Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Pierwsza strona: Księga Słów – Sephir H’Debarim – Albert Pike

Kabała · 1878

Księga Słów – Sephir H’Debarim

Przekład z angielskiego

Albert Pike

Prywatnie wydany słownik Alberta Pike’a, objaśniający hasła i słowa święte stopni rytu szkockiego, od pierwszego do trzydziestego pierwszego, w świetle hebrajskiego, kabały, Egiptu i hermetyzmu, poprzedzony wyjątkami z przedmowy do „Long-Livers” z 1722 roku.

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.

Autor
Albert Pike
Tytuł oryginału
Sephir H’Debarim: The Book of the Words
Wydanie źródłowe
1878
Przekład
z języka angielskiego
Dział
Kabała
Wydanie polskie
Ordo Theia Philosophia

Quid disces

Czego się dowiesz

  1. 1Jak Pike objaśnia słowa Jachin, Boaz, Shibboleth i Tubalcain
  2. 2Dlaczego przedmowa do Long-Livers z 1722 roku jest ważna
  3. 3Jak hasła kolejnych stopni łączą się z kabałą i hermetyzmem
  4. 4Skąd pochodzi słowo Free-Mason według dawnych ustaw płacowych
  5. 5Dlaczego wiele etymologii Pike’a nie wytrzymuje dziś krytyki

Commentarius · ok. 4 min lektury

Komentarz do wydania

Książka dla wąskiego kręgu

Sephir H’Debarim, czyli Księga Słów, jest jedną z najmniej znanych prac Alberta Pike’a (1809–1891), amerykańskiego prawnika, wojskowego i poety, który od 1859 roku do śmierci stał na czele Rady Najwyższej Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego dla Jurysdykcji Południowej Stanów Zjednoczonych. Ukazała się w roku 1878 w prywatnym, bardzo niskim nakładzie, przeznaczonym dla wąskiego grona braci, siedem lat po głośnym Moralności i dogmacie. Jeśli tamto dzieło było rozległym wykładem filozofii stopni rytu, Księga Słów skupia się na rzeczy znacznie węższej i bardziej technicznej: na słowach, czyli hasłach i słowach świętych, przekazywanych kandydatom podczas inicjacji.

Słowa te są w większości hebrajskie albo uchodzą za hebrajskie, a w praktyce lożowej często przekazywano je w postaci zniekształconej, bez zrozumienia ich sensu. Pike postawił sobie za cel odtworzenie ich pierwotnej formy i znaczenia. Uważał, że słowo nie jest dowolnym znakiem rozpoznawczym, lecz skrótem nauki stopnia, i że kto pojmie jego etymologię i jego miejsce w tradycji, zrozumie także to, czego stopień miał nauczać.

Budowa księgi

Układ jest krótki i przejrzysty. Otwiera go „Mniejsza Tetraktys”, czterowyraz złożony z Boskiej Mądrości, Mądrości objawionej, czyli Słowa, Boskiej Mocy i Boskiego Władztwa; to rodzaj motta, wyznaczającego teologiczne ramy całości. Towarzyszą mu dwa epigrafy z literatury alchemicznej: wyznanie Eliasa Ashmole’a, że wie dość, by milczeć, a za mało, by mówić, i fragment przypisywanej Artefiuszowi Księgi tajemnej o tym, że mędrcy nie wykładają swojej tajemnicy dosłownie. Już ten wybór mówi, jak Pike chce, by go czytano.

