# Moc węża

*Przekład z angielskiego*

> Moc węża Arthura Avalona, czyli sir Johna Woodroffe’a, z 1919 roku: obszerny wstęp o filozofii śaktyjskiej i kundalini-jodze oraz przekład z komentarzem dwóch traktatów sanskryckich o sześciu ośrodkach ciała i ich przebijaniu przez przebudzoną moc węża.

Autor: Arthur Avalon (John Woodroffe)
Tytuł oryginału: The Serpent Power
Wydanie źródłowe: 1919
Przekład z języka angielskiego
Dział: Mistyka
Wydanie polskie: Ordo Theia Philosophia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/ksiegi/avalon-moc-weza
Czytnik: https://ordotheia.pl/czytaj/avalon-moc-weza

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron; pełna lektura wymaga subskrypcji (https://ordotheia.pl/cennik).

## Czego się dowiesz

- Jak traktat Purnanandy opisuje sześć ośrodków i lotos tysiąca płatków
- Czym jest kundalini jako moc Shakti uśpiona u podstawy kręgosłupa
- Jak para Shiva-Shakti tłumaczy świadomość i jej moc twórczą
- Na czym polega joga laya-krama, czyli stopniowe wchłanianie żywiołów
- Jak metafizyka dźwięku i liter łączy się z nauką o chakrach
- Czym tantryczny obraz chakr różni się od późniejszej wersji zachodniej

## Sędzia z Kalkuty i jego pseudonim

*Moc węża* ukazała się w Londynie w 1919 roku, nakładem firmy Luzac, pod nazwiskiem Arthura Avalona. Za pseudonimem stał sir John Woodroffe (1865–1936), brytyjski prawnik, przez wiele lat sędzia Sądu Najwyższego w Kalkucie, który poświęcił wolny czas studiowaniu i wydawaniu tekstów tantrycznych. Przedmowę podpisał w Ranchi we wrześniu 1918 roku, uwagę do drugiego wydania – w Normandii w 1922 roku; polski przekład oparto na tym drugim, poprawionym wydaniu z 1924 roku, wzbogaconym o fotografie pozycji jogi. Nowsze badania pokazały, że „Avalon” był w dużej mierze imieniem zbiorowym: Woodroffe pracował z indyjskimi uczonymi, przede wszystkim z Atalem Bihari Ghoshem, i trudno dziś rozstrzygnąć, ile w przekładach pochodzi od niego samego. Warto o tym pamiętać, czytając książkę, która mówi głosem jednego autora, a jest owocem współpracy.

Woodroffe pisał w określonym celu. Tantra miała wówczas na Zachodzie, a także wśród wykształconych Hindusów, opinię zbioru zabobonów i praktyk niemoralnych. Seria *Tantrik Texts* i towarzyszące jej książki – *Principles of Tantra*, *Shakti and Shakta*, *Garland of Letters*, do których *Moc węża* stale odsyła – miały pokazać, że za rytuałem stoi spójna metafizyka, bliska wedancie. Ten apologetyczny zamiar przenika cały tom i tłumaczy zarówno jego siłę, jak i jednostronność.

## Budowa księgi

Rdzeniem dzieła są przekłady dwóch traktatów sanskryckich. Pierwszy, *Shatchakranirupana*, czyli „Opis sześciu ośrodków”, jest szóstym rozdziałem obszernego dzieła o rytuale, *Shritattvachintamani*, ukończonego według przedmowy w 1577 roku przez bengalskiego tantryka Purnanandę. Drugi, *Paduka-panchaka*, „Pięcioraki podnóżek”, to krótki hymn o jednym z lotosów w głowie, związanym z czcią dla guru. Oba teksty podano z komentarzem Kalicharany, przełożonym z sanskrytu, oraz z uwagami samego Woodroffe’a. Przedmowa przytacza też zebrane w Bengalu wiadomości o Purnanandzie, oddzielając to, co zaświadcza rękopis, od tego, co przekazała rodzinna tradycja.

