# Klawikuły rabina Salomona

*Przekład z francuskiego*

> Francuski grymuar salomoński według rękopisu Wellcome MS 4669–4670 z 1796 roku, rzekomo przełożony z hebrajskiego przez Pierre’a Morissoneau: magia planetarna na siedem dni tygodnia, pentakle, pierścienie i talizmany, a w drugiej części Klucz Salomona i traktaty dodatkowe.

Autor: Anonim
Tytuł oryginału: Clavicules de R. Salomon (rękopis Wellcome MS 4669–4670)
Wydanie źródłowe: 1796
Przekład z języka francuskiego
Dział: Magia ceremonialna
Wydanie polskie: Ordo Theia Philosophia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/ksiegi/klawikuly-rabina-salomona
Czytnik: https://ordotheia.pl/czytaj/klawikuly-rabina-salomona

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron; pełna lektura wymaga subskrypcji (https://ordotheia.pl/cennik).

## Czego się dowiesz

- Jak zbudowany jest francuski grymuar salomoński z 1796 roku
- Jak godziny planetarne porządkują modlitwy na siedem dni tygodnia
- Które elementy rękopis przejął z Heptameronu Piotra z Abano
- Czym różnią się Klawikuły od Klucza Salomona w wydaniu Mathersa
- Jak sporządzano pentakle, pierścienie i talizmany według tej tradycji
- Dlaczego atrybucja hebrajskiemu oryginałowi i Morissoneau jest fikcją

## Późny rękopis z francuskiej pracowni grymuarów

*Klawikuły rabina Salomona* to przekład dwutomowego francuskiego rękopisu przechowywanego dziś w Wellcome Collection w Londynie pod sygnaturą MS 4669–4670 i datowanego na rok 1796. Karta tytułowa zapowiada „klawikuły R. Salomona, przełożone wiernie z tekstu hebrajskiego na francuski przez pana Pierre’a Morissoneau, profesora języków wschodnich i wyznawcę mędrców kabalistów”, wzbogacone figurami, talizmanami, pentaklami, kręgami i charakterami. Żadna z tych deklaracji nie jest wiarygodna. Hebrajski oryginał nie istnieje, a nazwisko tłumacza nie łączy się z żadnym znanym uczonym; to typowy dla gatunku zabieg nadający tekstowi powagę starożytności. Skrót „R.” bywa odczytywany jako „rabin”, jak w katalogu Wellcome, ale może też oznaczać „króla”, co tłumacz zaznacza w przypisie.

Rękopis należy do szerokiej rodziny francuskich grymuarów salomońskich, które w XVIII wieku powstawały w odpisach dla kolekcjonerów i praktyków, często z kaligrafią i barwnymi rysunkami. Polskie wydanie opisuje słownie ilustracje, w tym wielki krąg magiczny na składanej karcie przed kartą tytułową, z łacińską rubryką o budowie kręgu. Ten napis z imionami godzin, pór roku i duchów powietrznych pochodzi niemal dosłownie z *Heptameronu* przypisywanego Piotrowi z Abano, co dobrze pokazuje, jak kompilatorzy łączyli starsze źródła w nową całość.

## Magia siedmiu planet

Część pierwsza, najobszerniejsza, jest podręcznikiem magii planetarnej. Przedmowa, pisana w imieniu Salomona, obiecuje, że wielcy znajdą w księdze sposób utrzymania wielkości, ubodzy bogactwo, chorzy zdrowie, a wszyscy dostęp do duchów niebieskich. Zaraz też mówi o geniuszach wolnych od grubej materii, „gnomach, sylfach, salamandrach i nimfach”, czyli używa słownictwa paracelsjańskiego, które upowszechnił w XVII wieku *Hrabia de Gabalis*. To jeszcze jeden znak późnego pochodzenia tekstu.

