# Ramon Llull i Księga przyjaciela i Umiłowanego

> Llibre d’amic e amat Ramona Llulla, zbiór krótkich wersetów włączony do powieści Blanquerna, opisuje miłość duszy do Boga jako dialog przyjaciela z Umiłowanym, w którym ślady sufickiej poezji, kataloński język i logika Ars składają się na mistykę ćwiczoną dzień po dniu.

Dział: Mistyka chrześcijańska
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/ramon-llull-i-ksiega-przyjaciela-i-umilowanego

## Wyspa trzech religii i nawrócenie trubadura

Ramon Llull urodził się około 1232 roku w Palmie, zaledwie kilka lat po tym, jak Jakub I Aragoński zdobył Majorkę w 1229 roku. Wyspa, wcześniej należąca do muzułmańskiego świata, zachowała znaczną ludność arabskojęzyczną, w tym wielu niewolników, a obok niej żyła społeczność żydowska. Llull dorastał więc w miejscu, gdzie łacina Kościoła, kataloński zdobywców i arabski pokonanych istniały obok siebie każdego dnia. Ta wielojęzyczność, a zwłaszcza codzienne spotkanie z islamem, ukształtowały cały jego późniejszy projekt intelektualny.

Młody Llull był dworzaninem, ojcem rodziny i, jak sam przyznaje, autorem niepoważnych pieśni miłosnych. Według *Vita coaetanea*, autobiograficznej relacji podyktowanej w 1311 roku mnichom paryskiej kartuzji Vauvert, przełom nastąpił około 1263 roku, kiedy siedząc nocą nad wierszem dla ukochanej, kilkakrotnie ujrzał przed sobą wizję Chrystusa ukrzyżowanego. Zrozumiał wtedy, że ma porzucić świat i poświęcić życie trzem zadaniom: nawracaniu muzułmanów, nawet za cenę męczeństwa, napisaniu najlepszej księgi przeciw błędom niewiernych oraz staraniu się o zakładanie szkół, w których misjonarze uczyliby się języków.

Ten program realizował przez ponad pół wieku. Przez dziewięć lat uczył się arabskiego od muzułmańskiego niewolnika, a historia ta skończyła się tragicznie: nauczyciel, usłyszawszy, jak Llull bluźni przeciw Prorokowi, rzucił się na niego z nożem, a następnie, uwięziony, powiesił się w celi. Około 1274 roku, w czasie pustelniczego pobytu na górze Randa, Llull doznał oświecenia, w którym ujrzał formę swej przyszłej Sztuki, *Ars*. W 1276 roku dzięki poparciu króla Jakuba II Majorki powstał klasztor w Miramar, gdzie franciszkanie mieli uczyć się arabskiego. Zmarł na początku 1316 roku, a późniejsza tradycja o jego męczeństwie w Bidżai na wybrzeżu Afryki nie znajduje potwierdzenia w pewnych źródłach.

## Sztuka jako filozofia miłości

Aby zrozumieć *Księgę przyjaciela i Umiłowanego*, trzeba choć krótko przypomnieć, czym była Sztuka Llulla. Llull wychodził z założenia, że z muzułmanami i żydami nie da się dyskutować na podstawie autorytetów, ponieważ każda strona uznaje inne księgi. Należy zatem odwołać się do tego, co wszystkie trzy religie przyjmują wspólnie: do Boskich przymiotów, takich jak dobroć, wielkość, wieczność, moc, mądrość, wola, cnota, prawda i chwała. Llull nazywał je *dignitates*, godnościami, i oznaczał literami, a ich wzajemne kombinacje przedstawiał w figurach, kołach obracających się względem siebie i tablicach. Z tych kombinacji miały wynikać prawdy dające się wykazać rozumem.

Projekt ten bywa przedstawiany jako zapowiedź logiki symbolicznej, a Leibniz rzeczywiście odwoływał się do Llulla, pisząc o sztuce kombinatoryki. Dla samego autora Sztuka nie była jednak czysto formalną maszyną. Wszystkie godności są w Bogu tożsame i aktywne, a człowiek poznaje je po to, by kochać. Llull stale podkreśla, że celem pierwszej intencji jest poznanie i ukochanie Boga, a dopiero celem drugiej wszelkie inne dobra. Rozum i miłość nie są więc u niego przeciwnikami, lecz dwiema władzami jednej duszy zwróconej ku temu samemu przedmiotowi.

