# Umiarkowanie – anioł mieszający wino z wodą

> Karta Umiarkowania przedstawia pierwotnie kardynalną cnotę Temperantii, której gest przelewania płynu z jednego naczynia do drugiego oznaczał dla ludzi średniowiecza i renesansu rozcieńczanie wina wodą, a dopiero okultyzm XIX i XX wieku uczynił z niego obraz łączenia przeciwieństw i tajemnej przemiany.

Dział: Tarot
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/eseje/umiarkowanie-aniol-mieszajacy-wino-z-woda

## Cnota miary

Spośród czterech cnót kardynalnych, które teologia średniowieczna przejęła od filozofii greckiej i rzymskiej, umiarkowanie było cnotą najbardziej codzienną. Roztropność kierowała rozumem, sprawiedliwość – stosunkami między ludźmi, męstwo – postawą wobec niebezpieczeństwa, umiarkowanie zaś regulowało pożądania ciała: jedzenie, picie, przyjemności zmysłowe. Grecka *sophrosyne*, przełożona przez Cycerona i Ambrożego jako *temperantia*, oznaczała zdrowy umysł i właściwą miarę, a w etyce Arystotelesa – postawę pośrodku między rozwiązłością a nieczułością. Łacińskie słowo pochodzi od czasownika *temperare*, który znaczył między innymi „mieszać we właściwej proporcji”, „łagodzić” i „rozcieńczać”. Etymologia sama podsuwała obraz.

Cyceron w młodzieńczym traktacie *De inventione* określił umiarkowanie jako mocne i miarkowane panowanie rozumu nad pożądliwością i innymi niewłaściwymi poruszeniami duszy. Definicja ta przeszła do podręczników średniowiecznych i była powtarzana przez kolejnych autorów. Tomasz z Akwinu w *Summa theologiae* rozbił cnotę na części, wśród których osobne miejsce zajmuje trzeźwość, *sobrietas*, dotycząca właśnie picia napojów odurzających. Obraz kobiety rozcieńczającej wino był więc dla wykształconego widza ilustracją bardzo konkretnego rozdziału teologii moralnej, a nie ogólnikową alegorią harmonii.

W kulturze śródziemnomorskiej mieszanie wina z wodą miało długą historię. Grecy pili wino rozcieńczone w kraterach, a picie wina czystego uchodziło za obyczaj barbarzyńców i prowadziło, według moralistów, do szaleństwa. Gospodarz uczty określał proporcję mieszaniny i tym samym nastrój wieczoru. Chrześcijaństwo przejęło ten obyczaj i nadało mu sens liturgiczny: kapłan dolewał do wina w kielichu kroplę wody, co komentatorzy objaśniali jako obraz zjednoczenia dwóch natur w Chrystusie albo Chrystusa z wiernymi. W życiu codziennym rozcieńczanie wina było jednak przede wszystkim praktyką zdrowia i przyzwoitości. Kto dolewał wody, ten pił z miarą. Przestrogi przed pijaństwem należały zresztą do stałego repertuaru kaznodziejów, którzy w nadużyciu wina widzieli bramę do wielu innych grzechów, od gniewu po nieczystość.

## Wiele atrybutów jednej cnoty

Ikonografia Temperantii nie od razu przyjęła formę dwóch dzbanów. W kaplicy Scrovegnich Giotto przedstawił ją z wędzidłem w ustach i z mieczem przywiązanym do pochwy, tak by nie dało się go łatwo dobyć – cnota hamuje mowę i gniew. Ambrogio Lorenzetti w sieneńskim cyklu Dobrego Rządu z lat 1338–1339 dał jej do ręki klepsydrę, przypominającą, że miarą jest również czas. Wędzidło, uzda, wodze, klepsydra pojawiają się w różnych przedstawieniach przez cały XIV i XV wiek.

Lynn White w znanym artykule z 1969 roku zwrócił uwagę na osobliwy wariant, który pojawił się w XV-wiecznych rękopisach francuskich: Temperantia z zegarem mechanicznym na głowie, z okularami w dłoni, z ostrogami u stóp i stojąca na wiatraku. Ten zestaw atrybutów, odzwierciedlający dumę z nowych wynalazków, pokazuje, jak swobodnie średniowiecze dobierało znaki dla cnoty miary. Każde narzędzie, które pozwalało coś regulować – czas, wzrok, bieg konia, ruch skrzydeł młyna – mogło stać się jej symbolem.

