
Okultyzm · 1930
Psychiczna samoobrona
Przekład z angielskiego
Dion Fortune
Najczęściej wznawiana książka Dion Fortune, z 1930 roku: studium ataku psychicznego, od czarownictwa, wampiryzmu i nawiedzeń, przez odróżnianie go od zaburzeń psychicznych, po pobudki ataków i praktyczne metody obrony, oparte na przypadkach znanych autorce.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- Dion Fortune
- Tytuł oryginału
- Psychic Self-Defence. A Study in Occult Pathology and Criminality
- Wydanie źródłowe
- 1930
- Przekład
- z języka angielskiego
- Dział
- Okultyzm
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1Po jakich objawach Fortune rozpoznaje atak psychiczny i jak go tłumaczy
- 2Jak autorka opisuje wampiryzm, nawiedzenia i kontakty z istotami nieludzkimi
- 3Jak odróżnić rzeczywisty atak od nerwicy, urojenia lub choroby fizycznej
- 4Jakie pobudki ataku wymienia, łącznie z konfliktem z bractwem okultystycznym
- 5Jak wygląda podana w książce formuła kręgu z Krzyżem Kabalistycznym
- 6Dlaczego na atak nie należy odpowiadać atakiem
Commentarius · ok. 3 min lektury
Komentarz do wydania
Studium patologii okultystycznej
Psychiczna samoobrona ukazała się w 1930 roku z podtytułem, który polskie wydanie zachowuje: „studium patologii i przestępczości okultystycznej”. To najczęściej wznawiana książka Dion Fortune i zarazem ta, w której najwyraźniej splatają się dwie strony jej biografii. Zanim zaczęła pisać jako okultystka, Violet Firth pracowała w Londynie jako świecka psychoterapeutka w klinice stosującej metody psychoanalityczne i wydała pod własnym nazwiskiem popularny wykład psychologii, Machinery of the Mind, który w tej książce sama poleca. Psychiczna samoobrona jest próbą połączenia tych dwóch kompetencji: ma odróżniać rzeczywisty atak psychiczny od nerwicy, urojenia czy zwykłej choroby i podawać środki zaradcze dla obu przypadków.
Przedmowa wyjaśnia, skąd wziął się temat. Autorka opowiada, że jako dwudziestoletnia dziewczyna podjęła pracę u kobiety, która – jak dopiero później zrozumiała – posługiwała się wiedzą okultystyczną zdobytą w Indiach do panowania nad podwładnymi, i że to doświadczenie na długi czas zrujnowało jej zdrowie. Na tym tle krytykuje także rynek kursów „mocy umysłu”, które obiecywały sukces w interesach i w miłości, przytaczając całe ogłoszenia z amerykańskiego tygodnika. Zapowiada, że będzie opierać się nie na literaturze z drugiej ręki, lecz na przypadkach, które sama zbadała.
Cztery części, od ataku do obrony
Część pierwsza opisuje rodzaje ataku psychicznego. Fortune zaczyna od objawów, następnie tłumaczy mechanizm ataku przez połączenie telepatii i sugestii, a dalej przechodzi przez kolejne zjawiska: przypadek współczesnego czarownictwa, projekcję ciała eterycznego, wampiryzm, nawiedzenia miejsc, kontakty z istotami nieludzkimi, takimi jak żywiołaki, i ryzyko związane z magią ceremonialną. Część druga, „rozpoznanie różnicowe”, jest w praktyce najrozsądniejszym fragmentem książki. Autorka przypomina, że psychik jest z natury podatny na sugestię i bliski neurotykowi, że zaburzenia nerwowe mogą naśladować atak, zwłaszcza u osób znających terminologię okultyzmu, i że niebezpieczeństwa związane z grupami nazywanymi Czarną Lożą bywają całkiem nieokultystyczne – finansowe, obyczajowe, psychologiczne.
