Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Pierwsza strona: Znaki i symbole objaśnione – George Oliver

Wolnomularstwo · 1826

Znaki i symbole objaśnione

Przekład z angielskiego

George Oliver

Dwanaście wykładów George’a Olivera o hieroglificznym systemie starożytnych i symbolach wolnomularskich – Oku, Wężu, cherubinach, filarach, drabinie, punkcie w kole i fartuchu – w przekładzie według wydania z 1837 roku.

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.

Autor
George Oliver
Tytuł oryginału
Signs and Symbols Illustrated and Explained, in a Course of Twelve Lectures on Freemasonry
Wydanie źródłowe
1826 (wydanie drugie, rozszerzone, 1837)
Przekład
z języka angielskiego
Dział
Wolnomularstwo
Wydanie polskie
Ordo Theia Philosophia

Quid disces

Czego się dowiesz

  1. 1Jak Oliver rozumiał „hieroglificzny system starożytnych” i nauczanie przez emblematy
  2. 2Czym różni się u Olivera wolnomularstwo „czyste” od misteriów pogańskich
  3. 3Jakie znaczenie nadaje Wszechwidzącemu Oku, Wężowi i cherubinom
  4. 4Jak tłumaczy trzy filary, drabinę masońską i punkt w kole
  5. 5Dlaczego jego historyczne tezy odrzuciła późniejsza historiografia wolnomularska

Commentarius · ok. 3 min lektury

Komentarz do wydania

Duchowny, który pisał historię loży

George Oliver (1782–1867) był duchownym Kościoła anglikańskiego, doktorem teologii i jednym z najpłodniejszych pisarzy wolnomularskich XIX wieku. W pierwszej połowie stulecia jego książki kształtowały wyobrażenie angielskich masonów o własnej przeszłości bardziej niż prace kogokolwiek innego. Znaki i symbole objaśnione należą do jego wczesnych dzieł: pierwsze wydanie ukazało się w 1826 roku, a drugie, poszerzone, w 1837 roku – i na nim opiera się niniejszy przekład. Książkę otwiera dedykacja dla księcia Sussex, syna Jerzego III, który jako wielki mistrz przewodził Zjednoczonej Wielkiej Loży Anglii; już to umieszcza dzieło w samym środku oficjalnego angielskiego wolnomularstwa, a nie na jego obrzeżach.

Forma wykładów nie jest ozdobnikiem. Oliver pisze do braci, w tonie kazania i pouczenia, z wyraźną troską, by nie zdradzić tego, co powinno pozostać zakryte. Przedmowa zapowiada, że niektóre ustępy będą w pełni zrozumiałe dopiero dla tych, którzy otrzymali stopień Królewskiego Łuku, a sam autor deklaruje, że chce oświecić prawdziwego masona, nie użyczając przy tym światła ciekawości profanów.

Czyste wolnomularstwo i misteria pogańskie

Kluczem do całej książki jest teza, którą Oliver rozwijał przez całe życie. Wolnomularstwo ma być w jego ujęciu dalekim echem pierwotnej religii patriarchów, przekazywanej od początków świata w postaci symboli. Misteria starożytnych narodów – egipskie, eleuzyjskie, mitraickie i inne – posługiwały się według niego tymi samymi emblematami, ale wypaczyły je, oddając władzę hierofantom i pozwalając, by czysty kult zarósł zabobonem i okrutnym obrzędem. Przedmowa mówi o tym wprost: ta sama obrazowość istniała u każdego ludu, lecz tylko w prawdziwym wolnomularstwie zachowała swój moralny i religijny sens. Oliver nadawał tym dwóm nurtom nazwy wolnomularstwa „czystego” i „fałszywego”.

