
Alchemia · 1909
Symbolika hermetyczna
w jej związkach z alchemią i wolnomularstwem
Oswald Wirth
Zbiór studiów Oswalda Wirtha o ideografii alchemicznej i jej odczytaniu jako języka inicjacji wolnomularskiej, z katechizmem hermetyczno-wolnomularskim, odą alchemiczną i uwagami o medycynie tajemnej.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- Oswald Wirth
- Tytuł oryginału
- Le Symbolisme hermétique dans ses rapports avec l'alchimie et la franc-maçonnerie
- Wydanie źródłowe
- 1909
- Przekład
- z języka francuskiego
- Dział
- Alchemia
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1Jak czytać podstawowe znaki alchemiczne jako alfabet ideogramów
- 2Jak Wirth odczytuje przyjęcie ucznia przez schemat Wielkiego Dzieła
- 3Na czym polega różnica między alchemią duchową a laboratoryjną
- 4Czego uczy katechizm hermetyczno-wolnomularski w formie pytań i odpowiedzi
- 5Które tezy o związkach alchemii i loży są stanowiskiem autora
- 6Jak pracować z książką przez indeks i własne notatki
Commentarius · ok. 3 min lektury
Komentarz do wydania
Wolnomularz czytający alchemików
Oswald Wirth, sekretarz Stanislasa de Guaity i autor znanego tarota, był przez większą część życia przede wszystkim wolnomularzem i teoretykiem symboliki lóż. Symbolika hermetyczna w jej związkach z alchemią i wolnomularstwem wyszła w Paryżu w 1909 roku, ale, jak autor wyjaśnia w przedmowie, zamiar napisania dzieła o alchemii i wolnomularstwie powziął już w 1894 roku. Przez kolejne lata ogłaszał tylko rozproszone artykuły, które w końcu zebrał w tym tomie. Stąd budowa książki, która nie jest wykładem metodycznym, lecz zestawem studiów połączonych wspólnym tematem i indeksem rzeczowym.
Wirth mówi o tym uczciwie: czytelnik ma dostać materiał, który sam musi obrobić, a sama lektura niewiele mu da, jeśli nie podejmie pracy. Jego ambicją jest nauczyć wiązania myśli nie ze słowami, lecz z niemymi figurami, emblematami i ideogramami. Zachęca nawet, by na podstawie książki i jej indeksu ułożyć sobie własny mały traktat. Przedmowę zamyka obszerny cytat z artykułu Charlesa-Mathieu Limousina, który przedstawia Wirtha jako przedstawiciela alchemicznej szkoły w obrębie francuskiego wolnomularstwa. Kilka lat po ukazaniu się tomu, w 1912 roku, Wirth założył pismo „Le Symbolisme”, które przez dziesięciolecia było głównym forum tej szkoły i miejscem, gdzie rozwijał dalej myśli zebrane w tej książce.
Od znaków alchemicznych do loży
Najdłuższy rozdział, „Ideografia alchemiczna”, omawia podstawowe znaki: żywioły, siarkę, rtęć i sól, metale i planety, figury geometryczne, z których są złożone. Wirth czyta je jako elementarny alfabet myśli, w którym krzyż, koło, półksiężyc i trójkąt łączą się w znaczenia złożone. Kolejne rozdziały, „Niepokojąca symbolika” i „Malowidło alchemiczne”, przechodzą do figur bardziej złożonych i dwuznacznych oraz do szczegółowego odczytania jednego przedstawienia alchemicznego.
Rozdział „Hermetyzm i wolnomularstwo” jest sercem tomu. Wirth pokazuje, że symbolika stopni wolnomularskich, zwłaszcza obrzędów przyjęcia ucznia, daje się czytać przez schemat dzieła alchemicznego: oczyszczenie, rozkład i odrodzenie. Przemiana, o której mówi, dotyczy człowieka, a nie metalu; kamień nieociosany, praca nad sobą i przechodzenie przez próby są odpowiednikami operacji, które alchemicy opisywali w swoich traktatach. Wirth wraca do tej myśli w wielu miejscach i rozwija ją także w podręcznikach dla trzech stopni symbolicznych, które pisał przez dziesięciolecia i w których uczeń, czeladnik i mistrz przechodzą kolejne etapy tej samej przemiany. W Symbolice hermetycznej jest ona ukazana od strony źródeł, przez które Wirth chciał ją uzasadnić. Dalej następują krótkie wyjaśnienia o medycynie tajemnej, obszerny katechizm hermetyczno-wolnomularski, ułożony w formie pytań i odpowiedzi na wzór katechizmów stopni, i oda alchemiczna, poetycki tekst z tradycji hermetycznej.
Alchemia duchowa – co twierdzi autor, a co mówi historia
Książka należy do działu alchemii duchowej i to w sensie dosłownym: Wirth nie interesuje się pracą laboratoryjną, nie omawia aparatury ani substancji, lecz traktuje język alchemików jako język inicjacji. Warto jednak dobrze zrozumieć, jakie stanowisko zajmuje. Cytowany przez niego Limousin mówi wyraźnie, że alchemia „była tym, lecz także czymś innym”, czyli była również sztuką przemiany metali, a nie tylko alegorią duszy. Wirth podziela raczej przekonanie, że jej najgłębszy sens jest symboliczny, i rozwija je z perspektywy wolnomularza, który szuka w dawnej sztuce klucza do rytuałów swojej loży.
Nie jest to więc historia alchemii, lecz jej interpretacja. Związki, które Wirth widzi między alchemią a wolnomularstwem, są w dużej mierze dziełem francuskich lóż XVIII wieku, które same wprowadziły do swoich stopni słownik hermetyczny, oraz późniejszych komentatorów. Teza o średniowiecznym pochodzeniu wolnomularstwa jako tajnego przekaziciela hermetyzmu nie znajduje potwierdzenia w źródłach; trzeba ją czytać jako stanowisko autora. Uwagi o medycynie tajemnej mają wyłącznie wartość historyczną. Trzeba też docenić to, co w podejściu Wirtha pozostaje cenne: zamiast obiecywać tajemnicę, każe on czytelnikowi pracować nad symbolem, a samą pracę traktuje jako część przemiany. W tym sensie jego książka bliższa jest pedagogice inicjacji niż spekulacji o złocie filozofów.
Dla kogo i jak czytać
Najwięcej z książki wyniesie czytelnik, który zna podstawy symboliki wolnomularskiej i chce zobaczyć, jak pewna szkoła przełomu XIX i XX wieku nadała jej sens duchowy, odwołując się do alchemii. Przyda się też tym, którzy uczą się czytać emblematy i znaki alchemiczne jako system, bo pierwszy rozdział jest pod tym względem szczególnie metodyczny.
Wirth proponuje sposób lektury i warto go posłuchać: czytać z ołówkiem, porównywać miejsca przez indeks, wracać do figur i rysunków, nie zadowalać się pierwszym wrażeniem. Katechizm najlepiej czytać na końcu, gdy pojęcia z wcześniejszych rozdziałów są już znane, bo zakłada je w każdym pytaniu. Kto szuka ścisłej wiedzy o dawnych alchemikach, musi sięgnąć po prace historyków; kto chce zrozumieć, jak język Wielkiego Dzieła stał się językiem przemiany wewnętrznej w lożach, znajdzie tu jeden z jego klasycznych wykładów.
Tolle, lege
Symbolika hermetyczna
Oswald Wirth
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
