# Porfiriusz i Żywot Plotyna jako redakcja Ennead

> Żywot Plotyna Porfiriusza nie jest zwykłą biografią dołączoną do wydania, lecz przemyślanym programem redakcyjnym: uzasadnia ułożenie pięćdziesięciu czterech traktatów w sześć dziewiątek, ustala autorytet wydawcy i przedstawia Plotyna jako boskiego męża, którego pisma należy czytać jak drogę wznoszenia.

Dział: Neoplatonizm
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/porfiriusz-i-zywot-plotyna-jako-redakcja-ennead

## Wstęp, który był manifestem

Około roku 301, w wieku sześćdziesięciu ośmiu lat, Porfiriusz z Tyru przygotował do publikacji pisma swojego zmarłego przed trzydziestu laty nauczyciela. Poprzedził je tekstem zatytułowanym „O życiu Plotyna i porządku jego ksiąg”. Już ten podwójny tytuł mówi wiele. Biografia i porządek dzieł są w nim połączone, jak gdyby jedno nie mogło istnieć bez drugiego. Porfiriusz nie chciał jedynie opowiedzieć, kim był Plotyn. Chciał pokazać, jak należy go czytać, w jakim układzie, w jakiej kolejności i z jakim nastawieniem.

To podwójne zadanie wyjaśnia wiele osobliwości tekstu. *Żywot* nie jest uporządkowany chronologicznie. Zaczyna się od śmierci, przeplata anegdoty z listami traktatów, cytuje długie fragmenty listów Longinosa i obszerną wyrocznię Apollina, a kończy się szczegółowym opisem tego, jak wydawca podzielił i ułożył pisma mistrza. Kto czyta go jako biografię w nowoczesnym sensie, będzie rozczarowany. Kto czyta go jako wstęp do wydania, odkryje w nim przemyślaną strukturę, w której każdy element służy uzasadnieniu kształtu całości.

## Filozof, który wstydził się ciała

Pierwsze zdanie *Żywota* należy do najsłynniejszych w literaturze antycznej. Porfiriusz pisze, że Plotyn, filozof naszych czasów, zdawał się wstydzić tego, że jest w ciele. Z tego powodu nie chciał mówić ani o swoim rodzie, ani o rodzicach, ani o ojczyźnie, i nie zgadzał się, by ktoś go malował albo rzeźbił. Ameliuszowi, który prosił o pozwolenie na portret, miał odpowiedzieć pytaniem, czy nie wystarczy dźwigać obrazu, w który przyoblekła nas natura, i czy trzeba jeszcze zostawiać obraz obrazu, jak gdyby był on czymś godnym oglądania. Ameliusz sprowadził więc malarza Karteriosa, który przychodził na wykłady, przyglądał się mistrzowi i malował go potem z pamięci.

Ten początek nadaje tonu całemu tekstowi. Plotyn jawi się jako człowiek, który już za życia przebywa w innym świecie, a jego ciało jest dla niego jedynie tymczasowym schronieniem. Porfiriusz natychmiast przechodzi do opisu śmierci: choroby, która go wyniszczyła, odosobnienia w majątku przyjaciela w Kampanii, ostatnich słów skierowanych do lekarza Eustochiusza. Według przekazu Plotyn powiedział, że czekał na niego, i wezwał do tego, by boskie w nas wznieść ku boskiemu we wszechświecie, przy czym dokładne brzmienie tych słów różni się w rękopisach i do dziś jest przedmiotem sporu. W chwili jego śmierci wąż miał przemknąć pod łóżkiem i zniknąć w szczelinie ściany. Porfiriusz nie był obecny przy tym zdarzeniu: przebywał wtedy na Sycylii, a opowieść zna od Eustochiusza.

Taka konstrukcja nie jest przypadkowa. Porfiriusz pisze żywot filozofa jako żywot człowieka boskiego (*theios anēr*), wpisując się w gatunek, który w jego epoce miał już ustalone wzory, jak żywoty Pitagorasa czy Apoloniusza z Tiany. Sam zresztą napisał *Żywot Pitagorasa*, zachowany jako część jego większej historii filozofii. Plotyn ma w tym przedstawieniu cechy świętego: wstrzemięźliwość, obojętność wobec ciała, wyjątkowe moce duszy i ostateczne połączenie z boskim źródłem.