W tym miejscu Sztuka i poezja się spotykają. Te same godności, które w traktatach przybierają postać liter i figur, w *Księdze przyjaciela i Umiłowanego* stają się przymiotami ukochanego. Przyjaciel rozważa dobroć Umiłowanego, wielkość jego miłości, wieczność jego obecności; zadaje pytania, na które odpowiada sam sobie albo każe odpowiadać innym. Struktura dialogiczna i pytająca, tak charakterystyczna dla Llulla, nie znika, lecz przyjmuje formę przypowieści.

## Księga w powieści

*Llibre d’amic e amat* nie jest samodzielnym dziełem w pierwotnym zamyśle. Stanowi część powieści *Blanquerna*, napisanej po katalońsku najpewniej w Montpellier około 1283 roku. Powieść opowiada o młodzieńcu, który wybiera życie religijne, zostaje zakonnikiem, opatem, biskupem, a w końcu papieżem, by na koniec złożyć wszystkie urzędy i zostać pustelnikiem. W końcowych partiach powieści, związanych z jego życiem pustelniczym, Blanquerna układa księgę o przyjacielu i Umiłowanym, aby zgodnie z prośbą pewnego pustelnika dać ludziom metodę kontemplacji.

Prolog przedstawia też źródło tej metody w sposób dla średniowiecznego chrześcijanina zaskakująco otwarty. Blanquerna rozważa sposób, w jaki modlą się saraceni, a zwłaszcza ludzie nazywani „sufi”, którzy mają słowa miłości i krótkie przykłady budzące w człowieku wielkie oddanie. Llull wymienia ich wprost, posługując się arabskim słowem. Nie oznacza to, że przepisywał teksty sufickie; nie da się wskazać konkretnych wzorów, z których korzystał. Pokazuje jednak, że widział w poezji mistyków islamu formę, którą warto przejąć dla chrześcijańskiej kontemplacji. Bliskość obrazów, zwłaszcza miłości jako ognia, choroby i więzienia, a także samo zestawienie kochającego i Kochanego, czyni tę deklarację w pełni wiarygodną.

Księga składa się z 365 krótkich wersetów, jednego na każdy dzień roku, choć numeracja w rękopisach i wydaniach bywa niejednolita. Każdy werset jest zamkniętą całością: przypowieścią, aforyzmem, krótką wymianą zdań, niekiedy zagadką. Czytelnik ma rozważać jeden fragment dziennie, wracając do niego w myśli, tak by zdanie stopniowo przeradzało się w modlitwę. Jest to więc w ścisłym sensie podręcznik ćwiczenia duchowego, a nie zbiór luźnych poezji.

Umieszczenie tego podręcznika w powieści ma swój sens. *Blanquerna* jest opowieścią o kolejnych stanach życia chrześcijańskiego, od małżeństwa rodziców bohatera, przez życie zakonne i urzędy kościelne, po ideał kontemplacji. Kontemplacja okazuje się w niej szczytem, ale zarazem owocem całej wcześniejszej drogi: Blanquerna nie ucieka od świata w młodości, lecz odchodzi od władzy dopiero wtedy, gdy wypełnił swoje obowiązki reformatora. Księga przyjaciela i Umiłowanego jest więc w zamyśle Llulla mądrością człowieka, który poznał ciężar rządzenia i odkrył, że wszystkie urzędy mają sens tylko wtedy, gdy służą miłości Boga.

## Przyjaciel i jego drogi

Treść wersetów obraca się wokół kilku powracających sytuacji. Przyjaciel szuka Umiłowanego, idzie ku niemu drogami, które są długie, niebezpieczne i pełne westchnień oraz łez, choć rozjaśnione miłością. Pyta ptaki, pyta ludzi spotkanych po drodze, zwraca się do samego Umiłowanego z prośbą lub wyrzutem. Cierpi, ponieważ Umiłowany się ukrywa; raduje się, gdy go wspomina; płacze ze szczęścia i ze smutku jednocześnie. Miłość jest tu stanem stałego napięcia, w którym tęsknota i obecność nie dają się od siebie oddzielić.

Jeden z najczęściej przywoływanych wersetów, oddawany tu w swobodnym przekładzie, przybiera postać przesłuchania. Pytają przyjaciela, skąd przychodzi, a on odpowiada, że od swego Umiłowanego; pytają, dokąd idzie, a on, że do swego Umiłowanego; pytają, jak długo pozostanie, a on, że na zawsze z Umiłowanym. Cała egzystencja zostaje sprowadzona do jednego odniesienia, a pochodzenie, cel i trwanie zlewają się w tym samym słowie. W innym miejscu przyjaciel nazywany jest szaleńcem, bo w oczach świata zachowuje się bez rozsądku, a on przyjmuje to miano z radością.

