# Sześć punktów teozoficznych

*Mysterium Pansophicum i inne traktaty – przekład z angielskiego*

> Zbiór późnych traktatów Jakoba Böhmego z lat 1620–1624: Sześć punktów teozoficznych, Mała księga sześciu punktów, Sto siedemdziesiąt siedem pytań, Mysterium Pansophicum, modlitewnik i pisma o boskim oglądaniu, według angielskiego przekładu Johna Sparrowa z 1661 roku.

Autor: Jakob Böhme
Tytuł oryginału: Sex puncta theosophica; Sex puncta mystica; Quaestiones theosophicae; Mysterium pansophicum i inne traktaty (wg Johna Sparrowa, Several Treatises of Jacob Behme, 1661)
Wydanie źródłowe: 1620–1624 (powstanie traktatów; przekład angielski Sparrowa, podstawa wydania, 1661)
Przekład z języka niemieckiego
Dział: Teozofia
Wydanie polskie: Ordo Theia Philosophia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/ksiegi/bohme-szesc-punktow-teozoficznych
Czytnik: https://ordotheia.pl/czytaj/bohme-szesc-punktow-teozoficznych

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron; pełna lektura wymaga subskrypcji (https://ordotheia.pl/cennik).

## Czego się dowiesz

- Jak z Bez-gruntu wyłania się wola i dwa wieczne światy
- Dlaczego Ciemność jest u Böhmego koniecznym warunkiem objawienia Światła
- Jak Mała księga sześciu punktów rozumie magię jako moc woli
- Czym był niedokończony projekt Stu siedemdziesięciu siedmiu pytań
- Jak traktat O boskim oglądaniu prowadzi do wyciszenia własnej woli
- Jak przekład Johna Sparrowa ukształtował angielską recepcję Böhmego

## Późny Böhme w jednym tomie

Jakob Böhme, szewc z Görlitz, urodzony w 1575 roku, napisał swoje pierwsze dzieło, *Jutrzenkę*, w roku 1612. Pastor miejski Gregor Richter doprowadził do zakazu dalszego pisania i przez kilka lat Böhme milczał. Od 1619 roku, zachęcany przez krąg szlacheckich i uczonych czytelników, którzy znali jego rękopisy z odpisów, pisał intensywnie aż do śmierci w 1624 roku. Ten tom zbiera teksty z tych ostatnich lat. Przedmowa do czytelnika angielskiego, przełożona w tym wydaniu, opowiada właśnie tę historię i tłumaczy, dlaczego w XVII-wiecznej Anglii poszukiwano kolejnych pism „Teutonika”.

Polskie wydanie oparto na przekładzie Johna Sparrowa, angielskiego prawnika, który razem ze współpracownikami przełożył niemal całego Böhmego na angielski i w ten sposób przygotował grunt pod późniejszą angielską recepcję teozofii böhmistycznej, od Jane Leade po Williama Lawa. Trzeba więc pamiętać, że czytamy przekład z przekładu, a Sparrow, wierny i sumienny, przenosił do angielszczyzny również niezwykłe słownictwo autora, które w polskim tekście siłą rzeczy brzmi jeszcze bardziej obco.

## Wielkie i małe sześć punktów

Tom otwiera traktat *O sześciu wielkich punktach teozoficznych*, uważany przez wydawcę za jeden z najgłębszych wykładów autora. Böhme pyta w nim, jak z wiecznego Bez-gruntu, nieokreślonej głębi poprzedzającej wszelkie rozróżnienie, wyłania się wola, która pragnie się poznać, i jak z tego pragnienia rodzą się dwa wieczne światy: Ciemności i Światła. Ciemność nie jest tu zwykłym brakiem dobra, lecz pierwszą zasadą, ogniem gniewu, bez którego światło nie mogłoby się objawić; w niebie przemienia się w chwałę, w piekle pozostaje męką. Widzialny świat jest zwierciadłem obu tych pryncypiów, a człowiek – jak pisze przedmowa – może za życia przejść od jednego drzewa do drugiego, po śmierci zaś już nie.

