# Pseudo-Apoloniusz z Tiany i Sirr al-Khaliqa

> Sirr al-ḫalīqa, arabska „Tajemnica stworzenia” przypisana Balinusowi, czyli Apoloniuszowi z Tiany, jest przede wszystkim systematyczną filozofią przyrody od Słowa Bożego po minerały, a słynna Tablica Szmaragdowa pełni w niej rolę pieczęci, która potwierdza objawione pochodzenie wykładu, a nie jego treści.

Dział: Hermetyzm
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/pseudo-apoloniusz-z-tiany-i-sirr-al-khaliqa

## Sierota z Tiany i posąg z napisem

Księga otwiera się opowieścią w pierwszej osobie. Narrator przedstawia się jako Balinus, sierota z Tiany, który dorastał w ubóstwie. W jego mieście stał posąg Hermesa z napisem, który obiecywał, że kto chce poznać tajemnicę stworzenia i sztukę natury, powinien kopać pod jego stopami. Wielu czytało ten napis, nikt nie rozumiał. Balinus, gdy dorósł, odkopał pod posągiem przejście do podziemnej komory. Znalazł w niej starca siedzącego na tronie, trzymającego tablicę ze szmaragdu, a przed nim księgę. W niej zapisana była nauka, którą Balinus przekazuje czytelnikowi.

Ta scena należy do najsłynniejszych mitów założycielskich w historii ezoteryki, a tekst, który na tablicy odczytano, przeszedł do łaciny jako *Tabula Smaragdina*. Warto jednak zauważyć, gdzie stoi w samej księdze. Tablica pojawia się na jej końcu, po długim wykładzie o stworzeniu świata, jako zwięzłe streszczenie i potwierdzenie tego, co zostało powiedziane. Nie jest punktem wyjścia, z którego wyprowadza się resztę, lecz zamknięciem, które nadaje całości autorytet. Kto czyta *Sirr al-ḫalīqa* tylko dla Tablicy, czyta ostatnią stronę zamiast książki.

Pełny tytuł księgi brzmi *Kitāb sirr al-ḫalīqa wa-ṣanʿat aṭ-ṭabīʿa*, „Księga tajemnicy stworzenia i sztuki natury”, a bywa też określana jako *Kitāb al-ʿilal*, „Księga przyczyn”. Oba człony pierwszego tytułu są ważne. „Tajemnica stworzenia” zapowiada wykład o tym, jak świat wyłonił się z Boga, „sztuka natury” wskazuje, że natura sama działa jak rzemieślnik, który kształtuje materię według reguł, a człowiek, poznając te reguły, może je naśladować. Drugi tytuł, mówiący o przyczynach, lepiej niż legenda o tablicy oddaje charakter wykładu: jest to księga o tym, dlaczego rzeczy są takie, jakie są.

Postać Balinusa ma własną historię. Apoloniusz z Tiany, pitagorejski wędrowny mędrzec z I wieku, znany głównie z *Żywota* napisanego przez Filostrata w III wieku, stał się w późnej starożytności postacią na poły legendarną, cudotwórcą i mistrzem talizmanów. W tradycji syryjskiej i arabskiej jego imię przybrało postać Balinus lub Balinas, a przypisywano mu księgi o talizmanach chroniących miasta przed skorpionami, wężami i powodziami. Ibn an-Nadim w *Fihriście* wymienia go wśród autorów pism o talizmanach. Balinus z *Sirr al-ḫalīqa* jest więc nie tyle filozofem z Filostrata, ile mistrzem sztuk tajemnych, który w tej księdze występuje jako przyrodnik.

## Kosmos zbudowany z czterech jakości

Właściwy wykład zaczyna się od Boga i jego Słowa. Pierwszym aktem stworzenia jest boskie słowo, które wywołuje istnienie, a z niego wyłania się porządek rzeczy. Autor nie wykłada teologii w sensie ścisłym, lecz szuka przejścia od boskiej przyczyny do świata fizycznego. Tym przejściem są cztery podstawowe jakości: ciepło, zimno, wilgoć i suchość. Ich połączenia dają cztery żywioły, a żywioły, mieszając się w różnych proporcjach, tworzą wszystkie ciała.

