Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Pierwsza strona: Obłok nad sanktuarium – Karl von Eckartshausen

Mistyka · 1802

Obłok nad sanktuarium

Przekład z angielskiego według Isabelle de Steiger

Karl von Eckartshausen

Sześć listów Karla von Eckartshausena z 1802 roku o wewnętrznym Kościele, wspólnocie światła i odrodzeniu człowieka, w przekładzie według angielskiej wersji Isabelle de Steiger, ważnych dla mistyki chrześcijańskiej i tradycji różokrzyżowej.

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.

Autor
Karl von Eckartshausen
Tytuł oryginału
Die Wolke über dem Heiligthum
Wydanie źródłowe
1802
Przekład
z języka niemieckiego
Dział
Mistyka
Wydanie polskie
Ordo Theia Philosophia

Quid disces

Czego się dowiesz

  1. 1Kim był Karl von Eckartshausen i jak zbliżył się do mistyki chrześcijańskiej
  2. 2Czym jest Kościół wewnętrzny i jak odnosi się do zewnętrznego
  3. 3Jak listy opisują upadek jako utratę wewnętrznego zmysłu poznania
  4. 4Jak odrodzenie budzi w człowieku nowe, duchowe ciało i organ poznania
  5. 5Jak przekład Isabelle de Steiger wprowadził książkę do angielskiego okultyzmu

Commentarius · ok. 3 min lektury

Komentarz do wydania

Bawarski mistyk i jego ostatnie dzieło

Karl von Eckartshausen, żyjący w latach 1752–1803, był bawarskim urzędnikiem, archiwistą dworskim w Monachium i niezwykle płodnym pisarzem. Tworzył dramaty, pisma o prawie, popularne książki modlitewne, traktaty przyrodnicze i liczne prace z zakresu mistyki i nauk tajemnych. W młodości był przez krótki czas związany z iluminatami bawarskimi, od których się odwrócił, a jego dojrzała myśl rozwijała się w kręgu chrześcijańskiej teozofii, czerpiącej z Jakuba Böhmego, Louisa-Claude’a de Saint-Martina i niemieckiego pietyzmu. Obłok nad sanktuarium, wydany w 1802 roku, na rok przed śmiercią autora, jest jego najbardziej znanym dziełem i niemal jedynym, które przetrwało poza Niemcami.

Książka składa się z sześciu listów. Ich adresat nie jest określony, a forma listu pozwala autorowi mówić tonem przewodnika duchowego, a nie systematycznego teologa. Tytuł nawiązuje do obłoku, który w Starym Testamencie osłaniał przybytek i oznaczał obecność Boga; dla Eckartshausena jest to zasłona, za którą kryje się wewnętrzna prawda religii.

Wewnętrzny Kościół

Główna idea dzieła jest taka: obok zewnętrznego Kościoła, z jego obrzędami, doktrynami i hierarchią, od początku świata istnieje Kościół wewnętrzny, niewidzialna wspólnota tych, którzy zostali oświeceni i zjednoczeni z Bogiem. Nie jest to tajne stowarzyszenie ani zakon z rytuałem przyjęcia. Nie da się do niego wstąpić z własnej woli ani przez ceremonię; jego członkowie rozpoznają się nawzajem po duchu, a wejście jest owocem wewnętrznej przemiany. Kościół zewnętrzny jest jego odbiciem i drogą, nie zaś przeciwnikiem.

Kolejne listy rozwijają tę myśl. Eckartshausen opisuje upadek człowieka jako utratę wewnętrznego zmysłu, przez który niegdyś postrzegał rzeczywistość duchową, i odrodzenie jako jego przywrócenie. Mówi o tym, że w człowieku ukryte jest nowe, duchowe ciało i nowy organ poznania, który budzi się przez łaskę, modlitwę i pokorę. Ważne miejsce zajmuje Chrystus jako źródło tego odrodzenia, a język jest wyraźnie chrześcijański, choć posługuje się także obrazami alchemicznymi i przyrodniczymi, przemianą materii i światłem przenikającym ciemność. Ostatni list wraca do natury wspólnoty światła i do warunków, jakie stawia ona człowiekowi szukającemu.

