# Słownik mitohermetyczny

*Przekład z francuskiego*

> Alfabetyczny słownik doma Antoine’a-Josepha Pernety’ego (Paryż 1758), towarzysz jego „Bajek”: bogowie i herosi jako alegorie Wielkiego Dzieła, metafory i terminy filozofów hermetycznych oraz słownictwo chymii paracelsyjskiej.

Autor: Antoine-Joseph Pernety
Tytuł oryginału: Dictionnaire mytho-hermétique, dans lequel on trouve les allégories fabuleuses des poètes, les métaphores, les énigmes et les termes barbares des philosophes hermétiques expliqués
Wydanie źródłowe: 1758
Przekład z języka francuskiego
Dział: Alchemia
Wydanie polskie: Ordo Theia Philosophia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/ksiegi/pernety-slownik-mitohermetyczny
Czytnik: https://ordotheia.pl/czytaj/pernety-slownik-mitohermetyczny

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron; pełna lektura wymaga subskrypcji (https://ordotheia.pl/cennik).

## Czego się dowiesz

- Dlaczego filozofia hermetyczna potrzebuje słownika i jak Pernety broni jej tajemnicy
- Jakie imiona przybiera kamień w kolejnych barwach Dzieła
- Jak odczytać Apisa, złote runo i Penelopę jako alegorie alchemiczne
- Co znaczy Azot i dlaczego zawiera pierwszą i ostatnią literę trzech języków
- Jak korzystać ze Słownika razem z Bajkami egipskimi i greckimi

## Słownik do języka, który miał nie być zrozumiany

*Słownik mitohermetyczny* dom Antoine’a-Josepha Pernety’ego, benedyktyna z kongregacji Saint-Maur, ukazał się w Paryżu u Bauche’a w 1758 roku, równocześnie z *Bajkami egipskimi i greckimi odsłoniętymi*. Pełny tytuł mówi, czego czytelnik ma się spodziewać: słownik, „w którym znajduje się objaśnione alegorie baśniowe poetów, metafory, zagadki i terminy barbarzyńskie filozofów hermetycznych”. Oba dzieła są pomyślane jako całość. *Bajki* prowadzą wykład, *Słownik* daje do niego klucz i indeks rzeczowy: Pernety pisze w przedmowie, że z konieczności mówienia językiem filozofów wynikła ciemność, którą można rozproszyć tylko szczegółowym objaśnieniem terminów, a forma słownika wydała mu się najlepsza, bo dzięki odsyłaczom może służyć za indeks baśni już objaśnionych.

Przedmowa zaczyna się od zdania, które każdy, kto otwierał dawne traktaty alchemiczne, przyjmie bez sprzeciwu: żadna nauka nie potrzebowała słownika bardziej niż filozofia hermetyczna. Jej autorzy sami ostrzegają, że jednej rzeczy nadali tysiąc imion, że nie wolno ich czytać dosłownie i że trzeba się strzec miejsc, które wydają się łatwe. Pernety broni tej tajemnicy: gdyby naukę wyłożyć w pełnym świetle, „najtępszy wieśniak porzuciłby pług, aby orać pole Marsa jak Jazon”, i wywróciłoby to porządek społeczności. Zarazem odpiera tych, którzy mają Kamień za mrzonkę, choć nie zadali sobie trudu, by się o nim pouczyć.

## Przedmowa jako antologia

Zanim zaczną się hasła, Pernety układa z cytatów filozofów małą summę Sztuki. Pod kolejnymi tytułami – o imionach kamienia, o operacjach, o ogniu, o naczyniu, o czasie, o barwach i o stylu zagadkowym – zestawia wypowiedzi Izaaka Holendra, Arnolda z Villanovy, Pontanusa, Ripleya, Rajmunda Lullusa, Flamela, Alberta Wielkiego, *Turby*, *Rosarium* i wielu innych, by czytelnik sam mógł sprawdzić, że objaśnienia nie są jego wymysłem i że wszyscy ci autorzy, choć wyrażają się rozmaicie, są ze sobą zgodni. Dowiadujemy się z nich, że kamień przybiera imiona stosownie do barw, przez które przechodzi – czarny jest Czernią cuchnącą, Głową kruka i Chaosem, biały Mlekiem dziewiczym, czerwony Ogniem i Siarką czerwoną – że naczyniem filozofów jest ich woda, że jest tylko jedno naczynie, jeden piec i jeden reżim, a ogień pierwszego stopnia ma przypominać ciepło kury wysiadującej jaja.

## Hasła: bogowie, metafory i apteka

Właściwy słownik łączy trzy warstwy. Pierwszą jest mitologia: każdy bóg, heros i przygoda zostaje opowiedziany, a potem odczytany jako alegoria Dzieła, z odsyłaczem do odpowiedniej księgi i rozdziału *Bajek*. Apis, czarny byk z białym półksiężycem, nosi swoją barwą znamię materii i jest symbolem Ozyrysa i Izydy; złote runo to materia Wielkiego Dzieła, prace Jazona – operacje, a zdobyte runo – proszek projekcji i medycyna powszechna. Penelopa prująca nocą tkaninę to obraz złych artystów, którzy wieczorem niszczą to, co zrobili rano, a *Odyseja* – wykład ich błędów, podczas gdy *Iliada* opisuje drogę, którą ma iść prawdziwy filozof.

Drugą warstwą są metafory i terminy filozofów. Azot, najczęstsze imię merkuriusza Mędrców, „myje laton”, czyli wybiela czarną ziemię; Pernety przytacza też za Planiscampim, że słowo to zawiera pierwszą i ostatnią literę trzech języków świętych: alef i taw, alfę i omegę, A i Z. Abadir, kamień podany Saturnowi zamiast Jowisza, oznacza utrwalenie materii, które zaczyna się za panowania Jowisza, po barwie czarnej. W hasłach o samym Dziele czytamy, że filozofowie nazywali je dziełem mądrości Bożej, „zabawą kobiet i igraszką dzieci”, a zarazem „morzem burzliwym”, na którym łatwo o rozbicie.

Trzecia warstwa to słownictwo chymii pospolitej i medycyny paracelsyjskiej. Ponieważ wielu uważało ją za gałąź nauki hermetycznej, a Paracelsus używał terminów barbarzyńskich, Pernety objaśnia je za Martinem Rulandem, Johnsonem, Planiscampim, Beckerem i Blanchardem: nazwy minerałów, maści, roślin i zabiegów, od ałunu po rącznik. Słownik zawiera też tablice znaków chymicznych i szyfrów, odtworzone w polskim wydaniu w miejscach, gdzie stoją w oryginale.

## Jak z niego korzystać

Polski przekład ułożono według alfabetu polskiego, ale terminy barbarzyńskie, arabskie, łacińskie i greckie zachowały pisownię autora, a łacińskie cytaty mają przekład w przypisach. Terminologię ujednolicono z przekładem *Bajek*, więc oba tomy można czytać równolegle: przy lekturze *Bajek* sięgać do haseł, a przy lekturze *Słownika* – do rozdziałów, na które wskazuje. Dla czytelnika tradycji jest to jedno z najpożyteczniejszych narzędzi pracy, jakie zostawił wiek XVIII: tłumacz zasłony, którą filozofowie hermetyczni rozciągnęli nad swoimi pismami, pisany przez kogoś, kto traktował ich słowa z pełną powagą.
