
Mistyka · 1831
Prodrom mesjanizmu
Przekład z francuskiego
Józef Maria Hoene-Wroński
Pierwsza publikacja mesjanizmu Józefa Marii Hoene-Wrońskiego z 1831 roku: antynomia liberałów i nieliberałów wyprowadzona z antynomii rozumu, siedem okresów dziejów ludzkości i zapowiedź filozofii oraz religii absolutnej, z formułą Związku Antynomicznego.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- Józef Maria Hoene-Wroński
- Tytuł oryginału
- Prodrome du messianisme. Révélation des destinées de l’humanité
- Wydanie źródłowe
- 1831
- Przekład
- z języka francuskiego
- Dział
- Mistyka
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1Co Wroński rozumiał przez mesjanizm, czyli filozofię absolutną
- 2Jak z antynomii poznania i uczucia wyprowadzał spór stronnictw
- 3Jakie siedem okresów dziejów ludzkości wyróżniał i gdzie umieszczał swoją epokę
- 4Czym miały być prawda absolutna i dobro absolutne przyszłych okresów
- 5Czym był Związek Antynomiczny i jaką formułę składali jego członkowie
- 6Jak myśl Wrońskiego trafiła do Eliphasa Léviego i francuskiego okultyzmu
Commentarius · ok. 3 min lektury
Komentarz do wydania
Zapowiedź filozofii absolutnej
Prodrom mesjanizmu ukazał się w Paryżu w 1831 roku jako pierwsza, wstępna publikacja doktryny, którą Józef Maria Hoene-Wroński (1776–1853) nazwał mesjanizmem, czyli filozofią absolutną. Autor, urodzony w Wolsztynie uczestnik insurekcji kościuszkowskiej, od początku XIX wieku mieszkał we Francji, gdzie zajmował się matematyką, filozofią i projektami technicznymi. Według własnego świadectwa w 1803 roku doznał olśnienia, w którym poznał zasadę Absolutu, i całe późniejsze dzieło traktował jako wykład tej jednej prawdy. Słowo „mesjanizm” w jego rozumieniu nie oznacza oczekiwania na osobowego mesjasza ani narodowej misji Polski, jak u późniejszych romantyków, lecz moment, w którym ludzkość ma poznać i urzeczywistnić swoje ostateczne przeznaczenia.
Podtytuł wydania – objawienie przeznaczeń ludzkości – dobrze oddaje ambicję książki. Wroński pisze jako ktoś, komu Opatrzność pozwoliła „przeniknąć do przybytku stworzenia”, i nie ukrywa, że uważa się za depozytariusza prawdy absolutnej. Jednocześnie zapowiada, że w tym tomie poda jedynie wyniki, a ich ścisłe wyprowadzenie z prawa stworzenia odkłada do właściwego wykładu doktryny. Kontekstem jest Francja wciąż żyjąca dziedzictwem wielkiej rewolucji i restauracji: autor ostrzega, że spór liberałów z obrońcami porządku tradycyjnego może zakończyć się ruiną cywilizacji, a mesjanizm ma wskazać wyjście z tego impasu.
Budowa i główne idee
Tom otwiera „Prototyp wiedzy ludzkiej”, tablica z komentarzem, który ze wzoru matematyki wyprowadza trzy prawa pierwotne każdej dziedziny poznania: prawo najwyższe, problem powszechny i współdziałanie teleologiczne. Przedmowa i oświadczenie autora wyjaśniają cel publikacji, a krótka uwaga dodaje wątek najdziwniejszy: przekonanie o istnieniu tajnych „band mistycznych”, które świadomie mają przeszkadzać ludzkości w osiągnięciu jej przeznaczeń. Część pierwsza, będąca wyjątkiem z wcześniejszej pracy Wrońskiego o zasadniczym problemie nowoczesnej polityki, zestawia cechy dwóch stronnictw – nazwanych ogólnie liberałami i nieliberałami – i pokazuje, że są one sobie przeciwne w każdym punkcie.
