# Grymuar papieża Honoriusza

*Przekład z francuskiego*

> Francuski grymuar podszywający się pod bullę papieża Honoriusza III: przygotowania postne i liturgiczne, zaklęcia na każdy dzień tygodnia, zbiór najrzadszych sekretów oraz sekrety i przeciwczary Guidona.

Autor: Anonim (przypisywany papieżowi Honoriuszowi III)
Tytuł oryginału: Grimoire du pape Honorius
Wydanie źródłowe: XVII/XVIII w. (najstarsze edycje noszą daty 1670 i 1760, obie niepewne); podstawa przekładu: wydanie z 1800
Przekład z języka francuskiego
Dział: Magia ceremonialna
Wydanie polskie: Ordo Theia Philosophia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/ksiegi/grymuar-papieza-honoriusza
Czytnik: https://ordotheia.pl/czytaj/grymuar-papieza-honoriusza

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron; pełna lektura wymaga subskrypcji (https://ordotheia.pl/cennik).

## Czego się dowiesz

- Dlaczego przypisanie grymuaru Honoriuszowi III jest fikcją
- Czym różni się ta księga od Liber iuratus Honorii
- Jak wyglądają postne i liturgiczne przygotowania do wezwań
- Jak ułożono zaklęcia na każdy dzień tygodnia
- Czego dotyczą sekrety i przeciwczary Guidona
- Dlaczego grymuar zakłada, że jego czytelnikiem jest duchowny

## Grymuar w szatach bulli

*Grymuar papieża Honoriusza* jest jednym z najbardziej osobliwych tekstów w dziejach magii nowożytnej, bo całą swoją konstrukcję opiera na fikcji urzędu kościelnego. Księga otwiera się rzekomą bullą papieża Honoriusza III, który rządził Kościołem w latach 1216–1227, a w niej wywodem, że Stolica Apostolska, posiadając klucze królestwa niebieskiego, ma władzę rozkazywania księciu ciemności i jego aniołom. Papież miałby z pasterskiej troski udzielić tej władzy duchownym, aby mogli bez lęku egzorcyzmować opętanych. Nie ma żadnych świadectw, by Honoriusz III miał cokolwiek wspólnego z tym tekstem. Jest to francuska kompilacja nowożytna, znana z wydań noszących daty z drugiej połowy XVII i z XVIII wieku, przy czym wiarygodność najwcześniejszych dat jest wątpliwa. Polski przekład wykonano według edycji z roku 1800.

Nie należy mylić tej księgi z dużo starszą *Przysięgłą księgą Honoriusza*, czyli *Liber iuratus Honorii*, łacińskim tekstem średniowiecznym przypisywanym Honoriuszowi z Teb, synowi Euklidesa. Obie łączy tylko imię. *Liber iuratus* jest traktatem o wizji Boga i o magii anielskiej, podczas gdy *Grymuar papieża Honoriusza* jest podręcznikiem wzywania duchów w kostiumie liturgii.

## Jak zbudowana jest księga

Pierwszą i najdłuższą część stanowią *Konstytucje papieża Honoriusza Wielkiego*. Po tekście bulli następują przepisy przygotowania: trzy dni postu, spowiedź i komunia, recytacja psalmów i litanii na kolanach, wstrzemięźliwość od wina i mięsa, wstawanie o północy w określone dni miesiąca, odprawienie mszy, przy której operujący – w domyśle kapłan – przygotowuje przedmioty potrzebne do dalszej pracy. Tekst przewiduje także ofiarę z ptaka, której szczegóły należą do najbardziej niepokojących w całym grymuarze. Następnie pojawiają się pentakle i wezwania. Wszystkie te czynności mają nadać operującemu stan czystości, który w logice księgi chroni go przed duchami, zanim jeszcze je przywoła.

Druga część to zaklęcia na każdy dzień tygodnia, skierowane do duchów, które według księgi rządzą poszczególnymi dniami. Układ ten przypomina schemat znany z *Heptameronu* przypisywanego Piotrowi z Abano, ale zamiast aniołów planetarnych przywołuje się tu przede wszystkim duchy piekielne, a samo wezwanie łączy groźbę z formułami zaczerpniętymi z egzorcyzmu. Część trzecia, *Zbiór najrzadszych sekretów sztuki magicznej*, gromadzi krótkie przepisy na różne potrzeby życia codziennego, a ostatnia, *Sekrety i przeciwczary Guidona*, podaje środki ochronne przeciw urokom i szkodliwej magii.

## Duchowny jako mag

Najciekawsze w tym grymuarze jest to, do kogo jest skierowany. Księga zakłada, że czytelnikiem jest ksiądz albo ktoś mający dostęp do ołtarza, sakramentów i szat liturgicznych. Odzwierciedla to realną sytuację: historycy średniowiecznej i nowożytnej magii, wśród nich Richard Kieckhefer, wskazywali, że wiele praktyk nekromantycznych rozwijało się w środowisku niższego kleru, który znał łacinę, rytuał egzorcyzmu i formuły modlitw. *Grymuar papieża Honoriusza* doprowadza ten związek do skrajności, czyniąc z papieskiej władzy kluczy uzasadnienie dla przywoływania demonów.

Z tego powodu księga była szczególnie skandaliczna w oczach zarówno duchownych, jak i późniejszych okultystów. Eliphas Lévi i Arthur Edward Waite zaliczali ją do najciemniejszych dzieł gatunku, właśnie dlatego, że łączy sakrament z magią czarną. Dla historyka idei jest to jednak cenne świadectwo tego, jak wyobrażenie władzy kościelnej nad światem duchów przenikało do kultury magicznej i jak łatwo granica między egzorcyzmem a wezwaniem mogła się zatrzeć.

## Wskazówki dla czytelnika

Tekst jest stosunkowo krótki, ale gęsty od formuł łacińskich i liturgicznych. Najlepiej czytać go z podstawową znajomością rzymskiego rytuału egzorcyzmu i nowożytnych grymuarów francuskich, aby widzieć, co zostało przejęte z modlitw Kościoła, a co dodane. Pomocne jest porównanie z *Heptameronem*, którego schemat dni tygodnia stanowi oczywiste tło, oraz z innymi grymuarami z tego samego obiegu wydawniczego, takimi jak *Grimorium Verum* czy *Czerwony Smok*.

Księgę trzeba traktować jako źródło historyczne, nie jako instrukcję. Przepisy o ofiarach ze zwierząt i o profanacji obrzędów należą do świata przekonań, których nie należy przenosić do praktyki, a całe przypisanie Honoriuszowi III jest fikcją. Czytana uważnie, pozwala jednak zrozumieć, dlaczego w nowożytnej Europie magia i religia były tak blisko siebie, że jedna mogła przybierać postać drugiej, i dlaczego Kościół widział w grymuarach nie tylko przesąd, lecz także uzurpację własnej władzy.

Warto wreszcie zwrócić uwagę na samą formę bulli. Autor naśladuje język kancelarii papieskiej: formułę „Sługa sług Bożych”, wyliczenie stopni duchownych od kardynałów po ostiariuszy, powołanie się na słowa Chrystusa do Piotra. Ta imitacja nie miała przekonać teologa, lecz czytelnika, dla którego styl urzędowy był sam w sobie znakiem prawdziwej mocy. W tym sensie grymuar jest także świadectwem tego, jak autorytet Kościoła działał w wyobraźni ludzi, którzy znali go głównie z ambony i obrzędów.
