
Hermetyzm · 1558
Magia naturalna
Przekład z angielskiego według wydania z 1658 roku
Giambattista della Porta
Magia naturalna Giambattisty della Porty w dwudziestu księgach, przełożona według angielskiego wydania z 1658 roku: teoria sympatii, form i wpływów niebieskich, a obok niej sekrety hodowli, alchemii, magnesu, destylacji, szyfrów i optyki.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- Giambattista della Porta
- Tytuł oryginału
- Magiae naturalis libri XX (pierwsza wersja: Magiae naturalis sive de miraculis rerum naturalium libri IIII)
- Wydanie źródłowe
- 1558/1589
- Przekład
- z języka łacińskiego
- Dział
- Hermetyzm
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1Jak Della Porta odróżnia magię naturalną od demonicznego czarnoksięstwa
- 2Na czym polega renesansowa nauka o sympatiach, formach i wpływach gwiazd
- 3Jakie dziedziny, od hodowli po szyfry, obejmowała magia naturalna
- 4Dlaczego Jean Bodin oskarżył autora o czary i jak ten odpowiadał
- 5Czym różni się wersja z 1589 roku od wczesnego wydania z 1558
- 6Jak oddzielić w tekście obserwację od powtarzanej baśni przyrodniczej
Commentarius · ok. 3 min lektury
Komentarz do wydania
Neapolitański katalog cudów natury
Giambattista della Porta, neapolitański szlachcic, dramaturg i badacz przyrody, ogłosił pierwszą Magię naturalną w Neapolu w 1558 roku. Była to praca w czterech księgach, która szybko zyskała rozgłos i przekłady. Ponad trzydzieści lat później, w 1589 roku, autor wydał wersję gruntownie przebudowaną, rozrośniętą do dwudziestu ksiąg. To ją przełożono na angielski jako Natural Magick (Londyn 1658) i to właśnie ten angielski przekład jest podstawą polskiego tomu, a nie łaciński pierwodruk. Czytelnik powinien o tym pamiętać, bo tekst przeszedł przez dwa języki, a angielski tłumacz XVII wieku miejscami skracał i upraszczał.
Przedmowa do czytelnika jest dokumentem samym w sobie. Della Porta pisze, że pierwszą wersję ułożył jako bardzo młody człowiek, a teraz, w wieku dojrzałym, oddaje dzieło poprawione i wzbogacone. Opowiada o podróżach po Francji, Italii i Hiszpanii, o korespondencji z uczonymi i rzemieślnikami, o mecenacie kardynała d’Este i o „akademii ludzi dociekliwych”, która w jego domu sprawdzała opisywane doświadczenia. Wspomina też, z nieukrywaną urazą, francuskiego autora Demonomanii, czyli Jeana Bodina, który nazwał go czarnoksiężnikiem z powodu opisu maści czarownic. Ta polemika nie jest przypadkowa: cała księga jest próbą wytyczenia granicy między dopuszczalną wiedzą o ukrytych siłach przyrody a magią demoniczną, której autor stanowczo się wypiera.
Teoria w księdze pierwszej
Najbardziej filozoficzna jest księga pierwsza, poświęcona przyczynom rzeczy sprawiających cudowne skutki. Della Porta zaczyna od etymologii słowa „mag”, wywodzonej od Persów, i od długiej listy mędrców różnych ludów, od Zoroastra i Hermesa po druidów. Następnie odróżnia dwa rodzaje magii: jedną, niegodziwą, opartą na duchach nieczystych i zaklęciach, oraz drugą, naturalną, którą nazywa praktyczną częścią filozofii przyrody, a nawet oglądem całego biegu Natury. Mag w tym ujęciu nie rozkazuje demonom, lecz zna zgody i niezgody rzeczy i umie je ze sobą zestawić tak, by wywołać skutek, który niewtajemniczonym wydaje się cudem.
