# Thomas Bradwardine i Hermes w De causa Dei

> W De causa Dei z 1344 roku Thomas Bradwardine, oksfordzki matematyk i teolog, przywołał Hermesa Trismegistosa i Asclepiusa jako pogańskich świadków tego, że Bóg jest pierwszą i wszechogarniającą przyczyną wszystkiego, i w ten sposób uczynił egipskiego mędrca sprzymierzeńcem w czternastowiecznym sporze o łaskę i wolną wolę.

Dział: Hermetyzm
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/thomas-bradwardine-i-hermes-w-de-causa-dei

## Matematyk, który napisał summę przeciw Pelagiuszowi

Thomas Bradwardine urodził się około 1300 roku w Anglii i związał się z Merton College w Oksfordzie, gdzie należał do grupy uczonych zajmujących się matematycznym opisem ruchu. Jego *Tractatus de proportionibus* z 1328 roku stał się jednym z podstawowych tekstów tak zwanych kalkulatorów mertońskich. Później Bradwardine przeniósł się do Londynu, służył jako kapelan i spowiednik króla Edwarda III, towarzyszył mu w wyprawach wojennych, a w 1349 roku został wybrany na arcybiskupa Canterbury. Zmarł kilka tygodni po konsekracji, ofiara zarazy, która w tym czasie pustoszyła Europę.

Dziełem, które przyniosło mu największą sławę teologiczną, jest obszerny traktat *De causa Dei contra Pelagium et de virtute causarum ad suos Mertonenses*, ukończony w 1344 roku. Tytuł mówi wiele: jest to obrona „sprawy Boga” przeciw Pelagiuszowi, a zarazem rozważanie o mocy przyczyn, adresowane do kolegów z Merton. Bradwardine nie pisał przeciw historycznemu Pelagiuszowi, mnichowi z przełomu IV i V wieku, lecz przeciw tym współczesnym, których uważał za jego spadkobierców: teologów przypisujących ludzkiej woli zdolność zasłużenia na łaskę albo działania niezależnego od Boga. Kim dokładnie byli ci „nowi pelagianie”, pozostaje przedmiotem dyskusji historyków; wskazuje się na różnych przedstawicieli oksfordzkiej teologii pierwszej połowy XIV wieku, w tym na krąg uczniów Williama Ockhama.

Sława traktatu przetrwała stulecia. Geoffrey Chaucer w *Opowieściach kanterberyjskich* wymienia „biskupa Bradwardyna” obok Augustyna i Boecjusza jako autorytet w sprawie przeznaczenia, a w 1618 roku Henry Savile wydał *De causa Dei* drukiem w Londynie. Współczesne badania nad Bradwardine’em rozwinęły się zwłaszcza po pracach Heiko Obermana i Gordona Leffa z lat pięćdziesiątych XX wieku, które ukazały go jako jednego z najwybitniejszych augustynistów późnego średniowiecza.

## Nawrócenie od Pawła

Bradwardine sam opowiada w *De causa Dei*, jak doszedł do swojego stanowiska. W młodości, gdy studiował filozofię, skłaniał się ku poglądom, które później uznał za pelagiańskie: uważał, że człowiek może sam z siebie czynić dobro i że łaska przychodzi jako nagroda za ludzki wysiłek. Przełom przyniosła lektura Listu do Rzymian, w szczególności słów o tym, że zbawienie nie zależy od tego, kto chce, ani od tego, kto biegnie, lecz od Boga, który okazuje miłosierdzie. Od tego momentu Bradwardine postrzegał całą rzeczywistość w perspektywie boskiej przyczynowości: nic nie dzieje się bez Boga, a każde działanie stworzenia jest możliwe tylko dzięki temu, że Bóg współdziała z nim jako pierwsza przyczyna.

To nawrócenie miało charakter zarazem religijny i intelektualny. Bradwardine nie porzucił filozofii, lecz zaczął ją czytać na nowo, szukając w niej potwierdzenia prawdy, którą odnalazł u Pawła i Augustyna. Jego traktat jest więc nie tylko dziełem teologicznym, ale także ogromną kompilacją świadectw filozoficznych, które mają pokazać, że nawet poganie, kierując się rozumem, dostrzegali zależność wszystkiego od Boga. W tej kompilacji Hermes Trismegistos zajmuje miejsce, któremu warto przyjrzeć się bliżej.

