# Trzy porządki atutów – Mediolan, Ferrara i Bolonia

> Różne kolejności atutów zachowane w regionalnych tradycjach Włoch, które badacze dzielą na trzy typy oznaczane literami A, B i C, zdradzają kilka ośrodków wczesnego rozwoju tarota i pokazują, że numeracja kart była sprawą lokalnego obyczaju graczy, a nie ukrytym kluczem.

Dział: Tarot
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/trzy-porzadki-atutow-mediolan-ferrara-i-bolonia

## Problem, którego nie widać na numerowanej karcie

Współczesny czytelnik tarota przyzwyczaił się do kart opatrzonych cyframi. Kuglarz ma jedynkę, Świat dwadzieścia jeden, a pomiędzy nimi każdy obraz zajmuje stałe miejsce, które niezliczone podręczniki objaśniają jako etap duchowej drogi. Tymczasem najwcześniejsze karty triumfów nie miały numerów. Gracze musieli po prostu pamiętać, który obraz bije który. Kolejność była wiedzą przekazywaną przy stole, tak jak dziś przekazuje się reguły lokalnej odmiany gry w karty, i jak każda taka wiedza mogła się różnić w zależności od miejsca.

Właśnie ta różnorodność stała się jednym z najważniejszych narzędzi historyków gry. Jeżeli w kilku miastach ta sama seria obrazów była układana inaczej, to różnice te można badać jak warianty tekstu w tradycji rękopiśmiennej. Pozwalają one wnioskować o pokrewieństwach, o kierunkach rozprzestrzeniania się gry i o tym, które cechy należały do wspólnego rdzenia, a które były późniejszą lokalną modyfikacją. Najbardziej systematyczną analizę tego rodzaju przeprowadził Michael Dummett, który zestawił listy atutów z dokumentów, z zachowanych kart oraz z tradycji gier przetrwałych do czasów nowożytnych. Z tego zestawienia wyłoniły się trzy zasadnicze typy kolejności.

Źródła, na których opiera się ta klasyfikacja, są różnorodne. Należą do nich spisy atutów w tekstach literackich i moralistycznych, wzmianki w regulaminach i traktatach o grach, numery i napisy na kartach z XVI i XVII wieku, a także reguły gier, które w niektórych regionach, zwłaszcza w Bolonii, przetrwały bez przerwy aż do dziś. Każde z tych świadectw jest niepełne, ale razem pozwalają rozpoznać stałe wzory.

Numery pojawiły się na kartach dopiero wtedy, gdy talie zaczęto wytwarzać masowo, dla graczy, którzy nie znali już ustnej tradycji danego dworu. Cyfra była ułatwieniem dla nabywcy taniej talii, a zarazem utrwalała porządek miasta, w którym pracował wytwórca. Kiedy więc na późniejszych kartach widzimy numer, oglądamy w nim przede wszystkim decyzję warsztatu. Tam, gdzie karty pozostały nienumerowane, a tak było przez długi czas w Bolonii, gracze nadal polegali na pamięci. Z punktu widzenia historyka oba rozwiązania są równie cenne, bo każde dokumentuje lokalny zwyczaj, a żadne nie ma pierwszeństwa jako wzorzec pierwotny.

## Typ A – Bolonia i Florencja

Pierwszy typ, oznaczany literą A, związany jest z Bolonią i Florencją, a szerzej z miastami leżącymi na południe od Padu. Jego najbardziej charakterystyczną cechą jest umiejscowienie trzech cnót kardynalnych – Umiarkowania, Sprawiedliwości i Męstwa – obok siebie, w jednej grupie wśród niższych atutów, tuż ponad kartami przedstawiającymi Miłość i Wóz. Cnoty tworzą tu zwarty blok, jak gdyby ktoś układający serię chciał pokazać je razem, w jednym rzędzie, jako wspólną kategorię moralną.