Przekład poprzedza wstęp niemal równy objętością samym tekstom, podzielony na siedem rozdziałów. Po wprowadzeniu, w którym autor zestawia indyjską naukę o ośrodkach z wyobrażeniami sufich, następują rozdziały o świadomości i jej mocy, czyli o parze Shiva-Shakti, o świadomości ucieleśnionej w jednostkowej duszy, o „girlandzie liter”, czyli metafizyce dźwięku i mantry, o samych ośrodkach-lotosach, o praktyce, określanej jako laya-krama, stopniowe roztapianie, i wreszcie o teoretycznych podstawach tej jogi. Dzieło uzupełniają barwne plansze chakr, namalowane według opisu z traktatu.

## Czego uczy ten tekst

Kundalini to w tej nauce boska energia kosmiczna, która w człowieku spoczywa zwinięta jak śpiący wąż w najniższym ośrodku, u podstawy kręgosłupa. Joga polega na jej przebudzeniu i poprowadzeniu w górę kanałem sushumny przez sześć ośrodków, z których każdy ma swój żywioł, kolor, liczbę płatków, litery, bóstwa i sylabę nasienną, aż do lotosu o tysiącu płatków na szczycie głowy. Tam Shakti łączy się z Shivą, a jednostkowa świadomość rozpoznaje swą tożsamość z najwyższą. Wędrówka wzwyż jest zarazem procesem odwrotnym do stworzenia: kolejne żywioły i zasady wchłaniają się w subtelniejsze, aż pozostaje czysta świadomość.

Woodroffe wykłada to wszystko w kategoriach filozofii śaktyjskiej, uważając, że bez zrozumienia, czym w tym systemie jest świadomość, umysł, materia i moc, praktyka pozostaje niezrozumiała. Najcenniejsze w książce jest właśnie powiązanie technicznych szczegółów z ich metafizyczną racją: czytelnik dowiaduje się nie tylko, gdzie leży dany ośrodek, lecz dlaczego tradycja w ogóle myśli o ciele jako o mapie kosmosu. Szczególnie ważny jest rozdział o girlandzie liter: pięćdziesiąt liter alfabetu sanskryckiego rozmieszczonych na płatkach lotosów to dla tej szkoły nie ozdoba, lecz wyraz przekonania, że świat wyłania się z dźwięku, a mantra jest mocą, nie tylko modlitwą. Inna nazwa tej jogi, Bhutashuddhi, czyli oczyszczenie żywiołów, przypomina z kolei, że jej celem nie jest zdobycie nadzwyczajnych zdolności, lecz wyzwolenie.

## Jak czytać dziś

To książka trudna. Wymaga oswojenia z dziesiątkami terminów sanskryckich, podawanych w uproszczonej transkrypcji, a wstęp zakłada znajomość innych prac autora. Najlepiej czytać ją dwukrotnie: najpierw wstęp z planszami, potem przekład z komentarzem, wracając do wstępu przy każdym trudniejszym miejscu.

Trzeba też widzieć jej granice. Woodroffe świadomie łagodził te elementy tantry, które mogły razić europejskiego czytelnika, i czytał całość przez pryzmat wedanty; historycy religii uważają dziś ten obraz za wybiórczy. Jego porównania z innymi tradycjami bywają luźne – sam przyznaje na przykład, że o rzekomych odpowiednikach chakr w piśmie Majów wie tylko od informatora. Z kolei popularny na Zachodzie obraz siedmiu czakr, z ich tęczową kolorystyką i psychologicznymi przypisaniami, wywodzi się w dużej mierze z teozofii i późniejszej ezoteryki, a nie z tego traktatu; zestawienie obu wersji pokazuje, jak bardzo się różnią.

Wreszcie rzecz zasadnicza: tradycja, którą opisuje książka, wymaga inicjacji i prowadzenia przez nauczyciela, a samodzielne eksperymenty z oddechem i koncentracją nie są tu zalecane. *Moc węża* jest przede wszystkim dokumentem – pierwszym poważnym przekładem tantrycznego traktatu o kundalini na język europejski i źródłem, z którego czerpała cała dwudziestowieczna literatura o czakrach, łącznie z psychologią Junga.
