
Neoplatonizm · 1660
Pitagoras
Przekład z angielskiego
Thomas Stanley
Część *Historii filozofii* Thomasa Stanleya z 1660 roku poświęcona Pitagorasowi: żywot według Jamblicha, Porfiriusza i Diogenesa Laertiosa, dyscyplina szkoły, liczby, muzyka i kosmologia, symbole, wędrówka dusz, *Złote wersety*, *Timajos z Lokrów* oraz wykład Reuchlina.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- Thomas Stanley
- Tytuł oryginału
- The History of Philosophy (część o Pitagorasie i szkole italskiej)
- Wydanie źródłowe
- 1660
- Przekład
- z języka angielskiego
- Dział
- Neoplatonizm
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1Jak Stanley składa żywot Pitagorasa z relacji Jamblicha i Porfiriusza
- 2Na czym polegały milczenie, próba kandydatów i życie wspólnoty pitagorejskiej
- 3Jak pitagorejczycy łączyli arytmetykę, muzykę, geometrię i astronomię
- 4Co oznaczają symbole pitagorejskie i jak je objaśniano alegorycznie
- 5Dlaczego Złote wersety i Timajos z Lokrów są tekstami późnymi
- 6Jak Reuchlin czytał naukę Pitagorasa przez kabałę i trzy światy
Commentarius · ok. 3 min lektury
Komentarz do wydania
Uczony z epoki Cromwella
Thomas Stanley (1625–1678) był angielskim poetą, tłumaczem i filologiem klasycznym, człowiekiem zamożnym i niezależnym, który w latach pięćdziesiątych XVII wieku ogłosił w Londynie The History of Philosophy – pierwszą w języku angielskim wielką historię filozofii greckiej, wydawaną w kolejnych tomach od 1655 do 1662 roku. Polskie wydanie jest przekładem tej jej części, która dotyczy Pitagorasa i szkoły italskiej, według tomu z 1660 roku. Rok 1687 podawany niekiedy w katalogach odnosi się do późniejszego, zbiorczego wydania całej Historii.
Książkę otwierają dwa motta, które dobrze tłumaczą jej zamysł. Francis Bacon w The Advancement of Learning żałował, że nikt nie zebrał zdań dawnych filozofów w całości, szkoła po szkole, zamiast rozrywać je na tematyczne okruchy, a Montaigne marzył o rejestrze dawnych opinii zestawionych z życiem ich autorów. Stanley podjął ten program dosłownie: nie streszcza Pitagorasa własnymi słowami, lecz układa ciągły wykład z przekładanych i zszywanych świadectw antycznych, z odsyłaczem do źródła przy niemal każdym zdaniu.
Żywot i nauka
Pierwsza część to żywot w dwudziestu czterech rozdziałach. Stanley porządkuje rozbieżne podania o ojczyźnie i ojcu filozofa, prowadzi go do Fenicji, Egiptu i Babilonu, z powrotem na Samos, do Delf, na Kretę, do Olimpii i Fliuntu, wreszcie do Italii. W Krotonie Pitagoras wygłasza mowy do młodzieńców, senatorów, chłopców i kobiet, zakłada wspólnotę i zyskuje wpływ polityczny. Dalej następują cuda, które mu przypisywano, sprzeczne relacje o jego śmierci, opis postaci i cnót, rodziny, pism, uczniów i następców w szkole. Główne źródła to Jamblich i Porfiriusz, uzupełniani przez Diogenesa Laertiosa, Klemensa Aleksandryjskiego, Apulejusza, Gelliusza i leksykografów.
