
Wolnomularstwo · 1926
Przebłyski historii wolnomularstwa
Przekład z angielskiego
Charles Webster Leadbeater
Teozoficzny szkic C. W. Leadbeatera, śledzący domniemane źródła wolnomularstwa od misteriów Egiptu, Krety, Grecji i Mitry przez średniowieczne cechy budowniczych po Ryt Szkocki i wolnomularstwo mieszane.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- Charles Webster Leadbeater
- Tytuł oryginału
- Glimpses of Masonic History
- Wydanie źródłowe
- 1926
- Przekład
- z języka angielskiego
- Dział
- Wolnomularstwo
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1Jak Leadbeater dzieli szkoły myśli wolnomularskiej na autentystyczną i okultystyczną
- 2Które misteria starożytne autor uważał za przodków rytuału lożowego
- 3Jak teozofia opisywała przejście od wolnomularstwa operatywnego do spekulatywnego
- 4Dlaczego twierdzenia oparte na jasnowidzeniu nie są źródłem historycznym
- 5Jakie miejsce w tej wizji zajmuje Zakon Wolnomularstwa Mieszanego
Commentarius · ok. 3 min lektury
Komentarz do wydania
Drugi tom jednego zamysłu
Charles Webster Leadbeater, jeden z najbardziej wpływowych i zarazem najbardziej kontrowersyjnych autorów Towarzystwa Teozoficznego, wydał Przebłyski historii wolnomularstwa w 1926 roku, równolegle z książką The Hidden Life in Freemasonry. W przedmowie sam wyjaśnia, że zamierzał poświęcić dziejom zakonu jeden rozdział tamtej pracy, ale materiał rozrósł się ponad miarę, więc ogłosił go osobno, jako w istocie drugi tom. Ta informacja jest kluczem do lektury: nie mamy tu samodzielnej historii wolnomularstwa w akademickim sensie, lecz historyczne zaplecze dla teozoficznej interpretacji rytuału jako kanału duchowej siły.
Leadbeater pisał jako członek wolnomularstwa mieszanego, czyli zakonu przyjmującego kobiety i mężczyzn, rozwijanego w kręgu teozoficznym przez Annie Besant. Ta perspektywa jest obecna w całym tomie i otwarcie dochodzi do głosu w rozdziale ostatnim, poświęconym właśnie Zakonowi Wolnomularstwa Mieszanego. Książka jest więc także apologią tej gałęzi i próbą wpisania jej w długą linię tradycji.
Od Egiptu do lóż mieszanych
Układ tomu jest chronologiczny i dobrze widoczny w spisie treści. Po rozdziale o „szkołach myśli wolnomularskiej”, w którym Leadbeater odróżnia podejście autentystów, opierających się na dokumentach, od nurtów antropologicznego, mistycznego i okultystycznego, następuje pięć rozdziałów o misteriach: egipskich, kreteńskich, żydowskich, greckich i mitraickich. Najobszerniejszy jest rozdział egipski, bo właśnie w Egipcie autor umieszcza źródło obrzędów, które jego zdaniem przetrwały w lożach.
Druga połowa książki przechodzi do Europy. Leadbeater omawia rzemiosło budowlane średniowiecza, wolnomularstwo operatywne, przejście do wolnomularstwa spekulatywnego, „inne linie tradycji”, w których mieszczą się nurty hermetyczne i różokrzyżowe, a następnie powstanie Rytu Szkockiego. Dwa dodatki – porównanie stopni Rytu Doskonałości ze stopniami Dawnego i Uznanego Rytu Szkockiego oraz tablica wydarzeń od 1717 roku – mają charakter pomocniczy i są przydatne niezależnie od teozoficznych tez głównego wywodu.
Ciekawy jest sposób, w jaki Leadbeater łączy te dwie połowy. Misteria starożytne są dla niego nie tyle odległymi przodkami, ile wcześniejszymi wcieleniami jednej instytucji, prowadzonej przez tę samą duchową hierarchię. Kiedy opisuje przejście od wolnomularstwa operatywnego do spekulatywnego, nie traktuje go więc jako zmiany charakteru zakonu, lecz jako odsłonięcie warstwy, która była w nim obecna od początku i przez stulecia przechowywana pod osłoną rzemiosła. Rozdział o innych liniach tradycji pozwala mu włączyć w tę opowieść nurty hermetyczne i różokrzyżowe, a rozdział o Rycie Szkockim – wyjaśnić, skąd w XVIII wieku wzięło się tak wiele stopni wyższych. W tym ujęciu dzieje wolnomularstwa przestają być historią instytucji, a stają się historią przekazu duchowej siły, który może przybierać różne formy organizacyjne, nie tracąc ciągłości.
Metoda, o której trzeba wiedzieć
Najważniejsza rzecz dla czytelnika dotyczy źródeł. Tam, gdzie Leadbeater korzysta z ówczesnej literatury wolnomularskiej, streszcza znane prace historyków i publicystów swego czasu. Tam jednak, gdzie opisuje szczegóły ceremonii egipskich czy kreteńskich, ciągłość przekazu przez wieki albo duchową rolę określonych osób, powołuje się na to, co sam nazywał badaniem okultystycznym, czyli na wgląd jasnowidzący. Nie ukrywa tego i traktuje te wyniki jako wiedzę z innego rzędu niż archiwalna. Dla historyka nie są one weryfikowalne i nie mogą być traktowane jako świadectwo o przeszłości.
Należy też pamiętać, że od czasu powstania książki wiedza o kulturze minojskiej, o misteriach greckich i o kulcie Mitry zmieniła się zasadniczo. Teza o nieprzerwanej linii od kapłanów egipskich do angielskich lóż XVIII wieku nie znajduje oparcia w dokumentach; historiografia wolnomularska wiąże powstanie zakonu spekulatywnego z lożami brytyjskimi XVII i XVIII wieku oraz z tradycją cechową, a więzy z misteriami starożytnymi traktuje jako konstrukcję symboliczną późniejszych autorów. Leadbeater zna stanowisko autentystów i świadomie wybiera inną drogę – warto ten wybór dostrzec, zamiast brać go za nieświadomość.
Dla kogo i po co
Książka jest pisana prosto, bez aparatu przypisów, językiem wykładowcy, który chce być zrozumiany przez braci nieobeznanych z teozofią. Nie wymaga więc specjalnego przygotowania, ale wymaga czujności. Najwięcej skorzysta z niej czytelnik, który chce zrozumieć, jak teozofia początku XX wieku przyswoiła sobie wolnomularstwo: jakie miejsce dała w nim nauce o reinkarnacji, o Mistrzach i o siłach działających przez rytuał, i dlaczego wolnomularstwo mieszane stało się dla niej naturalnym środowiskiem. Badacz ezoteryki znajdzie tu dokument epoki, w którym widać, jak dawny mit o starożytności zakonu zostaje przetworzony w kategoriach teozoficznej ewolucji duchowej.
Dobrze czytać ten tom razem z The Hidden Life in Freemasonry, bo dopiero obie książki pokazują pełny zamysł autora, a także w zestawieniu z rzetelną historią wolnomularstwa, która pozwala oddzielić to, co udokumentowane, od tego, co pochodzi z wizji. Rozdziały o Rycie Szkockim i o wolnomularstwie mieszanym mają największą wartość informacyjną dla historii XIX i XX wieku; rozdziały o misteriach – dla historii wyobraźni teozoficznej.
Tolle, lege
Przebłyski historii wolnomularstwa
Charles Webster Leadbeater
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
