Pieczęć Ordo Theia Philosophia
Pierwsza strona: Klucz wielkich misteriów – Éliphas Lévi

Magia ceremonialna · 1861

Klucz wielkich misteriów

Według Henocha, Abrahama, Hermesa Trismegistosa i Salomona – przekład z angielskiego według Aleistera Crowleya

Éliphas Lévi

Zamykające trylogię Éliphasa Léviego dzieło o misteriach religijnych, filozoficznych i naturalnych, od teologii liczb przez magnetyzm i ewokację duchów po wielkie arkana, przełożone według angielskiej wersji Aleistera Crowleya.

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.

Autor
Éliphas Lévi
Tytuł oryginału
La Clef des grands mystères suivant Hénoch, Abraham, Hermès Trismégiste et Salomon
Wydanie źródłowe
1861
Przekład
z języka francuskiego
Dział
Magia ceremonialna
Wydanie polskie
Ordo Theia Philosophia

Quid disces

Czego się dowiesz

  1. 1Jak Lévi godzi katolicki dogmat z wiedzą okultystyczną i magią
  2. 2Czym jest jego prorocza teologia liczb i jak ją czytać
  3. 3Co Lévi sądził o mesmeryzmie, halucynacjach i ewokacji duchów
  4. 4Jak teoria woli i potęgi słowa łączy się z magią praktyczną
  5. 5Dlaczego Crowley przełożył tę księgę i co z tego wynika

Commentarius · ok. 3 min lektury

Komentarz do wydania

Trzecia księga Éliphasa Léviego

Klucz wielkich misteriów ukazał się w Paryżu w roku 1861 i zamyka cykl, który Alphonse-Louis Constant, piszący jako Éliphas Lévi, rozpoczął Dogmatem i rytuałem wysokiej magii, a kontynuował Historią magii. Jeśli pierwsze dzieło wyłożyło zasady, a drugie opowiedziało dzieje, to trzecie podejmuje najambitniejsze zadanie: pokazać, że religia, filozofia i wiedza o naturze odsłaniają jeden ukryty porządek, a klucz do niego przekazali Henoch, Abraham, Hermes Trismegistos i Salomon. Te cztery imiona w podtytule nie są deklaracją filologiczną, lecz symbolicznym rodowodem, który Lévi przypisuje własnej syntezie.

Autor jest w tym okresie człowiekiem pojednanym z Kościołem, przynajmniej w deklaracjach. Dawny seminarzysta i rewolucyjny publicysta lat czterdziestych chce teraz wykazać, że prawdziwa magia nie jest buntem przeciw religii, lecz jej racjonalnym rdzeniem. Motto, które czytelnik znajdzie przy frontyspisie, ujmuje to w formułę: religia każe wierzyć, aby zrozumieć, nauka – zrozumieć, aby uwierzyć. Na frontyspisie widnieje też „klucz absolutny nauk tajemnych”, figura przypisana Guillaume’owi Postelowi i uzupełniona przez samego Léviego. To dobre wprowadzenie do całości: Lévi nieustannie przedstawia się jako spadkobierca, który dopełnia cudzy, dawny klucz.

Cztery części i ich porządek

Część pierwsza, poświęcona misteriom religijnym, wychodzi od pytania o prawdziwego Boga i o prawdziwą religię. Jej najbardziej charakterystycznym fragmentem jest zarys proroczej teologii liczb, w którym kolejne liczby stają się stopniami medytacji nad naturą Boga, stworzenia i Kościoła. Dalsze artykuły bronią racji bytu misteriów, twierdzą, że religię dowodzą nawet stawiane jej zarzuty, i domagają się oddzielenia wiary od zabobonu i fanatyzmu. Całość zamyka streszczenie w formie dialogu. Część druga, o misteriach filozoficznych, jest krótka i ma charakter przejścia.