Druga połowa tomu przedstawia „dyscyplinę i naukę” w czterech częściach. Część pierwsza opisuje życie wspólnoty: cześć dla mistrza i formułę „on to powiedział”, podział słuchaczy, pięcioletnie milczenie, wstrzemięźliwość, wspólnotę majątków, sposób przyjmowania kandydatów i rozkład dnia. Druga przechodzi do matematyki jako stopnia przygotowania duszy do oglądania rzeczy bezcielesnych: arytmetyki i liczb symbolicznych od monady po dekadę, muzyki i harmonii, geometrii i astronomii, w tym poglądu Filolaosa o ogniu pośrodku świata. Trzecia dotyczy filozofii właściwej – zasad, duszy, etyki, polityki, leczenia muzyką i obrzędów pogrzebowych – i streszcza znaną z Aleksandra Polihistora genealogię rzeczy od monady i nieokreślonej diady po ciała. Czwarta zbiera symbole, czyli krótkie przepisy w rodzaju zakazów i zagadek, w wersji Jamblicha i innych autorów, z ich alegorycznymi objaśnieniami.
Tom zamykają trzy teksty dołączone przez Stanleya: Złote wersety, traktat Timajos z Lokrów o duszy świata i naturze oraz „wykład nauki pitagorejskiej” przejęty z drugiej księgi De arte cabalistica Johannesa Reuchlina, który czyta Pitagorasa przez kabałę, nauką o trzech światach i o stanie duszy po śmierci.
Co tu jest źródłem, a co legendą
Siła tej książki polega na tym, że pokazuje Pitagorasa takim, jakim widziała go późna starożytność, i nie udaje, że jest to obraz jednolity. Stanley często zestawia sprzeczne relacje i zostawia je obok siebie. Trzeba jednak pamiętać, że jego najważniejsze źródła – żywoty Porfiriusza i Jamblicha – powstały mniej więcej osiem stuleci po śmierci filozofa i przedstawiają go jako boskiego mędrca, wzór dla neoplatońskiej religii filozoficznej. Współczesna historiografia, poczynając od prac Waltera Burkerta, oddziela ostrożnie najstarsze świadectwa o wspólnocie i jej rytualnych przepisach od późniejszej matematyzującej i metafizycznej nadbudowy.
To samo dotyczy tekstów dodanych. Złote wersety są późną kompilacją moralnych sentencji, a Timajos z Lokrów uchodzi dziś za pseudopitagorejskie streszczenie Platońskiego Timajosa, nie za jego źródło. Wykład Reuchlina jest świadectwem renesansowej tezy o zgodności Pitagorasa z tradycją hebrajską, a nie wiadomością o samym Pitagorasie. Nauka o wędrówce dusz, przypominaniu dawnych wcieleń i przysięga na tetraktys należą do najstarszej warstwy podań, ale ich szczegóły znamy głównie z autorów późnych.
Dla kogo i jak czytać
To lektura dla czytelnika, który chce zobaczyć, z jakiego materiału ukształtował się wizerunek Pitagorasa w zachodniej ezoteryce: mistrza milczenia, inicjatora, teologa liczby, nauczyciela metempsychozy. Właśnie z takich kompilacji czerpali późniejsi autorzy, od kręgów hermetycznych po XIX-wiecznych okultystów, a w XX wieku część Stanleya o Pitagorasie wznawiano osobno jako samodzielną książkę.
Najwygodniej czytać ją wybiórczo i świadomie. Żywot można czytać jak opowieść, pamiętając, że cuda i podróże do kapłanów Egiptu i magów Babilonu są elementem hagiografii. Części o liczbach i harmonii wymagają nieco cierpliwości i podstaw arytmetyki, lecz właśnie tam najlepiej widać, dlaczego pitagorejczycy uważali matematykę za oczyszczenie umysłu. Przypisy Stanleya z odsyłaczami do Jamblicha, Porfiriusza, Laertiosa czy Proklosa, zachowane w przekładzie razem z jego uwagami o lekcjach greckiego tekstu, pozwalają sprawdzić, który autor antyczny mówi dane zdanie – i to jest najlepsza wskazówka lekturowa: pytać nie tylko, co głosił Pitagoras, lecz kto i kiedy mu to przypisał.
Tolle, lege
Pitagoras
Thomas Stanley
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
