# Szymon Mag

*Przekład z angielskiego*

> George Robert Stow Mead podaje w dosłownych przekładach starożytne świadectwa o Szymonie Magu, poddaje je krytyce i rekonstruuje jego teozofię z „Wielkiego Objawienia” cytowanego przez Hipolita, broniąc „ojca herezji” przed obrazem herezjologów.

Autor: George Robert Stow Mead
Tytuł oryginału: Simon Magus: An Essay
Wydanie źródłowe: 1892
Przekład z języka angielskiego
Dział: Gnoza
Wydanie polskie: Ordo Theia Philosophia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/ksiegi/mead-szymon-mag
Czytnik: https://ordotheia.pl/czytaj/mead-szymon-mag

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron; pełna lektura wymaga subskrypcji (https://ordotheia.pl/cennik).

## Czego się dowiesz

- Co o Szymonie mówią Dzieje Apostolskie, Justyn, Ireneusz i Hipolit
- Jak z samarytańskiego cudotwórcy narosła legenda czarnoksiężnika
- Czym jest Apophasis Megale i jej nauka o ogniu
- Jak Mead odczytuje mit Heleny i Ennoi
- Dlaczego badacze wątpią w autorstwo Szymona wobec Apophasis

## Obrona „ojca herezji”

*Szymon Mag* jest jedną z pierwszych książek George’a Roberta Stowa Meada, wydaną w Londynie w roku 1892, rok po śmierci Heleny Bławatskiej, gdy młody autor pracował w ścisłym kierownictwie Towarzystwa Teozoficznego. Temat był wybrany z rozmysłem. Szymon z Samarii, który według Dziejów Apostolskich chciał kupić od apostołów dar Ducha i został przez Piotra zgromiony, w pismach Ojców Kościoła urósł do rangi pierwszego heretyka i założyciela wszystkich szkół gnostyckich. Od jego imienia pochodzi słowo „symonia”, a legenda o jego próbie lotu nad Rzymem i upadku sprowadzonym modlitwą Piotra przez wieki służyła za przestrogę przed magią.

Mead stawia sprawę odwrotnie. We wstępie wymienia trzy powody podjęcia badań: Szymon uchodzi za ojca gnozy; został jego zdaniem oczerniony przez przeciwników i ich bezkrytycznych kopistów; wreszcie odrodzenie teozofii w XIX wieku pozwala, jak twierdzi, rozpoznać w jego nauce tę samą filozofię ezoteryczną, którą odnajduje we wszystkich wielkich religiach. Już w punkcie wyjścia autor zapowiada więc nie tylko rekonstrukcję, ale też rehabilitację.

## Świadectwa w całości

Najcenniejsza część książki jest zarazem najbardziej pracochłonna. W części pierwszej, poświęconej źródłom, Mead nie streszcza wzmianek o Szymonie, lecz podaje je w dosłownych przekładach, a tylko z późnych legend zamieszcza wyciągi. Czytelnik dostaje do rąk materiał, który zwykle zna z drugiej ręki: relację Dziejów Apostolskich, świadectwa Justyna Męczennika, Ireneusza z Lyonu, Hipolita Rzymskiego, Tertuliana, Epifaniusza i innych herezjologów, a także obraz Szymona w romansie pseudoklementyńskim i w apokryficznych dziejach Piotra. Autor uprzedza, że powtórzenia są nieuniknione; właśnie dzięki nim widać jednak, jak legenda narastała, jak kolejni pisarze dopisywali szczegóły i jak z samarytańskiego cudotwórcy powstał archetyp czarnoksiężnika.

Część druga przegląda te świadectwa krytycznie. Mead próbuje oddzielić to, co mogło być wiadomością o rzeczywistym nauczycielu, od polemiki, pogłosek i motywów literackich. Już we wstępie przywołuje przy tym teorię, którą nazywa najbardziej zdumiewającą spośród wysuwanych przez badaczy: że Szymon jest tylko innym imieniem Pawła, a spór Szymona z Piotrem w relacjach Ojców i w legendach odbija konflikt stronnictwa pawłowego i piotrowego w pierwotnym Kościele.

## Teozofia Szymona

Część trzecia jest najbardziej spekulatywna i najbardziej osobista. Jej podstawą jest *Apophasis Megale*, „Wielkie Objawienie”, tekst znany wyłącznie z obszernych cytatów u Hipolita, który przypisuje go Szymonowi. Mead czyta go jako spójny system: na początku jest ogień, rozumiany nie jako żywioł zmysłowy, lecz jako niewidzialna moc, z której przez pary pierwiastków wyłania się wszechświat; najwyższa zasada to ten, który „stał, stoi i będzie stał”; człowiek nosi w sobie tę samą moc w stanie zalążkowym i może ją rozwinąć. Autor zestawia te pojęcia z filozofią grecką, z kabałą i z myślą indyjską, a także z językiem teozofii swojego czasu.

Osobno omawia postać Heleny, towarzyszki Szymona, którą herezjolodzy przedstawiali jako kobietę z domu publicznego w Tyrze, a którą nauka szymoniańska miała utożsamiać z pierwszą Myślą, Ennoią, uwięzioną w świecie materii. Mead odczytuje tę opowieść jako mit o upadku i wyzwoleniu duszy, a nie jako skandal obyczajowy.

Ta część pokazuje też metodę, którą Mead rozwinie w kolejnych dziesięcioleciach. Zamiast czytać gnostyków oczami ich przeciwników, próbuje odtworzyć ich system od wewnątrz, z tego, co przeciwnicy mimowolnie zacytowali. Ten sam zabieg zastosuje później na znacznie większą skalę we *Fragmentach zapomnianej wiary* i w przekładach pism hermetycznych. *Szymon Mag* jest więc pierwszym, jeszcze niewprawnym ćwiczeniem w sztuce, z której Mead zasłynął: czytaniu herezjologów pod włos, tak by z ich polemiki wydobyć głos tych, których zwalczali.

## Wartość i granice

Książka ma dziś dwie twarze. Pierwsza to zbiór źródeł, wygodny i nadal użyteczny dla każdego, kto chce zobaczyć na własne oczy, co starożytni pisarze naprawdę mówili o Szymonie. Druga to interpretacja, w której widać wyraźnie młodego teozofa: przekonanie, że wszystkie wielkie religie mają wspólny ezoteryczny rdzeń, prowadzi Meada do odczytań harmonizujących, które pomijają różnice między kulturami i epokami.

Współczesne badania są znacznie ostrożniejsze. Większość uczonych uważa, że *Apophasis Megale* nie wyszła spod ręki samego Szymona, lecz powstała w późniejszym środowisku jego zwolenników, być może dopiero w II wieku, i odzwierciedla myśl szkoły, a nie założyciela. Związek historycznego Szymona z późniejszym gnostycyzmem pozostaje sporny, podobnie jak sama przydatność kategorii „gnozy” do opisu tak różnorodnych zjawisk. Wiele wskazuje też na to, że legenda o pojedynku z Piotrem w Rzymie jest utworem literackim późniejszych stuleci, a nie wspomnieniem rzeczywistych zdarzeń. Czytelnik powinien zatem traktować część trzecią jako stanowisko Meada, a nie jako ustalony obraz nauki samarytańskiego mistrza. Najwięcej skorzysta ten, kto przeczyta źródła uważnie i porówna je z komentarzem, sprawdzając, gdzie autor relacjonuje, a gdzie dopowiada.
