# Skrying w trzydziestu Ajtyrach

> Praca wizyjna w trzydziestu Ajtyrach według metody *Liber 418*: Wezwanie Ajtyrów z imieniem sfery, kamień albo zamknięte oczy, opis na głos dyktowany pisarzowi, próba postaci imionami i znakami oraz porządek od TEX, trzydziestego, ku LIL, pierwszemu.

Dział: Magia ceremonialna
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/skrying-w-trzydziestu-ajtyrach

## Trzydzieści Ajtyrów

Ajtyry, po angielsku *Aethyrs* albo *Aires*, pochodzą z zapisków Johna Dee i Edwarda Kelleya z lat osiemdziesiątych XVI wieku. Jest ich trzydzieści, każdy ma trzyliterowe imię i władców, którym przypisano krainy ziemi: po trzech na każdy Ajtyr, z wyjątkiem trzydziestego, TEX, który ma czterech. Razem daje to dziewięćdziesięciu jeden władców, których imiona i pieczęcie Dee zebrał w księdze *Liber Scientiae, Auxilii et Victoriae Terrestris*. Numeracja biegnie od pierwszego, LIL, najbardziej wewnętrznego, do trzydziestego, TEX, najbardziej zewnętrznego.

Imiona trzydziestu Ajtyrów, od pierwszego do trzydziestego, brzmią: LIL, ARN, ZOM, PAZ, LIT, MAZ, DEO, ZID, ZIP, ZAX, ICH, LOE, ZIM, UTA, OXO, LEA, TAN, ZEN, POP, CHR, ASP, LIN, TOR, NIA, UTI, DES, ZAA, BAG, RII, TEX.

Aleister Crowley odczytał trzydzieści sfer jako stopnie wznoszenia świadomości. Najsłynniejszym zapisem takiej pracy jest *Liber 418*, czyli *The Vision and the Voice*, ogłoszone jako dodatek do piątego numeru *The Equinox*. Crowley wezwał dwa najbardziej zewnętrzne Ajtyry, TEX i RII, w Meksyku, 14 i 17 listopada 1900 roku, ale dwudziestego ósmego nie zdołał wtedy przejść. Podjął pracę po niemal dziewięciu latach, w Algierii: 23 listopada 1909 roku w Aumale wezwał BAG, dwudziesty ósmy, a idąc przez pustynię przez Bou Saâda do Biskry, zakończył pracę 19 grudnia na pierwszym, LIL. Zwykle przyjmował jeden Ajtyr dziennie. Towarzyszył mu Victor Neuburg, Frater O.V., probant A∴A∴, który jako pisarz zapisywał jego słowa. Crowley trzymał w dłoni wielki złoty topaz osadzony w drewnianym, pomalowanym na cynobrowo krzyżu kalwaryjskim z sześciu kwadratów, z wyrytym krzyżem greckim z pięciu kwadratów i różą o czterdziestu dziewięciu płatkach. Recytował po enochiańsku Wezwanie, a gdy upewnił się, że wezwane siły są obecne, posługiwał się topazem tak, jak Alicja lustrem. W dziesiątym Ajtyrze, ZAX, Crowley umieścił Otchłań i jej strażnika Choronzona, a przejście przez nią powiązał ze stopniami zakonu A∴A∴.

![Wielka tablica czterech strażnic podzielona krzyżem na cztery kwadraty z siatką pól; po polach biegną ponumerowane łamane linie zakończone trójkątnymi znaczkami – pieczęcie gubernatorów; w czterech narożnikach osobne kwadraty z pieczęciami królów żywiołów](/ryciny/praktyka/sigile-91-gubernatorow-ajtyrow.jpg "Pieczęcie 91 gubernatorów trzydziestu Ajtyrów wykreślone na czterech strażnicach, w narożnikach pieczęcie czterech królów żywiołów – Plate X do „A Brief Abstract of the Symbolic Representation of the Universe”, „The Equinox” t. I nr 7, Londyn 1912. Domena publiczna, skan archive.org.")

