# Testament Salomona

*Przekład z angielskiego według F. C. Conybeare’a*

> Grecki apokryf z pierwszych wieków naszej ery o królu Salomonie, który pierścieniem od archanioła Michała zaklina demony i zmusza je do budowy Świątyni, w przekładzie według angielskiej wersji F. C. Conybeare’a z 1898 roku.

Autor: Anonim
Tytuł oryginału: Diathēkē Solomōntos (Testamentum Salomonis)
Wydanie źródłowe: I–V w. n.e. (datowanie sporne; przekład angielski F. C. Conybeare’a 1898)
Przekład z języka greckiego
Dział: Magia ceremonialna
Wydanie polskie: Ordo Theia Philosophia
Adres kanoniczny: https://ordotheia.pl/ksiegi/testament-salomona
Czytnik: https://ordotheia.pl/czytaj/testament-salomona

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron; pełna lektura wymaga subskrypcji (https://ordotheia.pl/cennik).

## Czego się dowiesz

- Jak Salomon otrzymał pierścień od archanioła Michała i związał nim Orniasa
- Jak demony przesłuchiwane po kolei ujawniają imiona, działania i przeciwników
- Czym są trzydzieści sześć duchów dekanów i choroby, które sprowadzają
- Dlaczego datowanie tekstu i jego żydowskie lub chrześcijańskie pochodzenie są sporne
- Jak upadek Salomona nadaje opowieści sens przestrogi moralnej
- Co przekład Conybeare’a z 1898 roku mówi o wcześniejszych wydaniach tekstu

## Apokryf o królu i demonach

*Testament Salomona* jest greckim pismem pseudoepigraficznym, napisanym w pierwszych wiekach naszej ery w środowisku, w którym przenikały się judaizm diaspory, wczesne chrześcijaństwo i hellenistyczna magia. Opowiada w pierwszej osobie, jak król Salomon, budując Świątynię w Jerozolimie, otrzymał od Boga przez archanioła Michała pierścień z pieczęcią, którym mógł wiązać demony. Każdego z nich przywołuje, wypytuje o imię, naturę i sposób działania, a następnie zmusza do pracy przy budowie. Utwór kończy się upadkiem króla, który z miłości do obcej kobiety złożył ofiarę bóstwom, przez co utracił swą moc, a testament ma przestrzec czytelników przed tym samym błędem.

Datowanie pozostaje sporne. Część badaczy umieszcza zasadniczy rdzeń w I–III wieku, inni widzą w zachowanej postaci dzieło późniejsze, z IV lub V wieku, przy czym poszczególne rękopisy greckie różnią się znacznie i żaden nie jest starszy od średniowiecza. Pewne jest, że tekst zawiera wyraźnie chrześcijańskie fragmenty, zwłaszcza zapowiedzi Chrystusa jako tego, który pokona demony, i że czerpie z żydowskich legend o Salomonie jako władcy duchów, znanych już Józefowi Flawiuszowi.

## Przekład Conybeare’a i jego wstęp

Polskie wydanie opiera się na angielskim przekładzie Fredericka Cornwallisa Conybeare’a, oksfordzkiego badacza wczesnego chrześcijaństwa i literatury ormiańskiej, ogłoszonym w 1898 roku w „Jewish Quarterly Review”. Conybeare tłumaczył z tekstu greckiego wydanego w 1837 roku przez Flecka. Jego obszerne uwagi wstępne, zachowane w tym tomie, omawiają wcześniejsze wydania i przekład niemiecki Bornemanna, streszczają treść i rozważają, czy utwór jest dziełem chrześcijańskim, czy chrześcijańską przeróbką starszego pisma żydowskiego.

Trzeba pamiętać, że wstęp ten odzwierciedla stan wiedzy końca XIX wieku. Późniejsze wydanie krytyczne Chestera McCowna z 1922 roku, oparte na znacznie większej liczbie rękopisów, zmieniło obraz tekstu i jego historii. Przekład Conybeare’a pozostaje czytelny i wierny swojej podstawie, ale nie jest ostatnim słowem filologii.

