# Pistis Sophia i wędrówka upadłej Mądrości

> Pistis Sophia opowiada o upadku Mądrości z trzynastego eonu i trzynastu pokutnych pieśniach, które uczniowie Jezusa objaśniają psalmami i Odami Salomona, tworząc z gnostyckiego mitu szkołę egzegezy, w której Maria Magdalena okazuje się najbieglejszą czytelniczką.

Dział: Gnostycyzm
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/pistis-sophia-i-wedrowka-upadlej-madrosci

## Jedenaście lat po zmartwychwstaniu

Tekst, który nazywamy *Pistis Sophia*, zachował się w jednym koptyjskim kodeksie, Codex Askewianus, przechowywanym dziś w British Library; o drodze rękopisu do Londynu i o jego pierwszych wydawcach mówi osobny esej działu. Tutaj interesuje nas to, co w nim napisano. Kodeks dzieli się na cztery części: trzy pierwsze, z nagłówkami wskazującymi na „księgi” *Pistis Sophia*, tworzą ciągłą narrację, czwarta, bez tytułu, ma inny charakter i często jest uznawana za starszą warstwę. Powstanie całości umieszcza się zwykle w drugiej połowie III wieku, a sam rękopis – w wieku IV; obie daty są szacunkowe.

Otwarcie jest niezwykłe. Po zmartwychwstaniu Jezus spędza jedenaście lat z uczniami, nauczając ich, ale tylko do pewnej granicy: mówi o miejscach Pierwszego Misterium, lecz nie o tym, co jest ponad nimi. Piętnastego dnia miesiąca Tybi, przy pełni księżyca, kiedy uczniowie siedzą z nim na Górze Oliwnej, zstępuje na niego wielka moc światła i unosi go w górę. Wraca następnego dnia w trzech szatach światła, na których wypisane są tajemne słowa, i odtąd może mówić „od początku prawdy do jej końca”. Cała reszta tekstu jest zapisem tej pełnej nauki, udzielanej w formie dialogu. Taki zabieg – zmartwychwstały Jezus jako nauczyciel tajemnic, a nie tylko świadek zwycięstwa nad śmiercią – jest wspólny wielu tekstom gnostyckim, ale tu został rozbudowany do rozmiarów prawie encyklopedycznych.

## Wstąpienie, które zmienia los

Zanim Jezus opowie historię Sofii, opisuje własne wstąpienie przez sfery archontów. Wstępując, odbiera im jedną trzecią mocy i zmienia kierunek ich obrotu: przez sześć miesięcy archonci zwracają się w lewo, przez sześć – w prawo. Skutek jest praktyczny i jednocześnie polemiczny: astrologowie i wróżbici, którzy dotąd odczytywali los z położenia sfer, odtąd mylą się, bo nie znają zmiany, którą Zbawiciel wprowadził w maszynerię nieba. Maria Magdalena pyta, czy oznacza to, że wiedza astrologów jest teraz bezużyteczna; Jezus odpowiada, że trafią, gdy sfery zwrócą się w lewo, jak pierwotnie, a mylą się, gdy obrócą się w prawo.

Ten epizod pokazuje, jak *Pistis Sophia* traktuje *heimarmene*, los ustanowiony przez archontów. Nie jest on całkowicie zniesiony, ale został podważony, a zbawiciel uczynił go mniej przewidywalnym, czyli mniej absolutnym. Zbawienie zaczyna się więc w samej konstrukcji kosmosu, zanim dotknie duszy ludzkiej. W tym punkcie *Pistis Sophia* zbliża się do traktatów, które w innym miejscu tego działu omawiane są pod kątem archontów jako władców losu, ale dodaje do nich wymiar niemal technicznej precyzji: zbawienie jako astronomiczna poprawka.

