# Magnum Opus

*czyli Wielkie Dzieło*

> Prywatnie wydrukowana w 1857 roku redakcja rytuałów stopni od czwartego do trzydziestego drugiego Dawnego i Uznanego Rytu Szkockiego w opracowaniu Alberta Pike’a, poprzedzająca o czternaście lat „Moralność i dogmat”.

Autor: Albert Pike
Tytuł oryginału: Magnum Opus, or The Great Work
Wydanie źródłowe: 1857
Przekład z języka angielskiego
Dział: Wolnomularstwo
Wydanie polskie: Ordo Theia Philosophia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/ksiegi/pike-magnum-opus
Czytnik: https://ordotheia.pl/czytaj/pike-magnum-opus

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron; pełna lektura wymaga subskrypcji (https://ordotheia.pl/cennik).

## Czego się dowiesz

- Jak Albert Pike przekształcił chaotyczne rytuały w spójny program stopni
- Jak stopnie od czwartego do czternastego rozwijają legendę Hirama
- Czego uczy stopień Rycerza Słońca, czyli Adepta
- Jak Magnum Opus łączy się z późniejszą Moralnością i dogmatem
- Dlaczego „luciferiańskie” cytaty Pike’a są mistyfikacją Léo Taxila

## Rytuały przepisane przez jednego człowieka

Albert Pike (1809–1891) był postacią niezwykłą nawet jak na dziewiętnastowieczną Amerykę: urodzony w Bostonie, osiadł w Arkansas jako nauczyciel, dziennikarz i prawnik, pisał wiersze, walczył w wojnie meksykańskiej, a później był generałem armii Konfederacji. Do Rytu Szkockiego wstąpił w 1853 roku i niemal od razu otrzymał od Rady Najwyższej Jurysdykcji Południowej zadanie uporządkowania jej rytuałów. Teksty stopni, które dotarły do Ameryki z Francji i Karaibów, były wtedy niejednolite, ubogie i często niezrozumiałe. Pike pracował nad nimi kilka lat, a efekt wydrukował w 1857 roku w bardzo małym nakładzie jako *Magnum Opus, czyli Wielkie Dzieło*. Dwa lata później został Wielkim Komandorem Rady i sprawował ten urząd do śmierci.

*Magnum Opus* nie był przeznaczony dla publiczności, a Pike poprawiał swoje rytuały jeszcze przez dziesięciolecia, tak że późniejsze redakcje odbiegają od tej pierwszej. Jest to jednak pierwsza pełna redakcja, w której widać jego zamysł: przekształcić ciąg luźnych ceremonii w jeden program wykształcenia moralnego, religijnego i filozoficznego. Wykłady, które później złożyły się na *Moralność i dogmat* z 1871 roku, rozwijały właśnie ten program.

## Od Mistrza Tajnego do Królewskiej Tajemnicy

Tom obejmuje stopnie od czwartego do trzydziestego drugiego; trzy pierwsze należą do lóż błękitnych, a trzydziesty trzeci ma charakter honorowy. Każdy rozdział opisuje wystrój loży, oficerów, insygnia, otwarcie, przyjęcie kandydata, wykład i zamknięcie. Stopnie od czwartego do czternastego rozgrywają się wokół Świątyni Salomona po śmierci Hirama: żałoba Mistrza Tajnego, sąd i zemsta na mordercach w stopniach Wybrańców, odnalezienie w krypcie Królewskiego Łuku świętego imienia i jego strzeżenie przez Doskonałego Masona. Piętnasty i szesnasty przenoszą akcję do powrotu z niewoli babilońskiej i odbudowy Świątyni pod Zorobabelem.

