# Teorie i symbole alchemików

*Przekład z francuskiego*

> Podręcznik Alberta Poissona z 1891 roku: teorie alchemiczne, siedem metali i alchemia mistyczna, a następnie klucz do symboli Wielkiego Dzieła – jaja filozoficznego, operacji, barw i Kamienia – ze słownikiem symboli hermetycznych.

Autor: Albert Poisson
Tytuł oryginału: Théories et symboles des alchimistes. Le Grand-Œuvre
Wydanie źródłowe: 1891
Przekład z języka francuskiego
Dział: Alchemia
Wydanie polskie: Ordo Theia Philosophia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/ksiegi/poisson-teorie-i-symbole-alchemikow
Czytnik: https://ordotheia.pl/czytaj/poisson-teorie-i-symbole-alchemikow

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron; pełna lektura wymaga subskrypcji (https://ordotheia.pl/cennik).

## Czego się dowiesz

- Dlaczego dawne traktaty alchemiczne celowo ukrywały naukę
- Jakimi środkami szyfrowano Dzieło: od anagramów po alegorie
- Jak odczytywać symbole jaja filozoficznego, operacji i barw Dzieła
- Czym różnili się „dmuchacze” od filozofów hermetycznych według Poissona
- Dlaczego Poisson oddzielał teorię alchemii od kabały i magii

## Klucz do ciemnych traktatów

*Teorie i symbole alchemików* to podręcznik, który zapowiada wprost, czego chce dokonać: dać czytelnikowi teorię alchemiczną i klucz do głównych symboli, tak by po zamknięciu tomu mógł sięgnąć po Rajmunda Lullusa, Paracelsusa, Bernarda Trewirczyka, Flamela czy Filaletesa bez poczucia, że trzyma w ręku zbiór niedorzeczności. Autor, Albert Poisson (1868–1893), był młodym paryskim studentem medycyny i bibliofilem, związanym z kręgiem Papusa i odrodzeniem okultyzmu francuskiego końca XIX wieku. Zmarł w wieku dwudziestu pięciu lat, zostawiając po sobie kilka prac o alchemii, w tym przekłady dawnych traktatów i właśnie ten tom, wydany w Paryżu w 1891 roku z podtytułem *Wielkie Dzieło*.

Wstęp otwiera zdanie, że alchemia jest najmglistszą z nauk przekazanych przez średniowiecze, a następnie szkicuje jej dzieje: grecko-egipskie początki w traktatach przypisywanych Zosimosowi, Pseudo-Demokrytowi czy Kleopatrze, które Poisson zna z wydań Marcellina Berthelota, następnie chemików arabskich, wielkich autorów łacińskich i wreszcie Paracelsusa. Ten zarys jest typowy dla swojej epoki i opiera się na ówczesnym stanie wiedzy; dziś wiele atrybucji, na przykład dzieł przypisywanych Tomaszowi z Akwinu czy Albertowi Wielkiemu, uważa się za pseudoepigrafy.

## Teoria, potem symbol

Książka ma dwie części, a ich kolejność jest zasadą metody. Część pierwsza, krótsza, wykłada teorie: definicję alchemii, naukę o zasadach i żywiołach, siedem metali w ich odpowiedniości z planetami oraz rozdział o alchemii mistycznej. Poisson rozróżnia tu „dmuchaczy”, empiryków szukających złota na oślep, od filozofów hermetycznych, którzy posiadali spójną teorię, i omawia cele alchemii: Wielkie Dzieło, homunkulusa, alkahest, palingenezę, złoto pitne.

Część druga, właściwy przedmiot książki, tłumaczy symbole. Zaczyna się od rozdziału o tym, dlaczego traktaty są ciemne, w którym autor wylicza środki ukrywania wiedzy: znaki, imiona mitologiczne, słowa obce, anagramy, baśnie, zagadki, alegorie i kryptografię. Następne rozdziały prowadzą przez symbole teorii, ogólny przebieg Wielkiego Dzieła, materię, jajo filozoficzne, operacje, barwy Dzieła i Kamień filozoficzny wraz z przypisywanymi mu mocami leczniczymi. Całość dopełniają słownik symboli hermetycznych, wykaz cytowanych traktatów i bibliografia alchemiczna XIX wieku. Tom otwiera frontyspis z figurami hieroglificznymi Mikołaja Flamela i Abrahama Żyda.