Drugą cechą typu A jest kolejność najwyższych kart. Anioł, czyli obraz Sądu Ostatecznego z aniołami wzywającymi zmarłych, zajmuje w nim najwyższe miejsce, ponad Światem. Taki układ ma swoją teologiczną logikę: Sąd zamyka dzieje stworzenia, więc obraz świata musi ustąpić obrazowi ostatecznego rozstrzygnięcia. W Bolonii zachowała się poza tym osobliwość dotycząca czterech kart przedstawiających władców świeckich i duchownych. Z czasem uznano je tam za równe sobie, a w późniejszej historii miejscowej talii papieża i papieżycę zastąpiono postaciami neutralnymi, co wiązało się z wrażliwością papieskiego miasta na obrazowanie najwyższej godności kościelnej w grze.

Florencja rozwinęła własną, rozbudowaną grę zwaną *minchiate*, w której seria atutów została powiększona o znaki zodiaku, cztery żywioły i dodatkowe cnoty, tak że liczyła czterdzieści kilka kart. Mimo tych dodatków jej podstawowy szkielet zdradza pokrewieństwo z układem bolońskim, w tym ze wspólnym umiejscowieniem cnót i wysoką pozycją Anioła ponad Światem. Florencja i Bolonia należą więc do jednej rodziny, choć każda poszła własną drogą.

## Typ B – Ferrara i jej sąsiedztwo

Drugi typ, B, wiąże się z Ferrarą i z obszarem, na który oddziaływał dwór Este, w tym z Wenecją. Najważniejszym świadectwem jest lista atutów z przełomu XV i XVI wieku zachowana w tekście moralistycznym, uznawanym za ferraryjski lub pochodzący z bliskiego otoczenia. Jej ostatnie pozycje układają się następująco: Gwiazda, Księżyc, Słońce, Anioł, Sprawiedliwość i Świat. Sprawiedliwość, która w innych układach należy do niższych kart, została tu podniesiona niemal na sam szczyt, między Sąd Ostateczny a Świat.

Pozostałe cnoty w typie B nie tworzą zwartego bloku, lecz są rozproszone. Umiarkowanie pojawia się nisko, tuż po czterech postaciach władzy, a Męstwo umieszczono nieco wyżej, za Wozem. Najwyższą kartą jest Świat, a nie Anioł. Ten układ również da się odczytać teologicznie, ale sens jest inny niż w Bolonii. Po Sądzie Ostatecznym następuje wymierzenie sprawiedliwości, a jej owocem jest odnowiony świat, królestwo, w którym porządek zostaje przywrócony. Można też widzieć w nim ślad dworskiej ideologii, w której sprawiedliwość władcy była najważniejszą z cnót publicznych.

Ferraryjski porządek nie przetrwał w żywej grze tak długo jak boloński, lecz jego ślady są wyraźne w zachowanych kartach i dokumentach z regionu. Jego istnienie pokazuje, że gra rozwijająca się w Ferrarze nie była prostą kopią gry mediolańskiej ani bolońskiej, nawet jeśli wszystkie trzy korzystały z bardzo podobnego zestawu obrazów.

## Typ C – Mediolan i droga do Marsylii

Trzeci typ, C, łączy się z Mediolanem i z obszarem lombardzkim, a następnie z krajami, do których gra trafiła z północnych Włoch: z Francją i Szwajcarią. To właśnie on stał się porządkiem znanym współczesnym czytelnikom, ponieważ przyjęły go francuskie wzory kart, z tak zwanym tarotem marsylskim na czele. W typie C trzy cnoty są rozproszone po całej sekwencji: Sprawiedliwość zajmuje ósme miejsce, Męstwo jedenaste, a Umiarkowanie czternaste. Na szczycie Świat bije Anioła, podobnie jak w Ferrarze, ale bez wstawionej pomiędzy nie Sprawiedliwości.

Rozproszenie cnót w typie C sprawia, że każda z nich sąsiaduje z innymi obrazami niż w pozostałych układach. Umiarkowanie stoi między Śmiercią a Diabłem, Męstwo między Kołem Fortuny a Wisielcem. Późniejsi interpretatorzy nadali tym sąsiedztwom rozbudowane znaczenia, ale sama analiza typów pokazuje, że nie były one ani jedyne, ani pierwotne w sensie oczywistym. W innych miastach te same karty miały innych sąsiadów, a gracze nie widzieli w tym niczego niewłaściwego.

