Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Pierwsza strona: Hymny do bogów – Albert Pike

Literatura · 1916

Hymny do bogów

i inne wiersze

Albert Pike

Wiersze Alberta Pike’a: tytułowy cykl hymnów do bogów Grecji, liryki z podróży po Nowym Meksyku i Arkansas oraz utwory osobiste i patriotyczne, według wydania z 1916 roku.

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.

Autor
Albert Pike
Tytuł oryginału
Hymns to the Gods and Other Poems
Wydanie źródłowe
1916 (wydanie zbiorowe; hymny drukowane po raz pierwszy w „Blackwood’s Edinburgh Magazine” w 1839)
Przekład
z języka angielskiego
Dział
Literatura
Wydanie polskie
Ordo Theia Philosophia

Quid disces

Czego się dowiesz

  1. 1Kiedy i gdzie po raz pierwszy ukazały się hymny Pike’a
  2. 2Jak zbudowany jest hymn do Hery i o jakie dary proszą wierni
  3. 3Dlaczego cykl jest romantycznym klasycyzmem, a nie wykładem neoplatonizmu
  4. 4Jak Pike opisywał Santa Fe, Taos i Arkansas lat trzydziestych
  5. 5Które wiersze dotyczą Polski, Francji i wojny secesyjnej
  6. 6Co poezja młodego Pike’a zapowiada w jego późniejszej myśli

Commentarius · ok. 3 min lektury

Komentarz do wydania

Pike przed Morals and Dogma

Albert Pike (1809–1891) jest dziś pamiętany przede wszystkim jako Wielki Komandor Południowej Jurysdykcji Rytu Szkockiego i autor Morals and Dogma, monumentalnego wykładu stopni wolnomularskich. Zanim jednak został prawnikiem, generałem konfederackim i reformatorem rytuału, był młodym poetą z Nowej Anglii, który w roku 1831 wyruszył na zachód, przez prerie do Santa Fe i Taos, a potem osiadł w Arkansas. Tam, jako nauczyciel, dziennikarz i adwokat, pisał wiersze, które przyniosły mu pierwszą sławę.

Tytułowe Hymny do bogów ukazały się w roku 1839 w szkockim „Blackwood’s Edinburgh Magazine”, jednym z najważniejszych pism literackich epoki, co dla amerykańskiego debiutanta z pogranicza było rzadkim wyróżnieniem. Polski przekład opiera się na wydaniu z roku 1916, zbiorze opracowanym już po śmierci autora, w którym hymny stoją na czele obszernego wyboru jego poezji. Rok 1916 jest więc datą tego wydania, nie powstania wierszy, które sięgają lat trzydziestych XIX wieku.

Wydanie z 1916 roku zebrało w jednym tomie dorobek rozproszony przez dziesięciolecia po czasopismach i drukach okolicznościowych. Kolejność utworów nie odpowiada więc ściśle chronologii ich powstania i czytelnik przechodzi od młodzieńczych hymnów do liryk z dojrzałości i starości bez wyraźnych cezur. Warto o tym pamiętać, oceniając zmiany tonu: obok entuzjazmu dwudziestoparolatka znajdziemy tu żałobę, gorycz klęski i melancholię człowieka, który przeżył własną epokę.

Hymny jako klasycystyczna liturgia

Cykl otwiera hymn do Hery, matki bogów, czczonej na Samos nad rzeką Imbrasos. Kolejne utwory zwracają się do innych bóstw olimpijskich i do Latony, a całość ma formę uroczystych modlitw chóru, który składa ofiary, przywołuje atrybuty bóstwa i prosi o dary. Polski przekład oddaje je prozą rytmiczną o długim oddechu, gęstą od epitetów i pejzaży: zachodzące słońce nad morzem, gaje dębów i jodeł, jastrząb Hery krążący nad górami. Bogowie są tu zarazem postaciami mitu i uosobieniami wartości: w hymnie do Hery wierni proszą nie o władzę i panowanie, które przemijają, lecz o cnotę, prawdę i stałość.

Przypisanie tomu do działu neoplatonizmu wymaga ostrożności. Hymny nie wykładają doktryny emanacji ani teurgii, nie są też przekładem orfickich czy proklańskich hymnów. To poezja romantycznego klasycyzmu, bliska temu, co w Anglii pisali Keats czy Shelley, któremu zresztą Pike poświęcił jeden z wierszy w tym zbiorze. Łączy je z tradycją platońską raczej wyobraźnia religijna, w której bóstwa antyczne są przejrzystymi obrazami boskich mocy, niż jakakolwiek systematyczna filozofia. Dla czytelnika Morals and Dogma ciekawe jest właśnie to, że młodzieńcza poezja już zapowiada późniejsze przekonanie Pike’a, iż dawne religie i misteria wyrażały w symbolach prawdy, które warto odczytywać na nowo.

Wiersze pogranicza i życia

Większość tomu zajmują utwory innego rodzaju. Są wśród nich wiersze pisane w Górach Skalistych i w górach na zachód od Rio del Norte, obrazy południa w Santa Fe, nocy nad rzeką Arkansas i zachodu słońca w Arkansas, wiersze o Taos i o śmierci na pustyni. To zapis doświadczenia człowieka, który oglądał Zachód, zanim stał się on legendą, i który próbował opisać go w języku wyniesionym z lektur angielskich romantyków. Obok nich stoją liryki pór roku, ody do przedrzeźniacza, utwory refleksyjne, jak Podróż życia czy Ora atque labora, oraz wiersze osobiste, w tym tren i wiersz o umierającej żonie.

Osobną grupę tworzą wiersze polityczne i historyczne. Są tu utwory o walce o wolność i o Francji, wiersz o upadku Polski, będący zapewne echem klęski powstania listopadowego, która poruszyła wówczas opinię amerykańską, a także teksty z czasów wojny secesyjnej, w tym lament związany z Południem. Te ostatnie wymagają lektury krytycznej: Pike stanął po stronie Konfederacji, a jego obraz utraconego Południa należy do rzeczywistości politycznej, którą dziś trudno oddzielić od sprawy niewolnictwa.

Jak czytać ten tom

Nie jest to książka doktrynalna i nie należy szukać w niej klucza do stopni Rytu Szkockiego. Jej wartość jest dwojaka. Po pierwsze, pozwala zobaczyć wrażliwość, z której wyrosły późniejsze, uczone wykłady Pike’a o symbolice religii starożytnych: zamiłowanie do Grecji, poczucie świętości przyrody, przekonanie, że modlitwa do dawnych bogów może być aktem czci dla jednego boskiego porządku. Po drugie, jest dokumentem amerykańskiego romantyzmu i życia na pograniczu w latach trzydziestych i czterdziestych XIX wieku.

Język hymnów jest ozdobny i wymaga wolnej lektury, najlepiej głośnej, bo mają one formę chóralnej recytacji. Wiersze późniejsze bywają nierówne i konwencjonalne, co odpowiada obyczajom ówczesnej poezji. Najwięcej zyska czytelnik, który potraktuje tom jako portret autora w jego latach formacji, a hymny jako próbę stworzenia nowoczesnej liturgii dla bogów, w których istnienie dosłowne nikt już nie wierzył, ale których obrazy wciąż przemawiały.

Tolle, lege

Hymny do bogów

Albert Pike

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.