## Metoda matematyczna i świadkowie pogańscy

*De causa Dei* jest zbudowany w sposób, który zdradza matematyczne wykształcenie autora. Bradwardine zaczyna od założeń i definicji, przede wszystkim od tezy, że Bóg jest najwyższą doskonałością i że nie może istnieć nieskończony regres przyczyn. Z tych zasad wyprowadza kolejne wnioski i ich następstwa, budując strukturę na wzór geometryczny. Każdy wniosek zostaje następnie potwierdzony szeregiem autorytetów: Pismem Świętym, Ojcami Kościoła, teologami, a także filozofami pogańskimi i arabskimi.

Bradwardine szczególnie chętnie sięga po świadectwa spoza chrześcijaństwa. Cytuje Arystotelesa, Cycerona, Senekę, Ptolemeusza, Awicennę, Algazelego, a także teksty, które w średniowieczu przypisywano starożytnym mędrcom. Cel tej strategii jest wyraźny: skoro nawet ci, którzy nie znali objawienia, przyznawali, że Bóg jest przyczyną wszystkiego, to chrześcijańscy teologowie, którzy przypisują ludzkiej woli niezależność od Boga, są w gorszym położeniu niż poganie. Świadectwo filozofów ma zawstydzić „pelagian”, pokazując, że ich stanowisko jest sprzeczne nie tylko z wiarą, ale także z rozumem.

W tym zestawie autorytetów obok Hermesa pojawia się również *Księga dwudziestu czterech filozofów*, średniowieczny zbiór definicji Boga, z której Bradwardine zaczerpnął słynny obraz kuli nieskończonej. Wystarczy tu zaznaczyć jej obecność, bo historia tego tekstu ma odrębny charakter. Ważniejsze jest, że Hermes występuje u Bradwardine’a przede wszystkim jako autor *Asclepiusa*, a więc dialogu, który średniowiecze znało od wieków i uważało za jedno z najważniejszych świadectw pogańskiej teologii.

Znaczenie miała również domniemana starożytność tego świadka. W średniowiecznym obrazie dziejów Hermes należał do najdawniejszych mędrców, był starszy od Platona i Arystotelesa, a niektórzy autorzy umieszczali go w czasach bliskich Mojżeszowi. Świadectwo tak dawne miało szczególną wagę w argumentacji, która chciała pokazać, że prawda o zależności wszystkiego od Boga nie jest późnym wymysłem teologów, lecz należy do najstarszych intuicji ludzkiego rozumu. Kiedy Bradwardine stawia Hermesa obok filozofów greckich i arabskich, buduje zatem nie tylko szeroki, ale i głęboki w czasie łańcuch autorytetów, który sięga początków filozofii.

## Hermes o woli i mocy Boga

Co Bradwardine znajduje u Hermesa? Przede wszystkim obraz Boga jako tego, który jest wszystkim i ogarnia wszystko, który nie potrzebuje niczego i z którego wszystko pochodzi. *Asclepius* przedstawia Boga jako pełnię, z której wywodzi się cały kosmos, i jako jedynego, który jest zarazem ojcem i panem wszystkich rzeczy. Dialog zawiera także myśl, że wola Boga jest najwyższą doskonałością, ponieważ u niego chcieć i dokonać jest jednym. Dla teologa broniącego skuteczności boskiej woli taki motyw był szczególnie cenny: pokazywał, że już starożytny mędrzec rozumiał, iż wola Boga nie jest bezsilnym pragnieniem, lecz przyczyną, która sama z siebie sprawia to, czego chce.

Ważne dla Bradwardine’a były również te partie *Asclepiusa*, które mówią o porządku świata, o konieczności i losie. W dialogu Hermes przedstawia hierarchię, w której los i konieczność podporządkowane są Bogu i stanowią narzędzia jego rządów nad światem. Dla czternastowiecznego teologa była to wizja bliska jego własnej: wszystko, co się dzieje, dzieje się zgodnie z wolą Boga, a nawet to, co wydaje się przypadkowe lub zależne od ludzkiej decyzji, mieści się w porządku ustanowionym przez pierwszą przyczynę. Bradwardine nie utożsamiał przy tym swojej nauki z pogańskim fatalizmem, lecz wykorzystywał hermetyczne sformułowania jako potwierdzenie, że rozum ludzki sam dostrzega podporządkowanie wszystkiego woli Bożej.