Kiedy w XVIII i XIX wieku francuscy autorzy budowali ezoteryczne systemy oparte na kolejności atutów, przyjmowali za punkt wyjścia porządek typu C, który znali z kart dostępnych we Francji. Ich wywody o liczbowej symbolice każdej karty zakładały, że numeracja jest stała od zarania i ma charakter doktrynalny. Zestawienie z typami A i B pokazuje, że była to tylko jedna z kilku tradycji. Tak samo późniejsza zamiana Sprawiedliwości z Męstwem na pozycjach ósmej i jedenastej, wprowadzona w kręgu angielskich okultystów, była świadomą modyfikacją jednego z regionalnych wariantów, a nie przywróceniem czegoś zapomnianego.

## Co wspólne, a co lokalne

Zestawienie trzech typów pozwala oddzielić to, co stałe, od tego, co zmienne. Wspólne dla wszystkich jest pewne ogólne następstwo. Na dole znajdują się Kuglarz oraz cztery postacie władzy, cesarska i papieska w męskiej i żeńskiej odmianie. Następnie pojawia się grupa kart związanych z życiem ziemskim, miłością, triumfem i losem. W środku serii leżą obrazy próby, upadku i śmierci. Na górze występują ciała niebieskie, a ponad nimi obrazy ostatecznego wymiaru – Sądu i Świata. Ta ogólna architektura, prowadząca od ludzkiej władzy ku niebu i rzeczom ostatecznym, jest zachowana wszędzie. Zmienia się natomiast miejsce cnót oraz kolejność dwóch lub trzech najwyższych kart.

Z tej obserwacji wynika ważny wniosek historyczny. Jeżeli wspólny jest szkielet, a różnice dotyczą szczegółów, to najprawdopodobniej istniała jakaś wczesna seria, której ogólny kształt został przyjęty w kilku ośrodkach, a następnie rozwijał się w nich niezależnie. Dummett skłaniał się ku hipotezie, że cnoty mogły być w pierwotnej wersji grupą o niepewnym statusie, którą każdy ośrodek umieścił według własnego uznania, stąd największe rozbieżności właśnie przy nich. Podobnie wahanie co do Anioła i Świata sugeruje, że najwyższe karty mogły zostać dodane lub ustalone później niż rdzeń serii. Są to hipotezy, nie pewniki, ale opierają się na rzeczywistym rozkładzie różnic, a nie na spekulacji o ukrytych znaczeniach.

Ważne jest również, że różnice nie przeszkadzały w grze. Gracze w Bolonii, Ferrarze i Mediolanie posługiwali się podobnymi obrazami i wiedzieli, że karty z Sądem czy Światem należą do najwyższych. Szczegółowa kolejność była jednak częścią lokalnego obyczaju, tak samo jak lokalne reguły liczenia punktów. Kto przyjeżdżał z innego miasta, musiał przyswoić sobie miejscowy porządek, podobnie jak przybysz uczy się miejscowego dialektu. Numer na karcie, kiedy już się pojawił, utrwalał tylko jeden z tych dialektów.

Dla duchowych odczytań tarota wniosek ten nie musi być niszczący. Ogólny kierunek serii, od władzy ziemskiej ku sprawom ostatecznym, jest wspólny dla wszystkich tradycji i zgodny z chrześcijańską wyobraźnią epoki, w której karty powstały. Można go kontemplować, nie przywiązując wagi do tego, czy Sprawiedliwość stoi na ósmym, czy na dwudziestym miejscu. Inaczej jest z systemami, które budują całą swoją konstrukcję na odpowiedniości między numerem karty a literą alfabetu, sefirą czy planetą. Te systemy muszą przyjąć jeden regionalny porządek za normatywny, a historia trzech typów pokazuje, że taki wybór jest decyzją interpretatora, a nie świadectwem pochodzenia kart.