## Chronologia jako dowód

Szczególną wartość *Żywota* stanowi chronologiczny spis traktatów, który Porfiriusz podaje w rozdziałach od czwartego do szóstego. Jest to jedno z najcenniejszych świadectw o dziejach tekstu filozoficznego, jakie zachowały się ze starożytności. Porfiriusz pisze, że gdy w dziesiątym roku panowania Galiena przybył do Rzymu, mając trzydzieści lat, zastał Plotyna w wieku pięćdziesięciu dziewięciu lat, a ten miał już za sobą dwadzieścia jeden traktatów, rozpowszechnianych wśród nielicznych zaufanych. W ciągu sześciu lat, które Porfiriusz spędził przy mistrzu, powstały kolejne dwadzieścia cztery. Po wyjeździe ucznia na Sycylię Plotyn przesłał mu pięć, a niedługo przed śmiercią jeszcze cztery.

Spis służy nie tylko informacji. Porfiriusz podkreśla, że traktaty pierwszej grupy są słabsze, bo pochodzą z okresu, gdy autor nie osiągnął jeszcze pełni sił, a traktaty ostatniej grupy są słabsze, bo pisał je już chory i wyczerpany. Najlepsze powstały w czasie jego obecności, gdy uczeń zadawał pytania i pobudzał nauczyciela do pisania. Taka ocena jest trudna do obrony z dzisiejszej perspektywy, bo wśród późnych traktatów są teksty bardzo dojrzałe, ale pokazuje, jak Porfiriusz rozumiał swoją rolę. Nie był tylko świadkiem, lecz uczestnikiem powstawania dzieła.

Porfiriusz opisuje też sposób, w jaki Plotyn pisał. Nigdy nie przepisywał tego, co napisał, nie czytał tekstu powtórnie, bo słaby wzrok mu na to nie pozwalał, nie dbał o kształt liter, rozdzielanie sylab ani poprawną pisownię. Układał myśl w umyśle od początku do końca, a potem zapisywał ją tak, jakby przepisywał z księgi. Ten obraz uzasadnia potrzebę wydania: teksty mistrza wymagały uporządkowania, poprawienia i podzielenia, a jedyną osobą, której Plotyn powierzył to zadanie, był według Porfiriusza on sam.

## Uczniowie i krąg mistrza

Rozdziały poświęcone uczniom tworzą obraz środowiska, w którym Plotyn nauczał. Na pierwszym miejscu stoi Ameliusz Gentylian z Etrurii, który spędził przy mistrzu dwadzieścia cztery lata, sporządził z jego wykładów ogromną ilość notatek i napisał wiele polemik. Obok niego pojawiają się lekarze: Paulinus ze Scytopolis i Eustochiusz z Aleksandrii, który poznał Plotyna pod koniec jego życia i trwał przy nim do śmierci. Wśród słuchaczy byli poeta i krytyk Zotikos, Arab Zetos, w którego majątku Plotyn zmarł, Kastrycjusz Firmus, a także senatorowie, z których Rogacjan miał porzucić majątek i urzędy, uwolnić niewolników i żyć tak skromnie, że wyleczył się z dręczącej go podagry.

Porfiriusz wspomina też o kobietach, które słuchały wykładów i oddawały się filozofii, jak Gemina, w której domu Plotyn mieszkał, jej córka o tym samym imieniu i Amfikleja. Pisze, że wielu możnych przed śmiercią powierzało Plotynowi opiekę nad swoimi dziećmi i ich majątkiem, a on z wielką starannością zarządzał tymi sprawami, nie przestając przy tym ani na chwilę zwracać się ku intelektowi. Ten szczegół jest ważny dla obrazu, który Porfiriusz chce stworzyć: Plotyn nie był pustelnikiem oderwanym od świata, lecz człowiekiem, który potrafił być obecny w sprawach ludzkich, nie tracąc kontaktu z tym, co najwyższe.

Opis kręgu uczniów służy jednak także ustaleniu hierarchii. Ameliusz był najstarszym i najbliższym uczniem, a jego notatki mogły stanowić konkurencyjną podstawę dla rozumienia nauki mistrza. Porfiriusz traktuje go z szacunkiem, ale wyraźnie stawia siebie w roli tego, któremu mistrz powierzył swoje pisma. Opowiada, jak na początku swojego pobytu napisał rozprawę przeciw nauce Plotyna, dowodząc, że przedmioty myśli istnieją poza intelektem, jak Ameliusz na polecenie mistrza ją odparł i jak on sam ostatecznie zmienił zdanie. Ten epizod ukazuje Porfiriusza jako ucznia, który przeszedł drogę od sprzeciwu do pełnego zrozumienia, a więc jest szczególnie uprawniony do wydawania dzieł mistrza.

## Platonopolis i wyrocznia

Dwa epizody *Żywota* szczególnie wyraźnie służą budowaniu obrazu Plotyna jako filozofa wyjątkowego. Pierwszy dotyczy Platonopolis. Porfiriusz pisze, że cesarz Galien i jego żona Salonina darzyli Plotyna wielkim szacunkiem, a on postanowił skorzystać z ich przychylności, by poprosić o odbudowę zrujnowanego miasta w Kampanii, które miało zostać nazwane Platonopolis. Mieszkańcy mieli żyć według praw Platona, a sam Plotyn zamierzał osiąść tam wraz z uczniami. Zamysł nie doszedł do skutku, bo, jak pisze Porfiriusz, przeszkodzili mu niektórzy z otoczenia cesarza, z zazdrości, z niechęci albo z innych niegodziwych pobudek.