Wśród tych warunków Eckartshausen wymienia przede wszystkim pokorę i oczyszczenie woli, a nie wiedzę. Kto szuka Kościoła wewnętrznego z ciekawości, z pragnienia władzy albo dla tajemnic, nie znajdzie go, bo jego bramy otwierają się od wewnątrz. Autor polemizuje przy tym z rozumem oświeceniowym, który chce wszystko zrozumieć zmysłami i pojęciami, a zarazem nie odrzuca nauki: uważa, że prawdziwa wiedza o naturze jest możliwa, ale dopiero dla człowieka odrodzonego, którego wewnętrzny zmysł został otwarty. Na tym tle rozumiemy, dlaczego tekst mówi o świetle i obłoku jednocześnie: ta sama prawda jest dla jednych zasłonięta, a dla innych jawna, zależnie od stanu, w jakim się znajdują. Ta myśl łączy Eckartshausena z długą tradycją mistyki chrześcijańskiej, od Pseudo-Dionizego i jego teologii mroku po niemieckich mistyków nadreńskich, choć sam autor rzadko wymienia swoich poprzedników z imienia i woli mówić własnym językiem.

Recepcja i przekład

Książka szybko znalazła odbiorców w Rosji, gdzie przełożono ją wkrótce po wydaniu i gdzie czytano ją w kręgach mistycznych za panowania Aleksandra I. W Anglii została przyswojona dopiero pod koniec XIX wieku dzięki Isabelle de Steiger, malarce i autorce związanej z ruchem teozoficznym i Złotym Brzaskiem. Jej przekład ukazał się najpierw w odcinkach na łamach „The Unknown World”, a następnie w formie książkowej i był wielokrotnie wznawiany. Wstęp do wydania angielskiego, zachowany w tym tomie, opowiada o tej drodze i zwraca uwagę, że inne dzieła Eckartshausena pozostają w Anglii prawie nieznane.

To przez angielską wersję Obłok stał się lekturą okultystów przełomu wieków. Arthur Edward Waite wielokrotnie się na niego powoływał, a idea niewidzialnej wspólnoty duchowej, ukrytej za zewnętrznymi formami, odpowiadała zarówno tradycji różokrzyżowej, jak i późniejszym koncepcjom „wewnętrznego zakonu”. Trzeba jednak zaznaczyć, że sam Eckartshausen nie pisał o różokrzyżowcach jako organizacji: jego Kościół wewnętrzny jest pojęciem mistycznym, nie programem zakonu.

Jak czytać listy

Obłok nad sanktuarium jest tekstem krótkim, ale nie łatwym. Styl jest kaznodziejski, pełen powtórzeń i wezwań, a pojęcia, takie jak wewnętrzny zmysł czy nowe ciało, nie są definiowane, lecz obrazowane. Najlepiej czytać go powoli, list po liście, i traktować jako zaproszenie do rozważania, a nie wykład doktryny. Czytelnik zainteresowany historią idei może zestawić go z Böhmem i Saint-Martinem, by zobaczyć, co Eckartshausen przejął, a co uprościł.

Trzeba też pamiętać, że jest to przekład z przekładu. Angielska wersja de Steiger jest wierna duchowi, ale nie zawsze dosłowna, a dziewiętnastowieczny język angielskiego wydania nadaje tekstowi koloryt, którego nie ma w niemieckim oryginale. Mimo to książka pozostaje jednym z najczystszych wyrazów przekonania, że istota religii jest wewnętrzna i że prawdziwa wspólnota duchowa nie potrzebuje znaków zewnętrznych, by istnieć.

Tolle, lege

Obłok nad sanktuarium

Karl von Eckartshausen

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.