Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Pierwsza strona: Studia nad mistyką i niektórymi aspektami Tajemnej Tradycji – Arthur Edward Waite

Mistyka · 1906

Studia nad mistyką i niektórymi aspektami Tajemnej Tradycji

Przekład z angielskiego

Arthur Edward Waite

Zbiór esejów Waite’a w trzech częściach – od życia mistycznego przez krytykę okultystycznych bezdroży po „dziedzińce Świątyni” – w których wiedza tajemna zostaje podporządkowana doświadczeniu zjednoczenia z Bogiem.

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.

Autor
Arthur Edward Waite
Tytuł oryginału
Studies in Mysticism and Certain Aspects of the Secret Tradition
Wydanie źródłowe
1906
Przekład
z języka angielskiego
Dział
Mistyka
Wydanie polskie
Ordo Theia Philosophia

Quid disces

Czego się dowiesz

  1. 1Dlaczego Waite podporządkował magię i tajemne nauki mistyce
  2. 2Jak trzy części tomu tworzą drogę od portalu do sanktuarium
  3. 3Co sądził o mesmeryzmie, spirytyzmie i „bezdrożach półwiecza”
  4. 4Czym jest dla niego Tajemna Tradycja, jeśli nie zbiorem sekretów
  5. 5Jak ten tom tłumaczy przemianę Złotego Brzasku pod jego kierunkiem

Commentarius · ok. 3 min lektury

Komentarz do wydania

Zbiór esejów z przełomowych lat

Studia nad mistyką i niektórymi aspektami Tajemnej Tradycji ukazały się w Londynie w roku 1906. Arthur Edward Waite zebrał w nich teksty o różnym charakterze i ułożył je w całość o wyraźnym zamyśle. W tych latach przejął przywództwo nad częścią rozbitego Zakonu Złotego Brzasku i przekształcał ją w kierunku mistyki chrześcijańskiej, odsuwając na bok magię ceremonialną. Książka jest teoretycznym zapleczem tej zmiany: wykłada przekonanie, że wszystkie tajemne nauki mają wartość tylko o tyle, o ile prowadzą do zjednoczenia duszy z Bogiem, a cała reszta jest albo przedsionkiem, albo bezdrożem.

Przedmowa zaczyna od krytyki Roberta Alfreda Vaughana i jego Hours with the Mystics z połowy XIX wieku – książki, która dla wiktoriańskich czytelników była pierwszym kontaktem z mistykami, ale pisana była z dystansem i niechęcią do przedmiotu. Waite zauważa, że ta epoka minęła: mistyka przestała być tematem wstydliwym, wielu ludzi interesuje się nią intelektualnie. Ostrzega jednak, że zainteresowanie bez doświadczenia jest tylko połową drogi, i to napięcie między wiedzą o mistyce a samą mistyką wraca w całym tomie.

Architektura świątyni

Książka ma trzy części, a ich tytuły tworzą obraz wędrówki ku sanktuarium. Część pierwsza, „Po tej stronie Portalu”, zawiera eseje o samym życiu mistycznym: o życiu mistyka, o „przedsięwzięciu świętości”, o poczuciu nieskończoności, o nadprzyrodzonej dobroci i o służbie, o relacji ascezy i mistyki. Zamyka ją tekst o fundamencie wyższej magii, w którym Waite pokazuje, jak rozumie miejsce magii w duchowej hierarchii – jako coś, co w najlepszym razie przygotowuje, a nie prowadzi do celu.

Część druga, „Ślady dróg zewnętrznych”, jest przeglądem zjawisk, które Waite uważa za boczne ścieżki: mniejsze misteria, mesmeryzm i hipnotyzm, praktyki „próżnej obserwancji”, czyli zabobonu, wątki wizjonerskie związane z legendą o ocalonym Ludwiku XVII, opowieści o strażnikach progu i o tych, którzy „stoją u drzwi i kołaczą”. Pojawia się tu także szkic o „raju Hermesa”, czyli o tym, jak hermetyzm wyobrażał sobie cel drogi duchowej, oraz dwa najobszerniejsze eseje tej części, o „masce anarchii” i o „mocach głębi”. Jest to najbardziej krytyczna część tomu, w której Waite rozprawia się z ówczesnym okultyzmem, spirytyzmem i tym, co uważa za pogoń za zjawiskami kosztem przemiany wewnętrznej. Tytuł eseju o „bezdrożach półwiecza” dobrze oddaje jego ocenę dorobku pięćdziesięciu lat okultystycznego odrodzenia.