Następnie Pike przytacza obszerne wyjątki z przedmowy do londyńskiej książki Long-Livers z roku 1722, podpisanej pseudonimem Eugenius Philalethes i przypisywanej zwykle Robertowi Samberowi. Sama książka dotyczy ludzi żyjących wyjątkowo długo i nie ma nic wspólnego z wolnomularstwem, ale jej dedykacja, skierowana do Wielkiego Mistrza i braci Wielkiej Loży, przemawia do nich językiem hermetycznym i chrześcijańskim, mówiąc o „duchowym niebiańskim sześcianie” jako fundamencie wiedzy. Dla Pike’a jest to jedno z najwcześniejszych świadectw, że w świeżo powstałym wolnomularstwie spekulatywnym żyła świadomość głębszego, mistycznego sensu. Po krótkiej przestrodze zatytułowanej Cautio następuje właściwy korpus, ułożony według kolejnych stopni rytu, od pierwszego do trzydziestego pierwszego. Poprzedza go dział ogólny, w którym samo słowo Free-Mason objaśnia Pike za pomocą średniowiecznych i nowożytnych angielskich ustaw o płacach rzemieślników, a obok niego tytuł Ahiman Rezon, nadany konstytucjom lóż „dawnych”. Dalej idą słowa stopni symbolicznych, takie jak Jachin, Boaz, Shibboleth czy Tubalcain, imiona trzech zabójców Hirama, a następnie hasła stopni wyższych, w tym słowa przejściowe dziewięciu łuków.

Metoda Pike’a

W każdym haśle Pike postępuje podobnie. Przytacza formy słowa spotykane w rytuałach, wskazuje ich domniemany źródłosłów hebrajski, zestawia z miejscami biblijnymi, a następnie szuka sensu w kabale, w gematrii, w imionach Boga i w porównaniach z innymi tradycjami religijnymi. Wiele objaśnień prowadzi go daleko poza Biblię: ku hieroglifom egipskim, które ilustrują część haseł, ku symbolice indyjskiej, ku hymnom orfickim i pismom hermetycznym, a ostatecznie ku filozofii, w której Bóg objawia się jako Mądrość, Moc i Słowo. Księga jest więc zarazem słownikiem, komentarzem i miniaturowym wykładem teozofii rytu szkockiego.

Ta metoda ma swój urok i swoje słabości. Urok polega na tym, że w rękach erudyty pojedynczy, często bezsensowny dla wtajemniczanego wyraz otwiera się na całe pole skojarzeń religijnych i filozoficznych. Słabość polega na tym, że Pike był samoukiem w językach semickich, a w jego czasach filologia hebrajska i porównawcze językoznawstwo dopiero porządkowały swoje metody. Wiele jego etymologii jest dziś nie do utrzymania, a część rozważań opiera się na podobieństwie brzmień, które nie dowodzi żadnego związku. Jest w tym pewna ironia, bo przestroga Cautio to właśnie cytat z Christiana Bunsena, porównujący etymologię do żeglugi między Scyllą a Charybdą: kto ulegnie syreniemu śpiewowi podobnych dźwięków, rozbije się o skały niedorzeczności. Pike znał to niebezpieczeństwo, ale nie zawsze go unikał.

Jak czytać

Dla czytelnika spoza wolnomularstwa Księga Słów będzie lekturą trudną, i to z dwóch powodów. Po pierwsze, zakłada znajomość stopni rytu szkockiego i ich legend, do których się odnosi, nie streszczając ich. Po drugie, Pike pisze jak człowiek, który zna swoich czytelników i wie, że mówi do wtajemniczonych: niektóre rzeczy tylko sugeruje, zgodnie z mottem o milczeniu. Pomocna będzie lektura choćby fragmentów Moralności i dogmatu albo dobrego opracowania historii rytu.

Książkę najlepiej traktować jako świadectwo tego, jak jeden z najbardziej wpływowych wolnomularzy XIX wieku rozumiał symbolikę słów inicjacyjnych i jak łączył wolnomularstwo z kabałą i z porównawczą historią religii. Jako źródło wiedzy o hebrajskim czy o rzeczywistym pochodzeniu haseł wymaga ostrożności i sprawdzania w nowszych opracowaniach. Wartość szczególną mają wyjątki z Long-Livers, które same w sobie są ważnym dokumentem wczesnej historii wolnomularstwa, a w tym wydaniu otrzymują komentarz człowieka, który widział w nich klucz do własnej wizji zakonu. Czytelnik zainteresowany kabałą znajdzie tu natomiast ciekawy przykład jej recepcji poza środowiskiem żydowskim: kabała Pike’a jest bowiem kabałą chrześcijańsko-hermetyczną, filtrowaną przez renesansowych i nowożytnych komentatorów, a nie przez rabinicznych mistrzów.

Tolle, lege

Księga Słów – Sephir H’Debarim

Albert Pike

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.