nie mogły wpływać na interpretację epoki. Ich wydanie zmieniło nie tylko wiedzę o Hermesie, ale również o kulturze, w której był czytany.

Seria *Hermes Latinus* wciąż pozostaje przedsięwzięciem otwartym, a niektóre zaplanowane tomy czekają na opracowanie. Wiele tekstów technicznych, zwłaszcza alchemicznych i magicznych, nadal nie ma krytycznych wydań, a badania nad ich przekazem trwają. Mimo to zasadniczy cel projektu został osiągnięty: średniowieczny Hermes przestał być postacią z przypisów i stał się pełnoprawnym przedmiotem badań historycznych. Lucentini, który zainicjował to przedsięwzięcie i przez lata nim kierował, należy przez to do grona badaczy, którzy nie tyle zaproponowali nową teorię, ile udostępnili materiał, bez którego żadna rzetelna teoria nie byłaby możliwa. W historii studiów nad zachodnią ezoteryką taka praca, cierpliwa i filologiczna, okazuje się często bardziej trwała niż najbardziej błyskotliwe syntezy.