Dalej rytuał zmienia charakter. Rycerz Wschodu i Zachodu wprowadza obrazy apokaliptyczne, Książę Różanego Krzyża – symbolikę krzyża, róży i nowego prawa miłości. Stopnie od dziewiętnastego do trzydziestego wiążą elementy rycerskie, biblijne i filozoficzne: Książę Przybytku i Rycerz Miedzianego Węża należą do najdłuższych, a Rycerz Słońca, czyli Adept, zawiera rozległy wykład doktryny hermetycznej i kabalistycznej. Rycerz Kadosz wraca do pamięci templariuszy, stopień trzydziesty pierwszy dotyczy sprawiedliwości sędziowskiej, a trzydziesty drugi, Wzniosły Książę Królewskiej Tajemnicy, zamyka całość obrazem obozu i syntezą wcześniejszych nauk. Przekład zachowuje szyfry z oryginału, zapisane znakami planet i zodiaku, bez rozszyfrowywania.

Układ każdego rozdziału jest powtarzalny i dobrze pokazuje, czym jest rytuał wolnomularski jako tekst. Opis wystroju – barw obić, liczby świateł, ołtarzy, klejnotów i fartuchów – nie jest ozdobnikiem, bo każdy element ma sens symboliczny objaśniany w wykładzie. Dialog otwarcia ustala role oficerów, którzy przedstawiają postacie biblijne lub historyczne: w stopniu czwartym Mistrz jest królem Salomonem, a jedyny Dozorca – Adonhiramem. Przyjęcie kandydata jest zawsze małym dramatem, w którym uczestnik przeżywa fragment legendy, a dopiero potem słyszy jej moralną i filozoficzną wykładnię. Czytelnik spoza bractwa dostaje więc zarówno scenariusz, jak i komentarz, co rzadko zdarza się w literaturze tego rodzaju.

## Wolnomularstwo jako szkoła mądrości

Najważniejsze w *Magnum Opus* jest przekonanie, że stopnie mają uczyć. Pike wypełnił je cytatami i streszczeniami religii Indii, Persji, Egiptu, Grecji, kabały i gnozy, przedstawiając je jako różne zasłony jednej prawdy o Bogu, duszy i obowiązku moralnym. Uczy tolerancji religijnej, szacunku dla prawa, wolności sumienia i osobistej odpowiedzialności, a zarazem wiary w nieśmiertelność. Ta synteza była typowa dla porównawczej erudycji religijnej jego epoki, korzystała z autorów, których dzisiejsza nauka nie uznaje za wiarygodnych, i nie ma charakteru krytycznej historii religii.

Trzeba też powiedzieć wprost, czego w tej księdze nie ma. Krążące od lat dziewięćdziesiątych XIX wieku „cytaty” o rzekomym kulcie Lucyfera, przypisywane Pike’owi, pochodzą z mistyfikacji Léo Taxila, który sam przyznał się do oszustwa w 1897 roku. Rytuały z 1857 roku są tekstem religijno-moralnym, a nie dowodem ukrytej sekty.

## Dla kogo i jak czytać

Jest to księga obszerna i nierówna: część rozdziałów to krótkie instrukcje ceremonialne, inne – długie wykłady. Czyta się ją najlepiej równolegle z *Moralnością i dogmatem*, stopień po stopniu, aby zobaczyć, jak ceremonia i wykład wzajemnie się objaśniają. Przyda się podstawowa znajomość historii Rytu Szkockiego i jego francuskich początków, bo Pike pracował na materiale, który zastał, a nie tworzył od zera.

Dla badacza wolnomularstwa *Magnum Opus* jest dokumentem przełomowym, bo pokazuje moment, w którym amerykański Ryt Szkocki otrzymał swój intelektualny kształt. Dla czytelnika zainteresowanego ezoteryką jest świadectwem, jak dziewiętnastowieczny umysł próbował połączyć kabałę, hermetyzm i religie Wschodu z etyką obywatelską. Warto przy tym pamiętać, że jest to rytuał jednej jurysdykcji w jednej, wczesnej redakcji, a nie powszechny tekst wolnomularstwa.
