# Ralph Cudworth i obrona Hermesa po Casaubonie

> W The True Intellectual System of the Universe z 1678 roku Ralph Cudworth przyjął, że część pism hermetycznych jest późna i podejrzana, ale bronił tezy, że nawet one zachowują ślady autentycznej teologii egipskiej, zajmując pozycję pośrednią między dawną czcią dla Hermesa a krytyką Casaubona.

Dział: Hermetyzm
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/ralph-cudworth-i-obrona-hermesa-po-casaubonie

## Po wyroku filologa

Kiedy w 1614 roku Isaac Casaubon ogłosił swoje uwagi o pismach przypisywanych Hermesowi Trismegistosowi, wydawało się, że sprawa została przesądzona. Analiza języka i treści traktatów przekonała wielu uczonych, że nie są one zapisem pradawnej mądrości egipskiej, lecz utworami powstałymi w czasach chrześcijańskich, pisanymi przez autorów znających filozofię grecką i Ewangelię. Hermes, który przez półtora wieku uchodził za nauczyciela Platona i świadka prawdy objawionej, stracił swoją uprzywilejowaną pozycję w dziejach myśli.

Wyrok ten nie został jednak przyjęty przez wszystkich w tej samej postaci. W kolejnych dziesięcioleciach pojawiały się głosy, które próbowały rozróżnić między tym, co Casaubon rzeczywiście udowodnił, a tym, co z jego argumentów wywodzono. Jednym z najbardziej przemyślanych takich głosów był głos Ralpha Cudwortha, teologa i filozofa z Cambridge, profesora hebraistyki i mistrza Christ’s College, który w obszernym dziele wymierzonym w ateizm poświęcił Hermesowi rozbudowane rozważania. Jego stanowisko nie było ani powrotem do renesansowej czci, ani prostym przyjęciem krytyki. Było próbą ocalenia tego, co w świadectwie hermetycznym dało się uzasadnić, przy uznaniu tego, czego obronić się nie dało.

Rozważania te nie stanowią osobnego traktatu, lecz są rozproszone w obszernym wywodzie o religiach pogańskich, przeplatane cytatami greckimi i łacińskimi, polemikami z uczonymi i dygresjami filologicznymi. Aby uchwycić stanowisko Cudwortha, trzeba więc odtworzyć je z wielu miejsc, w których powraca do Hermesa, raz jako do świadka, innym razem jako do problemu wymagającego rozstrzygnięcia.

## Wielkie dzieło przeciw ateizmowi

*The True Intellectual System of the Universe* ukazał się w Londynie w 1678 roku jako potężny tom, który miał być tylko pierwszą częścią zamierzonej całości. Cudworth zamierzał wykazać, że istnienie Boga, wolność ludzka i nieśmiertelność duszy dają się obronić rozumowo przeciw materialistycznym i deterministycznym filozofiom swojego czasu, zwłaszcza przeciw myśli Thomasa Hobbesa. Ogromna część księgi poświęcona jest jednak nie argumentacji abstrakcyjnej, lecz historii: przeglądowi dawnych religii i filozofii, mającemu wykazać, że wiara w jednego najwyższego Boga była wspólna większości ludów, także pogańskich.

W tym przeglądzie Egipt zajmował miejsce szczególne. Cudworth chciał pokazać, że egipska religia, znana z kultu wielu bogów i zwierząt, kryła pod zewnętrzną wielością przekonanie o jednym bóstwie najwyższym, z którego wszystko pochodzi. Gdyby tak było, nawet najbardziej politeistyczna z religii starożytności świadczyłaby o tym, że idea Boga jest powszechna, a więc wpisana w ludzki rozum. Teza ta wymagała świadectw, a pisma hermetyczne, przedstawiające się jako nauka egipskiego mędrca, były świadectwem najbardziej wymownym. Właśnie dlatego Cudworth nie mógł przejść obojętnie obok krytyki Casaubona.

## Co przyznać krytykowi

Cudworth nie kwestionował tego, że niektóre teksty hermetyczne zawierają elementy podejrzane. Przyjmował, że w traktatach występują wyrażenia i myśli, które trudno pogodzić z wielką starożytnością, i że część z nich mogła zostać napisana lub przerobiona w czasach chrześcijańskich. Nie bronił też tezy, że Hermes był postacią historyczną, która żyła przed Mojżeszem i spisała swoją naukę w zachowanych księgach. W tych sprawach przyjmował zasadniczy kierunek krytyki i nie próbował go odwracać.

