
Magia ceremonialna · 1874
Eulis!
Dzieje miłości – przekład z angielskiego
Paschal Beverly Randolph
Ostatnia księga Paschala Beverly’ego Randolpha (Toledo 1874): alchemia uczuciowa, unieśmiertelnienie i wzrok duszy, czyli doktryna jego Bractwa Eulis o miłości małżeńskiej jako akcie woli i modlitwy, źródło zachodniej magii seksualnej.
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
- Autor
- Paschal Beverly Randolph
- Tytuł oryginału
- Eulis! The History of Love
- Wydanie źródłowe
- 1874
- Przekład
- z języka angielskiego
- Dział
- Magia ceremonialna
- Wydanie polskie
- Ordo Theia Philosophia
Quid disces
Czego się dowiesz
- 1Dlaczego Randolph nazywa płeć „rzeczą duszy”, a nie tylko ciała
- 2Jak chwila zjednoczenia małżonków staje się modlitwą i aktem woli
- 3Czym są posizm, volantia i decretyzm w jego nauce o woli
- 4Jak Bractwo Eulis wpisywało się w legendę różokrzyżową
- 5Którędy idee Randolpha trafiły do Hermetycznego Bractwa Luksoru
- 6Które elementy jego fizjologii i moralności są dziś przestarzałe
Commentarius · ok. 3 min lektury
Komentarz do wydania
Ostatnia księga hierarchy Eulis
Eulis! ukazała się w Toledo w stanie Ohio w 1874 roku, na rok przed śmiercią autora, i jest najdojrzalszym wykładem tego, co Paschal Beverly Randolph nazywał tajemnicą płci. Randolph, urodzony w Nowym Jorku Amerykanin o mieszanym pochodzeniu, był kolejno medium transowym, lekarzem bez dyplomu, podróżnikiem, mówcą i wydawcą własnych książek. Po zerwaniu ze spirytyzmem zaczął przedstawiać się jako różokrzyżowiec, a pod koniec życia jako „hierarcha” Bractwa Eulis, które sam założył. Dedykacja polskiego wydania oddaje ten klimat: obok amerykańskich przyjaciół wymienia osoby z kręgu syryjskich Ansairów, od których Randolph twierdził, że przejął część swej wiedzy, i ofiarowuje książkę „Najwyższemu Zakonowi Mężczyzn i Kobiet”. Autor sam nazywa ją swoim Religio Medici, co podkreśla, że traktował ją jako wyznanie, a nie podręcznik.
Rodowód, który Randolph sobie przypisuje, trzeba czytać ostrożnie. W jednym z rozdziałów wymienia jednym tchem hermetystów, pitagorejczyków, różokrzyżowców i Bractwo Eulis jako uczniów tej samej szkoły, a swoją gałąź różokrzyżową odróżnia wyraźnie od europejskiej. Badacze nie znaleźli śladów ciągłości między tymi ogniwami; jest to legenda założycielska, która mówi wiele o ambicjach autora i niewiele o dziejach różokrzyża.
Trzy części księgi
Spis treści dzieli tom na trzy nierówne części. Najobszerniejsza, „Alchemia uczuciowa”, zaczyna się od gwałtownej polemiki z lekarzami i reformatorami obyczajów, którzy według Randolpha znają tylko anatomię i fizjologię płci, a nic nie wiedzą o jej duchowym sensie. Teza główna brzmi: płeć jest „rzeczą duszy”, nie tylko ciała. Na tym tle autor wprowadza ukuty przez siebie termin „zespolenie małżeńskie” i potępia zarówno samotny występek, jak praktykę przerywania stosunku, którą uważa za krzywdę wobec żony, siebie, natury i Boga. Właściwy wykład dotyczy chwili zjednoczenia małżonków. Randolph twierdzi, że jest to najpotężniejsza chwila, jaką człowiek zna na ziemi, i zarazem najskuteczniejsza z modlitw: to, czego oboje wtedy pragną i czym są, przechodzi na nich, na potomstwo i na otaczający świat. Jeśli rządzi nimi sama żądza, otwierają się na sfery zła; jeśli miłość, ściągają siłę, harmonię i zdrowie.