Część trzecia omawia metody i pobudki ataków. Fortune zestawia dawne relacje z procesów czarownic, które uważa za zniekształcone, ale niebezpodstawne, z tym, co obserwowała współcześnie. Wśród motywów wymienia chciwość, żądzę, zemstę i lęk przed zdradą, a osobno konflikt z bractwem, z którym człowiek związał się przysięgami inicjacyjnymi. Tu pojawiają się najbardziej znane opowieści książki, w tym relacja o plagach czarnych kotów i widmowym kocie wielkości tygrysa, które wiąże z reakcją na swoje artykuły o nadużyciach w bractwach, opublikowane w „Occult Review”. Osoby nie są nazwane; biografowie łączą ten epizod z jej konfliktem z Moiną Mathers, a w historii człowieka, który z zemsty ogłosił drukiem tajemnice słynnego zakonu, łatwo rozpoznać Aleistera Crowleya. W tym samym miejscu Fortune wprowadza Strażników, oddział Hierarchii Okultystycznej, który jej zdaniem czuwa nad porządkiem płaszczyzny astralnej i przeszkadza czarnej magii; przyznaje przy tym, że wie o nich niewiele i składa ich obraz z rozproszonych śladów.
Część czwarta przynosi metody obrony i otwiera się zastrzeżeniem, że ataki są rzadkie i nie wolno ich zakładać, zanim nie wykluczy się innych przyczyn – autorka wspomina rzekomą obsesję, która okazała się zaniedbaną dolegliwością trawienną. Dalej omawia fizyczne aspekty obrony, rozpoznanie natury ataku, dwie metody pracy, medytacyjną i inwokacyjną, zrywanie niepożądanego rapport i wreszcie rolę opiekuńczych sił. Fortune podaje przy tym prostą formułę magicznego kręgu z Krzyżem Kabalistycznym i wezwaniem czterech archaniołów, którą uważa za wystarczającą w zwykłych okolicznościach, i wyraźnie zastrzega, że potężniejszych formuł nie można przekazać w książce. Zakończenie zawiera listę lektur, od Myersa po popularne książki o psychologii.
Jak czytać tę księgę
Psychiczna samoobrona sama określa się jako podręcznik pierwszej pomocy, a nie traktat o leczeniu, i warto ją tak czytać. Jej najmocniejszą stroną jest metodyczna podejrzliwość wobec własnego tematu: wielokrotne przypominanie, że najpierw trzeba szukać przyczyn fizycznych i psychologicznych, że oskarżanie innych o atak bywa objawem choroby, i że na atak nie należy odpowiadać atakiem. Te zasady zachowują wartość niezależnie od tego, jak ocenia się samą możliwość ataku psychicznego. Cenne są też uwagi o higienie pracy duchowej: o nadwrażliwości wywołanej złym szkoleniem i o nawiązywaniu łączności z innymi bez umiejętności jej zerwania, które według autorki bywają źródłem kłopotów bez niczyjej złej woli.
Trzeba jednak pamiętać o kilku rzeczach. Relacje autorki są niesprawdzalne i ułożone z perspektywy zainteresowanej strony; nie stanowią dowodu w sensie, którego sama domaga się w innych miejscach. Jej psychologia jest psychologią lat dwudziestych, a uwagi o tym, że „Celtowie i rasy kolorowe” są szczególnie podatni na nawiedzenia, należą do rasowych uogólnień epoki. Najważniejsza przestroga jest jednak praktyczna: książka nie zastępuje lekarza ani psychoterapeuty. Osoba, która czuje się prześladowana przez niewidzialne siły, potrzebuje przede wszystkim rzetelnej diagnozy, co zresztą Fortune sama powtarza bardzo wyraźnie. Czytana w tym duchu, Psychiczna samoobrona jest ciekawym dokumentem pogranicza okultyzmu i psychologii oraz jednym z pierwszych tekstów, które próbowały uporządkować to pogranicze.
Tolle, lege
Psychiczna samoobrona
Dion Fortune
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