Zarazem jednak uważał, że z tego, iż niektóre pisma są podejrzane, nie wynika, że wszystkie są równie fałszywe, ani że żadne nie mówi niczego o rzeczywistej religii Egiptu. Krytyk, który wykazał późność pewnych traktatów, nie wykazał jeszcze, że ich treść jest w całości wymysłem. Rozróżnienie między datą spisania tekstu a pochodzeniem zawartych w nim idei było kluczowe dla całej argumentacji. Tekst może powstać późno, a mimo to przechowywać dawne przekonania, podobnie jak późny podręcznik może wiernie streszczać naukę dawnych mistrzów.

Cudworth zwracał też uwagę, że korpus hermetyczny nie jest jednolity. Różne traktaty mają różny charakter, a niektóre zawierają treści, których autor chrześcijański, chcący podszyć się pod pogańskiego mędrca dla celów apologetycznych, raczej by nie wprowadził. Tam, gdzie tekst wychwala egipskie obrzędy albo opisuje praktyki dalekie od chrześcijańskiej pobożności, trudno uznać go za chrześcijański falsyfikat. Takie miejsca świadczą raczej o tym, że autor należał do świata pogańskiej religijności i pisał z jego wnętrza.

Przykładem takiego tekstu był dla wielu czytelników łaciński *Asklepius*, znany od starożytności i cytowany już przez Augustyna, który w *Państwie Bożym* polemizował z jego opisem ożywiania posągów bogów. Sam fakt, że Augustyn znał ten utwór i traktował go jako dzieło pogańskie, przemawiał przeciw tezie o chrześcijańskim fałszerstwie. Tekst, który ojciec Kościoła odczytywał jako świadectwo pogańskiej religii, nie mógł być zarazem pobożnym wymysłem apologetów, chcących przypisać poganom wiedzę o prawdzie chrześcijańskiej. Cudworth dostrzegał w tym rozróżnieniu argument na rzecz zróżnicowanej oceny całego korpusu.

## Ślady teologii egipskiej

Najważniejszym krokiem w obronie Cudwortha było postawienie hermetyki obok innych świadectw o egipskiej teologii. Jeżeli tezy obecne w traktatach znajdują potwierdzenie u autorów niezależnych od korpusu, to nawet późny tekst hermetyczny staje się wiarygodnym nośnikiem dawnej nauki. Cudworth sięgał więc po pisma Plutarcha o Izydzie i Ozyrysie, po traktat Jamblicha o misteriach egipskich, po relacje greckich historyków i po późnoantycznych neoplatoników, którzy przypisywali Egipcjanom wiarę w pierwszą zasadę wyższą od wszystkich bogów.

Szczególne miejsce zajmował w tej argumentacji napis, który według Plutarcha widniał w świątyni w Sais. Bóstwo mówi w nim o sobie, że jest wszystkim, co było, co jest i co będzie, a jego zasłony nie uniósł jeszcze żaden śmiertelnik. Dla Cudwortha był to dowód, że Egipcjanie znali pojęcie bytu, który obejmuje całość czasu i przekracza ludzkie poznanie, czyli pojęcie bliskie temu, co filozofia chrześcijańska nazywała Bogiem. Hermetyczna nauka o jednym bogu, który jest wszystkim i zarazem ponad wszystkim, wpisywała się w ten sam obraz.

Takie zestawienie pozwalało Cudworthowi argumentować, że autorzy traktatów, nawet jeśli pisali w czasach cesarstwa, czerpali z rzeczywistej tradycji egipskiej. Mogli ją przetwarzać językiem filozofii greckiej, mogli dodawać elementy z innych źródeł, ale rdzeń ich teologii nie był wymyślony. Hermes jako osoba okazywał się postacią legendarną, lecz hermetyka jako zbiór tekstów pozostawała wartościowym, choć pośrednim, świadkiem religii Egiptu.