Część druga, „Unieśmiertelnienie”, przenosi te idee na pytanie o przetrwanie duszy i jej rozwój po śmierci. Trzecia, „O wzroku duszy i zwierciadłach magicznych”, łączy wykład o miłości z praktyką jasnowidzenia, którą autor rozwinął wcześniej w osobnej książce Jasnowidzenie!; przypisy tłumacza odsyłają tam między innymi do trzech zasad woli, które Randolph nazywał posizmem, volantią i decretyzmem.
Wykład nie postępuje jak traktat, lecz jak seria numerowanych twierdzeń, przeplatanych dygresjami i opowieściami, w których autor relacjonuje rozmowy i przypadki ze swojej praktyki. Te same idee wracają kilkakrotnie, za każdym razem w nieco innym świetle, co jest męczące, ale pozwala zobaczyć, które z nich Randolph uważał za najważniejsze. Tłumacz objaśnia w przypisach angielskie terminy, które autor sam tworzył, i zachowuje jego rozróżnienia.
Miejsce w dziejach magii
Znaczenie Eulis! wykracza daleko poza krąg pierwszych czytelników. Idea, że zjednoczenie seksualne może być aktem woli i modlitwy, kierowanym ku określonemu celowi, przeszła z pism Randolpha do Hermetycznego Bractwa Luksoru, a za jego pośrednictwem do francuskich i niemieckich środowisk okultystycznych przełomu wieków. Dlatego historycy uważają Randolpha za jednego z ojców zachodniej magii seksualnej. Trzeba jednak pamiętać, że jego magia jest wyraźnie małżeńska i moralizatorska. Dedykacja domaga się etyki „opartej na czystości kobiety i szlachetności mężczyzny” i odcina się od wszelkiej „nienormalności”. Późniejsze systemy, które powoływały się na podobne zasady, często porzucały te ramy, a tym samym odchodziły od intencji autora.
Jak czytać tę księgę
Styl Randolpha jest kaznodziejski, pełen wykrzykników, numerowanych twierdzeń i długich zdań. Autor chętnie miesza obserwację duszpasterską, własną biografię, polemikę i objawienie, a granica między nimi nie zawsze jest jasna. Dużą część jego fizjologii trzeba dziś uznać za przestarzałą: nasienie jako zasób siły życiowej, którego utrata wyczerpuje mężczyznę, magnetyczne i „elektryczne” temperamenty, pewność co do wpływu chwili poczęcia na charakter dziecka. Podobnie stanowczy sprzeciw wobec antykoncepcji i zdecydowany podział ról płci należą do wiktoriańskiej moralności, a nie do ponadczasowej wiedzy. Kto przyjmuje te twierdzenia dosłownie, wyrządza autorowi niedźwiedzią przysługę; kto je pomija, nie zrozumie, skąd brała się jego powaga.
Najwięcej zyska czytelnik, który podejdzie do Eulis! jak do dokumentu źródłowego. Książka pokazuje, jak w Ameryce po wojnie secesyjnej splotły się spirytyzm, mesmeryzm, ruch reformy obyczajów i marzenie o tajnym bractwie, i jak z tego splotu wyrosła myśl, że miłość cielesna jest drogą do przemiany duszy. Lekturę dobrze uzupełnić dwiema pozostałymi księgami Randolpha w tej bibliotece: wcześniejszą Miłością i jej ukrytą historią, gdzie te same intuicje pojawiają się jeszcze w formie porad, oraz Jasnowidzeniem!, które rozwija trzecią część tego tomu.
Tolle, lege
Eulis!
Paschal Beverly Randolph
Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.