Ruch jest w tym wykładzie równie ważny jak jakości. Ciepło porusza, zimno uspokaja, a z ich gry powstają sfery niebieskie, ciała gwiezdne i rytm zmian w świecie podksiężycowym. Autor opisuje następnie kolejne królestwa natury: minerały, rośliny, zwierzęta, a wreszcie człowieka, w którym wszystkie poprzednie stopnie zostają zebrane. Człowiek jest małym światem, zawierającym w sobie składniki wszystkich rzeczy, i dlatego może je poznać.

Ten obraz człowieka jako mikrokosmosu ma w księdze konsekwencje praktyczne. Skoro ciało ludzkie składa się z tych samych jakości co świat, zdrowie i choroba zależą od ich równowagi, a znajomość kosmosu jest zarazem wiedzą o ciele. Autor nie pisze traktatu medycznego, ale jego wykład dostarcza podstaw, na których mogła się opierać medycyna humoralna, i pokazuje, jak ściśle w jego świecie łączyły się kosmologia, fizjologia i nauka o minerałach. Wszystko wynika z tych samych zasad, a różnice między rzeczami są różnicami proporcji, nie natury.

Taki układ nie był w IX wieku niczym niezwykłym. Odpowiadał greckiej filozofii przyrody, znanej ze szkół aleksandryjskich, i schematom popularnym w syryjskiej literaturze chrześcijańskiej. Ursula Weisser, która w 1980 roku wydała krytyczne opracowanie księgi z niemieckim przekładem i komentarzem, wykazała, że autor korzystał z traktatu *O naturze człowieka* Nemezjusza z Emesy, chrześcijańskiego biskupa z przełomu IV i V wieku, a także z innych źródeł późnoantycznych. Nowe było połączenie tego materiału z ramą objawienia i z nauką o powstawaniu metali.

## Siarka i rtęć

W partii poświęconej minerałom pojawia się teza, która zapewniła księdze miejsce w historii nauki. Autor tłumaczy, że metale powstają w ziemi z połączenia dwóch zasad: siarki i rtęci. Różnice między złotem, srebrem, miedzią, żelazem, ołowiem i cyną wynikają z proporcji i czystości tych zasad, a także z warunków, w jakich dojrzewają w łonie ziemi. *Sirr al-ḫalīqa* uchodzi za jedno z najwcześniejszych świadectw tej teorii, która stała się podstawą arabskiej i łacińskiej nauki o metalach na wiele stuleci.

Trzeba tu jednak zachować ostrożność, jakiej wymaga uczciwe rozróżnienie między nauką o przyrodzie a symboliką duchową. Teoria siarki i rtęci jest w tej księdze teorią przyrodniczą: wyjaśnia, jak powstają metale, i nie jest alegorią duszy. Późniejsze tradycje, zwłaszcza w Europie od XVI wieku, nadały siarce i rtęci znaczenie duchowe, łącząc je z zasadami męską i żeńską, z duszą i duchem, a Paracelsus dodał trzecią zasadę, sól. Ale autor *Sirr al-ḫalīqa* opisuje świat materialny, nawet jeśli wierzy, że ten opis pochodzi z objawienia. Nie należy czytać jego wykładu wstecz przez pryzmat późniejszych interpretacji.

Teoria ta wyjaśniała też, dlaczego przemiana metali wydawała się możliwa. Jeśli wszystkie metale składają się z tych samych dwóch zasad, a różnią się tylko ich proporcją i stopniem dojrzałości, to metal mniej szlachetny jest po prostu metalem niedojrzałym, a odpowiednie działanie mogłoby przyspieszyć proces, który natura prowadzi powoli we wnętrzu ziemi. Ta konsekwencja nie jest w *Sirr al-ḫalīqa* rozwinięta w program praktyczny, ale późniejsza literatura arabska i łacińska wyciągnęła ją bez wahania. Księga Balinusa dostarczyła więc teoretycznego fundamentu, na którym inni budowali swoje warsztaty.

## Kto i kiedy

Autorstwo przypisane Apoloniuszowi jest oczywiście fikcyjne. Weisser umieściła powstanie arabskiej redakcji w czasach kalifa al-Ma’muna (813–833), choć przyznawała, że tekst może opierać się na starszych materiałach, być może syryjskich lub greckich. Inne propozycje datowania sięgają od końca VIII do X wieku. Język księgi, jej źródła i jej rama narracyjna wskazują na środowisko, w którym spotykały się chrześcijańska nauka syryjska, grecka filozofia przyrody i arabska kultura uczona, a takim środowiskiem był Bagdad i miasta północnej Mezopotamii w epoce wielkich przekładów.