Dwanaście pierwszych rozdziałów wykłada zasady: jakie usposobienie musi mieć operator, z obowiązkową spowiedzią przed każdym działaniem, jakie czasy i miejsca są stosowne, jak przygotować materiały i narzędzia, jakie znaczenie ma położenie Księżyca, jak wykonywać figury i talizmany, jak liczyć godziny planetarne, jakich kadzideł, barw i modlitw używać oraz jak nazywają się pory roku i rządzący nimi aniołowie. Potem następuje siedem obszernych działów na kolejne dni tygodnia, od niedzieli pod Słońcem po sobotę pod Saturnem; każdy zawiera modlitwy, inwokacje, zaklęcia oraz wzory pentakli i talizmanów. Rozdziały końcowe dotyczą metody sporządzania pentakli „według dawnych rabinów”, rzeczy przypisanych planetom, tajemnych pierścieni, imion aniołów godzin, snów proroczych, utrwalania rtęci na płytki talizmanów i wzorów pentakli na każdą porę roku, a zamyka je zbiór „sekretów wielkiej osobliwości” i talizmany dwunastu pierścieni.

Niektóre z tych rozdziałów wychodzą poza modlitwę i znak. Rozdział o snach obiecuje sposób przygotowania się do snów, które mają być objawieniem tego, czego się pragnie. Rozdział o utrwalaniu rtęci ma cel praktyczny, wskazany już w tytule: dostarczyć metalu na płytki talizmanów. To operacja warsztatowa z obszaru praktycznej alchemii, a nie alegoria duchowej przemiany, i tak należy ją czytać. Tablice położeń Księżyca i godzin planetarnych pokazują z kolei, że cały system opiera się na kalendarzu astrologicznym: działanie wykonane w niewłaściwej godzinie uchodzi za bezskuteczne, a operator musi znać astronomię albo korzystać z pomocy kogoś, kto ją zna.

## Druga część i traktaty dodatkowe

Część druga dołącza tekst nazwany *Klawikułą, czyli Kluczem Salomona*, w dwóch księgach, a po nim trzy pisma uzupełniające: *Traktat powszechny o Klawikułach Salomona*, *Zbiór sekretów magicznych* i *Traktat o Kabale mieszanej*. Taki układ jest charakterystyczny dla rękopisów tego typu, które gromadziły pod jednym tytułem kilka tradycji: astrologiczną magię talizmaniczną, ceremonialny *Klucz* z kręgami i egzorcyzmami oraz praktyczne sekrety bliższe ludowej magii. Czytelnik znający wydanie Mathersa albo angielską *Klawikułę* objawioną przez Ptolemeusza zobaczy, jak bardzo różnią się teksty noszące to samo imię.

Pod „kabalistycznym” kostiumem kryje się pobożność wyraźnie chrześcijańska. Spowiedź wylicza zaniedbane uczynki miłosierdzia znane z katechizmu, choć przebiera je w szaty starotestamentowe, mówiąc o szabacie i chlebach pokładnych, a do talizmanów dołączono legendy, na przykład o pentaklu Marsa, którym miał się posługiwać Karol Wielki. Kabała jest tu w praktyce zbiorem imion boskich i anielskich, liter hebrajskich i liczb, a nie żydowską teozofią sefirot.

## Jak czytać ten grymuar

Jest to źródło do historii praktyk magicznych schyłku XVIII wieku, a nie przekaz starożytnej mądrości. Najciekawsze jest w nim to, co mówi o mentalności zamawiających takie rękopisy: o pragnieniu powodzenia, bogactwa, zdrowia i wiedzy, o pobożności połączonej z wiarą w skuteczność znaków, o roli astrologii jako ram czasowych każdego działania. Warto czytać go obok *Heptameronu* i innych grymuarów salomońskich, śledząc, które elementy powtarzają się, a które zostały dopisane.

Lektura wymaga cierpliwości: wiele stron to wykazy imion, modlitw i opisów figur, które w polskim wydaniu są opisane słowami, bo nie reprodukowano barwnych rysunków. Imiona duchów i aniołów pozostawiono w pisowni rękopisu, często zniekształconej przez kolejnych kopistów, i nie należy ich traktować jako wiarygodnej hebraistyki. Przepisy obiecujące przywołanie duchów, panowanie nad ludźmi czy odnajdywanie skarbów są świadectwem wyobraźni epoki; tom niczego tu nie gwarantuje i nie powinien być czytany jako instrukcja.