## Upadek i trzynaście pokut

W trzynastym eonie przebywa Pistis Sophia, jedna z istot światła. Ujrzawszy ponad sobą światło Skarbca, zapragnęła do niego wstąpić. Ten akt nie jest grzechem pychy, lecz tęsknotą, która przekroczyła swoje miejsce. Zdradliwie wykorzystał to Authades, „Samowolny”, potrójnie mocny archont, który wysłał w dół moc świetlną o twarzy lwa. Sofia, sądząc, że to jest światło, za którym tęskniła, poszła za nią i zeszła w chaos. Tam emanacje Authadesa ją dręczą i odbierają jej światło. Lwia twarz zdradza pokrewieństwo Authadesa z demiurgiem innych tekstów gnostyckich: w *Apokryfonie Jana* Jaldabaot ma postać węża o głowie lwa, a w wielu amuletach i gemmach późnego antyku lwiogłowy wąż bywa przedstawiany jako potęga niebieska. *Pistis Sophia* nie utożsamia jednak wprost Authadesa z Jaldabaotem, który pojawia się w innym miejscu tekstu jako jeden z władców kar. Pycha Authadesa ma przy tym motyw konkretny: nienawidzi on Sofii, ponieważ przestała śpiewać hymny w jego eonie i zwróciła się ku wyższemu światłu. Upadek jest więc skutkiem zazdrości niższej władzy wobec duszy, która zaczęła patrzeć ponad nią.

Sofia, w chaosie, śpiewa kolejne pieśni pokutne, *metanoiai*, w których woła do Światła Świateł. Jest ich trzynaście, odpowiadających jej trzynastu eonom. Każdą pieśń przytacza w swojej opowieści Jezus, a następnie zostaje objaśniona przez jednego z uczniów, który przytacza fragment psalmu i pokazuje, że Dawid przepowiedział w nim właśnie tę pokutę. Gdy Sofia doszła do kolejnych pokut, Jezus z rozkazu Pierwszego Misterium posyła moc światła, a w końcu sam schodzi do chaosu, by ją wydobyć, wraz z Gabrielem i Michałem. Sofia zostaje umieszczona w miejscu poniżej trzynastego eonu, a jej ostateczne przywrócenie ma nastąpić na końcu czasów. Ta odroczona pełnia jest ważna: nawet uratowana Mądrość musi czekać, aż dopełni się liczba dusz, które także mają zostać wydobyte, i dlatego jej los pozostaje związany z losem ludzi.

Konstrukcja tej części jest literacko wyrafinowana. Sofia jest nie tylko postacią mitu, lecz także modelem duszy, która myli fałszywe światło z prawdziwym, upada i woła. Jej pokuty brzmią jak modlitwy jednostki w udręce, a psalmy, które do nich przykładają uczniowie, czynią z niej figurę cierpiącego sprawiedliwego, analogiczną do tej, w której chrześcijańska tradycja odczytywała psalmy jako mowy Chrystusa. *Pistis Sophia* przyswaja więc sobie nie tylko mit Sofii znany z setian i walentynian, lecz także chrześcijańską egzegezę psalmów, i łączy je w jedno.

## Ody Salomona i warsztat egzegety

Szczególną wartość tekstu stanowi to, że niektóre pokuty uczniowie objaśniają nie psalmami, lecz Odami Salomona. Pięć ód – 1, 5, 6, 22 i 25 – zostało przytoczonych w koptyjskim przekładzie, a Oda 1 zachowała się wyłącznie w *Pistis Sophia*, bo w syryjskich rękopisach ód brakuje jej początku. Ten fakt pokazuje, że autor traktował Ody na równi z psalmami jako księgę natchnioną; zbiorowi ód, który ma w tym dziale własny esej, *Pistis Sophia* dostarcza jednego z najwcześniejszych świadectw recepcji.

Metoda egzegezy jest stała. Jezus wypowiada pokutę, pyta, kto rozumie jej sens, a uczeń prosi o pozwolenie i odpowiada, że o tym mówiła moc Jezusa przez proroka Dawida (albo przez Salomona), po czym przytacza tekst. Interpretacja polega na wykazaniu zbieżności słów między pokutą a psalmem. Nie jest to więc alegoreza w stylu Filona, lecz typologia: to samo zdanie powiedziane dwa razy, raz przez Dawida, raz przez Sofię. Uczniowie, którzy biorą udział w tych objaśnieniach, to Maria Magdalena, Piotr, Marta, Jan, Filip, Andrzej, Tomasz, Mateusz, Jakub, Salome i Maria matka Jezusa. Kilka z tych postaci odpowiada więcej niż raz. Sam Jezus czasem dodaje jeszcze jedno objaśnienie, a czasem zachęca kolejnych uczniów, by zbliżyli się i powiedzieli, co zrozumieli – scena ma w sobie coś z seminarium, w którym nauczyciel ocenia odpowiedzi, a uczniowie rywalizują o pierwszeństwo.