Obok tych wariantów od XIV wieku coraz częściej występuje motyw najprostszy i najtrwalszy: kobieta przelewająca płyn z jednego naczynia do drugiego. W kontekście, który przypomniano wyżej, odczytanie było jasne. Jedno naczynie zawiera wino, drugie wodę; postać łączy je, by uzyskać napój pity z umiarem. Gest wyrażał zatem nie mistyczną syntezę, lecz zdroworozsądkową miarę – mieszaninę, w której żaden składnik nie przeważa ponad potrzebę. We włoskiej sztuce publicznej, w rzeźbie i malarstwie miejskim, ta postać towarzyszyła innym cnotom jako wzór dobrego obywatela i dobrego władcy.

## Dworska dama z dwoma dzbanami

Karta Umiarkowania w talii Visconti-Sforza, malowanej dla dworu w Mediolanie, wiernie przenosi ten typ. Przedstawia kobietę w długiej sukni, stojącą na złotym tle i przelewającą strumień płynu z jednego dzbana do drugiego. Nie ma skrzydeł, nie ma aureoli, nie ma żadnych znaków nadprzyrodzonych. Jest damą dworu w stroju z epoki, której zajęcie mogłoby się odbywać przy każdym stole. Taka bezpośredniość była właściwa całej talii: cnoty nosiły się tu jak członkinie rodu, a ich atrybuty były narzędziami codziennego życia.

Dla odbiorców z kręgu Viscontich i Sforzów cnota umiarkowania miała przy tym wymiar polityczny. Traktaty o wychowaniu księcia, pisane w XV wieku przez humanistów, zalecały władcy panowanie nad pożądaniami jako warunek panowania nad innymi. Książę pijany i rozwiązły był tyranem, książę umiarkowany – dobrym pasterzem poddanych. Dama z dwoma dzbanami przypominała więc nie tylko o zdrowiu ciała, lecz także o zdrowiu państwa. Trudno przy tym nie zauważyć, że uczty dworskie, na których grywano w karty, były miejscem, gdzie pokusa nieumiarkowania była szczególnie bliska; obraz rozcieńczanego wina leżał na stole obok prawdziwych kielichów i mógł być odbierany z uśmiechem jako żartobliwe napomnienie skierowane do współbiesiadników.

## Skrzydła z francuskiego drzeworytu

W drzeworytniczej talii marsylskiej karta nosi napis *Temperance* i numer XIIII, zapisany w sposób charakterystyczny dla tej tradycji. Postać przelewa niebieski płyn z dzbana do dzbana tak samo jak dama mediolańska, lecz ma skrzydła. Jest to jedyna z cnót marsylskich, która otrzymała ten atrybut. Strumień płynie ukośnie, niemal poziomo, co bywało później komentowane jako cud przeczący prawom fizyki, choć w rzeczywistości wynikało raczej z konwencji drzeworytu, w którym trzeba było zmieścić strumień między dwoma naczyniami trzymanymi na różnej wysokości.

Pochodzenie skrzydeł pozostaje niejasne. Mogły powstać przez upodobnienie do aniołów, często przedstawianych z naczyniami w scenach liturgicznych i apokaliptycznych, albo przez pomyłkę rytownika, który z fałdów szaty czy rękawów zrobił pióra. Możliwe też, że wpłynęła na to tradycja, w której cnoty bywały przedstawiane z aureolami lub skrzydłami jako istoty niebiańskie. Bez wcześniejszych ogniw pośrednich nie da się tej kwestii rozstrzygnąć. W każdym razie skrzydlata postać otworzyła drogę do lektury, w której miara przestała być sprawą stołu, a stała się sprawą nieba.

