# Martynezyzm, willermozyzm, martynizm i wolnomularstwo

*Przekład z francuskiego*

> Szkic Papusa o czterech obliczach ruchu martynistycznego – Pasquallym, Willermozie, Saint-Martinie i martynizmie współczesnym – oraz o różnicy między zakonem iluminatów a wolnomularstwem.

Autor: Papus (Gérard Encausse)
Tytuł oryginału: Martinésisme, willermosisme, martinisme et franc-maçonnerie
Wydanie źródłowe: 1899
Przekład z języka francuskiego
Dział: Martynizm
Wydanie polskie: Ordo Theia Philosophia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/ksiegi/papus-martynezyzm-martynizm
Czytnik: https://ordotheia.pl/czytaj/papus-martynezyzm-martynizm

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron; pełna lektura wymaga subskrypcji (https://ordotheia.pl/cennik).

## Czego się dowiesz

- Kim byli Pasqually, Willermoz i Saint-Martin i czym się różnili
- Jak Papus dzieli dzieje martynizmu na cztery okresy
- Na czym polega jego rozróżnienie iluminatów i wolnomularzy
- Jak nauka Élus Coëns przeszła do systemu Willermoza
- Jak martynizm Papusa definiował się wobec Wielkiego Wschodu
- Które tezy o przekazie inicjacji historycy uznają za legendarne

## Broszura w obronie zakonu

Ta niewielka książka, wydana w Paryżu w 1899 roku, jest pismem sprawy. Papus był wówczas przewodniczącym Rady Najwyższej Zakonu Martynistów, którego zręby zbudował pod koniec lat osiemdziesiątych razem z Augustinem Chaboseau i innymi współpracownikami, i od kilku lat odpierał zarzuty z dwóch stron jednocześnie. Katoliccy polemiści, rozgrzani aferą Taxila, widzieli w każdym tajnym stowarzyszeniu kult szatana, a część wolnomularzy uważała martynistów za intruzów podszywających się pod masońską tradycję. Wprowadzenie mówi otwarcie, że celem jest odparcie oszczerstw i ukazanie, czym ruch był i czym jest.

Tom poświęcony jest wszystkim członkom zakonu i stowarzyszonych bractw, a motto z Saint-Martina, o czytelnikach będących „ludźmi pragnienia”, ustawia ton. Nie jest to więc chłodna historia, lecz autoprezentacja wspólnoty, pisana przez jej przywódcę dla jej członków i dla „bezstronnych badaczy”.

## Cztery okresy

Papus rozkłada dzieje ruchu na cztery etapy i od nich bierze się tytuł. Pierwszym jest martynezyzm, czyli dzieło Martinèsa de Pasqually, który w latach sześćdziesiątych XVIII wieku zakładał we Francji Zakon Kapłanów Wybranych, Élus Coëns, z jego teurgią i nauką o reintegracji. Drugim jest willermozyzm, związany z lyońskim kupcem Jeanem-Baptiste'em Willermozem, który próbował ocalić dziedzictwo Pasqually'ego, przenosząc je do wolnomularstwa templariuszowskiej Ścisłej Obserwy, a następnie do systemu, który dał początek Rektyfikowanemu Rytowi Szkockiemu. Trzecim jest martynizm w ścisłym sensie, droga Louisa-Claude'a de Saint-Martina, który porzucił obrzędy na rzecz modlitwy wewnętrznej. Czwartym jest martynizm współczesny, czyli zakon samego Papusa.

Pierwszy rozdział omawia iluminatów: Swedenborga, Martinèsa i Willermoza. Drugi poświęcony jest Saint-Martinowi i jego niejednoznacznemu stosunkowi do lóż. Trzeci opisuje martynizm współczesny, jego strukturę i stopnie. Czwarty, najdłuższy, dotyczy wolnomularstwa i właściwie stanowi osobny esej o tym, czym loża powinna być, a czym stała się w republikańskiej Francji.

