Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Pierwsza strona: Doskonała droga, czyli odnalezienie Chrystusa – Anna Kingsford i Edward Maitland

Mistyka · 1882

Doskonała droga, czyli odnalezienie Chrystusa

Przekład z angielskiego

Anna Kingsford i Edward Maitland

Dziewięć wykładów Anny Kingsford i Edwarda Maitlanda o ezoterycznym chrześcijaństwie: duszy, rzędach duchów, upadku, przebłaganiu i odkupieniu jako przemianie wewnętrznej, z dodatkami opartymi na wizjach Kingsford.

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.

Autor
Anna Kingsford i Edward Maitland
Tytuł oryginału
The Perfect Way, or The Finding of Christ
Wydanie źródłowe
1882
Przekład
z języka angielskiego
Dział
Mistyka
Wydanie polskie
Ordo Theia Philosophia

Quid disces

Czego się dowiesz

  1. 1Jak autorzy czytają mit Meduzy i Andromedy jako obraz epoki
  2. 2Dlaczego upadek i odkupienie dotyczą wnętrza każdej duszy
  3. 3Jak rozeznawać rzędy duchów według krytyki spirytyzmu
  4. 4Skąd wzięły się iluminacje Anny Kingsford w dodatkach
  5. 5Dlaczego Kingsford odeszła od teozofii ku Hermetic Society
  6. 6Gdzie etymologie i tezy historyczne książki są nieuprawnione

Commentarius · ok. 3 min lektury

Komentarz do wydania

Dwoje autorów i jedna wizja

Doskonała droga, czyli odnalezienie Chrystusa ukazała się w Londynie w roku 1882, pierwotnie bez nazwisk autorów, a w późniejszych, poprawionych wydaniach już z nimi. Jej podstawą były wykłady wygłoszone w roku poprzednim przed niewielkim gronem słuchaczy. Autorami byli Anna Kingsford, lekarka wykształcona w Paryżu, znana obrończyni zwierząt i przeciwniczka wiwisekcji, oraz Edward Maitland, starszy od niej pisarz, który od połowy lat siedemdziesiątych aż do jej śmierci w roku 1888 był jej współpracownikiem i kronikarzem. Kingsford doświadczała stanów, które oboje nazywali iluminacjami: we śnie lub transie otrzymywała teksty i obrazy, które Maitland spisywał i porządkował. Na nich opiera się znaczna część książki, choć autorzy przedstawiają je nie jako nowe objawienie, lecz jako odzyskanie wiedzy, którą dusza miała posiadać od zawsze.

Rok po wydaniu Kingsford została przewodniczącą londyńskiej loży Towarzystwa Teozoficznego, ale szybko zaczęła spór z orientacją wschodnią, którą promowali zwolennicy Mahatmów, i w roku 1884 założyła Hermetic Society. Spór ten dobrze tłumaczy charakter książki: jest to próba odnowienia ezoteryzmu w łonie tradycji zachodniej i chrześcijańskiej, z hermetyzmem, platonizmem i kabałą jako sojusznikami, a nie zastąpienia jej buddyzmem tybetańskim. Wpływ Doskonałej drogi sięgał później m.in. do środowiska, z którego wyrósł Zakon Złotego Brzasku.

Dziewięć wykładów

Książkę otwiera przedmowa, która w micie o Meduzie i Andromedzie widzi obraz epoki: Kościół, pierwotnie czysty stróż misteriów, zamienił się w Gorgonę dogmatu, a Dusza, jak Andromeda, czeka na wyzwolenie z rąk smoka materializmu. Pierwszy wykład stawia tezę, że Biblia i chrześcijańskie dogmaty są językiem symbolicznym, który dotyczy procesów w duszy, a nie zdarzeń zewnętrznych. Drugi omawia duszę i substancję istnienia, trzeci – różne rzędy duchów i sposoby ich rozeznawania; jest tu wyraźna krytyka ówczesnego spirytyzmu, który zdaniem autorów myli głosy niższych warstw psychiki z objawieniem.