Kolejne rozdziały streszczają mniemania dawnych filozofów o żywiołach, wykładają naukę o formach istotowych jako źródle właściwości ciał, przywołują złoty łańcuch Homera i platońskie pierścienie jako obraz powiązania świata, a potem przechodzą do sympatii i antypatii, wpływów gwiazd, sposobów przyciągania mocy ciał wyższych i do znaków podobieństwa, po których rozpoznaje się ukryte moce roślin i zwierząt. Księgę zamykają praktyczne reguły: kiedy i gdzie zbierać proste leki, jak je mieszać i jak dobierać proporcje. Jest to najzwięźlejszy w tym tomie wykład renesansowej filozofii okultnej w wersji świeckiej, bez aniołów i inwokacji, oparty na Platonie, Plotynie, Pliniuszu i Jamblichu.
Od hodowli do zwierciadeł
Pozostałe dziewiętnaście ksiąg ma charakter zupełnie inny. Druga mówi o rodzeniu się zwierząt z gnicia i o krzyżowaniu gatunków, łącznie z opowieściami o potworach i o sile wyobraźni matki. Trzecia dotyczy rolnictwa i szczepienia roślin, czwarta gospodarstwa domowego, piąta alchemii rozumianej jako przemiana metali, szósta podrabiania kamieni szlachetnych, siódma cudów magnesu, ósma doświadczeń lekarskich, dziewiąta kosmetyki. Dalej przychodzą destylacja, perfumy, ognie sztuczne, hartowanie stali, sztuka kucharska, łowiectwo, pisma tajne i szyfry, zwierciadła zapalające i widoki optyczne, rzeczy ciężkie i lekkie, narzędzia pneumatyczne, a na końcu Chaos, zbiór doświadczeń bez porządku. Niektóre z tych ksiąg odpowiadają osobnym zainteresowaniom autora, który wydał też traktat o szyfrach i pisał o fizjonomice; księga siedemnasta, o soczewkach i zwierciadłach, należała do najczęściej cytowanych w XVII wieku.
Ten układ najlepiej pokazuje, czym była magia naturalna w XVI wieku: encyklopedią ciekawostek, receptur i technik, w której obserwacja sąsiaduje z powtarzaną od starożytności baśnią. Obok trafnych spostrzeżeń o magnesie czy o obrazie powstającym w zaciemnionej komorze stoją przepisy na wyhodowanie nowych gatunków ptaków albo przekonanie o samorództwie ryb. Księga piąta jest alchemią warsztatową, nie duchową; della Porta mówi o metalach, piecach i procesach, a nie o przemianie duszy, i tak należy ją czytać.
Dla kogo i jak czytać
Dziś Magia naturalna jest źródłem przede wszystkim historycznym. Jej wartość nie polega na skuteczności przepisów, z których wiele jest fantastycznych, a niektóre szkodliwe, lecz na tym, że pokazuje, jak w jednym umyśle mieściły się astrologiczna teoria wpływów, ciekawość eksperymentatora i dworskie upodobanie w sztuczkach. Historycy nauki widzą w autorze jednego z poprzedników nowożytnego eksperymentu; historycy ezoteryki – jednego z popularyzatorów ficinowskiej idei sympatii kosmicznej. Obie perspektywy są uprawnione i obie znajdą tu materiał.
Czytelnikowi zainteresowanemu filozofią magii wystarczy uważna lektura księgi pierwszej i przeglądanie pozostałych. Kto chce poznać obyczaje i wyobraźnię renesansowego dworu, znajdzie w księgach o kosmetyce, kuchni i ogniach sztucznych świadectwa codzienności. Trzeba pamiętać, że della Porta sam przyznaje w przedmowie, iż rzeczy niebezpieczne zapisał celowo niejasno; nie każde zdanie jest więc instrukcją podaną wprost. Rzeczy przestarzałe, jak teoria samorództwa czy wpływ wyobraźni na płód, warto traktować jako świadectwo epoki, a nie wiedzę.
Tolle, lege
Magia naturalna
Giambattista della Porta
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