Najobszerniejsza jest część trzecia, o misteriach natury. Jej pierwsza księga dotyczy zjawisk „magnetycznych”: Lévi omawia mesmeryzm, sen i czuwanie, życie i śmierć, a w bardzo długim rozdziale – halucynacje i ewokację duchów, odnosząc się do modnego wówczas spirytyzmu i głośnych mediów. Druga księga, o misteriach magicznych, przedstawia jego teorię woli, potęgi słowa i tajemnych wpływów, a kończy się rozważaniem o misteriach przewrotności, czyli o tym, jak ta sama siła służy złu. Część czwarta obiecuje „wielkie sekrety praktyczne”: przemianę, odnowienie młodości, przykład Cagliostra i Guillaume’a Postela, wielkie arkanum śmierci i wreszcie Arcanum Arcanorum, po którym następuje epilog.

Światło astralne, wola i spirytyzm

Kto zna Dogmat i rytuał, odnajdzie tu te same filary: jedną substancję pośredniczącą, którą Lévi nazywa światłem astralnym, wolę wyćwiczoną jako właściwe narzędzie maga oraz analogię jako metodę poznania. W Kluczu te pojęcia służą jednak przede wszystkim krytyce. Wobec spirytyzmu, który w latach pięćdziesiątych ogarnął Francję, Lévi zajmuje stanowisko nieufne: zjawiska przy stolikach i u mediów tłumaczy odbiciami w świetle astralnym, rozstrojeniem wyobraźni i nerwów, a nie rzeczywistym przychodzeniem dusz zmarłych. Ten sceptycyzm, połączony z wiarą w realność samych sił, jest najciekawszym rysem książki.

Równie wymowna jest część praktyczna. Lévi obiecuje sekrety, ale przekazuje je w znacznej mierze w formie anegdot, alegorii i moralnych przestróg. Różdżka Kirke, kąpiel Medei czy tajemnica potęgi jezuitów są u niego obrazami władzy nad wolą i wyobraźnią innych ludzi, a nie przepisami. Czytelnik szukający rytuału odejdzie z niczym; czytelnik zainteresowany tym, jak XIX-wieczny okultysta przekładał magię na psychologię woli, znajdzie materiał bogaty.

Osobnym wątkiem jest polityka i władza. Lévi, niegdyś autor pism socjalistycznych, w Kluczu wychwala hierarchię, autorytet i posłuszeństwo, a anarchię i fanatyzm przedstawia jako dwie twarze tej samej choroby wyobraźni. Ta zmiana tonu nie jest przypadkowa: magia staje się u niego nauką o równowadze sił, a równowaga – zasadą porządku społecznego i religijnego. Czytelnik zrozumie ten tom lepiej, gdy dostrzeże, że jego bohaterem nie jest mag-buntownik, lecz mag-strażnik ładu.

Przekład Crowleya i zasady lektury

Polskie wydanie oparte jest na angielskim przekładzie Aleistera Crowleya, opublikowanym na początku XX wieku. Crowley uważał się za wcielenie Léviego, urodził się bowiem w roku jego śmierci, i przekład ten był dla niego aktem hołdu. Nota tłumacza angielskiego, zachowana w tej edycji, pozwala zobaczyć, jak Lévi był odczytywany przez człowieka, który sam zbudował nowy system magiczny. Trzeba więc pamiętać, że tekst przechodzi przez dwa języki i przez wrażliwość tłumacza o silnych poglądach; tam, gdzie chodzi o precyzyjne sformułowanie doktryny, warto porównać go z francuskim oryginałem.

Lektura nie wymaga przygotowania technicznego, ale wymaga dystansu. Lévi jest stylistą i retorem, chętnie formułuje aforyzmy, a jego historia, etymologie i atrybucje są często dowolne. Gdy powołuje się na Henocha, Hermesa czy Salomona, opisuje własną konstrukcję, nie przekaz źródłowy. Najlepiej czytać ten tom po Dogmacie i rytuale, jako dojrzałą próbę pogodzenia okultyzmu z katolicką ortodoksją – próbę, która nie zadowoliła ani teologów, ani późniejszych magów, ale wywarła ogromny wpływ na całą tradycję okultystyczną drugiej połowy XIX wieku.

Tolle, lege

Klucz wielkich misteriów

Éliphas Lévi

Bez subskrypcji czytnik pokazuje pierwsze 6% stron. Całość przeczytasz w subskrypcji.