Osobnym zagadnieniem była kwestia trójcy. Renesansowi czytelnicy widzieli w hermetycznej nauce o bogu, umyśle i słowie zapowiedź chrześcijańskiej Trójcy, a Casaubon uznał takie zbieżności za jeden z dowodów chrześcijańskiego pochodzenia tekstów. Cudworth, który w swoim dziele szeroko omawiał trójce platońskie, przyjął inną perspektywę. Zbieżności te nie musiały oznaczać ani objawienia, ani fałszerstwa; mogły wynikać z tego, że filozofia pogańska, zwłaszcza platońska, rozwinęła własną naukę o hierarchii boskich zasad, której ślady przenikały także do hermetyki. Takie wyjaśnienie odbierało Hermesowi rolę proroka, ale zarazem odbierało krytykom jeden z ich najmocniejszych argumentów.

## Między czcią a krytyką

Pozycja Cudwortha była pośrednia nie tylko w sensie logicznym, ale także w sensie intelektualnego temperamentu. Nie podzielał ani entuzjazmu Ficina, dla którego Hermes był czcigodnym prekursorem Platona, ani radykalnego sceptycyzmu tych, którzy po Casaubonie odrzucali całą hermetykę jako oszustwo. Starał się ważyć świadectwa, rozróżniać stopnie prawdopodobieństwa i przyznawać rację tam, gdzie argument był silny, broniąc się tam, gdzie argument został nadużyty.

Taka postawa była charakterystyczna dla uczonego, który łączył głęboką erudycję z filozoficznym celem. Cudworth potrzebował Hermesa jako świadka powszechności wiary w Boga, ale nie mógł zbudować swojej obrony religii na świadectwie, które dało się łatwo podważyć. Musiał więc pokazać, że świadectwo to wytrzymuje krytykę w zakresie, w jakim go używa. Nie twierdził, że Hermes uczył Mojżesza; twierdził, że Egipcjanie, których naukę hermetyka częściowo przechowuje, znali jednego Boga. Ta skromniejsza teza była zarazem trudniejsza do obalenia.

Warto zauważyć, że argumentacja ta wiązała się z szerszym przekonaniem Cudwortha o naturze dziejów religii. Uważał, że prawda o Bogu była dostępna ludzkości od początku, a późniejsze religie pogańskie stanowią jej zniekształcenie, nie zaś całkowite zapomnienie. W takim obrazie Egipt, jako jedna z najstarszych cywilizacji, musiał przechowywać ślady tej pierwotnej wiedzy, a teksty hermetyczne, nawet późne, mogły je przekazywać. Obrona Hermesa była więc częścią obrony określonej wizji historii, w której rozum i objawienie od początku mówią w zgodzie.

## Dziedzictwo pośredniego stanowiska

Stanowisko Cudwortha nie zatrzymało procesu, który zapoczątkował Casaubon. W XVIII wieku pisma hermetyczne coraz powszechniej traktowano jako późnoantyczne utwory filozoficzno-religijne, a pytanie o ich egipskie pochodzenie przeszło do grona kwestii, którymi zajmowali się przede wszystkim filologowie i historycy religii. Cudworth nie przywrócił Hermesowi dawnej chwały, ale wskazał drogę, która miała okazać się zaskakująco trwała.

Pytanie, czy hermetyka zachowuje elementy rzeczywistej religii egipskiej, powróciło bowiem z nową siłą w badaniach XX wieku, gdy uczeni zaczęli porównywać traktaty z tekstami egipskimi, a odkrycia rękopisów z Nag Hammadi przyniosły nieznane wcześniej pisma hermetyczne w przekładzie koptyjskim. Współczesna dyskusja toczy się na zupełnie innym materiale i innymi metodami niż rozważania Cudwortha, ale jej podstawowe rozróżnienie jest podobne: między datą powstania tekstu a pochodzeniem idei, które przechowuje. W tym sensie siedemnastowieczny teolog z Cambridge postawił pytanie, które przetrwało jego własną odpowiedź.

Jego obrona Hermesa pozostaje też pouczającym przykładem tego, jak można przyjmować krytykę bez rezygnacji z sensu tradycji. Cudworth nie udawał, że Casaubon się mylił, i nie budował na legendzie, którą krytyka podważyła. Pokazał natomiast, że z upadku legendy nie wynika upadek wszystkiego, co z nią związano. Hermes przestał być osobą, ale pozostał głosem, w którym można było usłyszeć echo dawnej religii, i dla uważnego czytelnika to echo zachowało swoją wartość.