## Maria, Piotr i spór o głos

Wśród uczniów zdecydowanie najaktywniejsza jest Maria Magdalena. Zadaje najwięcej pytań, objaśnia najwięcej pokut, a Jezus wielokrotnie ją chwali, nazywając ją błogosławioną i tą, której serce jest bardziej skierowane ku Królestwu niebieskiemu niż serca jej braci. W pewnym momencie Piotr nie wytrzymuje: mówi, że nie mogą znieść tej kobiety, która zabiera im okazję do mówienia i nie pozwala nikomu się odezwać. Jezus nie gani Marii, lecz przypomina, że każdy, kto jest pełen ducha światła, może przyjść i mówić. Później Maria wyznaje, że boi się Piotra, bo grozi jej i nienawidzi rodu kobiecego.

Ten wątek łączy *Pistis Sophia* z innymi tekstami, w których rywalizacja Piotra i Marii wyraża napięcie między dwoma modelami autorytetu: hierarchicznym, apostolskim, i charyzmatycznym, opartym na zrozumieniu. Ewangelia Marii, omawiana osobno, przedstawia ten spór najostrzej. *Pistis Sophia* jest pod tym względem mniej dramatyczna, ale bardziej rozbudowana: Maria wygrywa tu nie przez jedną wizję, lecz przez nieustannie powtarzaną kompetencję egzegetyczną. Jeśli tekst odzwierciedla jakąś praktykę wspólnotową, to praktykę, w której zdolność do wykładu pism była wyżej ceniona niż pozycja.

## Kary, misteria i smok z ogonem w pyszczku

Trzecia część kodeksu i czwarta, odrębna, odchodzą od Sofii i przechodzą do nauki o losie dusz. Mówi się w nich o „podrobionym duchu”, *antimimon pneuma*, który archonci wszczepiają w duszę przy narodzinach, by skłaniał ją do grzechu i po śmierci oskarżał. Pojawia się kubek zapomnienia, który dusze piją przed nowym wcieleniem. Opisywane są kary dla różnych grzechów: dla bluźnierców, morderców, czarowników i tych, którzy nie przyjęli misteriów. Zewnętrzna ciemność to wielki smok, którego ogon tkwi w pysku, z dwunastoma lochami, w których archonci o zwierzęcych twarzach karzą dusze.

Wybawieniem od tego losu są misteria światła, które Jezus przekazuje uczniom: obrzędy i hasła, otwierające drogę przez sfery do Skarbca Światła i do Dziewicy Światła, która sądzi dusze. Wymienia się mistyczne imiona i ciągi samogłosek, a w czwartej części Jezus odprawia obrzęd nad brzegiem oceanu, wołając imiona w kierunku czterech stron świata. Te fragmenty łączą *Pistis Sophia* z Księgami Jeu, które mają w tym dziale osobny esej. Wrażenie, jakie robią, jest ambiwalentne: z jednej strony to świadectwo rytualnej praktyki późnego gnostycyzmu, z drugiej – system tak drobiazgowy, że zbawienie wydaje się zależeć od znajomości hasła, a nie od przemiany duszy.

Dlatego *Pistis Sophia* jest tekstem dwóch głosów. W pierwszym, lirycznym, przemawia upadła Mądrość, która myli światło z jego imitacją i woła z ciemności; w drugim, administracyjnym, przemawia księga, która chce przewidzieć każdy przypadek duszy. Pierwszy głos przyciągnął do niej w XIX i XX wieku teozofów i czytelników, dla których G.R.S. Mead przełożył ją w 1896 roku; drugi zainteresował historyków rytuału. Teza, którą można z obu wyprowadzić, jest taka: późny gnostycyzm egipski nie porzucił mitu Sofii, lecz zamienił go w wzór duszy indywidualnej, i właśnie dlatego musiał zbudować wokół niego całą biurokrację zbawienia, by tej jednej duszy pokazać drogę przez labirynt archontów.