Historycy różnie oceniają ten epizod. Brak innych źródeł potwierdzających plan Platonopolis, a jego szczegóły są tak skąpe, że trudno powiedzieć, czy chodziło o poważny projekt polityczny, czy raczej o wspólnotę filozoficzną na wzór pitagorejskich. W *Żywocie* epizod pełni jednak wyraźną funkcję: pokazuje, że Plotyn nie był obojętny wobec ładu ludzkiego życia i że jego filozofia miała ambicję przemiany wspólnoty, a nie tylko pojedynczych dusz.

Drugi epizod to wyrocznia Apollina, którą Porfiriusz przytacza w całości w rozdziale dwudziestym drugim. Po śmierci Plotyna Ameliusz zapytał boga, dokąd odeszła dusza mistrza. Odpowiedź, długa i wypełniona wzniosłymi obrazami, mówiła, że Plotyn przebywa teraz wśród błogosławionych, w towarzystwie Minosa, Radamantysa, Ajakosa, Platona i Pitagorasa, a za życia wielokrotnie dostępował widzenia bogów. Porfiriusz łączy tę wyrocznię z własnym świadectwem: w czasie, gdy był przy mistrzu, Plotyn czterokrotnie osiągnął zjednoczenie z bogiem, który jest ponad wszelką formą, a on sam dostąpił tego raz, w sześćdziesiątym ósmym roku życia. Boska aprobata zostaje w ten sposób powiązana z osobistym doświadczeniem wydawcy.

## Sześć dziewiątek

Ostatnie rozdziały *Żywota* opisują pracę redakcyjną. Porfiriusz pisze, że Plotyn powierzył mu uporządkowanie i poprawienie swoich pism, a on postanowił nie układać ich chronologicznie, lecz według tematów. Wzorem byli dla niego Apollodoros z Aten, który zebrał dzieła komediopisarza Epicharma w dziesięciu tomach, oraz perypatetyk Andronikos, który ułożył pisma Arystotelesa i Teofrasta według przedmiotów. Pięćdziesiąt cztery traktaty podzielił na sześć grup po dziewięć, ciesząc się, jak sam pisze, że trafił na doskonałość liczby sześć i na dziewiątki.

Ta symbolika liczb nie była ozdobą. Sześć uchodziło w arytmetyce pitagorejskiej za liczbę doskonałą, bo jest sumą swoich dzielników, a dziewięć jako kwadrat trójki oznaczało pełnię. Żeby jednak osiągnąć tę liczbę, Porfiriusz musiał ingerować w tekst. Niektóre dłuższe rozprawy podzielił na kilka traktatów, jak dzieło o trudnościach dotyczących duszy, rozbite na trzy części w czwartej *Enneadzie*, czy rozprawę o obecności bytu wszędzie, podzieloną na dwie w szóstej. W innych przypadkach rozdzielił teksty, które Plotyn pisał jako całość, i umieścił je w różnych grupach, kierując się ich tematem.

Układ *Ennead* odpowiada drodze wznoszenia. Pierwsza dziewiątka zawiera pisma etyczne, druga i trzecia dotyczą kosmosu i natury, czwarta duszy, piąta intelektu, a szósta bytu i Jednego. Czytelnik, który przechodzi przez nie po kolei, wznosi się od spraw ludzkich ku najwyższej zasadzie, tak jak dusza w nauce Plotyna wznosi się od ciała ku źródłu. Porfiriusz zbudował więc wydanie, które samo w sobie jest ćwiczeniem duchowym, a jego *Żywot* jest kluczem do tego ćwiczenia.

Kształt, jaki Porfiriusz nadał pismom Plotyna, okazał się trwały. Wszystkie zachowane rękopisy *Ennead* wywodzą się z jego wydania, a sporadyczne wzmianki o innych możliwych redakcjach, w tym o wydaniu przypisywanym Eustochiuszowi, pozostają niepewne i nie zmieniają tego obrazu. Plotyn, jakiego znamy, jest więc w znacznej mierze Plotynem Porfiriusza: ułożonym, podzielonym i przedstawionym tak, jak jego uczeń uznał za właściwe. Dopiero chronologiczny spis zachowany w *Żywocie* pozwala współczesnym badaczom odtworzyć rozwój myśli mistrza i odczytać jego pisma także poza ramą, którą narzucił im wydawca.