## Wezwanie Ajtyrów

Wezwanie Ajtyrów, dziewiętnasty z kluczy enochiańskich, jest jednym tekstem, w którym zmienia się jedno słowo. Zaczyna się od zwrotu, który w wymowie Crowleya brzmi *Madariatza das perifa LIL*, a w angielskim przekładzie: „Niebiosa, które przebywacie w pierwszym Ajtyrze”. W miejsce LIL wstawia się imię sfery, z którą się pracuje. W przekładzie zmienia się odpowiednio liczebnik, w tekście enochiańskim – tylko imię. Reszta wezwania pozostaje bez zmian. W przekładzie zaczyna się ona tak: „Niebiosa, które przebywacie w pierwszym Ajtyrze, potężne jesteście w częściach ziemi i wykonujecie sąd Najwyższego! Do was powiedziano: oto oblicze waszego Boga, początek pocieszenia, którego oczy są jasnością niebios”. Dalej Bóg oddaje ziemię we władanie jej częściom i każe, by był w niej podział, by jej chwała była zawsze pijana i udręczona w sobie, a jej bieg toczył się z niebiosami jak sługa. Wezwanie kończy się prośbą: „Powstańcie! Poruszcie się! I ukażcie się przed przymierzem Jego ust, które nam zaprzysiągł w swojej sprawiedliwości. Otwórzcie tajemnice waszego stworzenia i uczyńcie nas uczestnikami niesplamionej wiedzy”.

Klucz ćwiczy się wcześniej, czytając go głośno przez kilka dni razem z przekładem, aż zabrzmi płynnie i aż praktykujący będzie wiedział, co mówi w każdym zdaniu. Nie musi być wypowiadany z pamięci. W zapisie, który przytacza Regardie w *The Golden Dawn*, pierwsze słowa brzmią *Madriaax ds praf LIL*. Crowley czyta je, dodając samogłoski między zbitymi spółgłoskami, jako „madariatza das perifa”, i tak samo postępuje z całym kluczem. Na pamięć trzeba natomiast znać trzydzieści imion w ich porządku. Pozwala to w trakcie wizji zapytać napotkaną postać, w której sferze się jest, i porównać odpowiedź z imieniem, które zostało wezwane.

## Narzędzia i pisarz

Kelley patrzył w kamień, który nazywali *shewstone*, i widział w nim anioła wskazującego litery na tablicach, a Dee je zapisywał. Crowley posługiwał się topazem w krzyżu. Wystarczy gładki kamień, kula z kryształu, czarne zwierciadło albo ciemność zamkniętych powiek. Druga osoba, pisarz, zapisuje słowa widzącego, tak jak Neuburg zapisywał Crowleya: widzący opisywał, co widzi, i powtarzał, co słyszy, a pisarz notował jego słowa i przy okazji wszystko, co uderzyło go jako osobliwe, na przykład długie milczenie w głębokim transie między dwoma zdaniami. Pisarz nie zadaje pytań bez potrzeby, nie podsuwa obrazów i nie komentuje. W pracy samotnej widzący sam zapisuje wizję zaraz po jej zakończeniu.

Każdą postać, która się ukazuje, sprawdza się według reguł Złotego Brzasku: pyta się ją o imię, kreśli znak albo wibruje imię boskie właściwe sferze i patrzy, czy postać odpowiada właściwym znakiem i trwa, czy się rozpada. Obraz, który rozpada się przy próbie, zostaje zapisany, ale się za nim nie idzie. Postać, która podaje imię niezgodne z wezwaną sferą, zostaje zapytana ponownie, a rozbieżność trafia do zapisu. W *Liber 418* Neuburg zapisuje zarówno to, co widzi wizjoner, jak i głos, który do niego przemawia – stąd tytuł księgi: wizja i głos. Przed sesją praktykujący ustala, jakimi imionami i znakami będzie sprawdzał postacie, i nie zmienia ich w trakcie.

## Przebieg wizji

Pierwszą sferą jest zawsze trzydziesta, TEX. Do następnej przechodzi się dopiero po opracowaniu zapisu poprzedniej.

