# Niektóre przygody mistyczne

*Przekład z angielskiego*

> Dwadzieścia refleksyjnych szkiców Meada o hermetycznej zasadzie „jak w górze, tak w dole”, mistrzu i inicjacji, symbolizmie, ścieżce duchowej, mistycznej kosmogonii i naturze poszukiwania, pisanych z osobistej perspektywy badacza.

Autor: George Robert Stow Mead
Tytuł oryginału: Some Mystical Adventures
Wydanie źródłowe: 1910
Przekład z języka angielskiego
Dział: Gnoza
Wydanie polskie: Ordo Theia Philosophia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/ksiegi/mead-przygody-mistyczne
Czytnik: https://ordotheia.pl/czytaj/mead-przygody-mistyczne

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron; pełna lektura wymaga subskrypcji (https://ordotheia.pl/cennik).

## Czego się dowiesz

- Jak Mead interpretował hermetyczną formułę „jak w górze, tak w dole”
- Jak w duchu Quest Society bronił samodzielnego poszukiwania wbrew ortodoksjom
- Jak rozumiał relację mistrza i ucznia oraz sens inicjacji
- Co sądził o symbolizmie jako sztuce, a nie słowniku znaczeń
- Jak odróżniał prawdziwą duchowość od jej psychicznych namiastek

## Eseje z przełomu w życiu autora

*Niektóre przygody mistyczne* ukazały się w Londynie w roku 1910, rok po tym, jak George Robert Stow Mead opuścił Towarzystwo Teozoficzne i wraz z grupą przyjaciół założył Quest Society. To moment ważny dla zrozumienia tomu. Mead, przez lata sekretarz Heleny Blavatsky, redaktor teozoficznych czasopism i autor erudycyjnych przekładów z literatury gnostyckiej i hermetycznej, rozstał się z organizacją, której poświęcił ponad dwadzieścia lat, i szukał nowej formy dla swoich przekonań. Książka nie jest jednak autobiografią ani relacją z tego rozstania. Tytułowe „przygody” to przygody myśli: dwadzieścia szkiców, w których autor, zamiast komentować cudze teksty, zastanawia się nad podstawowymi pojęciami duchowej drogi.

Jest to więc najbardziej osobista spośród książek Meada w bibliotece Zakonu. Mówi w niej ten sam erudyta, ale mówi w pierwszej osobie, swobodniej, czasem z humorem, czasem z wyraźnym zniecierpliwieniem wobec łatwych odpowiedzi, jakie spotykał wokół siebie.

## Od hermetycznej maksymy do natury poszukiwania

Pierwszy szkic, *Jak w górze, tak w dole*, nadaje ton całości. Mead zaczyna od formuły przytoczonej przez Athanasiusa Kirchera i zamiast ją wyjaśniać, pyta, czym ona właściwie jest: sakramentalną formułą, sentencją mądrości, prawem przyrody czy obosiecznym mieczem, który rani tego, kto nie nauczył się nim władać. Nie rozstrzyga, czy powiedzenie jest hermetycznego pochodzenia, i przestrzega, że idea analogii bywała stawiana na głowie częściej niż jakakolwiek inna. Ta ostrożność wobec ulubionych formuł ezoterycznych przewija się przez całą książkę.

Kolejne szkice układają się w luźny ciąg tematyczny, który dobrze widać już w samych tytułach. *Herezja* podejmuje sprawę samodzielnego myślenia w religii – temat bliski autorowi, który właśnie opuścił swoją duchową wspólnotę; warto pamiętać, że greckie *hairesis* oznaczało pierwotnie wybór. *Elastyczność ciała trwałego* i *Niezmierzoności* dotykają kwestii, do których Mead wróci po latach w *Nauce o ciele subtelnym*: związku ciała z duchem i doświadczenia tego, co przekracza miarę. *Dziedzice wieków*, *Mistrz* i *Inicjacja* dotyczą przekazu tradycji, relacji między nauczycielem i uczniem oraz tego, czym może być inicjacja, gdy odrzuci się jej teatralne i organizacyjne formy. W kontekście niedawnych sporów w Towarzystwie Teozoficznym, w których pojęcie mistrza odgrywało ważną rolę, rozdziały te można czytać jako cichą polemikę, choć autor nie wymienia w nich nazwisk.

Środkowa część tomu – *Miara tego, czym jest dla mnie mądrość*, *Zapowiedzi*, *Życie heroiczne*, *Na tropie duchowości*, *Domysły o tym, czego się spodziewać* – to najbardziej osobiste wypowiedzi Meada o tym, czego szuka i czego się po tym poszukiwaniu spodziewa. Szkic *O sztuce symbolizmu* traktuje symbol jako sztukę żywego rozumienia, a nie jako szyfr, który można odczytać ze słownika. *Samoukowie* są pochwałą tych, którzy doszli do wiedzy poza uczelniami, co dla samego Meada, filologa bez akademickiej katedry, miało wymiar osobisty. Ostatnie rozdziały – *O drodze Ścieżki*, *Rzeczywistość mistyczna*, *Nieśmiertelna Rasa*, *Kosmogonia mistyczna*, *Kilka elementarnych spekulacji* i *O naturze Poszukiwania* – próbują zebrać te myśli w szerszy obraz duchowego rozwoju człowieka i świata.

## Czego się spodziewać, a czego nie

Kto oczekuje opowieści o wizjach, cudach czy osobistych doświadczeniach ekstatycznych, będzie rozczarowany. Mead jest tu mistykiem refleksyjnym: interesuje go sens pojęć, nie sensacja przeżyć. Jego styl, zwłaszcza w szkicach bardziej spekulatywnych, bywa rozwlekły i mglisty, a ulubione słowa – duch, rzeczywistość, poszukiwanie – powracają tak często, że tracą ostrość. Niektóre rozdziały pisane są w języku epoki, której już nie ma: z wiarą w postęp duchowy ludzkości i z wyrażeniami takimi jak „Nieśmiertelna Rasa”, które w teozofii miały sens duchowy, a nie etniczny, ale współczesny czytelnik musi to sobie wyraźnie uświadomić.

Wartością tomu jest natomiast jego trzeźwość. Mead wielokrotnie przestrzega przed myleniem duchowości z psychizmem, czyli z zainteresowaniem zjawiskami paranormalnymi, przed bezkrytycznym przyjmowaniem objawień i przed zamianą symboli w dogmaty. Jako świadectwo człowieka, który przeszedł przez wnętrze ruchu teozoficznego i wyszedł z niego z własną, bardziej krytyczną wizją mistyki, książka ma znaczenie także historyczne.

## Jak czytać

Szkice są krótkie i samodzielne, więc najlepiej czytać je pojedynczo, z przerwami, tak jak czytało się je w czasopiśmie. Dobrym początkiem są rozdziały pierwszy, *Herezja* i *O sztuce symbolizmu*, które pokazują metodę autora. Rozdziały o mistrzu i inicjacji warto zestawić z tym, co wiadomo o kryzysie w Towarzystwie Teozoficznym w latach 1906–1909. Wtedy to, po powrocie Charlesa Webstera Leadbeatera do Towarzystwa za prezesury Annie Besant, Mead i kilkuset członków brytyjskiej sekcji odeszli z organizacji. Dla czytelnika, który zna Meada z *Ech z Gnozy* czy *Gnostyckiego Jana Chrzciciela*, będzie to okazja, by zobaczyć, jakie osobiste przekonania stały za jego pracą tłumacza i komentatora.