Pytanie, czy istniał grecki oryginał, pozostaje otwarte. Pseudoepigrafia w arabskiej literaturze naukowej często służyła legitymizacji tekstów powstałych po arabsku, a rama objawienia w podziemnej komorze nie wymagała greckiego wzoru. Z drugiej strony motyw ukrytej księgi odnalezionej pod posągiem lub w grobowcu ma odpowiedniki w greckiej i egipskiej literaturze, zwłaszcza w opowieściach o tekstach odkrytych w świątyniach. Najostrożniej jest powiedzieć, że księga powstała po arabsku z wykorzystaniem greckiego i syryjskiego dziedzictwa, a jej rama jest świadomym nawiązaniem do starszego wzoru.

Charakterystyczne jest to, że autor nie ukrywa chrześcijańsko-syryjskiego tła swoich źródeł, a zarazem nie przedstawia się jako chrześcijanin. Boskie Słowo, od którego zaczyna się stworzenie, może być odczytane w kluczu biblijnym, koranicznym albo neoplatońskim, i ta wieloznaczność jest zapewne zamierzona. Księga przemawia językiem, który mógł przyjąć muzułmański uczony, chrześcijański lekarz i sabejski astronom. Taka neutralność dobrze pasuje do pseudoepigrafu, który za autora podaje pogańskiego mędrca sprzed wieków.

## Hugo z Santalli i łaciński Apoloniusz

W XII wieku księgę przełożył na łacinę Hugo z Santalli, tłumacz pracujący w Aragonii pod patronatem biskupa Tarazony Michała. Hugo przełożył także inne teksty astrologiczne i wróżbiarskie z arabskiego, a jego wersja *Sirr al-ḫalīqa*, krążąca pod tytułami odwołującymi się do tajemnic natury i przyczyn rzeczy, wprowadziła Apoloniusza do łacińskiej nauki o przyrodzie. Tekst łaciński opracowała krytycznie Françoise Hudry, co pozwoliło porównać go dokładnie z arabskim oryginałem.

Łacińska kariera *Tabula Smaragdina* była jednak w dużej mierze niezależna od tej księgi. Tablica krążyła także w innych wersjach, między innymi jako dodatek do *Secretum secretorum*, i na Zachodzie zyskała samodzielne życie, komentarze i interpretacje. Wielu łacińskich czytelników znało ją bez całego wykładu Balinusa, co sprzyjało odczytywaniu jej jako samodzielnej wyroczni, a nie jako streszczenia filozofii przyrody.

Łaciński Zachód znał zresztą dwa oblicza Balinusa i nie zawsze je łączył. Obok przyrodnika z *Sirr al-ḫalīqa* krążył Belenus lub Belinus, autor ksiąg o obrazach magicznych, które moraliści XIII wieku wymieniali wśród pism podejrzanych. Ten sam mędrzec był więc dla jednych czytelników filozofem przyczyn, dla innych mistrzem niedozwolonej sztuki, a granica między tymi rolami przebiegała mniej przez treść ksiąg niż przez ich tytuły i reputację.

To oddzielenie miało znaczące skutki. Tablica, wyjęta z kontekstu, mogła być czytana jako formuła alchemiczna, mistyczna, kosmologiczna albo wszystkie te naraz. W *Sirr al-ḫalīqa* jej sens był bardziej ograniczony: potwierdzała, że świat jest jednością, w której to, co wyższe, odpowiada temu, co niższe, i że ta jedność została właśnie opisana w szczegółach. Zdanie o jedności rzeczy, które tak poruszało późniejszych czytelników, w swoim pierwotnym miejscu było podsumowaniem długiego wykładu o jakościach, żywiołach i metalach.

Z tej perspektywy *Sirr al-ḫalīqa* przypomina, że arabski Hermes był nie tylko patronem tajemnic, ale też gwarantem systemów naukowych. Balinus schodzi pod posąg Hermesa nie po to, by zdobyć moc, lecz po to, by przeczytać księgę o tym, jak zbudowany jest świat. Objawienie dotyczy porządku natury, a mistrz z podziemnej komory jest przede wszystkim nauczycielem filozofii przyrody. To właśnie ta warstwa, mniej efektowna niż legenda o tablicy, czyni księgę jednym z ważnych ogniw między późnoantyczną nauką a średniowieczną kosmologią.