Ma to znaczenie dla czytelnika, bo różne rękopisy greckie przekazują *Testament* w odmiennych redakcjach, z innymi demonami, innym układem i innym zakończeniem. Fleck wydał tekst według jednego rękopisu, a Conybeare, idąc za nim, przetłumaczył właśnie tę wersję. Wynika stąd, że polski czytelnik ma przed sobą jedną z postaci tekstu, a nie jego „oryginał”, którego zresztą nie da się dziś odtworzyć. W uwagach wstępnych widać też typowe dla epoki zainteresowanie: Conybeare zestawia *Testament* z Ewangeliami, z literaturą żydowską i z gnostycyzmem, szukając w nim świadectwa o religijności pierwszych wieków. Te porównania bywają do dziś pouczające, nawet jeśli niektóre jego hipotezy o datowaniu i autorstwie zostały później porzucone. Czytając jego wstęp, warto więc oddzielać trafne obserwacje o treści od hipotez, które dziś mają już tylko wartość historyczną.

## Galeria demonów

Opowieść zaczyna się od Orniasa, demona, który nęka ulubionego chłopca-robotnika Salomona, wysysając jego siły. Król modli się o pomoc, otrzymuje pierścień i przez chłopca chwyta Orniasa, a przez niego kolejnych duchów, aż do Beelzebula, ich księcia. Dalej następuje długi przegląd: demonica Onoskelis, Asmodeusz, znany z *Księgi Tobiasza*, duchy żeńskie i zwierzęce, demony związane z gwiazdami. Szczególnie ciekawy jest fragment o trzydziestu sześciu duchach dekanów, czyli dziesięciostopniowych odcinków zodiaku, z których każdy wywołuje określoną chorobę i każdy ustępuje przed konkretnym imieniem anioła lub formułą wypisaną na amulecie.

Tu leży historyczna wartość księgi. Jest ona jednym z najwcześniejszych zachowanych tekstów, w których demonologia jest systematyczna: każdy duch ma imię, wygląd, dziedzinę szkody i swojego anielskiego przeciwnika, który go „unieważnia”. Ten schemat, obok samego motywu Salomona i jego pieczęci, przeszedł do średniowiecznych grymuarów i jest dalekim przodkiem *Klucza Salomona* i *Goecji*.

## Jak czytać Testament

Jest to lektura krótka i fabularnie dość żywa, choć dla współczesnego czytelnika momentami monotonna z powodu powtarzanej formuły przesłuchania. Najlepiej czytać ją jako świadectwo, jak w późnej starożytności myślano o chorobie, nieszczęściu i ochronie przed nimi: demony są tu przyczynami bólu głowy, gorączki czy kłótni domowych, a remedium jest imię wypisane na pergaminie lub wymówione w modlitwie. To bliższe medycynie ludowej i apotropaicznej magii amuletów niż późniejszej wysokiej magii ceremonialnej. Warto przy tym zwrócić uwagę na rolę imion: demon traci moc, gdy zostanie nazwany, a anioł, który go pokonuje, działa przez samo wypowiedzenie swego imienia. Ta wiara w moc imienia jest jednym z najtrwalszych motywów całej literatury magicznej.

Nie należy go natomiast traktować jako przekazu o historycznym Salomonie ani jako tekstu żydowskiego bez domieszek; jego obecna postać jest chrześcijańska, a autor anonimowy. Zakończenie, z upadkiem króla i utratą władzy nad duchami, dodaje opowieści wymiar moralny: moc nad demonami jest darem, który można stracić przez nieposłuszeństwo wobec Boga. Ta myśl, że magiczna władza zależy od czystości operatora, powróci w całej późniejszej literaturze salomonowej.