Mistyka Llulla jest przy tym wyraźnie chrystocentryczna i trynitarna. Umiłowany to Bóg w trzech osobach, a w wielu wersetach także Chrystus cierpiący, którego rany przyjaciel kontempluje, chcąc umrzeć z miłości na podobieństwo jego śmierci. Pragnienie męczeństwa, tak żywe w biografii autora, przenika teksty kontemplacyjne: przyjaciel gotów jest oddać życie, aby inni poznali Umiłowanego. Kontemplacja nie zamyka się więc w ciszy celi, lecz ma prowadzić do działania, a dokładniej do misji.

Temat ten Llull podjął ponownie po kilkunastu latach w *Arbre de filosofia d’amor*, „Drzewie filozofii miłości”, napisanym w Paryżu w 1298 roku i dedykowanym królowi Francji Filipowi IV oraz jego żonie. Tam miłość zostaje ukazana jako rozbudowana struktura pojęć, z korzeniami, pniem, gałęziami i owocami, a obok części wykładowej pojawia się znów opowieść o przyjacielu, który oskarżony zostaje przed sądem Miłości. Zestawienie obu dzieł pokazuje, że Llull nie traktował poezji i systemu jako dwóch odrębnych dziedzin. Dla niego ta sama prawda mogła przybierać postać drzewa pojęć albo krótkiej przypowieści, w zależności od tego, czy miała przekonać rozum, czy poruszyć wolę.

## Logika, która staje się poezją

Najciekawszym rysem *Księgi przyjaciela i Umiłowanego* jest to, że mimo swej lirycznej formy pozostaje ona dziełem myśliciela przekonanego o sile rozumu. Wersety często mają strukturę rozumowania: przesłanka, pytanie, odpowiedź wynikająca z przyjętych zasad. Przyjaciel rozważa, czy większa jest miłość, czy wiedza, czy pamięć, czy wola, i otrzymuje odpowiedzi zbudowane na relacjach między władzami duszy. Pamięć przypomina, rozum poznaje, wola kocha; te trzy władze, w których Llull za Augustynem widział obraz Trójcy, stale współdziałają w drodze ku Umiłowanemu.

Ta osobliwa synteza nie pasuje do łatwego podziału na mistykę afektywną i spekulatywną. Llull nie odrzuca rozumu na rzecz uczucia, jak niektórzy późniejsi autorzy, ani nie rozpuszcza uczucia w czystym poznaniu. Uznaje, że rozum ma swoje granice, ale prowadzi do nich bardzo daleko, a miłość nie jest tam zastępstwem rozumu, tylko jego dopełnieniem. W tym sensie *Księga* stanowi praktyczny odpowiednik Sztuki: ta sama treść, którą *Ars* wykłada w tablicach, tutaj zostaje przeżyta w krótkich chwilach skupienia.

Znaczenie dzieła dla literatury katalońskiej jest trudne do przecenienia. Llull, który pisał także po łacinie i arabsku, uczynił z języka ludowego narzędzie wysokiej filozofii i mistyki w czasie, gdy większość europejskich autorów zastrzegała te dziedziny dla łaciny. *Księgę przyjaciela i Umiłowanego* przekładano wielokrotnie, a w XX wieku stała się jednym z najchętniej czytanych tekstów mistycznych średniowiecza poza kręgiem specjalistów. Jej siła płynie z niezwykłego połączenia prostoty z precyzją: zdania są krótkie i obrazowe, ale za każdym z nich stoi system, który autor budował przez całe życie.

Z perspektywy historii mistyki *Księga* zachowuje także wymiar świadectwa o spotkaniu religii. Napisał ją człowiek, który chciał muzułmanów nawracać i który nie ukrywał przekonania o wyższości chrześcijaństwa, a zarazem uczył się od nich modlitwy i przyznawał to w prologu swego dzieła. Ta dwoistość nie daje się sprowadzić ani do dialogu w nowoczesnym sensie, ani do zwykłej polemiki. Pokazuje raczej, że w średniowiecznym Śródziemnomorzu granice między tradycjami duchowymi były w dziedzinie praktyki znacznie bardziej przepuszczalne niż w dziedzinie dogmatu.
