
Martynizm · 1782
Obraz naturalny
stosunków między Bogiem, człowiekiem i wszechświatem
Louis-Claude de Saint-Martin
Drugie wielkie dzieło Louisa-Claude'a de Saint-Martina: wykład w dwudziestu dwóch rozdziałach o człowieku jako kluczu do poznania Boga i natury, o jego upadku i drogach naprawy ukazanych w Piśmie.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- Louis-Claude de Saint-Martin
- Tytuł oryginału
- Tableau naturel des rapports qui existent entre Dieu, l'homme et l'univers
- Wydanie źródłowe
- 1782
- Przekład
- z języka francuskiego
- Dział
- Martynizm
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1Jak z przykładu planu budowli wyprowadzić wyższość władz duchowych
- 2Dlaczego człowiek jest kluczem do stosunków Boga i wszechświata
- 3Jak upadek człowieka dotyka całej natury według Saint-Martina
- 4Jak druga część odczytuje Pismo jako historię naprawy
- 5Czym różni się ten wykład od O błędach i prawdzie
- 6Skąd w tekście biorą się dopiski oznaczone cudzysłowem
Commentarius · ok. 3 min lektury
Komentarz do wydania
Druga próba tej samej prawdy
Obraz naturalny stosunków między Bogiem, człowiekiem i wszechświatem ukazał się w 1782 roku, siedem lat po O błędach i prawdzie, i podobnie jak tamto dzieło został wydany anonimowo, z fikcyjnym miejscem druku. Saint-Martin był już wtedy autorem znanym w kręgach wolnomularskich i teozoficznych Francji, choć wciąż ukrytym pod mianem Filozofa Nieznanego. Motto pierwszej części pochodzi z jego debiutu: wyjaśniać rzeczy przez człowieka, a nie człowieka przez rzeczy. Jest to sygnał, że nowa książka podejmuje ten sam program, ale w innym porządku.
Różnica jest wyraźna. Pierwsze dzieło było polemiką, rozproszoną po wielu dziedzinach i często zagadkową. Obraz naturalny jest wykładem bardziej spokojnym i systematycznym, podzielonym na dwie części i dwadzieścia dwa rozdziały, prowadzącym czytelnika od samopoznania do wniosków o Bogu, naturze i dziejach. Wielu czytelników uważało go za najprzystępniejszą z wczesnych książek Saint-Martina i dobre wprowadzenie do całego jego myślenia.
Od władz człowieka do Pierwszej Przyczyny
Pierwszy rozdział otwiera wywód prostym przykładem. Zanim wzniosę budowlę, najpierw poczynam jej plan, potem go przyjmuję, wreszcie dobieram środki do jego urzeczywistnienia. Władze, dzięki którym to czynię, są niewidzialne, wyższe od swego wytworu i od niego niezależne. Z tej obserwacji Saint-Martin wyprowadza rozróżnienie między człowiekiem myślącym a materią, którą kształtuje, i buduje dalszy wywód: jeśli w człowieku działają moce wyższe od materii, to wskazują one na Przyczynę, od której pochodzą, a samo stworzenie musi być wyrazem podobnego porządku myśli, woli i działania.
Tak powstaje tytułowy obraz. Człowiek jest kluczem, bo w nim samym zapisane są prawa, które rządzą Bogiem i wszechświatem w ich wzajemnych stosunkach. Trzeba go tylko umieć odczytać, a przeszkodą jest jego obecny stan: człowiek nie jest już taki, jaki wyszedł z rąk Stwórcy, i jego władze są przytłumione. Pierwsza część zajmuje się więc naturą człowieka, jego pierwotną godnością i upadkiem oraz związanym z tym położeniem całej natury, która również cierpi i oczekuje naprawy.
Druga część zwraca się ku dziejom i ku Pismu. Saint-Martin przechodzi tam do pytania o środki, którymi Bóg przychodzi z pomocą człowiekowi po upadku, i czyta tradycję biblijną, instytucje religijne i postać Naprawiciela jako kolejne etapy tego dzieła. Jest to wciąż nauka wyrosła z Pasqually'ego, z jego dramatem upadku i reintegracji, ale wyrażona bez języka teurgii i bez odwołań do zakonu, w formie dostępnej każdemu, kto przyjmie przesłanki autora. Charakterystyczna jest troska o to, by nie oddzielać poznania od moralności. Dla Saint-Martina błąd w myśleniu o Bogu i naturze nie jest wyłącznie pomyłką intelektu, lecz skutkiem stanu, w jakim znajduje się człowiek, i dlatego naprawa poznania wymaga przemiany całego życia, a nie tylko lepszego systemu.
Osobliwości wydania
Uważny czytelnik zauważy w tekście fragmenty ujęte w cudzysłów. Wyjaśnia to uwaga wydawców, zachowana w przekładzie: w rękopisie, który otrzymali, znaleźli wiele dopisków innej ręki, które czasem przerywały tok wykładu i różniły się charakterem od reszty, oznaczyli więc je cudzysłowem, by każdy mógł je rozpoznać. Polski przekład zachowuje to oznaczenie w postaci francuskich cudzysłowów. Kwestia autorstwa tych dopisków nie została jednoznacznie rozstrzygnięta i trzeba czytać je ze świadomością, że mogą nie pochodzić od samego Saint-Martina.
Do tego dochodzi kwestia języka. Saint-Martin pisze wciąż abstrakcyjnie, używa wielkich liter dla pojęć i często poprzestaje na aluzjach. Rozumowanie jest jednak wyraźniejsze niż w debiucie, a rozdziały są krótsze i bardziej zwarte. Przeszkodą bywa raczej przyjęta tu metoda: autor nie dowodzi w sensie logicznym, lecz pokazuje odpowiedniości, i kto nie przyjmie zasady analogii między człowiekiem a wszechświatem, uzna wiele kroków wywodu za arbitralne.
Dla kogo i w jakim miejscu drogi
Książka jest dobrym wejściem w myśl Saint-Martina dla czytelnika, który nie zna jeszcze O błędach i prawdzie, a zarazem uzupełnieniem dla tego, kto przeszedł już przez tamto dzieło i chce zobaczyć jego ideę w spokojniejszym porządku. Nie wymaga znajomości martynizmu, choć znajomość nauki o reintegracji pozwala zrozumieć, skąd biorą się niektóre pojęcia, przede wszystkim przekonanie, że przyroda uczestniczy w upadku człowieka i w jego naprawie.
Warto pamiętać o miejscu tej książki w biografii autora. Powstała przed spotkaniem z pismami Jakuba Böhmego, które Saint-Martin poznał kilka lat później, i przed jego późnymi dziełami o człowieku pragnienia i o nowym człowieku. Jest więc świadectwem etapu pośredniego: oddalania się od teurgii mistrza ku drodze wewnętrznej, w której jedynym prawdziwym narzędziem poznania staje się sam człowiek, oczyszczony i skupiony. Najlepiej czytać ją powoli, rozdział po rozdziale, wracając do pierwszych stron, bo cały dalszy wywód wyrasta z obserwacji o planie budowli i władzach, które go poczynają.
Tolle, lege
Obraz naturalny
Louis-Claude de Saint-Martin
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