*Mała księga sześciu punktów*, nazywana też mistycznymi, jest krótsza i bardziej praktyczna. Omawia krew i wodę duszy, wybór łaski, grzech, to, jak Chrystus odda Ojcu królestwo, magię oraz misterium. Szczególnie ciekawy jest punkt o magii: Böhme rozumie ją nie jako zespół praktyk, lecz jako pierwotną moc woli, która „wyobraża” sobie i w ten sposób stwarza, co pozwala zrozumieć, dlaczego późniejsi okultyści, od Saint-Martina po XIX-wiecznych hermetystów, tak chętnie sięgali po jego pisma.

## Pytania, misterium i modlitwa

*Sto siedemdziesiąt siedem pytań teozoficznych* to ostatni, niedokończony projekt Böhmego: systematyczny katalog zagadnień od natury Boga po los człowieka, z odpowiedziami rozwiniętymi tylko dla części z nich. Krótkie *Mysterium Pansophicum*, o ziemskim i niebieskim misterium, przedstawia w krótkich tezach zwięzłą wersję jego kosmologii, z Bez-gruntem, magią i wolą w tle. Pomocne dla czytelnika są dalsze pisma: objaśnienie *Tablicy trzech pryncypiów* i krótki wykład o poznaniu Boga i wszystkich rzeczy, które próbują ująć cały system w schemat.

Przedmowa wydawcy podkreśla, że tablica dołączona do listu o prawdziwym i fałszywym świetle była wcześniej nieznana drukiem, a kilka traktatów ogłoszono tu z dokładniejszych odpisów niż w dawniejszych edycjach. To przypomina, że pisma Böhmego przez dziesięciolecia krążyły w rękopisach o różnej jakości, a ich tekst ustalał się dopiero stopniowo. Tablice i objaśnienia z końca tomu są przy tym próbą, podejmowaną przez samego autora pod koniec życia, uporządkowania myśli, którą zwykle wykładał w sposób obrazowy i nielinearny.

Osobny charakter mają dwa teksty religijne. *Tydzień Święty*, czyli modlitewnik, jest zbiorem modlitw na kolejne dni tygodnia, w których teozofia przechodzi w pobożność luterańską, bez utraty własnego słownika. Traktat *O boskim oglądaniu* mówi o tym, jak dojść do stanu, w którym własna wola milknie, a człowiek słyszy w sobie głos Boga; to jeden z najczęściej czytanych tekstów Böhmego jako mistyka, a nie spekulatywnego teozofa.

## Jak czytać ten tom

Nie jest to dobre pierwsze wejście w Böhmego. Kto go nie zna, powinien zacząć od traktatu *O boskim oglądaniu* i *Małej księgi sześciu punktów*, a do wielkiego traktatu wrócić później. Böhme używa języka, w którym alchemiczne terminy – sól, siarka, merkuriusz, tynktura – opisują procesy w Bogu i w duszy, a nie operacje w laboratorium; bez zrozumienia tej różnicy łatwo wziąć jego obrazy za kosmologię przyrodniczą. Trzeba też pamiętać, że Böhme pisał z wnętrza luteranizmu i pobożności biblijnej. Jego „teozofia” to wiedza o Bogu zdobyta w oświeceniu, a nie teozofia w sensie dziewiętnastowiecznym.

Trudność tych pism wynika nie z zawiłości argumentu, lecz z obrazowości myślenia. Böhme nie definiuje pojęć, tylko je obraca, wraca do nich, łączy w coraz nowych zestawieniach. Najlepiej czytać go powoli, krótkimi partiami, zwracając uwagę na powracające figury: ogień i światło, wolę i pragnienie, zwierciadło, oko, dwa drzewa. Z takiej lektury wyłania się myśl, która wpłynęła na Hegla i Schellinga, a zarazem pozostała modlitwą prostego człowieka z Görlitz.