Ta konstrukcja tłumaczy porządek wykładów. Pierwszy omawia „hieroglificzny system starożytnych”, czyli ogólną teorię nauczania przez obrazy. Kolejne biorą na warsztat poszczególne symbole: Wszechwidzące Oko, Węża, cherubinów, Potop, tajemniczą ciemność trzeciego stopnia, trzy filary Mądrości, Siły i Piękna, drabinę masońską, punkt w kole, fartuch, wreszcie rząd loży. Ostatni wykład zamyka cykl. W każdym przypadku Oliver postępuje podobnie: zbiera świadectwa z Pisma, z dawnych autorów i z relacji o kultach pogańskich, po czym pokazuje, jak symbol został przez lożę oczyszczony i podniesiony do rangi nauki moralnej i chrześcijańskiej.

Szczególnie dobrze widać tę metodę w wykładzie o Potopie. Dla Olivera arka Noego nie jest tylko epizodem biblijnej historii, lecz obrazem przechowania prawdziwej nauki przez katastrofę, która zniszczyła dawny świat; potomkowie Noego mieli przenieść ją dalej, a dopiero później narody rozproszone po ziemi zniekształciły ją w swoich misteriach. Podobnie w wykładzie o Wężu symbol upadku i zarazem mądrości staje się punktem wyjścia do rozważań o tym, jak jedno godło może oznaczać rzeczy przeciwne zależnie od tego, czy czyta je czysta, czy wypaczona tradycja. To podejście, zawsze apologetyczne, nadaje książce wewnętrzną spójność.

Co z tej książki zostało

Czytelnik dowie się z niej przede wszystkim, jak w pierwszej połowie XIX wieku rozumiano i tłumaczono symbolikę lóż angielskich. To cenne świadectwo, bo wiele objaśnień, które dziś uchodzą za „tradycyjne”, ma właśnie takie, stosunkowo późne źródło. Widać też, jak głęboko chrześcijańskie było wolnomularstwo Olivera: punkt w kole, drabina czy trzy filary służą mu do mówienia o Opatrzności, wierze, nadziei i miłości, a Pismo jest stałą miarą interpretacji.

Jednocześnie trzeba wyraźnie powiedzieć, że historyczna część wywodu nie wytrzymuje dzisiejszej krytyki. Już pod koniec XIX wieku badacze związani z londyńską lożą badawczą Quatuor Coronati odrzucili spekulacje Olivera jako niepoparte źródłami, a współczesna historiografia wywodzi wolnomularstwo spekulatywne z cechów budowlanych i z kultury towarzyskiej XVII–XVIII wieku, a nie z ciągłej tradycji patriarchów. Opisy misteriów opierają się na autorach dawnych i nowożytnych przyjmowanych bezkrytycznie, a sądy o religiach pogańskich są wyraźnie apologetyczne. Książki nie należy więc czytać jako podręcznika historii.

Jak ją czytać

Najlepiej czytać ją jako dzieło teologii symbolicznej i dokument epoki. Każdy wykład jest stosunkowo krótki i zamknięty, więc można je studiować osobno, wracając do konkretnego symbolu. Trudność nie leży w języku, lecz w gęstości odwołań: Oliver przywołuje biblijne genealogie, autorów klasycznych i XVIII-wiecznych mitografów, często bez rozróżniania ich wiarygodności. Czytelnik nieobeznany z rytuałem trzech stopni nie zrozumie części aluzji, zwłaszcza w wykładzie o ciemności trzeciego stopnia i o rządzie loży; autor zakłada wiedzę, której celowo nie wykłada.

Książka będzie przydatna dla wolnomularzy ciekawych genealogii objaśnień, które słyszą w loży, dla badaczy symboliki i dla każdego, kto chce zrozumieć, jak XIX-wieczna kultura religijna próbowała pogodzić chrześcijaństwo z fascynacją starożytnymi misteriami. Warto czytać ją z ołówkiem w ręku, oddzielając symboliczny i moralny wykład, który zachowuje wartość, od historycznej konstrukcji, która należy już do dziejów idei.

Tolle, lege

Znaki i symbole objaśnione

George Oliver

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.