1. Oczyść świątynię Mniejszym Rytuałem Odpędzenia Pentagramu, a jeśli go znasz, dodaj Rytuał Róży i Krzyża.
2. Usiądź twarzą na wschód, postaw kamień lub zwierciadło na wysokości oczu i wyrównaj oddech.
3. Wypowiedz po enochiańsku całe Wezwanie Ajtyrów z imieniem wybranej sfery, powoli i wyraźnie.
4. Zawibruj samo imię Ajtyru trzy razy.
5. Patrz w kamień miękkim, nieostrym spojrzeniem albo zamknij oczy i czekaj, aż ukażą się barwy, kształty lub sceny.
6. Opisuj na głos wszystko, co się ukazuje, krótkimi zdaniami, nie poprawiając obrazów.
7. Gdy ukaże się postać, zapytaj ją o imię i o sferę, a potem sprawdź ją znakiem i imieniem boskim.
8. Gdy obrazy słabną, zakończ wizję: podziękuj, wróć uwagą do ciała i otwórz oczy.
9. Wykonaj ponownie rytuał odpędzający.
10. Uzupełnij zapis o datę, godzinę rozpoczęcia i zakończenia, miejsce, użyty kamień, warunki i imię sfery.
11. Następnego dnia dopisz w osobnym akapicie porównanie barw, liczb, imion i postaci z tablicami *777*.

## Porządek pracy

Porządek od TEX ku LIL odpowiada drodze, którą przeszedł Crowley: od sfer zewnętrznych ku wewnętrznym. Sam zauważył, że wizje kolejnych Ajtyrów, od dwudziestego ósmego do dwudziestego czwartego, mają te same cechy tematu i stylu co dwa pierwsze, ale stale postępuje w nich spójność, zarówno w każdym Ajtyrze, jak i w odniesieniu do sąsiedniego. Pisze też, że w 1900 roku nie mógł przejść dalej niż do dwudziestego dziewiątego, bo jego stopień mu na to nie pozwalał, a poza pewien punkt może przeniknąć tylko Mistrz Świątyni. Między sesjami robi się przerwy co najmniej kilkudniowe, a nad najbardziej zewnętrznymi sferami pracuje się wiele miesięcy. Wezwania od razu któregoś z Ajtyrów opisanych w *Liber 418* jako przełomowe nie przewiduje żaden porządek tej pracy.

Pracę nad Ajtyrami poprzedza kilkumiesięczna praktyka prostszych wizji: tattw, kart tarota, liter hebrajskich i wznoszenia na płaszczyznach według *Liber O*. W nich próba postaci imionami i znakami staje się nawykiem, zanim praktykujący wypowie pierwsze Wezwanie. Wtedy klucz enochiański nie wprowadza go w zupełnie nową czynność, lecz zmienia tylko punkt wyjścia znanej procedury.

## Najczęstsze błędy

Pierwszym błędem jest przeskakiwanie sfer w nadziei na przeżycie podobne do Crowleya. Drugim jest czytanie *Liber 418* tuż przed sesją, przez co wizja staje się powtórką cudzych obrazów. Opis danej sfery w księdze Crowleya czyta się dopiero po sporządzeniu własnego zapisu i wtedy porównuje oba teksty. Trzecim jest brak próby: przyjmowanie każdej postaci i każdego przesłania bez sprawdzenia. Czwartym jest interpretacja w trakcie wizji. Widzący opisuje, a nie objaśnia; wykład przychodzi następnego dnia. Piątym jest zaniedbanie zamknięcia. Rytuał odpędzający po wizji należy do pracy tak samo jak Wezwanie przed nią.

## Zeszyt Ajtyrów

Każdej sferze poświęca się w osobnym zeszycie kilka stron: zapis wizji, wykład z następnego dnia, a później porównanie z *Liber 418* i z wcześniejszymi zapisami tej samej sfery. Przy lekturze zeszytu najpierw wypisuje się powtarzające się barwy, liczby, postacie i słowa, potem sprawdza je w tablicach przyporządkowań, a dopiero na końcu wyciąga wnioski. Sesja, której obrazy nie mają żadnego związku z symboliką wezwanej sfery, zostaje zapisana tak samo jak udana. Po kilku latach taki zeszyt jest prywatną *The Vision and the Voice*, w której każda wizja ma datę, godzinę i imię sfery, a puste sesje stoją obok olśnień.