Znaczenia nabrało też miejsce karty w szeregu. W układzie marsylskim Umiarkowanie stoi między Śmiercią a Diabłem, co późniejsi komentatorzy wykładali na różne sposoby: jako anioła prowadzącego duszę po zgonie, jako chwilę oczyszczenia przed próbą albo jako równowagę między dwiema skrajnościami. Żadne z tych odczytań nie wynika z dawnych źródeł, które o kolejności atutów milczą, a sama kolejność w różnych regionach Włoch bywała odmienna. Niemniej sąsiedztwo dwóch najbardziej groźnych obrazów talii sprawiło, że łagodna postać z dzbanami zaczęła się wydawać kimś więcej niż cnotą obywatelską – strażniczką przejścia.

## Anioł na brzegu wody i Sztuka Crowleya

Okultyści dziewiętnastowieczni wykorzystali tę możliwość. Wino i woda przestały być winem i wodą, a stały się dwoma przeciwnymi zasadami, które należy połączyć: duchem i materią, ogniem i wodą, siarką i rtęcią, męskim i żeńskim. Przelewanie płynu zinterpretowano jako przekazywanie życia z jednego stanu w drugi, a samą postać – jako anioła czasu lub anioła duszy. W talii Waite'a i Smith z 1909 roku skrzydlaty anioł stoi jedną nogą w wodzie, drugą na lądzie, na piersi ma znak kwadratu z wpisanym trójkątem, na czole symbol słońca; obok rosną irysy, a w tle ścieżka prowadzi ku górom, nad którymi świeci korona. Waite pisał, że nazwa karty jest właściwie umowna, bo gdy jej zasada zapanuje w świadomości, łagodzi i godzi ze sobą naturę psychiczną i materialną. Tradycyjna nazwa cnoty została więc zachowana, lecz jej treść przesunięto z obyczaju na wnętrze duszy. Z dawnej Temperantii pozostało słowo „łagodzić”, które w łacinie znaczyło także „rozcieńczać”, ale nikt już nie myśli przy nim o winie. Nowy sens jest wyrazisty i spójny w obrębie mistyki Waite'a, lecz trzeba pamiętać, że jest interpretacją, a nie odczytaniem pierwotnego zamysłu.

Najdalej poszedł Aleister Crowley. W Tarocie Thota karta otrzymała nazwę *Art*, „Sztuka”, w znaczeniu zbliżonym do dawnej *ars*, sztuki przemiany. Malowana przez Friedę Harris postać ma dwie twarze, jasną i ciemną, i miesza ogień z wodą w kotle, a nad nią widnieje łacińska formuła, której pierwsze litery dają słowo *VITRIOL*. Crowley ujmował tę kartę jako dopełnienie Kochanków: tam przeciwieństwa się spotykają, tu zostają stopione w jedno. To ujęcie przenosi kartę wprost w język alchemii duchowej, który jest osobnym tematem i wymaga osobnego omówienia. Tu wystarczy zauważyć, że Crowley nie odkrył w karcie ukrytego sensu alchemicznego, lecz go jej nadał.

## Dzban, który pozostał dzbanem

Między damą z mediolańskiej talii a dwulicową postacią Crowleya rozciąga się przepaść, lecz most nad nią zbudowano z jednego gestu. Przez pięć stuleci postać na karcie przelewa płyn z naczynia do naczynia, a zmienia się tylko to, co ludzie sądzą o zawartości dzbanów. W XV wieku było to wino i woda, a sens gestu streszczał się w słowie „miara”. W XIX wieku stały się nimi zasady kosmiczne, a gest zaczął oznaczać syntezę. W XX wieku – materia alchemicznego dzieła, a gest stał się obrazem przemiany.

Warto pamiętać, że pierwotna lektura nie była uboższa od późniejszych. Umiarkowanie w rozumieniu scholastyków było cnotą, bez której żadna inna nie mogła trwać, bo człowiek opanowany przez pożądania nie umie być ani roztropny, ani sprawiedliwy, ani mężny. Rozcieńczanie wina, gest zwyczajny i powtarzany przy każdym posiłku, wyrażało tę prawdę z prostotą, której okultystyczna symbolika czasem nie dorównuje. Duchowy sens nie zaczyna się tu dopiero od alchemii. Był obecny od początku, w samej decyzji, by nie pić więcej, niż potrzeba.
