Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Pierwsza strona: Egipskie niebo i piekło – Ernest Alfred Wallis Budge

Religie starożytne · 1905

Egipskie niebo i piekło

Przekład z angielskiego

Ernest Alfred Wallis Budge

Egipskie niebo i piekło E. A. Wallisa Budge’a z 1905 roku: Księga tego, co jest w Duat i Księga Bram, opisujące nocną podróż barki słońca przez dwanaście godzin zaświatów, oraz studium egipskich wyobrażeń nieba i piekła.

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.

Autor
Ernest Alfred Wallis Budge
Tytuł oryginału
The Egyptian Heaven and Hell
Wydanie źródłowe
1905
Przekład
z języka angielskiego
Dział
Religie starożytne
Wydanie polskie
Ordo Theia Philosophia

Quid disces

Czego się dowiesz

  1. 1Czym różnią się Amduat i Księga Bram od Księgi Umarłych
  2. 2Jak barka słońca przepływa przez dwanaście godzin Duat
  3. 3Kim jest wąż Apop i jak zostaje pokonany
  4. 4Jak wygląda sąd Ozyrysa w Księdze Bram
  5. 5Dlaczego egipskie „piekło” nie oznaczało wiecznego potępienia
  6. 6Skąd pochodzą wersje tekstów, na których oparł się Budge

Commentarius · ok. 3 min lektury

Komentarz do wydania

Księgi grobowców królewskich

Egipskie niebo i piekło jest dziełem innym niż popularne podręczniki Ernesta Alfreda Wallisa Budge’a. W oryginale, wydanym w Londynie w roku 1905 w trzech tomach, Budge przedstawił dwa wielkie teksty, którymi Egipcjanie Nowego Państwa pokrywali ściany grobowców faraonów w Dolinie Królów, i dołączył do nich własne studium porównawcze. Pierwszy tom zawiera Księgę tego, co jest w Duat, znaną dziś zwykle jako Amduat, drugi – Księgę Bram, trzeci – rozważania nad egipskim wyobrażeniem nieba i piekła i nad tym, jak oba utwory mają się do siebie i do starszych tekstów pogrzebowych.

Trzeba od razu odróżnić te teksty od Księgi Umarłych. Tamta była zbiorem formuł dla każdego, kto mógł opłacić papirus, i służyła zmarłemu indywidualnie. Amduat i Księga Bram są natomiast mapami kosmosu w nocy, przeznaczonymi pierwotnie dla króla, który po śmierci miał zjednoczyć się z bogiem słońca i odbyć wraz z nim jego podróż. Budge opierał się przede wszystkim na wersjach z grobowców XVIII i XIX dynastii, a dla Księgi Bram na alabastrowym sarkofagu Setiego I, przechowywanym w Londynie w muzeum Sir Johna Soane’a.

Dwanaście godzin nocy

Obie księgi mają podobną konstrukcję. Noc dzieli się na dwanaście godzin, a każdej z nich odpowiada jeden region Duat, egipskiego świata podziemnego. Przez te regiony płynie barka, w której stoi bóg słońca w postaci z głową barana, martwe ciało słońca, które w ciągu nocy musi zostać odnowione. Każda godzina ma swoją bramę lub granicę, swoich strażników, swoje bóstwa i swoich zmarłych; o świcie słońce odradza się na wschodnim horyzoncie jako skarabeusz, a cykl zaczyna się od nowa.

Amduat kładzie nacisk na wiedzę: jego tytuł obiecuje znajomość wszystkiego, co znajduje się w zaświatach, ich mieszkańców i ich imion, a tekst wielokrotnie zapewnia, że kto zna te obrazy na ziemi, ten skorzysta z nich po śmierci. Szczególnie dramatyczne są godziny środkowe, gdy barka przeprawia się przez pustynne krainy Sokara i gdy jej drogę zagradza wąż Apop, uosobienie chaosu, którego trzeba spętać. Księga Bram wyraźniej podkreśla element sądu: każdą z godzin oddziela brama strzeżona przez węża, a w jej środku pojawia się scena sądu przed tronem Ozyrysa. Zmarli sprawiedliwi otrzymują tu pola i pokarm, potępieni – kary w ogniu i ciemności, opisane obrazami, które łatwo skojarzyć z późniejszymi wizjami piekła.

Niebo, piekło i ich granice

Trzeci tom jest najbardziej osobistą częścią dzieła. Budge porównuje obie księgi z tekstami starszymi i z Księgą Umarłych, omawia wyobrażenia Pól Trzcin i Pól Ofiarnych, miejsca błogosławionych, oraz miejsca kaźni nieprzyjaciół Ra i Ozyrysa. Zastanawia się także, czy egipskie obrazy kar wpłynęły na żydowskie, chrześcijańskie i koptyjskie wizje piekła. Tytuł całości trzeba czytać ostrożnie: słowa „niebo” i „piekło” są tu przekładem na pojęcia chrześcijańskie świata, w którym Egipcjanie nie znali wiecznego potępienia w naszym sensie. Kary w Duat oznaczały raczej unicestwienie wrogów porządku niż wieczną mękę, a współcześni egiptolodzy są w takich analogiach znacznie wstrzemięźliwsi niż Budge. Nie zmienia to faktu, że jego zestawienia dobrze pokazują, jakie pytania zadawali sobie wiktoriańscy czytelnicy, gdy po raz pierwszy zobaczyli obrazy z grobowców i próbowali przełożyć je na znany sobie język teologii.

Należy też pamiętać, że od 1905 roku teksty te zostały na nowo wydane i przełożone, a ich rozumienie bardzo się pogłębiło. Budge podaje wiele imion bóstw w odczytaniach dziś nieużywanych, a jego interpretacje bywają pospieszne. Jego zasługą pozostaje to, że jako jeden z pierwszych udostępnił czytelnikowi anglojęzycznemu całość obu ksiąg w porządku godzin, z opisem scen, które w grobowcach tworzą ciągłe pasy obrazów i tekstów.

Jak czytać tę księgę

To lektura wymagająca cierpliwości. Długie wyliczenia bóstw, strażników i imion mogą wydawać się monotonne, dopóki czytelnik nie zrozumie, że w tym właśnie tkwi sens tekstu: znać imiona to umieć przejść. Najlepiej czytać godzina po godzinie, za każdym razem pytając, jaka przeszkoda stoi przed barką słońca i w jaki sposób zostaje pokonana. Przydatna jest znajomość podstaw mitologii egipskiej, choćby z Bogów Egipcjan tego samego autora, oraz, jeśli to możliwe, reprodukcji ścian grobowców Totmesa III czy Setiego I.

Dla czytelnika zainteresowanego ezoteryką zachodnią księga ma szczególne znaczenie. Obraz duszy przechodzącej przez kolejne bramy, ze znajomością imion strażników jako kluczem, powraca w późnoantycznych tekstach gnostyckich i hermetycznych, a potem w nowożytnych systemach inicjacyjnych. Bezpośrednie przejęcia trudno udowodnić, ale lektura źródła pozwala zobaczyć, jak stary jest ten wzór i w jak konkretnym, rytualnym kontekście powstał.

Tolle, lege

Egipskie niebo i piekło

Ernest Alfred Wallis Budge

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.