Część druga przeprowadza „dedukcję” tej sprzeczności najpierw historycznie, potem rozumowo. Wroński wywodzi ją z antynomii samego rozumu: jedna partia opiera rzeczywistość człowieka na poznaniu, a więc na doświadczeniu i prawie ludzkim, druga na uczuciu, a więc na objawieniu i prawie boskim. Obie mają częściową rację i obie, przyjęte wyłącznie, prowadzą do zguby. Część trzecia przedstawia filozofię dziejów. Ludzkość przeszła cztery okresy, w których panowały kolejno cele zmysłowy, moralny, religijny i umysłowy: dobrobyt u ludów Wschodu, sprawiedliwość u Greków i Rzymian, uświęcenie uczucia w chrześcijaństwie, pewność wiedzy po reformacji. Od rewolucji francuskiej trwa okres piąty, przejściowy, czyli właśnie epoka antynomii społecznej. Po nim mają nadejść okresy szósty i siódmy, poświęcone odkryciu prawdy absolutnej i dobra absolutnego, czyli filozofii i religii absolutnej, które mesjanizm zamierza połączyć. Część ostatnia, „naukowa rękojmia”, ma przekonać, że całość wynika z praw ścisłych. Tom zamyka „trychotomia architektoniczna” przeznaczeń ludzkości oraz formuła przystąpienia do Związku Antynomicznego, stowarzyszenia, które według zamysłu autora miało jednać zwaśnione strony bez wywierania materialnego wpływu na politykę i religię.
Miejsce w tradycji
Wroński był postacią osobną: matematykiem o rzeczywistych osiągnięciach, którego ambicje systemowe i polemiki odstraszały współczesnych. Jego wpływ na ezoterykę okazał się jednak trwały. Bezpośrednio przez Eliphasa Léviego, który znał go osobiście w ostatnich latach jego życia i otwarcie przyznawał się do jego inspiracji, a pośrednio przez Papusa i francuskich okultystów końca XIX wieku, idea filozofii absolutnej, jedności nauki i religii oraz wielkiego cyklu dziejów weszła do zasobu pojęć zachodniego okultyzmu. Sam Prodrom dobrze pokazuje, skąd brała się ta siła przyciągania: matematyka jest tu nie tylko narzędziem, lecz wzorem prawdy, której oczywistość autor porównuje do objawienia boskiego, a dzieje ludzkości mają podlegać temu samemu „prawu stworzenia” co liczby. Ta wiara w jedność ścisłej wiedzy i duchowego przeznaczenia odpowiadała marzeniom okultystów o „nauce świętej”. Także w Polsce Wroński stał się ważnym punktem odniesienia dla myślicieli mesjanistycznych, choć jego mesjanizm różni się od romantycznej wiary w misję narodu.
Jak czytać
To lektura wymagająca, choć nie z powodu techniki matematycznej, której tutaj prawie nie ma. Trudność leży w stylu: długie, powtarzające się okresy, terminy w rodzaju „samorzutności”, „bezwładności” i „dedukcji dydaktycznej”, nieustanne zapowiedzi dowodów, które mają przyjść później. Warto czytać z ołówkiem, zaznaczając najpierw sam szkielet: antynomię poznania i uczucia, siedem okresów i trzy ery dziejów. Wtedy widać, że pod patosem kryje się spójny, choć spekulatywny projekt.
Trzeba też widzieć, co w książce jest świadectwem epoki. Diagnoza rewolucji, ostry osąd francuskiej filozofii i liberalizmu, wiara w „bandy mistyczne” i przekonanie autora o własnej wyjątkowej roli należą do historii, a nie do wiedzy. Schemat dziejów jest konstrukcją filozoficzną, nie opisem historycznym. Najlepiej traktować Prodrom jako bramę do całego mesjanizmu Wrońskiego i jako jedno ze źródeł, z których XIX-wieczni okultyści czerpali przekonanie, że wiedza i wiara muszą się ostatecznie spotkać.
Tolle, lege
Prodrom mesjanizmu
Józef Maria Hoene-Wroński
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