Część trzecia, „Dziedzińce Świątyni”, zbliża się do sedna. Eseje o bramie i sanktuarium, o głosie Umiłowanego, o szafarzach tajemnic, o słowie budującym i o mistycznym poszukiwaniu kończą się tekstem o zasłonie Świętego Świętych. Tu Waite pisze najbardziej osobiście: o mistyce jako miłosnym zjednoczeniu, o tradycji kościelnej jako strażniczce tajemnic, o tym, że to, co nazywa Tajemną Tradycją, nie jest zbiorem sekretów technicznych, lecz pamięcią o drodze duszy do Boga.

Kluczowa idea i jej granice

Najważniejsza teza książki jest prosta, choć Waite wyraża ją językiem bardzo złożonym. Tajemna Tradycja – kabała, alchemia, różokrzyż, wolnomularstwo, legendy Graala – ma sens tylko jako świadectwo jednego doświadczenia, które znają wielcy mistycy Kościoła. Magia, teurgia, zjawiska psychiczne są w najlepszym razie niższymi stopniami, w najgorszym odwracają uwagę od celu. Waite stawia więc mistykę katolicką w centrum całej zachodniej ezoteryki, co jest stanowiskiem wyrazistym i dla wielu jego współczesnych kontrowersyjnym, zwłaszcza dla tych, którzy w Złotym Brzasku szukali przede wszystkim praktyki magicznej.

Trzeba pamiętać, że zaszeregowanie tego tomu do teozofii jest umowne. Waite nie był teozofem w sensie Towarzystwa Teozoficznego i odnosił się do niego krytycznie; jeśli jest tu teozofia, to w dawnym, chrześcijańskim znaczeniu tego słowa, jakie łączy się z Böhmem czy Saint-Martinem.

Jak czytać ten tom

Eseje są nierówne. Niektóre mają charakter rozważań duchowych i można je czytać pojedynczo, wracając do nich jak do medytacji. Inne są polemiczne i zakładają znajomość sporów i postaci okultyzmu przełomu wieków, które dziś są w dużej mierze zapomniane. Styl Waite’a, zawsze trudny, jest tu szczególnie wyszukany: długie, kunsztowne zdania, archaizmy, aluzje do liturgii i literatury mistycznej.

Książka nie jest wprowadzeniem do mistyki w sensie historycznym – nie znajdzie się w niej uporządkowanego przeglądu mistyków ani analiz ich pism. Jest raczej wyznaniem programowym dojrzałego Waite’a i świadectwem, jak jeden z najbardziej wpływowych autorów ezoterycznych swojej epoki próbował przeprowadzić ezoterykę z kręgu magii do kręgu kontemplacji. Dla czytelnika, który zna już Tajemną tradycję w alchemii albo prace Waite’a o różokrzyżu i Graalu, jest to klucz do zrozumienia, dlaczego w każdej z tych dziedzin ostatecznie szukał tego samego.

Na koniec uwaga praktyczna: tom najlepiej czytać od części pierwszej i trzeciej, a środkową traktować jako komentarz polemiczny, do którego można wrócić później. Pierwsza i ostatnia część zawierają to, co Waite miał do powiedzenia pozytywnie o drodze wewnętrznej; środkowa pokazuje, przed czym przestrzegał. Dopiero obie perspektywy razem dają pełny obraz jego stanowiska.

Tolle, lege

Studia nad mistyką i niektórymi aspektami Tajemnej Tradycji

Arthur Edward Waite

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.