Kluczowe dla całego traktatu jest pojęcie boskiego współdziałania. Według Bradwardine’a w każdym akcie stworzenia Bóg działa jako przyczyna pierwsza i nieodzowna, tak że żadna przyczyna druga nie może niczego sprawić bez jego udziału. Wola ludzka nie zostaje przez to zniesiona, ale jej działanie jest zawsze poprzedzone i podtrzymywane przez działanie Boga. Hermetyczny obraz Boga, który „jest wszystkim” i bez którego nic nie istnieje, dawał się łatwo wpisać w tę koncepcję, choć w samym *Asclepiusie* chodziło raczej o kosmiczną pełnię niż o scholastyczną teorię przyczynowości.

Sposób, w jaki Bradwardine posługuje się Hermesem, przypomina wcześniejsze średniowieczne użycia jego autorytetu, ale ma własny charakter. Hermes nie jest tu przede wszystkim świadkiem Trójcy, jak u niektórych teologów XII wieku, ani nauczycielem magii, którego trzeba potępić, jak u krytyków bałwochwalstwa. Jest świadkiem boskiej przyczynowości: filozofem, który rozpoznał, że Bóg działa we wszystkim, i którego słowa można przeciwstawić tym, którzy tę prawdę ograniczają. W ten sposób hermetyka zostaje włączona w spór, który dotyczył samego serca teologii chrześcijańskiej – relacji między łaską a wolnością.

## Hermetyka w służbie augustynizmu

Ironia tej sytuacji jest wyraźna. *Asclepius* to tekst, który w innych kontekstach budził poważne obawy: zawiera fragmenty o tworzeniu bogów w posągach, które Augustyn ostro skrytykował w *Państwie Bożym*. Bradwardine, gorliwy augustynista, korzysta jednak z tego samego dialogu, wybierając z niego te partie, które dotyczą jedności i wszechmocy Boga. Jest to typowy przykład średniowiecznej lektury selektywnej: autorytet pogański zostaje rozłożony na części, a teolog bierze z niego to, co potwierdza prawdę, i pomija resztę.

Ta selektywność nie była jednak arbitralna. Wynikała z przekonania, że prawda jest jedna i że wszędzie, gdzie się pojawia, pochodzi od Boga. Jeśli Hermes powiedział coś prawdziwego o Bogu, to nie dlatego, że był sam z siebie wielkim mędrcem, lecz dlatego, że rozum, który otrzymał od Stwórcy, pozwolił mu dostrzec część tej prawdy. Bradwardine mógł więc cytować go bez obawy, że ulega pogaństwu, bo cytowane słowa należały w jego oczach do wspólnego dziedzictwa rozumu, które w pełni wyjaśnia dopiero objawienie.

Dla historii hermetyzmu przykład Bradwardine’a jest pouczający z kilku powodów. Pokazuje, że w XIV wieku *Asclepius* wciąż był żywym tekstem, czytanym i cytowanym przez czołowych teologów. Pokazuje też, że hermetyka nie należała wyłącznie do marginesu kultury intelektualnej, do świata astrologów i magów, lecz mogła występować w centrum najpoważniejszych debat teologicznych. Wreszcie ukazuje, jak różnorodne funkcje mógł pełnić autorytet Hermesa: świadka Trójcy, nauczyciela magii, a w tym przypadku obrońcy absolutnej suwerenności Boga.

Postać Bradwardine’a łączy w sobie elementy, które rzadko spotykają się w jednej osobie: matematyka, który próbował opisać ruch za pomocą proporcji, dworskiego duchownego towarzyszącego królowi w wojnie i teologa, który z pasją bronił łaski. W jego wielkiej summie Hermes zajmuje niewielkie, ale znaczące miejsce. Jego słowa o woli Boga, która jest doskonałością, i o porządku świata podległym pierwszej przyczynie stają się jednym z głosów w chórze świadków, którymi Bradwardine chciał przekonać współczesnych, że nawet poganie wiedzieli więcej o zależności człowieka od Boga niż ci, którzy w jego czasach głosili samowystarczalność ludzkiej woli.