Najcenniejsze w tej książce jest bogactwo cytatów. Poisson niemal każdą tezę popiera krótkim wyjątkiem z autora dawnego, podając jego nazwisko i tytuł dzieła, dzięki czemu czytelnik dostaje coś w rodzaju antologii zestawionej według tematów. Słownik symboli, choć krótki, pozwala szybko rozpoznać najczęstsze obrazy: kruka, smoka, lwa, pelikana, małżeństwo króla i królowej.

## Alchemia jako nauka przyrodnicza

Czytelnik działu „Alchemia” w bibliotece Zakonu powinien wiedzieć, że Poisson patrzy na swój przedmiot przede wszystkim jako na naukę o materii. W rozdziale o definicji pisze, że alchemia jest dla niego niemal wyłącznie nauką przyrodniczą, matką chemii, a w rozdziale o alchemii mistycznej ocenia sceptycznie łączenie Dzieła z kabałą, magią i astrologią, które widzi u Paracelsusa i jego następców. Kabała, jako nauka spekulatywna, miała w jego przekonaniu jedynie zaciemnić sztukę opartą na obserwacji. Zarazem w tym samym rozdziale omawia potrójne zastosowanie teorii hermetycznej i pojęcie sanktuarium, a więc nie odmawia tradycji wymiaru duchowego, lecz wyraźnie odróżnia go od pracy przy piecu.

To stanowisko jest ciekawe, bo pokazuje, że w środowisku Papusa nie panowało jedno rozumienie alchemii. Poisson nie przedstawia Wielkiego Dzieła jako czysto wewnętrznej przemiany, tak jak czynili to wcześniej Mary Anne Atwood czy Ethan Allen Hitchcock, ani nie redukuje go do protochemii. Traktuje symbole jako szyfr, za którym kryje się teoria materii, i właśnie dlatego jego książka pomaga zrozumieć słownictwo tekstów niezależnie od tego, jak czytelnik zinterpretuje ich ostateczny sens.

Warto też pamiętać o kontekście wydawniczym. Książka powstała w środowisku, które w tym samym czasie zakładało czasopisma, wydawało przekłady dawnych traktatów i budowało nowoczesny obraz okultyzmu. Poisson był w nim postacią o temperamencie bibliografa: zestawienie bibliografii alchemicznej XIX wieku na końcu tomu jest świadectwem tego, co w jego czasach było dostępne i czytane, i do dziś pomaga zorientować się w ówczesnej literaturze.

## Dla kogo i z jakimi zastrzeżeniami

To dobra pierwsza książka dla kogoś, kto zaczyna czytać dawne traktaty i potrzebuje mapy pojęć. Jest napisana jasno, z młodzieńczym zapałem i bez nadmiaru erudycyjnego balastu. Można ją czytać po kolei, ale równie dobrze wracać do niej jak do przewodnika, gdy w innym tekście pojawia się niezrozumiały obraz lub nazwa operacji.

Zastrzeżenia dotyczą głównie wieku książki. Historia alchemii we wstępie jest uproszczona i miejscami legendarna, a niektóre twierdzenia o pochodzeniu sztuki z sanktuariów Egiptu należą do mitologii samych alchemików. Opisy mocy Kamienia, przytaczane przez Poissona z dawnych autorów, są świadectwem wyobrażeń tradycji, a nie wskazówkami do praktyki. Wartość tomu leży w porządku, jaki wprowadza w gąszcz symboli, i w tym, że wyraźnie pokazuje, jak jeden z ostatnich dziewiętnastowiecznych obrońców alchemii odróżniał jej teorię od mistycznych nadbudów.