Środek książki tworzą wykłady o przebłaganiu, o budowie i jedności istnienia oraz dwa o upadku. Upadek nie jest tu historycznym grzechem pierwszej pary, lecz zwróceniem się duszy ku materii i zewnętrzności, powtarzanym w każdym człowieku i w całym rodzaju ludzkim. Odpowiedzią jest odkupienie, któremu poświęcono wykład ósmy: Chrystus jest przede wszystkim stanem, do którego dusza może dojść, a Jezus tym, który ten stan urzeczywistnił. Ostatni wykład, o Bogu jako Panu, mówi o Obrazie Bożym w człowieku. Autorzy przyjmują przy tym naukę o wielokrotnych wcieleniach duszy i łączą duchową czystość z wymaganiami etycznymi, zwłaszcza z odmową zabijania zwierząt.

Dodatki zawierają krótsze teksty, w większości wywiedzione z iluminacji Kingsford: o wykładaniu Pisma, o życiu pośmiertnym, o proroctwie, o naturze grzechu, o Księdze Estery, o czasie końca. Jeden z nich mówi o „Wielkim Dziele” i udziale w nim Jezusa, przejmując alchemiczne słownictwo na opis wewnętrznej przemiany; inny jest fragmentem „Złotej Księgi Wenus” o miłości między stworzeniami.

Na co uważać

Język książki jest wzniosły i nasycony wielkimi literami, a argumentacja przechodzi płynnie od egzegezy do objawienia. Czytelnik nie zawsze otrzymuje rozróżnienie między tym, co autorzy wywodzą z tradycji, a tym, co przyjmują z wizji Kingsford, i warto je samodzielnie śledzić. Liczne etymologie imion mitologicznych i biblijnych, jak ta o wspólnym rdzeniu Meduzy i Andromedy, są dowolne i nie mają oparcia w językoznawstwie. Twierdzenia o pierwotnej, czystej nauce, którą Kościół miał zniekształcić, należą do konwencji dziewiętnastowiecznego ezoteryzmu i nie są ustaleniem historycznym.

Zarazem książka zasługuje na uwagę jako jedno z najpoważniejszych wiktoriańskich ujęć ezoterycznego chrześcijaństwa, napisanych przez ludzi, którzy znali Pismo i myśl platońską, a nie tylko literaturę okultystyczną. Wiele jej pomysłów – Chrystus jako proces w duszy, upadek jako zwrot ku zewnętrzności, odrzucenie dosłownej ofiary przebłagalnej – wróciło później w różnych nurtach mistyki chrześcijańskiej.

Dla kogo

Najwięcej skorzysta z niej czytelnik, który zna Biblię i chce zobaczyć, jak można ją czytać w kluczu alegorii duszy, oraz ten, kogo interesują dzieje ezoteryzmu brytyjskiego między teozofią a Złotym Brzaskiem. Wykłady najlepiej czytać po kolei, bo każdy opiera się na pojęciach poprzedniego; dodatki można traktować jako osobną, bardziej poetycką część. Przy lekturze pomaga pamiętanie, że autorzy piszą przeciw dwóm przeciwnikom naraz: przeciw materializmowi nauki, który odrzucał istnienie duszy, i przeciw dosłowności teologii, która ich zdaniem uczyniła z symbolu historię, a z misterium prawo. Obie polemiki przenikają każdy rozdział, a wiele zdań, które dziś brzmią ostro wobec Kościoła albo wobec ówczesnej medycyny, staje się zrozumiałych dopiero w tym podwójnym kontekście. Ilustracje zamieszczone na końcu wydania warto oglądać razem z wykładami, do których się odnoszą. Nie jest to lektura łatwa ani szybka, ale konsekwentna w swojej wizji.

Tolle, lege

Doskonała droga, czyli odnalezienie Chrystusa

Anna Kingsford i Edward Maitland

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.