## Iluminaci i wolnomularze

Najbardziej charakterystyczna myśl książki pada na samym początku. Papus przeciwstawia dwa typy stowarzyszeń. Bractwo iluminatów jest jego zdaniem związane z Niewidzialnym przez swoich zwierzchników, a władza idzie w nim z góry na dół, wymagając posłuszeństwa od tych, którzy weszli do kręgu wewnętrznego. Wolnomularstwo nie ma takiego związku, jego źródłem są członkowie, a władza idzie z dołu do góry przez wybory. Z tego Papus wyprowadza hierarchię: zakony iluminatów są wyższym ośrodkiem studiów hermetycznych, loże – niższym ośrodkiem przechowywania symboli dla początkujących. Dodaje przy tym twierdzenie, że to bracia Różanego Krzyża powołali do życia stowarzyszenia symboliczne, z których narodziły się ryty masońskie.

Ten schemat jest kluczem do całej broszury i zarazem jej najsłabszym punktem jako historii. Pochodzenie wolnomularstwa od różokrzyżowców to teza okultystyczna, a nie wynik badań; historycy wywodzą wolnomularstwo spekulatywne z brytyjskich lóż XVII i początku XVIII wieku. Podobnie trzeba czytać twierdzenia o nieprzerwanym łańcuchu przekazu między Saint-Martinem a martynizmem Papusa. Saint-Martin nie założył zakonu, a ciągłość inicjacji, na którą powoływali się Papus i Chaboseau, opiera się na przekazach rodzinnych i osobistych, których historycy nie potwierdzili. Książka przedstawia je jako fakty.

To samo dotyczy obecności Swedenborga w pierwszym rozdziale. Szwedzki wizjoner, zmarły w 1772 roku, nie zakładał lóż ani rytów; obrządki nazywane jego imieniem powstały po jego śmierci, z inicjatywy czytelników jego pism. Umieszczenie go obok Pasqually'ego i Willermoza ma u Papusa sens typologiczny: chodzi o wspólną rodzinę „iluminatów”, którzy twierdzili, że czerpią z kontaktu z Niewidzialnym. Bardziej konkretne są partie o Willermozie, który na konwencie we Wilhelmsbadzie w 1782 roku przeforsował przekształcenie Ścisłej Obserwy w zakon Dobroczynnych Rycerzy Świętego Miasta i w ten sposób zachował w rycerskich stopniach ślad nauki swojego pierwszego mistrza.

To samo dotyczy obecności Swedenborga w pierwszym rozdziale. Szwedzki wizjoner, zmarły w 1772 roku, nie zakładał lóż ani rytów; obrządki nazywane jego imieniem powstały po jego śmierci, z inicjatywy czytelników jego pism. Umieszczenie go obok Pasqually'ego i Willermoza ma u Papusa sens typologiczny: chodzi o wspólną rodzinę „iluminatów”, którzy twierdzili, że czerpią z kontaktu z Niewidzialnym. Bardziej konkretne są partie o Willermozie, który na konwencie we Wilhelmsbadzie w 1782 roku przeforsował przekształcenie Ścisłej Obserwy w zakon Dobroczynnych Rycerzy Świętego Miasta i w ten sposób zachował w rycerskich stopniach ślad nauki swojego pierwszego mistrza.

## Jak z niej korzystać

Mimo tych zastrzeżeń tom ma realną wartość. Pokazuje, jak martynizm końca XIX wieku rozumiał sam siebie, jakie postaci uznał za przodków i jak definiował swoją odrębność wobec Wielkiego Wschodu Francji, który w 1877 roku usunął z konstytucji obowiązek wiary w Boga. Rozdział o wolnomularstwie jest ważnym świadectwem sporów o duchowy sens lóż, toczonych w czasach, gdy francuska masoneria była silnie zaangażowana politycznie. Dla czytelnika interesującego się Willermozem i Rektyfikowanym Rytem Szkockim cenne są też fragmenty o przeniesieniu nauki Élus Coëns do systemu rycerskiego.

Najlepiej czytać tę broszurę razem z tekstami źródłowymi: *Traktatem o reintegracji istot* Pasqually'ego oraz pismami Saint-Martina, które ukazują różnice zacierane przez Papusa w imię jedności „martynizmu”. Wtedy widać wyraźnie, że Pasqually był teurgiem, Willermoz organizatorem obrzędów, a Saint-Martin mistykiem drogi wewnętrznej, i że łączenie ich pod jednym szyldem było decyzją programową. Książka jest krótka, napisana jasno i szybko się ją czyta; trudność leży nie w stylu, lecz w umiejętności oddzielenia historii od legendy założycielskiej.
